Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Spodek

TEMPORA MUTANTUR

W noc sylwestrową o północy przestałem jako podmiot prawny należeć administracyjnie do województwa krakowskiego i znalazłem się w małopolskim. Jako podmiot liryczny - wszystko pozostaje po staremu. Wojewódzka reforma i tak nie jest największą zmianą w życiu. Urodziłem się wszak w Grodnie, czyli w Polsce. Grodno od 1939 roku włączone zostało do ZSRR, potem do Białorusi, a obecnie ma być w ZBIR-ze (Związek Białorusi i Rosji). W noc sylwestrową, która minęła, przestałem też należeć do zdrowotnego rejonu nad rzeczką Białuchą płynącą do Wisły przez Kraków, bo zlikwidowano tzw. rejonizację. Powstały też "kasy chorych" (przed wojną też były "kasy chorych"), ale - co ze zdrowymi? Z reorganizacyjnego horroru w miejscu mego zamieszkania pozostał jedynie ten sam urząd skarbowy.

A moje miejsce w "Tygodniku" też z latami się zmienia. W zasadzie mieszkam na ostatniej stronie, ale ponieważ przestawałem już parokrotnie pisać felietony, zdenerwowało to tzw. Młodą Redakcję (z łysiejącym Adamem Szostkiewiczem na czele) i z kapitelu drukarskiej kolumny spadłem na parter. W felietonowej kamienicy zresztą prawie wszystko się zmieniło, poza Ziutą Hennelową. Odeszli już do niebiańskich lub ziemskich redakcji: Kisiel, Andrzej Kijowski, Antoni Słonimski, Paweł Hertz, Piotr Wierzbicki, Ojciec Malachiasz, a w opuszczone kubikula publicystyczne wprowadzili się główni lokatorzy: Jerzy Pilch i Pokrak. "O jerum, jerum", że zacytuję Jeremiaszowe biadolenie, które rozlegało się niegdyś w tym oto miejscu z ust śp. Mistrza polskiej felietonistyki. Kisiel był opozycjonistą i często znęcał się w druku nad ówczesną redakcją "Tygodnika". Tego samokrytycznego poczucia humoru teraz brakuje (łatwiej krytykować lub wyśmiewać innych niż siebie), ale ja go sam nie mam, bo nieco zgorzkniałem, a jako przewrażliwiony starszy pan ważę coraz więcej, gdyż wapno jest cięższe od tkanki mózgowej...

Jedyne, co się w Krakowie nie zmienia, to przynależność do tej samej archidiecezji liczącej już sobie właściwie 1000 lat!

W Sylwestra zastanawiałem się też, kogo by uznała za "mędrca roku" czterdzieści lat już licząca, krakowska "Szkoła Mędrców". Otóż emerytowany Rektor Spodek przyznał ten tytuł o północy Księdzu Józefowi Tischnerowi (o ile on zechce go przyjąć!) za tzw. "całokształt", ze specjalnym wyróżnieniem artykułu "Robespierre i siostra Faustyna" ("TP" nr 1/1999). Takie artykuły bywają przełomowe. Laureatowi pozdrowienia!


Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: felieton Józef Tischner nowy rok Sylwester województwo redakcja
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W