Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Kardynał Christoph Schönborn

Cel czy przypadek?


Stworzenie i ewolucja z punktu widzenia wiary racjonalnej

Wydawnictwo Jedność 2009
ISBN 978-83-7442-587-2


„Nie widzę żadnej trudności w łączeniu wiary w Stwórcę z teorią ewolucji,
pod warunkiem, że pozostaną zachowane granice naukowej teorii”.

Christoph Kardynał Schönborn


Chrześcijański obraz świata jest taki,
że świat powstał w wyniku bardzo skomplikowanego procesu ewolucji,
jednakże w najgłębszym sensie pochodzi przecież również od Logosu.
Tak dalece posiada w sobie rację siebie.

Joseph Ratzinger / Papież Benedykt XVI






Wiara w dzieło stworzenia fanatyzmem?


Czy wszyscy, którzy wierzą, że Bóg ich stworzył, są ślepymi fanatykami? Czy przyjemność w słuchaniu Haydnowskiego „Stworzenia” jest po prostu tylko romantycznym duchowym uniesieniem? Czy rozumny człowiek może w ogóle wierzyć w Stworzyciela? Nie chcę przy tym wsłuchiwać się całkowicie niepolemicznie w to, co mają w tym względzie do powiedzenia wiara i rozum. W reakcji na mój artykuł w „New York Times” pewien naukowiec napisał mi, że bardzo chce wierzyć, ale nie potrafi po prostu „uwierzyć w Boga Stworzyciela, w starca z długą, białą brodą”. Odpowiedziałem mu, że nikt od niego tego nie oczekuje. Przeciwnie: takie, być może dziecięce, jednak na pewno dziecinne wyobrażenie Stwórcy jest dalekie od tego, co na temat Stwórcy mówi Biblia, i co oznacza artykuł wiary zawarty w Credo „wierzę w Boga Ojca Stworzyciela nieba i ziemi”. Napisałem w moim stanowiącym odpowiedź liście, że byłoby rzeczą pożądaną, jeżeli jego wiedza przyrodnicza i religijna mają być porównywane – to żeby były, choć odrobinę, na tym samym poziomie, i żeby nie przeciwstawiał swej wysokiej wiedzy naukowej dziecięcej jeszcze wiedzy religijnej.

W tym miejscu należy wymienić jeszcze inne, często pojawiające się nieporozumienie. Dotyczy ono tzw. „kreacjonizmu”. Obecnie często w polemice do jednego worka wrzuca się wiarę w dzieło stworzenia wraz z „kreacjonizmem”. Wiara w Boga, w Stwórcę nie jest przecież czymś identycznym z punktem widzenia pewnych chrześcijańskich kręgów, pojmujących sześć dni dzieła stworzenia, o których jest mowa w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju, na zasadzie protokołu relacjonującego przebieg sześciu chronologicznie następujących po sobie dni, oraz z próbowaniem wszelkimi środkami, również naukowymi, dowodzić wieku ziemi na ok. 6000 lat. Takie próby traktowania Biblii dosłownie, do czego skłoni byliby tu w swoich tezach przyrodoznawcy, zwą się „fundamentalizmem”. Dokładniej mówiąc: w protestantyzmie amerykańskim taki punkt widzenia w wierze chrześcijańskiej sam od początku nazywał siebie mianem fundamentalizmu. Wychodząc z przekonania, że każde słowo Biblii bezpośrednio pochodzi od Boga, a zatem według dosłownego rozumienia natchnienia, również sześć dni stworzenia będzie się traktować dosłownie. Jest zrozumiałe, że wielu w USA zdecydowanie, także wytaczając procesy, walczy przeciwko temu, żeby uczono w taki sposób w szkole. Prawdę mówiąc, jest uzasadniona intencja, ażeby podczas lekcji zająć się krytycznymi uwagami pod adresem „darwinizmu”, jednakże to osobny rozdział.

Katolicki pogląd na kreacjonizm jest jasny. Święty Tomasz z Akwinu powie, że „wiary chrześcijańskiej nie wolno chcieć bronić za pomocą argumentów, które ją ośmieszą, ponieważ jawnie sprzeciwiają się rozsądkowi” (Summa Theologiae I q. 32 a. I resp.) Twierdzić, ze świat ma jedynie 6000 lat, jest czymś bezsensownym. Taka próba, by tego naukowo dowodzić, jest czymś takim, co św. Tomasz, by prowokować, nazywa irrisio infidelium, kpiną niewierzących. Nie jest rzeczą słuszną, wręcz należy wyraźnie odrzucić wystawianie wiary na śmieszność przez używanie takich fałszywych argumentów. Niech to wystarczy co do tematu „kreacjonizm” i „fundamentalizm”.


opr. aś/aś


 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wiara człowiek Bóg stworzenie Stwórca fanatyzm ewolucja dzieło stworzenia
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W