Opoka - Portal katolicki
opoka.news opoka.photo
Pekao



Grzegorz Bacik


Okultyzm.
O zagrożeniach płynących z uwikłania w spirytyzm, magię, wróżby...




Wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka uzdrowienia i uwolnienia od zła nie w Bogu, lecz w okultyzmie. Dlatego radzą się jasnowidzów, chiromantów, magów i im podobnych. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, a gdy doświadczają choroby, udają się do najprzeróżniejszych okultystycznych uzdrowicieli, którzy zazwyczaj są narzędziami w rękach złych duchów.

Książka autorstwa Grzegorza Bacika, w sposób bardzo prosty i zrozumiały, opisuje współczesne zagrożenia związane z kontaktem z okultyzmem, z których tak naprawdę wielu nie zdaje sobie sprawy. Jest tu mowa o magii (maleficium, zabobon, przesąd), spirytyzmie, wróżbiarstwie (astrologia, kartomancja, radiestezja, zabobony, wróżby, przesądy), medycynie okultystycznej (bioenergoterapia, reiki, homeopatia, irydologia, akupunktura, aromaterapia, Feng Shui), o jodze, walkach wschodu, satanizmie...

Ta książka nie tylko powinna przerażać, ale przede wszystkim powinna otwierać nam oczy na rzeczywiste zagrożenia, jakie płyną z okultyzmu. Zagrożenia, o jakich nie wiemy, jakich sobie nie uświadamiamy. A przed którymi w jasny sposób przestrzega zarówno Pismo święte, jak i nauczanie Kościoła katolickiego.

Ze Wstępu O. Józefa Witki OFM



ISBN 978-83-60040-78-2,
Format 130x200,
stron 208,
oprawa miękka,
cena 24,90 zł





Wstęp


Pewna rodzina w poszukiwaniu wody sprowadziła sobie pana, który za pomocą kawałka drewna szukał wody. Wydawać by się mogło, że to nic złego, przecież wszyscy, a może prawie wszyscy, szukając wody, posługują się takimi osobami.

Ale po wizycie tego pana w rodzinie zaczęło dziać się coś złego. Nieszczęście szło za nieszczęściem. Wcześniej nic takiego się nie działo. Marek – właściciel domu, gdzie szukano wody (imię zostało zmienione), w pracy, nożem uszkadza sobie palec. Po dwóch dniach znowu dochodzi do wypadku – podczas obróbki mięsa nóż ześlizguje się z kości i wbija się w brzuch Marka. Tego samego dnia jego ojcu tokarka wykręca rękę. W niedługim czasie od tych wydarzeń Marek wraz z żoną, dzieckiem i siostrą wracali samochodem od babci do domu. W pewnym momencie, gdy zjeżdżali z góry, uderza w nich rozpędzony samochód, jadący z naprzeciwka i spycha ich z drogi. Ponieważ ma to miejsce w górach, staczają się w dół. Samochód zostaje całkowicie zniszczony. Cudem udało im się przeżyć, choć obecnie są pewne zdrowotne skutki tego wypadku. Nieco później na ojca Marka, który jechał samochodem, o mały włos, wpadłaby przyczepa, która odczepiła się od samochodu jadącego z naprzeciwka. Cudem uniknął wypadku. Wszystkie te wydarzenia miały miejsce w przeciągu dwóch lub trzech miesięcy od wizyty pana, który szukał u nich w domu wody.

Rodzi się zatem pytanie: przypadek? Zbieg okoliczności? Czy raczej działanie Złego?

Wydaje się, że to działanie Złego, bo zbyt dużo jest tych zbiegów okoliczności, tym bardziej że nie jest to odosobniona historia. Jest wiele podobnych historii opowiedzianych przez uczestników rekolekcji, którzy mówią o dziwnych zjawiskach dziejących się w ich życiu, osób bliskich czy też w domu, w którym mieszkają. Wszystko to dzieje się po wizycie pana, który szukał wody za pomocą kawałka drewna (witki) lub też po wizycie u bioenergoterapeuty, wróżki czy też innej osoby, która ma rzekomo kontakt ze świętymi, na przykład z Ojcem Pio, i udziela odpowiedzi na zadawane pytania lub daje rady. Niektóre z tych usłyszanych historii mrożą krew w żyłach. Konsekwencje takich wizyt ciągną się latami. Począwszy od różnych chorób i dolegliwości, a skończywszy na zniewoleniach i opętaniach.

Książka autorstwa Grzegorza Bacika, w sposób bardzo prosty i zrozumiały, opisuje współczesne zagrożenia, z których tak naprawdę wielu nie zdaje sobie sprawy. Jest tu mowa o magii (maleficium, zabobon, przesąd), spirytyzmie, wróżbiarstwie (astrologia, kartomancja, radiestezja, zabobony, wróżby, przesądy), medycynie okultystycznej (bioenergoterapia, reiki, homeopatia, irydologia, akupunktura, aromaterapia, Feng Shui), o jodze, walkach wschodu, satanizmie.

Wszyscy, którzy takimi rzeczami się zajmują lub z takich usług korzystają, występują przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu:

Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną (Wj 20, 3).
Pan jest naszym Bogiem – Panem Jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich (Pwt 6, 4–5).

Wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka uzdrowienia i uwolnienia od zła nie w Bogu, lecz w okultyzmie. Dlatego radzą się jasnowidzów, chiromantów, magów i im podobnych. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, a gdy doświadczają choroby, udają się do najprzeróżniejszych okultystycznych uzdrowicieli, którzy zazwyczaj są narzędziami w rękach złych duchów. Kiedy zaś pojawiają się w ich życiu lub ich domu złe duchy, udają się do świeckich „egzorcystów”.

Każdy więc, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub z nich korzysta, występuje przeciwko pierwszemu przykazaniu, czyli popełnia grzech śmiertelny.

Ta książka nie tylko powinna przerażać, ale przede wszystkim powinna otwierać nam oczy na rzeczywiste zagrożenia, jakie płyną z okultyzmu. Zagrożenia, o jakich nie wiemy, jakich sobie nie uświadamiamy. Pismo święte, Katechizm Kościoła katolickiego w wielu miejscach nas przed tym przestrzegają, ale widać z doświadczenia, że my tych tekstów nie znamy. Oto niektóre z nich:

Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje twój Bóg, Pan, nie ucz się popełniać tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, przepowiednie, magię i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów, wywoływał umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich twój Bóg, Pan, sprzed swego oblicza (Pwt 18, 9–12).

Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz! (Kpł 19, 31).

Wy natomiast nie słuchajcie waszych proroków, waszych wróżbitów, waszych mających senne marzenia, waszych przepowiadaczy ze znaków ani waszych czarowników (Jr 27, 9).

Lud mój zasięgał rady u swojego drewna, a jego laska daje mu wyrocznię; bo go duch nierządu omamił – opuścili Boga swojego, aby cudzołożyć (Oz 4, 12).

Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i szacunkiem (...) – które należą się jedynie Bogu (KKK 2116).

Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił , by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka (KKK 2117).

o. Józef Witko OFM

Dlaczego okultyzm?
– wprowadzenie

Papież Paweł VI w swojej konferencji z 15 XI 1972 r. stwierdził, że demonologia, czyli studiowanie wpływów Szatana naczłowieka, nawspólnoty ludzkie czy wręcz całe społeczeństwa jest bardzo ważnym rozdziałem w nauce katolickiej, który został niesłusznie zaniedbany i dlatego należy rozpocząć jego ponowne studiowanie.

W tej książce chcę zastanowić się nad tym, w jaki sposób Szatan wplątuje się w nasze życie. Tym diabelskim sposobem jest okultyzm, ukryty pod wieloma postaciami.

Takim sposobem jest również nurt zwany New Age, który nieustannie zwiastuje upadek chrześcijaństwa, wprowadzając w życie codzienne praktyki okultystyczne i różnego rodzaju trendy przeciwne chrześcijaństwu. New Age nie jest religią, ale mimo tego stara się czerpać z różnych religii, nie jest filozofią, a jednak daje człowiekowi klucze do interpretacji człowieka i świata.

Ruch ten tak naprawdę nie ma swej nazwy, nie ma struktur, a jednak tworzy wielką sieć i sieć sieci wewnętrznych. Ruchu New Age nie można mylić z różnego rodzaju zorganizowanymi religiami; jest to raczej rodzaj ideologii, która włącza do swych doktryn elementy religii, filozofii, ezoteryzmu, okultyzmu, astrologii i innych dziedzin.

New Age w pasożytniczy sposób korzysta z religii i filozofii, wplątując w nie okultyzm, co powoduje ogromne zafałszowanie i zamęt, który często doprowadza ludzi do nieświadomego łączenia elementów religii z okultyzmem. Dlatego jego działalność jest tak bardzo niebezpieczna.

New Age sprawia, że zachowania magiczne stają się elementami życia codziennego. Stają się czymś normalnym. Natomiast religia niepołączona z magią jest dla New Age przeżytkiem. I niestety coraz częściej w ten właśnie sposób zaczynają myśleć i postępować ludzie określający się jako wierzący. Ich motto brzmi: „Bóg tak, ale tylko w kościele (to jest świątyni), bo w życiu codziennym mam inne, lepsze metody, aby sobie radzić”.

Wydaje się, że istotną przyczyną takiego stanu rzeczy, w którym okultyzm rozwija się coraz mocniej, jest wszechobecne zobojętnienie wobec grzechu i zła oraz całkowity brak wiary w istnienie osobowego zła – Szatana. Dla wielu Szatan to zło istniejące w świecie, ale nie byt, nie rzeczywisty duch. Zło staje się dla wielu bezosobowe.

Naszym celem ma być więc przede wszystkim mądre wyznaczenie drogi postępowania. Droga ta ma nas poprowadzić w ostrożny sposób między dwiema niebezpiecznymi skrajnościami.

Pierwsza skrajność to właśnie całkowita ignorancja i niedocenianie roli i podstępnego działania Szatana, albo wręcz niewiara w jego istnienie.

Druga, także niebezpieczna skrajność, to podejmowanie próby zwalczania Szatana bez odpowiedniego rozeznania i roztropności. Bez poznania sposobów jego działania.

Istnienie tych dwóch skrajności może być także dziełem Szatana, bo „docenia” on tego człowieka, który go ignoruje i zaprzecza jego istnieniu. Przydatny dla Szatana jest też ten człowiek, który jest nim zafascynowany i widzi go we wszystkim i wszędzie. Przydatny dla Szatana jest również ktoś, kto poświęca całe życie na walkę z nim, zapominając jednak o Bogu. Jedyną myślą w życiu takiego człowieka staje się myśl o walce z Szatanem, a myślenie o Bogu gdzieś niknie.

Rozważania, które proponuję, mają przede wszystkim przestrzegać. Nie jest ich celem budowanie strachu przed Szatanem, ale wzbudzenie czujności i mądrej obawy przed przebiegłą strategią złego ducha, bo strategia ta prowadzi do grzechu.

A to właśnie grzech i jego skutki, a nie opętanie czy zniewolenie, są najgorszą bronią Szatana. Bo to przecież grzech ciężki oddala nas od Boga i czyni nas niewolnikami zła.

Można odczuwać udręki ze strony złego ducha, ale jednocześnie trwać w jedności z Bogiem, być wstanie łaski uświęcającej. Można też być wolnym od udręk Złego, a jednocześnie być oddalonym i odwróconym plecami do Pana.

W którym z tych przypadków Szatan odnosi zwycięstwo? Oczywiście wtedy, kiedy dusza człowieka zostaje zatracona.

Dlatego Szatan może dać ci bogactwo, zdrowie, władzę. Szatan może zmusić do uległości w stosunku do ciebie drugą osobę, może z tobą współdziałać i realizować skrupulatnie czary, które ty sam lub przez okultystów rzucasz na innych, czary, którymi chcesz osiągać swe cele. Szatan może to wszystko czynić dla ciebie, bo interesuje go tylko twoja dusza. Jego interesuje tylko jej potępienie.

Tak, Szatan może cię uzdrowić, ale będzie to uzdrowienie demoniczne. Takie uzdrowienie wprowadzi w twe życie opłakane konsekwencje, bo w późniejszym okresie nastąpią inne poważniejsze choroby albo twój stan psychiczny zacznie się gwałtownie pogarszać, a może też popsują się twoje relacje z najbliższymi. Wtedy, jeśli nie zrozumiesz swego błędu, będziesz nadal szukał pomocy u osób i w miejscach, gdzie panuje Szatan. Znowu trafisz do wróżki, bioenergoterapeuty, astrologa.

Trwanie w grzechu i systematyczne jego powtarzanie jest często określane jako tresura człowieka prowadzona przez Szatana. Człowiek dobrze i systematycznie wytresowany przez złego ducha i powtarzający grzechy staje się dla niego niewolnikiem, któremu coraz ciężej jest oderwać się od dotychczasowego postępowania. Każdy grzech to kolejny krok oddalający od Boga, a zarazem kolejne drzwi otworzone Szatanowi, drzwi otworzone do naszej duszy.

Niestety, nieświadomość złego postępowania nic tu nie pomaga, nie jest okolicznością łagodzącą. Owszem, można przyjąć, że człowiek nieświadomy swego złego postępowania nie grzeszy. Nosi talizman, okultystyczny pierścień atlantów, korzysta z porad wróżki, „podreperuje” sobie lekko zdrowie u bioenergoterapeuty. Tak, jeśli naprawdę nie miał nawet podejrzenia, że jest to niezgodne z nauką Kościoła katolickiego, to według tejże nauki, nie zaciąga na siebie winy wynikającej z grzesznego postępowania. Jednak sam czyn zaistniał, został popełniony, a konsekwencje tego postępowania nie zależą od wiedzy człowieka, one są zwykle bardzo drastyczne. W wielu doskonale już się o tym przekonało.

Szatan, jako bardzo inteligentna istota, ma swoje metody i odpowiednie techniki, którymi doprowadza człowieka do coraz to cięższych grzechów, do postępowania, które człowieka pogrąża.

Jedną z takich technik Szatana, która odznacza się wielką skutecznością i niestety popularnością, jest właśnie okultyzm.

Okultyzm to wiara w tajemne moce i uprawianie tajemnych nauk – magii, astrologii, wróżbiarstwa i tajemnej medycyny. Okultyzm obejmuje także spirytyzm i satanizm.

Okultyzm jest bardzo niebezpieczną formą kontaktu z mocami ciemności. Okultyzm można traktować jako religię Szatana. Okultyzm przeciwstawia się prawdziwej religii i samemu Bogu.

Bardzo ciekawe jest to, że w okultyzmie z premedytacją nie mówi się o Szatanie, ale bardzo często się go tam spotyka.

Od okultyzmu prowadzi bardzo prosta droga do satanizmu. A satanizm jest najwyższym stopniem jednoczenia się z Szatanem. To już nieuchronnie prowadzi do opętania diabelskiego.

I uwaga, zdarzają się opętania całkowite bez widocznych objawów zewnętrznych. Tak zwykle dzieje się na początku. Jest to najgorsza forma opętania, gdyż osoba opętana nie zdaje sobie sprawy z tego faktu. Problemy, i to zwykle potworne, zaczynają się, gdy osoba taka zaczyna się nawracać. Wówczas demon przypuszcza atak, aby udaremnić wyzwolenie i zniechęcić człowieka do nawrócenia.

Ktoś może powie, że w takiej sytuacji lepiej nie drażnić złego ducha, skoro już uzyskał do nas dostęp. I są tacy, którzy dobrze zdają sobie sprawę z tego, w co weszli, a teraz boją się nawrócić, bo wiedzą, jakie będą konsekwencje. Tylko zastanówmy się, co się stanie kiedyś z ich duszami? Chyba odpowiedź jest zbędna.

Do okultyzmu prowadzi pragnienie nadzwyczajnej wiedzy i mocy za wszelką cenę. Bóg przestaje być tym, któremu zawierzamy swe życie. Naszym bogiem stają się energia, magia, wiedza ukryta, zabobony, cyfry, wróżby, ale także bogactwo, wygoda, nałóg, a nawet inny człowiek. W takiej sytuacji często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że za tym wszystkim stoi Szatan i złe duchy.

Dlatego książka ta ma uwrażliwić czytającego na pewne zjawiska, które w dzisiejszym świecie stają się codziennością. Nie zamierzam piętnować osób, a jedynie zwrócić uwagę na zjawiska i czyny, jeśli są niebezpieczne lub można podejrzewać, że mogą być niebezpieczne – zwłaszcza dla ludzkiej duszy. W tym miejscu pragnę wyraźnie zaznaczyć, że negatywne komentarze i opinie zawarte w niniejszej książce nie mają na celu obrażania poszczególnych osób, czy też naruszenia ich dóbr osobistych. Moim celem było zebranie w jednym miejscu obiektywnego poglądu przedstawionego w literaturze przedmiotu, opartego na wiedzy i doświadczeniu, względem pewnego zjawiska i praktyk, tj. szeroko pojętego okultyzmu i pokrewnych mu sfer.

Wyrażam nadzieję, że książka ta zgodnie z jej założeniem ułatwi czytelnikowi pozyskanie wiedzy w omawianym przedmiocie i pomoże przy wyborze właściwych decyzji.

Nie zakładam z góry, że wszystkie opisane tu dziedziny czy sposoby leczenia są oszustwem lub są nieprawdziwe. Staram się jedynie, opierając się na dostępnej literaturze, przedstawić punkt widzenia Kościoła, a przede wszystkim oprzeć się na doświadczeniu wynikającym z kontaktów z osobami skrzywdzonymi przez okultyzm. Nie wdaję się także w ocenę naukową takich zjawisk czy metod jak homeopatia, akupunktura, bioenergioterapia i innych opisanych w książce. Nie znalazłem naukowych dowodów na ich prawdziwość i skuteczność. Natomiast istnieje wiele świadectw ludzi, którzy zostali mocno skrzywdzeni przez osoby posługujące tymi dziedzinami. Nie zamierzam tą książką zwalczać jakiejkolwiek z opisanych dziedzin ani komukolwiek narzucać własnego zdania. Każdy powinien sam zastanowić się nad sensem i bezpieczeństwem stosowania we własnym życiu metod i zachowań, które według świadków, ale także według nauki Kościoła są uznawane co najmniej za niebezpieczne.

Pisząc o niektórych dziedzinach jako złych, mówiąc o niektórych ludziach jako o oszustach lub posługaczach demonów, mam na myśli wyłącznie te dziedziny i tych ludzi, którzy często nawet nie mając tego świadomości, działają na szkodę drugiego człowieka, nazywając swój udział w tych czynnościach pomocą udzielaną potrzebującym. Dla potrzeb tej książki za wyrządzenie szkody człowiekowi, rozumie się pomoc, która niesie za sobą następstwa w postaci zachwiania duchowego lub otwarcia się na zły świat demonów, a przede wszystkim pozostaje w sprzeczności z nauką Kościoła.


opr. aś/aś


 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Biblia New Age Katechizm Kościoła Katolickiego zło magia szatan okultyzm satanizm wróżby spirytyzm astrologia bioenergoterapia ezoteryzm reika