Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Dariusz Nowacki

W STRONĘ SYNTEZY

Znoty bibliograficznej wynika, że spośród szesnastu szkiców składających się na "Pożegnanie z emigracją. O powojennej prozie polskiej" aż piętnaście tekstów istniało sobie w najlepsze w chwili, gdy Jerzy Jarzębski posyłał do druku swoją poprzednią książkę - "Apetyt na Przemianę. Notatki o prozie współczesnej". Pierwsze pytanie zatem brzmi: dlaczego dyptyk? Do tego odsłaniany w tej, a nie innej kolejności, bo przecież najpierw Jarzębski powitał "nową" literaturę, a później - dokładnie rok później - pożegnał "starą"; albo jeszcze inaczej i nieco paradoksalnie zarazem: wcześniejszy "Apetyt na Przemianę" zaczyna się tam, gdzie kończy się rzecz najnowsza, czyli "Pożegnanie z emigracją". Przypadek to czy literaturoznawczy koncept?

Według mnie ani jedno, ani drugie. Zdarzenie, o którym tu mowa, zachęca raczej do zerwania z oczywistościami w obrębie myślenia o literaturze polskiej ostatnich dziesięcioleci, nade wszystko zaś unieważnia rytm mód i koniunktur. Dyptyk Jarzębskiego bowiem powiadamia między innymi o względności powitań i pożegnań, o zaskakującym przemieszczeniu motywów początku i końca. Już mówię, co mam na myśli. Otóż w odautorskim wstępie do "Pożegnania z emigracją" czytamy: "Książka niniejsza będzie o literaturze, której już - na pozór - nie ma. »Na pozór«, bo przecie nic nie znika z historycznego czasu przeszłego, znika jedynie z pamięci wchodzącego właśnie w życie pokolenia lub zmienia postać do tego stopnia, że staje się już nie do poznania". Patrząc z dzisiejszej perspektywy, zwłaszcza po roku, jaki minął od ogłoszenia "Apetytu na Przemianę", można by powiedzieć, że w pewnym sensie doszło do odwrócenia sytuacji - zupełnie inny zbiór powieści i opowiadań stał się tymczasem "literaturą, której już nie ma". I to nie na pozór, lecz całkiem realnie.

Również we wstępie Jarzębski powiada: "Początek lat dziewięćdziesiątych zaznaczył się przecież nie tyle wejściem do literatury tłumu nowych, świetnych autorów, ile raczej niezwykłym przyśpieszeniem procesu zapominania - zapominania najbliższej w czasie literackiej tradycji". Obecnie, tj. pod koniec dekady, moim zdaniem, karta się odwróciła. O tamtej "najbliższej w czasie literackiej tradycji" jednak nie zapomniano lub też zapomniano tylko na chwilę, w rozsypkę natomiast poszła literatura, będąca w dużej mierze produktem - jak ją nazywa Jarzębski - "Wielkiej Przemiany"; usiłowania twórcze, zorganizowane wokół krótkotrwałej w sumie koniunktury, co łatwo można było przewidzieć, wyraźnie przygasły, weszły w cień... Zaiste, jakoś nie słyszałem, aby najgłośniejszym nawet pisarzom debiutującym w latach dziewięćdziesiątych przybywało czytelników, wiem za to, że na przykład niedawne wznowienie "Szkiców piórkiem" Bobkowskiego na powrót uczyniło z tej książki lekturę "kultową", nie wspominając o kolejnych generacjach, które "odkrywają" Gombrowicza ze słodkim złudzeniem, iż dokonują czynów pionierskich.

Krążę tutaj wokół myśli o dyptyku przede wszystkim dlatego, że nie wierzę w antynomię: krytyka literacka - historia literatury. Aktywność pisarska Jerzego Jarzębskiego to najlepszy dowód, iż tego typu konflikt nie istnieje. Stąd też "Apetyt..." i "Pożegnanie..." najchętniej widziałbym jako awers i rewers, jako dwa dopełniające się spojrzenia na fenomen, któremu na imię współczesna proza polska. Tę podwójną optykę przyrównałbym do pracy zoomu, swobodnych przejść - od krytycznej lektury, uwagi skupionej na pojedynczym tekście do prób całościowej analizy szerszych zjawisk w prozie - najoględniej mówiąc - powojennej. Stawiam w tym miejscu akcent, ponieważ akurat ta zaleta postawy literaturoznawczej Jarzębskiego uwiarygodnia śmiały projekt, jakim jest "Pożegnanie z emigracją"; projekt — podkreślam - niezwykle ambitny, pomyślany chyba jako fundament nieodległej syntezy (wszak seria Wydawnictwa Literackiego nazwana Obrazy Współczesności zobowiązuje).

W swej nowej książce autor opisuje tedy zjawiska i procesy o pierwszorzędnym znaczeniu dla zrozumienia fenomenu powojennej prozy polskiej. Zaczyna od zwięzłego opisu sytuacji kryzysowej (by nie rzec: sytuacji beznadziejnej), w jakiej znalazła się literatura oraz instytucje życia literackiego tuż przed przełomem ustrojowym roku 1989. Co więcej - Jarzębski formułuje sugestie, jak wybrnąć ze ślepej uliczki, oraz stawia prognozy (tekst pochodzi z 1988 roku), które w dużej mierze okazały się trafne. W istocie, "Dylemat, że u nas literatura albo jest nafaszerowana polityką, albo miałka i pozbawiona wszelkich rygorów", znalazł rozwiązanie w latach dziewięćdziesiątych (łatwo o tym mówić post factum, trudniej było przewidzieć). Dalej krytyk proponuje oryginalne spojrzenie na teorię i praktykę socrealizmu w Polsce, wpisując ów intrygujący epizod ideowo-estetyczny w retorykę programów modernizmu i haseł awangardy. Jako intermedium Jarzębski poleca naszej uwadze szkic "Krajobrazy przed zagładą", w którym śledzi, jak ów tytułowy motyw daje o sobie znać w prozie Żakiewicza, Stojowskiego, Szewca i Kuśniewicza. Ten ostatni pisarz ma też - obok szkiców o Konwickim, Mrożku, Jeleńskim i Wacie - swój osobny portret ("Zmagania z diabłem na ruinach świata") po mistrzowsku nakreślony przez autora "Pożegnania z emigracją".

Wracając zaś do tekstów chwytających - jeśli wolno się tak wyrazić - węzłowe zagadnienia czy też problemy dużego kalibru, godzi się wspomnieć o co najmniej trzech szkicach, a zarazem błyskotliwych mini-
-syntezach. Pierwszy z nich - w kolejności, w jakiej pojawiają się w książce - zatytułowany "Bóg ateistów: Schulz, Gombrowicz, Lem" opowiada o dość zaskakujących skutkach modernistycznej "śmierci Boga" poświadczonej w naszej literaturze, a polegających między innymi na tym, iż "metafizyka jako wiecznie żywy problem nie pozwala się z ich [tj. pisarzy wymienionych w tytule artykułu - D.N.] wizji świata usunąć, mobilizując umysł do ryzykownych dociekań i rodząc niezwykłe czasem koncepty". W efekcie - konkluduje autor - "refleksja metafizyczna musi się pojawić w najbardziej nawet ateistycznym dyskursie, jest niejako podstawowym kryterium jego poziomu, warunkiem wzniesienia się ponad banał antykościelnej agitacji".

Kolejna mini-synteza ("Partykularyzm i uniwersalizm w literaturze polskiej emigracji") traktuje o kwestii niezwykle ważnej, a kto wie, czy nie najważniejszej (do jakiegoś momentu) - o polskości jako wielkim temacie literatury powstającej na obczyźnie, polskości różnie przeżywanej i ciągle obecnej jako wiązka bolesnych poruszeń. Swoistym uzupełnieniem wspomnianego szkicu jest esej "Samopoczucie polskie", którego puenta brzmi: "Polacy przestają być przede wszystkim Polakami, stając się całkiem naturalnie - ludźmi". Stawką jest bowiem zwycięstwo "normalności"; myśl ta pojawia się w kilku miejscach książki Jarzębskiego. W imię "normalności" - co aż nadto oczywiste - doszło do pożegnania z podziałami literatury na krajową i emigracyjną, podziemną i nadziemną oraz do pożegnania z dotychczasowymi sposobami funkcjonowania instytucji literatury.

I wreszcie trzecia mini-synteza ("Poza realizmem: proza polska w poszukiwaniu prawdy"), która wraz z wcześniejszymi rozprawami pióra Jerzego Jarzębskiego ("Między »realizmem« a »prawdą«" z tomu "W Polsce czyli wszędzie" oraz "Koniec historii czy kryzys fabuły" ze zbioru "Apetyt na Przemianę") tworzy jedną z najważniejszych syntez w dorobku dzisiejszej polonistyki - monografię, która w wyczerpujący sposób odpowiada na pytanie, dlaczego współcześnie nie jest możliwa wielka powieść epicka, a postulat nakazujący świata przedstawianie trąci fałszem.

Oczywiście, nie sposób w krótkiej recenzji omówić czy choćby "dotknąć" wszystkich szesnastu tekstów składających się na "Pożegnanie z emigracją". Zresztą najnowsza książka Jerzego Jarzębskiego najmniej potrzebuje tego typu konferansjerki, sam zaś autor już dawno udowodnił, że w gronie znawców piszących o polskiej prozie współczesnej pozostaje, i to od ładnych paru lat, nie kwestionowanym liderem.

 

Jerzy Jarzębski: "Pożegnanie z emigracją. O powojennej prozie polskiej". Wydawnictwo Literackie, Kraków 1998.



---
Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: literatura recenzja proza Jerzy Jarzębski Pożegnanie z emigracją Apetyt na Przemianę
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W