Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Zbigniew Kaliszuk

Konserwatyści — margines czy większość społeczeństwa?



„Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy jakimś nielegalnym, chorym, niebezpiecznym marginesem i że mamy siedzieć cicho. To jest nieprawda. Większość ludzi myśli normalnie”, Joanna Najfeld

W czasie licznych dyskusji światopoglądowych osoby sprzeciwiające się aborcji, in-vitro, czy małżeństwom homoseksualnym bywają nazywane przez swoich oponentów fundamentalistami i radykałami katolickimi. W ten sposób sugeruje się nam, że takie poglądy jak oni ma tylko wąska grupka osób, że są one „obciachowe” i nikt normalny nie uważa podobnie. Dyskredytowanie środowisk konserwatywnych pozwala też na to, by nie musieć odnosić się do przedstawianych przez nie argumentów. Z góry przecież wiadomo, że to co głoszą radykałowie przesiąknięte jest ideologią i nie może być prawdziwe.

Niestety wielu z nas dało sobie narzucić ten dyskurs. Boimy się publicznie przyznawać do swoich poglądów aby nie być zaszufladkowanym. A nawet gdy to robimy, to bardzo zachowawczo. Ile razy, zaraz po tym gdy ktoś mówił, że przeciwstawia się adopcji dzieci przez homoseksualistów, słyszałem usilne tłumaczenia, że tak w ogóle to jednak nic nie ma przeciwko gejom i lesbijkom. Często niedowierzamy opiniom ekspertów-konserwatystów i badaniom przez nich przeprowadzanym, nawet jak są to cenieni naukowcy, czy profesorowie wyższych uczelni. Równocześnie bezkrytycznie przyjmujemy to co głosi druga strona sporu. W czasie wielu spotkań i rozmów na temat antykoncepcji obserwowałem z jak niewielkim zaufaniem moi znajomi traktowali badania pokazujące, że naturalne metody planowania rodziny mogą mieć bardzo wysoką skuteczność, jeśli są odpowiednio stosowane. W końcu jesteśmy gotowi wyrzekać się tego w co wierzymy, chodzić na daleko idące kompromisy w kwestiach światopoglądowych, bo przecież nie można narzucać swoich radykalnych poglądów całemu społeczeństwu. Najlepszym przykładem są tu parady homoseksualistów, które znaczna część z nas akceptuje, choć w duchu im się nie podobają.

Tymczasem okazuje się, że nasze obawy, samoograniczenia są zupełnie niepotrzebne! Warto zapoznać się z przeprowadzonymi badaniami opinii publicznej. Wynika z nich jednoznacznie, że w społeczeństwie osoby o konserwatywnym światopoglądzie nie stanowią jakiegoś marginesu, ale większość społeczeństwa. To nie nasze poglądy mogą więc uchodzić za radykalne.

W tym roku zostały opublikowane dwa badania, przeprowadzone odpowiednio przez GFK Polonię i CBOS. Obie sondażownie spytały Polaków o ich zdanie na temat aborcji i postrzegania związków homoseksualnych.

Według sondażu GfK Polonia przeprowadzonego w dniach 4 — 8 marca na 979-osobowej próbie dorosłych Polaków dla „Rzeczpospolitej”:

Badania CBOS, przeprowadzone 10-16 czerwca, na reprezentatywnej próbie 977 osób różnią się liczbami, ale pokazuje ten sam trend. Zgodnie z nimi

Aby uczciwie przedstawić pełen obraz społeczeństwa trzeba wspomnieć też o tych wynikach, które kształtują się gorzej. Zgodnie z badaniem CBOSu poświęconemu etycznym aspektom zapłodnienia in vitro aż 73% społeczeństwa akceptuje tą metodę w odniesieniu do małżeństw. 56% Polaków zgadza się na tworzenie zarodków nadliczbowych.

Sądzę, że z powyższych badań można wywnioskować, że Polacy są raczej konserwatywnym narodem. Wszyscy powinniśmy więc wziąć sobie do serca przytoczone we wstępie słowa Joanny Najfeld. Nie bójmy się przyznawać do swoich poglądów czy oczekiwać ich egzekwowania w życiu publicznym!



opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: tolerancja polityka społeczeństwo światopogląd jedność konserwatyzm aborcja prawica lewica dyskusja sondaż statystyki in vitro konserwatyści