Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Z kard. Christophem Schönbornem, metropolitą Wiednia rozmawia Renata Kijowska i Artur Sporniak

Moc świadectwa


Renata Kijowska i Artur Sporniak: - Ostatnie lata były bardzo trudne dla Kościoła katolickiego w Austrii. Jego problemy stały się wręcz jednym z głównych tematów mediów. W tej chwili w dyskusji o Kościele aż trudno oddzielić kontekst polityczny i socjologiczny od tego, co jest najważniejsze, duchowe. Co wobec tego wniosła wizyta Ojca Świętego i czego można się spodziewać w przyszłości?

Kard. Christoph Schönborn: - Wydaje mi się, że błędem jest rozpatrywanie wizyty najpierw od strony politycznej czy socjologicznej. Są to płaszczyzny ważne, ale ważniejsze są pytania egzystencjalne, które znalazły się w przemówieniach Jana Pawła II. Papież powtórzył pytanie Jezusa: "Za kogo mnie uważacie?" Jest to pytanie bardzo osobiste. Można je rozwinąć: Dlaczego warto żyć? Dla kogo? Jaką orientację ma moje życie? Czy droga, którą idę, ma sens? Właśnie te pytania zadał nam - Austriakom - Papież.

Potwierdziła to wizyta Ojca Świętego w wiedeńskim hospicjum. Papież zwrócił tam naszą uwagę na pytania, które człowiek stawia sobie jako ostatnie, w obliczu śmierci. Kim jestem? Czego dokonałem? Dokąd idę?

Czy Austriacy są gotowi podjąć papieskie wezwanie i dać odpowiedź na te pytania?

Myślę, że wcześniej czy później każdy człowiek musi sobie odpowiedzieć na te pytania. Niezależnie, czy jest to Austriak, Polak czy Amerykanin. Są to pytania, które dotyczą każdego człowieka i to niezależnie od politycznego czy socjologicznego kontekstu. Może lepsze byłoby pytanie: jak przesłanie Ojca Świętego było w Austrii słuchane? Właśnie dlatego, że przesłanie Papieża przekracza politykę, doraźność, jest on słuchany na całym świecie. Zanim udzielił odpowiedzi intelektualnej, teologicznej, Papież odpowiedział po prostu swoją obecnością, swoją osobą - jako świadek. Szukając odpowiedzi, powinniśmy go naśladować.

Ale zwykle jest tak, że w tej doraźnej rzeczywistości jesteśmy zanurzeni i często nie potrafimy jej zupełnie zignorować. Nie jest łatwo naśladować Papieża...

Czy pytania egzystencjalne ignorują rzeczywistość?

Powróćmy do pytania, co konkretnie wniosła wizyta Ojca Świętego w dzisiejsze spory w Austrii?

Powtórzę: ta wizyta przyniosła nam Papieża. Jeden z wiedeńskich socjologów napisał: "Wreszcie przybył papież". W trakcie obu wcześniejszych wizyt (w 1983 i 1988 roku) do Austrii przybył wielki mąż stanu, człowiek, który odgrywał przede wszystkim polityczną rolę. Teraz Jan Paweł II przybył już nie jako aktor światowej sceny politycznej, tylko wyłącznie jako papież. Przybył w słabości swego ciała i w sile swojego ducha.

Myślę, że w swoim przesłaniu chciał powiedzieć, że wiara jest silniejsza niż wszystkie materialne uwarunkowania. W dziennikarskich komentarzach pojawiało się zdanie: "Zwycięstwo ducha nad ciałem".

Czy Austriacy, których myślenie o Kościele w dużej mierze ukształtowały media, są zdolni do tak głębokiego odczytania wizyty?

Są różne sposoby komunikowania. Jest słowny przekaz, czyli to, co Papież mówił na kazaniach. Jest także przekaz niewerbalny, który Ojciec Święty komunikuje ludziom samym sobą. To, co mówi i to, kim jest. Myślę, że im Papież jest starszy, tym silniejsze jest owo niewerbalne przesłanie. Jego modlitwa, siła woli, dyscyplina, uwaga zwrócona na najmniejszych: dzieci, chorych, osoby w podeszłym wieku. To niewerbalne przesłanie oddziałuje bardziej niż słowne.

Ale wymaga czasu.

Za to jest głębsze. Działa dłużej.

Patrzyliśmy na wizytę Ojca Świętego przez pryzmat ostatniej wizyty w Polsce. Oba społeczeństwa przed przyjazdem Papieża były silnie skłócone. W Polsce wielu obawiało się, jak Papież zostanie przyjęty. Po jej zakończeniu mówiono zaś, że zdarzył się cud. W Austrii też było wiele obaw przed tą wizytą. Czy tu też zdarzył się cud?

W chrześcijańskim znaczeniu cud się zdarza, kiedy choć jeden człowiek się nawróci. Nie wiem, czy zdarzył się cud, bo cud nie podlega statystyce. W prasie pisano: "Tylko 17 procent cieszy się z przyjazdu Papieża", albo "tylko 17 procent przywiązuje do tej wizyty wagę". Ale te "17 procent" to przecież są ludzie (ok. 1,5 miliona ludzi). To musi coś znaczyć.

Oglądając programy telewizyjne po wizycie Papieża, można odnieść wrażenie, że pomimo głębokiego przesłania, jakie przyniósł ze sobą Ojciec Święty, austriaccy katolicy pozostali ze sobą skłóceni. Na razie nie udało się przekroczyć własnych uprzedzeń i wyjść poza własne stanowiska.

Nie mogę się z tym zgodzić. Choć pozostaje wiele trudności, np. personalne konflikty, jest także wiele nadziei.

Gdzie jej szukać?

Proszę sobie przypomnieć papieską Mszę św. na Heldenplatz we Wiedniu. Czy byli tam wątpiący i nie mający nadziei ludzie? Czy to nie zastanawiające, że było tam tak wiele młodych? 15-letnia córka mojego znajomego wróciła ze spotkania na Heldenplatz niezwykle poruszona. Nie była to euforia, lecz po prostu szczęście i wzruszenie.

Dlaczego nie można było zobaczyć tego poruszenia w trakcie owych telewizyjnych dyskusji? Gdzie szukać przyczyn braku porozumienia?

Musimy żyć ze świadomością, że Kościół nie jest już monolitycznym blokiem. Mamy sześć partii parlamentarnych i w każdej z tych partii są katolicy. To świadczy o tym, że jesteśmy w jednym Kościele, ale każdy reprezentuje różne poglądy. Choćby na kwestię zjednoczenia Europy, o którym mówił Papież. Europy jako duchowej jedności. Na to też są różne poglądy.

Czy ta różnorodność powoduje napięcia w austriackim Kościele? Czy jest ona źródłem kryzysu?

Wciąż mówi się o kryzysie. Ale nikt dokładnie nie może powiedzieć, czym jest kryzys? Czy są to te dwa albo trzy nazwiska o odmiennych poglądach?

Wydaje nam się, że można zauważyć pewne oznaki kryzysu: coraz więcej ludzi domaga się reform w Kościele austriackim albo z niego występuje...

Tak, chyba mogę się zgodzić, że występują pewne oznaki kryzysu. Postrzegam dwa rodzaje kryzysu: gwałtowny i "pełzający". Kryzys gwałtowny to np. sprawa mojego poprzednika kard. Groera. Ta konkretna sprawa gwałtownie wstrząsnęła Kościołem w Austrii. Pytanie, gdzie są "tektoniczne ruchy", które wskazywałyby na kryzys "pełzający"? Myślę, że znakiem tego rozwijającego się wciąż, choć niegwałtownego kryzysu jest np. ruch "Jesteśmy Kościołem".

Który rodzaj kryzysu bardziej zagraża Kościołowi?

Z pewnością ten powolny, ale ciągły. Kryzys gwałtowny można przetrwać, potem próbując naprawić to, co zostało zniszczone.

Czy "sprawę Groera" dostatecznie rozwiązało opuszczenie przez kardynała terenu Austrii?

Kryzys ten nie został zażegnany, ale stał się spokojniejszy. Możliwe, że nie ma tu jakiegoś jednego, dobrego rozwiązania. Jest za to uspokojenie.

Wielu spodziewało się po wizycie Papieża naprawy sytuacji związanej ze "sprawą Groera". Nie otrzymali wyraźnej odpowiedzi...

Papież dał odpowiedź, ale nie została ona usłyszana. Mówił o tym, że sprawy Kościoła austriackiego leżą mu głęboko na sercu. To była odpowiedź. Ojciec Święty nie może rozwiązać każdego problemu. Ważniejszym w tej chwili zadaniem dla Kościoła w Austrii jest rozwiązanie tego kryzysu, który określiłem jako "pełzający". "Dialog na rzecz Austrii" - inicjatywa Episkopatu wielostronnego dialogu społecznego, którą zapoczątkowaliśmy jesienią zeszłego roku - jest pomyślany, jako środek do tego, by ten kryzys uświadomić i o nim mówić, słuchać różnych orientacji i grup oraz patrzeć, dokąd prowadzi nas Duch Święty.

Jak należy rozmawiać i gdzie są granice konsensusu? Prócz - wydaje się - słusznych postulatów ruchu "Jesteśmy Kościołem" (np. większego wpływu wiernych na wybór biskupów) są także żądania sprzeczne z doktryną (np. kapłaństwo kobiet)...

Trzeba słuchać siebie nawzajem i słuchać, co podpowiada nam Duch Święty. Duża rolę odgrywają tutaj biskupi.

Problemy austriackiego Kościoła w dużej mierze nadwerężyły autorytet ludzi Kościoła. Jak dzisiaj go odbudowywać?

Naśladując Papieża, jego świadectwo. Mówił on o wiarygodności hierarchii. On jest wiarygodnym autorytetem.



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Europa Kościół papież Jan Paweł II Austria Wiedeń kardynał zjednoczenie hierarchia
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W