Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Riaza Morales José Maria SJ

KOŚCIÓŁ I NAUKA

Konflikt czy współpraca?

Przekład Szymon Jędrusiak
Tytuł oryginału La Iglesia en la historia de la ciencia
Copyright © Biblioteca de Autores Cristianos 1999
Copyright © dla wydawnictwa polskiego Wydawnictwo WAM, 2003




Rozdział 12

Sprawa Galileusza

1. SYSTEMY KOSMICZNE

Greckie systemy geocentryczne

Grecka filozofia i nauka narodziły się razem u schyłku VI w. p.n.e. w Milecie. Od pierwszych astronomów (Anaksymander 611-546 p.n.e., Parmenides 504-450 p.n.e.) dociera do Eudoksosa koncepcja kulistości Ziemi i ciał niebieskich jednocześnie z przekonaniem Pitagorejczyków o kołowym i jednorodnym ruchu planet. Astronom Eudoksos z Knidos (408-355 p.n.e.), uczeń Platona, postawił sobie problem pogodzenia z owymi hipotezami danych uzyskanych z obserwacji nieba.

Dokonuje tego w sposób bardzo pomysłowy, a jego zasługa jest tym większa, że dodaje jeszcze jeden warunek: ruchy kołowe gwiazd winny uwzględniać Ziemię jako centrum systemu. W ten sposób tworzy swój system sfer współśrodkowych. Wokół Ziemi, umieszczonej w centrum Wszechświata, poruszają się ruchem kołowym jednostajnym koncentryczne sfery o odpowiednio nachylonych wzajemnie osiach. Ruch Słońca Eudoksos przedstawia za pomocą trzech sfer, podobnie jak ruch Księżyca; dla ruchów każdej z pięciu znanych wówczas planet (Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn) przyjął cztery sfery, natomiast dla wszystkich gwiazd tylko jedną — tę o największym promieniu. Jak się wydaje, owe 27 sfer były dla Eudoksosa jedynie konstrukcjami geometrycznymi, które miały opisać złożone ruchy ciał niebieskich na firmamencie.

Kallipos z Kyzikos (IV w. p.n.e.), należący do szkoły astronomicznej założonej przez Eudoksosa, zwiększa liczbę sfer do 34, bo tyle, jak twierdził, jest potrzebnych, by należycie opisać cały układ. Arystoteles przyjmuje za pośrednictwem Kalliposa system Eudoksosa, podnosi jednak liczbę sfer do 56 i przypisuje im realne istnienie. Pierwszy motor, primum movens, nieruchome źródło wszelkiego ruchu, przekazuje go sferze gwiazd. Nieruchoma Ziemia znajduje się w środku Wszechświata. Zważywszy na niszczalność i niezniszczalność materii, rozróżnia się dwie strefy we Wszechświecie: ta, w której żyjemy, leżąca poniżej najbliższego człowiekowi ciała niebieskiego (świat podksiężycowy), oraz ta powyżej niego (świat ponadksiężycowy), zajęta przez ciała niebieskie i gwiazdy. Ciała niebieskie są wieczne, nie mają początku ani końca, podlegają jedynie lokalnemu ruchowi kołowemu i zbudowane są z piątego, nieziemskiego elementu — eteru.

System Ptolemeusza, rozpowszechniony w II w. n.e., wprowadzający pojęcie excenter (deferent) i epicyklu, sięga korzeniami teorii Apoloniusza z Pergi. Oto jego główne założenia. Ziemia trwa nieruchomo w centrum Wszechświata. Wokół niej bliższy Księżyc i bardziej odległe Słońce opisują stałe okręgi. Dla każdej z planet istotne są dwa okręgi: pierwszy, którego środek pokrywa się z Ziemią, zwany jest deferentem; drugi — epicykl — ma swój środek na deferencie. Planeta krąży zgodnie z ruchem zegara po obwodzie epicyklu, a jednocześnie środek epicyklu porusza się wokół Ziemi, w tym samym kierunku, po deferencie. Teorie Ptolemeusza i Arystotelesa staną się w średniowieczu, a potem w okresie renesansu, podstawą naukowego poglądu na budowę Wszechświata.

W starożytnej Grecji naukę uprawiały szkoły filozoficzne; czyniły to z wielkim zaangażowaniem i starannością, pozostawiając jednocześnie bardzo niejasną granicę pomiędzy filozofią i nauką. Mędrcy tamtych czasów niejednokrotnie wyróżniali się jako uczeni i jako filozofowie. Arystoteles ze Stagiry (Stagiryta) założył w Atenach własną szkołę filozoficzną — perypatetycką, zwaną Liceum. Arystoteles, genialny filozof, zasłynął również jako jeden z największych uczonych greckich.

Tak w ubiegłym wieku napisał o nim Karol Darwin: „Na podstawie tego, co czytałem, miałem wysokie mniemanie o dokonaniach Arystotelesa, ale najmniejszego pojęcia nie miałem, jak zdumiewająca była to postać. Linneusza i Cuviera miałem za bogów, każdego na inny sposób, rzecz jasna; obaj jednakowoż jawią mi się dzisiaj jako zwykli uczniacy obok starego mistrza Arystotelesa”1.

Starożytna filozofia i nauka wkraczają w epokę średniowiecza pod jedną postacią i stan taki utrzyma się przez długi czas. Nam, przyzwyczajonym dziś do szerokiej gamy kierunków studiów, trudno jest sobie wyobrazić, że w średniowiecznej Europie studiować można było jedynie medycynę. Przedmioty związane z innymi dziedzinami wiedzy włączano wówczas w program studiów filozoficznych.

Jeszcze w epoce renesansu te dwie dziedziny wiedzy nie są postrzegane jako wyraźnie odrębne. „Dla ludzi renesansu nauka wciąż stanowiła gałąź filozofii, do której odwoływano się często, aby naświetlić lub zilustrować jakieś zagadnienie nienaukowe”2.

Św. Tomasz z Akwinu (1224-1274) podjął wielkie wyzwanie, jakim była „próba pełnego pogodzenia systemu Arystotelesa z teologią chrześcijańską... Podważenie koncepcji arystotelesowskiej równałoby się odrzuceniu najpotężniejszej i najobszerniejszej intelektualnej syntezy, jaką znała średniowieczna Europa. Ponadto św. Tomasz wyraźnie dostrzegał przydatność koncepcji Stagiryty do stworzenia spójnej syntezy filozofii i teologii”. „Był wielkim nowatorem swych czasów, otwierał nowe horyzonty”. Stopniowo jego system myślowy „zyskał ogromny autorytet u myślicieli chrześcijańskich... Stanowił racjonalną syntezę filozofii i teologii, która nawiązywała do przeszłości, a jednocześnie wykorzystywała największy system filozoficzny starożytnego świata”3.

„Przemyślawszy dogłębnie koncepcje Arystotelesa... stworzył pierwszy, w pełni oryginalny, chrześcijański system filozoficzny. Z historycznej perspektywy postać św. Tomasza góruje nad swoim stuleciem... Jednakowoż trwałą i ponadczasową wartość syntezy św. Tomasza docenią w pełni dopiero wieki późniejsze”. W tym sensie trafnie zauważył Gilson: „Ten samotny mędrzec nie pisał dla swego stulecia, ale przyszłość uważnie wsłuchała się w jego słowa”4.

Nauka, filozofia i teologia są u progu XVII wieku wciąż niczym nici jednej materii myśli. Tym można wytłumaczyć natychmiastowe ataki protestantów przeciwko Kopernikowi i jego nowatorskim koncepcjom astronomicznym, podczas gdy wyobrażenie kosmosu naszkicowane przez Ptolemeusza i Arystotelesa, choć różne od tradycyjnej astronomii Hebrajczyków, wydawało się teologom i chrześcijańskim uczonym zgodne z literą Biblii.

Grecki system heliocentryczny

Warto pamiętać, że owocem dociekań greckich mędrców nie były tylko kosmologiczne systemy oparte na sferach homocentrycznych i epicyklach, oba zresztą geocentryczne. Narodziła się tam też inna koncepcja — heliocentryczna. Heraklides z Pontu, współczesny Arystotelesowi, wychodzi od założenia, iż Ziemia kręci się niczym bąk dokoła swej osi w czasie 24 godzin, Słońce krąży wokół Ziemi, a Wenus wokół Słońca. Uważa się, że to teorię tę opublikował po ogłoszeniu przez Stagirytę swej koncepcji wszechświata w De coelo (O niebie, pol. wyd. 1980).

W następnym stuleciu Arystarch z Samos tworzy nowy system: Słońce jest gwiazdą i znajduje się w środku orbit planet, Ziemia obraca się dookoła własnej osi oraz krąży wokół Słońca, pokonując w ciągu roku swą orbitę. Ta koncepcja, niewątpliwie owoc genialnej intuicji autora, przeszła praktycznie bez echa. Wszelki oddźwięk został zagłuszony w owych wiekach przez wielki sukces teorii Arystotelesa i Ptolemeusza. A ta, jak pokazał czas, zadomowiła się na długo w umysłach uczonych i myślicieli zarówno w średniowiecznych dominiach arabskich, jak i później w chrześcijańskiej Europie.

Oresme, Kuzańczyk i Kopernik

Jest XIV wiek, schyłek średniowiecza. Profesor uniwersytetu paryskiego, biskup Mikołaj Lisieux z Oresme (1320-1382), podnosi zagadnienie rotacji kuli ziemskiej. Rozważa możliwość takiego obrotu w odniesieniu do nieruchomego nieba. Problem, w jego mniemaniu, polega na tym, jak „ocalić pozory”, jak lepiej wytłumaczyć dane z obserwacji, i uważa, że jeśli idzie o pozory, to nic się nie zmieni, jeśli to Ziemia, a nie firmament, będzie znajdowała się w codziennym ruchu.

Nie sposób, jak sądzi, żadną miarą dowieść, która z dwóch koncepcji pokrywa się z rzeczywistością. Z drugiej strony zwraca uwagę, że nie jest to teoria całkiem nowa, albowiem już Heraklides z Pontu wysunął hipotezę o dziennym obrocie kuli ziemskiej. Co się zaś tyczy relacji biblijnych, to — jak uważa — należy pamiętać, że Pismo Święte posługuje się językiem i pojęciami zrozumiałymi dla ogółu i nie należy za wszelką cenę traktować jego słów miarą naukowych wywodów.

W XV wieku dla kardynała Mikołaja z Kuzy mniejsza od Słońca i większa od Księżyca Ziemia nie jest centrum świata ani też Słońce nie zajmuje uprzywilejowanej pozycji. Te i inne ciała niebieskie są w ciągłym ruchu. Ziemia obraca się dookoła swej osi, a to, że tego nie odczuwamy, nie może stanowić argumentu in contra. Zdajemy sobie sprawę z ruchu, obserwując zmiany położenia przemieszczającego się ciała względem pewnych punktów stałych. Mieszkaniec naszej planety może odnosić wrażenie, iż Ziemia pozostaje w spoczynku, natomiast inne ciała obdarzone są ruchem; ale to samo powiedziałby o Słońcu, Księżycu albo Marsie, gdyby obserwację prowadził z któregoś z tych obiektów.

Wkrótce po śmierci Kuzańczyka (1464) na świat przychodzi Mikołaj Kopernik (1473-1543). Korzystając z wielu obserwatoriów, określa pozycje różnych planet w odniesieniu do gwiazd i — jako biegły w matematyce — przy pomocy własnych danych układa efemerydy, nazwane przez niego „tablicami pruskimi”.

Na początku XVI wieku, prawdopodobnie około 1505 r., rozpoczyna pracę nad dziełem swojego życia. Około 1512 r. rozpowszechnia rękopis De hypothesibus motuum coelestium a se constitutis commentariolus, prezentujący w krótkiej i schematycznej formie podstawowe założenia nowej teorii. Dzieło De revolutionibus orbium coelestium, które uczyniło nieśmiertelnym nazwisko jej autora, ukończone zostało, jak się przypuszcza, w latach 1529--30, jakkolwiek drukiem ukazuje się dopiero zimą 1542-43.

Oresme i Kuzańczyk zajmowali się hipotezą ruchu kuli ziemskiej dookoła własnej osi. Kopernik jest nie tylko zwolennikiem ruchu obrotowego, ale przytacza argumenty na rzecz tezy, iż Ziemia krąży wokół nieruchomego, będącego środkiem Wszechświata Słońca. Wrażenie, iż Słońce i gwiazdy co dwadzieścia cztery godziny okrążają naszą Ziemię, spowodowane jest obrotem kuli ziemskiej wokół swojej osi. Zważywszy na ogromne odległości dzielące nas od tych obiektów, musiałyby one poruszać się z nieprawdopodobnymi prędkościami, by wykonać swe obroty.

Wykazuje z drugiej strony, że przenosząc środek modelu orbity każdej planety do punktu położonego blisko Słońca, powstaje zadziwiająca regularność. Wystarczyło umieścić Słońce w środku wszechświata i pozwolić obiegać je Ziemi oraz innym planetom po torach kolistych, by łatwo wytłumaczyć wiele zjawisk na nieboskłonie, jak choćby ruchy planet, pozorne ruchy wsteczne i zmiany położenia planet, a także ich zmiany jasności, pozorny ruch Słońca, występowanie różnych pór roku... Tłumaczy również fazy Księżyca, który sprowadza do kategorii satelity obiegającego Ziemię.

„Dopiero nasze pokolenie — pisze Gingerich — zdołało zerwać ziemskie więzy; ludzie lecący na Księżyc na własne oczy zobaczyli obracającą się Ziemię, niebieską planetę na tle kosmicznego bezkresu. Śmiała koncepcja Kopernika znalazła powierdzenie”5. A. Koyré podkreślał „nieprawdopodobną odwagę Kopernika: ruszył Ziemię z jej cokołu i pchnął na niebo”6.

Skomplikowaną strukturę poprzednich modeli układu planetarnego system kopernikański zastąpił prawdziwie piękną harmonią. Polski astronom dzięki swym bezpośrednim obserwacjom i obliczeniom matematycznym sprawił, że heliocentryczne wyobrażenie wszechświata stało się prawdopodobne i akceptowalne.

W sposób naturalny musiało dojść do konfliktu pomiędzy dwoma wizjami kosmosu, pomiędzy obrońcami dotychczasowych teorii, utrwalanych przez stulecia, a zwolennikami tej powstałej u progu ery nowożytnej. „Zastępowanie — pisze Hürzeler — dawnego systemu słonecznego nowym, zapoczątkowane w XVI wieku i zakończone tak naprawdę dopiero w XIX wieku, dokonywało się w gwałtownych konwulsjach”7.

Protestanci zareagowali natychmiast. Luter i Philipp Melanchton (1497-1560) „potępili nową doktrynę jako niezgodną z Pismem Świętym. Protestanccy uczeni, jak Peucer (w 1551) i Teodoryk (w 1564), przeciwstawili jej argumenty z dziedziny fizyki oraz autorytet Biblii; to samo zrobi, jak wiadomo, Tycho de Brahe. Ale to nie sprzeciw natury religijnej odegrał tu najważniejszą rolę, nawet w gronie protestantów... Argumenty dostarczone przez ówczesną naukę były na tyle silne, że ruch kuli ziemskiej wydał się czymś niepojętym, absurdalnym”8.

System Tychona de Brahe

Tycho de Brahe (1546-1601), wybitny astronom duński, protestant, żywił wielki podziw dla Kopernika, ale był zarazem przeciwnikiem jego teorii. W 1583 r. ogłosił własny geocentryczny model Układu Słonecznego, pośredni między systemem ptolemeuszowskim i kopernikańskim, z reminiscencjami teorii starego Heraklidesa z Pontu: planety krążą wokół Słońca, a ono, wraz z Księżycem, obiega nieruchomą Ziemię.

„Dla astronomów pierwszej połowy XVII wieku model Tychona de Brahe, łączący, jak się wydawało, zalety systemów Kopernika i Ptolemeusza, jawił się jako trzeci model budowy Wszechświata... i model w wielu aspektach doskonalszy od dwóch poprzednich, zawarł bowiem w sobie wierność wobec doświadczenia
i zdrowego rozsądku (jak u Ptolemeusza) z naukową elegancją (jak u Kopernika)”9. Nic dziwnego, że w kręgach uczonych znalazł w owym czasie szersze uznanie niż teoria Kopernika*.

Przypisy

1 J. Hirschenberger, t. 1, s. 194.

2 L.S. Lerner — E.A. Gosselin, „Investigación y Ciencia”, 124 (1987), s. 83.

3 F. Copleston, t. 2, s. 410, 417-419.

4 H. Wolter, [w:] H. Jedin i inni, t. 4, s. 436, 441.

5 O. Gingerich, „Scientific American”, 229 (1973) VI, s. 101.

6 R. Mousnier, [w:] M. Crouzet i inni, t. 4, s. 47.

7 H. Haag — A. Haas — J. Hürceler, s. 113.

8 A. Koyré — E. Rosen, [w:] R. Tatón i inni, t. 2, s. 85.

9 Ibidem, s. 92.

opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Kościół wiara nauka ziemia Kopernik słońce systemy geocentryczne systemy heliocentryczne Oresme Kuzańczyk Tycho de Brahe
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W