Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Powrót do strony głównej działu Kultura


Krzysztof Zanussi

Takich dwóch jak was trzech nie ma ani jednego

Słowa więzną mi w gardle, a palce sztywnieją, gdy uderzam w klawisze. Wszystko to na skutek konkursu na mistrzów mowy polskiej, w którym wziąłem udział i niespodziewanie zyskałem nominację na moim rodzinnym Mazowszu. Teraz cokolwiek powiem czy napiszę, podlega szczególnie surowej ocenie, więc przy każdym sformułowaniu odczuwam wątpliwości. Nigdy wcześniej przed rzeczonym mianowaniem nie przyszłoby mi do głowy zastanowić się nad powszechnie używanym słowem. Teraz czuję brzemię odpowiedzialności i lęk, żeby nie skompromitować nie tylko siebie, ale przede wszystkim jurorów, wśród których znalazł się profesor Jerzy Bralczyk, autorytet nader popularny, a do tego znajomy. (Wstyd wobec nieznajomych jest na ogół lżejszy do zniesienia).

Zdarzyło mi się w życiu wydać kilka książek i do dzisiaj piecze mnie recenzja zamieszczona bodajże w „Przekroju”, gdzie ktoś wytknął różne łamańce językowe pochodzące z moich felietonów. Krytyka, choć surowa, była słuszna. Nie mogę podważyć przytoczonych przykładów i pozostaje mi tylko obiecywać poprawę, co podobnie jak przy spowiedzi nie gwarantuje sukcesu. Obiecując, wiem przecież, że jeszcze nieraz zawiodę.

Zastanawia mnie, czy troska o język jest wyrazem pięknoduchostwa, czyli taką wartością niekonieczną, ozdobą, nad którą można się pochylić, kiedy załatwimy podstawową sprawę, jaką jest porozumiewanie się. Podobnie wielu ludzi myśli o kulturze jako wdzięcznym dodatku możliwym do spełnienia po zaspokojeniu podstawowych życiowych potrzeb. Błąd tego rozumowania tkwi w nieprawdziwym rozdziale praktyki i estetyki. Język służy praktycznemu porozumiewaniu. Ludzie, którzy posługują się nim nieudolnie, tracą, podobnie jak ludzie, którzy źle prowadzą samochód — ci także często nie dojeżdżają na czas do celu. O dobrych kierowcach mówimy potocznie, że ładnie prowadzą i osąd estetyczny łączy się z praktyczną korzyścią. Ktoś, kto ładnie prowadzi, dojeżdża do celu szybko, bez wysiłku i bez niepotrzebnych zagrożeń. Ktoś, kto sprawnie używa języka, porozumiewa się skutecznie i to naturalnie idzie w parze z wartością estetyczną. Takie porozumienie jest ładne i sprawia satysfakcję.

Nie znajduję tej satysfakcji słysząc niezliczone rozmowy rodaków przez telefony komórkowe. Rozmowy te toczą się zwykle w miejscach publicznych, często w środkach lokomocji, i zawierają element niedyskrecji. Trudno zatkać uszy i nie słyszeć zmagań człowieka z komórką, kiedy ten stoi tuż koło nas i wrzeszczy, bo połączenia są niedoskonałe.

W telefonach stacjonarnych rzadko spotykamy się dziś z tym problemem, choć pamiętam, jak w czasach realnego socjalizmu krążyła anegdota o tym, jak Japończyk

- przedstawiciel wyższej technologii — dziwił się słysząc wrzaski dochodzące z drugiego pokoju. Tytułem wyjaśnienia powiedziano mu, że to, co słyszy, jest rozmową międzymiastową i wtedy naiwnie zapytał, czy nie lepiej byłoby rozmawiać przez telefon zamiast krzyczeć.

Niekontrolowana głośność rozmów prowadzonych publicznie każe nam często uczestniczyć w nieporadnościach językowych, mętnych sformułowaniach, po których z góry wiadomo, że nie nastąpi porozumienie, a rozmówca może wszystko zinterpretować na opak i mimo że „była rozmowa”, to tak jakby jej nie było.

Można powiedzieć, że mamy do czynienia z klęską narzędzia, jakim jest język, ale czasem rodzi się we mnie podejrzenie, że ta klęska jest zamierzona, że mętność jest świadomym zamiarem, który osłania wolę oszukania. Moja znakomita koleżanka Agnieszka Holland przywiozła z Czech anegdotę o tym, jak pewien człowiek oznajmił, że właśnie założył kwartet. Padło pytanie: a ilu was jest? Człowiek odpowiedział: trzech. Trzech, to kto? No, ja i mój brat. Ty masz brata? Nie, dlaczego pytasz? Agnieszka przypomniała sobie tę anegdotę po rozmowach z ważną polską instytucją, która zalega z wypełnieniem podjętych zobowiązań. Podejrzewam, że to jej rozmówca zasłużył na tytuł Mistrza Mowy Polskiej na Mazowszu.


opr. JU/PO

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Polska Europa kultura polityka ekonomia literatura film biznes felieton reżyser książka Warszawa Skóra język polski gramatyka zabytki Zanussi komóra konkurs