Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Krzysztof Zanussi

Różnica płci

Wchodząc do restauracji w Düsseldorfie, otworzyłem świeżo poznanej Niemce drzwi i zostałem obrzucony gniewnym spojrzeniem jak człowiek, który próbuje umyślnie obrazić kobietę. Chwilę potem pomogłem jej zdjąć płaszcz i wtedy wybuchła oburzona pytając, czy ja myślę, że ona jest tak różna od mężczyzn, że nie umie sama zdjąć sobie płaszcza. Zrozumiałem, że mam do czynienia z kobietą postępową; potwierdziły to mocne słowa użyte w dalszej rozmowie. Mocne słowa w obcym języku nie robią żadnego wrażenia i często przeżywam chwilę niepokoju, nie mogąc sobie przypomnieć, jakie części anatomii rozmówca ma na myśli. Oczywiście wiadomo, że zawsze chodzi o okolice bioder, ale to, czy organ jest męski, czy żeński, czasem w pamięci się myli z braku częstego użycia.

Wiem, że jestem człowiekiem staromodnym, przynajmniej w pewnych obszarach przyzwyczajeń i wulgaryzm w ustach kobiety razi mnie bardziej niż w ustach mężczyzny. Nieopatrznie przyznałem się do tego mojej postępowej rozmówczyni i powtórnie zostałem skarcony za pomocą podobnego argumentu, który padł przy podawaniu płaszcza. — Jak można czynić różnicę między mężczyzną i kobietą? Poczułem się pełen winy, ponieważ w głębi duszy ogromnie cenię sobie tę różnicę, a tymczasem barczyste, postępowe Niemki nawet w dziedzinie anatomii upodabniają się do mężczyzn (i przeciwnie, wśród mężczyzn zniewieściałość uchodzi dziś za miłą cechę. Rozumiem, że jako dzieci nie byli wychowywani wśród seksistowskich okrzyków: „Jasiu, przestań się mazać jak baba”, ani też nikt im nie mówił, że mają coś znosić po męsku).

Nie zaprzątałbym państwu uwagi błahym zdarzeniem w Düsseldorfie (szczególnie że natychmiast w Internecie dostanie mi się od drogich feministek), ale ubawił mnie paradoks wynikający z rozmowy z moją postępową znajomą. Otóż mówiliśmy o kulturze i usłyszałem argumenty za różnorodnością narodową, etniczną i społeczną. Świat jest bogaty, bo jest rozmaity. Makdonaldyzacja świata wszystko spłaszcza — wszechwładne media niszczą rozmaitość — ubywa języków, ubywa folkloru, ubywa różnic narodowych; poszczególne grupy społeczne upodabniają się w sposobie życia, mniej jest z roku na rok specyfiki kultury poszczególnych stanów czy zawodów. Wszystko się do siebie upodabnia, a tymczasem, jak wnioskuję z zachowania rozmówczyni, wszystko powinno pozostać rozmaite, poza płciami — te powinny przyjąć nowoczesną formę uniseksu.

W katedrze kolońskiej na mszy po raz pierwszy usłyszałem, jak kaznodzieja zaczyna kazanie uprzejmie wymieniając na pierwszym miejscu siostry, a dopiero na drugim mówi bracia, odwracając tym samym porządek inwokacji świętego Pawła. W świeckim życiu robiliśmy to od dawna, zwracając się najpierw do pań, a dopiero później do panów. Słyszę, że we wspólnotach chrześcijańskich pojawiają się głosy, ażeby poprawić świętego Pawła i przestawić porządek inwokacji, co wydaje mi się niestosowne. Jeśli przyjąć zasadę równości, to pozostaje loteria. Rzucamy: orzeł czy reszka? drodzy panie i panowie albo drodzy panowie i panie.

Wychodząc z restauracji w Düsseldorfie z niepoprawnym uporem podałem mojej rozmówczyni palto. Przyjęła to z rozbawieniem i natychmiast zrobiła to samo. W wielu krajach podawanie palta przez kobietę jest czymś zupełnie przyjętym w towarzystwie i robi to z równą łatwością pokojówka, jak i (przy jej braku) pani domu. Ważne, by oszczędzić gościowi trudu poszukiwania ręką po omacku zagubionego rękawa. Wyraz hierarchii w porządku, kto komu przy palcie usłuży, jest odwzorowaniem ceremonii przy przechodzeniu przez drzwi i przy podawaniu cukru (i innych potraw) przy stole. Przy palcie jest jednak mocniej widoczna zasada wzajemności i nie na darmo istnieje porzekadło, że pan panu zawsze przy palcie usłuży, a cham chamowi nigdy.

Wylatywałem z Düsseldorfu w brzydkiej jesiennej pogodzie. Obok startowały cztery samoloty daleko na wschód i południe, do ciepłych słonecznych krajów. Odlatywali nimi bladzi Niemcy w poszukiwaniu słonecznych kąpieli, w których często będą im towarzyszyć uległe, kobiece tajki, jakże odmienne od mężnych rodaczek Brunhildy.


opr. JU/PO

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: feminizm globalizacja seks Niemcy równouprawnienie Zanussi kobiety felietony mężczyźni seksizm
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W