Serce 

Inaczej na ludzkie serce patrzy kardiolog, dostrzegając w nim mięsień warunkujący dobre funkcjonowanie całego organizmu. Inaczej patrzy człowiek zakochany, próbując przy pomocy symboliki serca nazwać to, co dzieje się w świecie jego uczuć. A jeszcze inaczej człowiek wiary, który odwołując się do biblijnej narracji w sercu widzi duchową głębię człowieka. W tym ujęciu serce to centrum dowodzenia wolą i ludzkim rozumem oraz „miejsce" opowiedzenia się po stronie Boga lub przeciw Niemu.

W biblijnym rozumieniu nie tylko człowieka, ale także Bóg objawia się jako posiadacz serca. Co więcej dostęp do ludzkiego wnętrza mamy za pośrednictwem serca Bożego. Poznajemy więc siebie drogą pośrednią. Patrząc w Boże serce, najpełniej objawione w przebitym sercu Jezusa Chrystusa, poznajemy zawartość i możliwości własnych serc. 

Święty Augustyn pisał: „Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie". Serce jest więc zbyt obszerne, aby nasycić je mogły dobra materialne. Nawet drugi człowiek nie może tego uczynić w sposób doskonały. Świadomość pojemności własnego serca i niewystarczalności wszystkiego, co ziemskie, w czym człowieka poszukuje spełnienia nadziei, pomaga otworzyć się na Bożą miłość, która wyzwala z egoizmu i skutecznie syci.

Dzisiaj w liturgii obchodzimy uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, a jutro wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Boski Kardiochirurg zaprasza nas w tym czasie do poddania się duchowej transplantacji serca. Aby w naszych wnętrzach dusza była pojednana z ciałem, serce z rozumem, słowa z czynami, a cały człowiek z Bogiem i bliźnimi.

« 1 »