08.10.2022

Nasza miłość do Jezusa jest radością Maryi

W dzień po Święcie Matki Bożej Różańcowej czytamy Ewangelię, w której anonimowa kobieta mówi o Maryi, że jest „błogosławiona”. Nie kieruje swych słów do Maryi, tak jak to uczyniła św. Elżbieta i jak to robimy my każdego dnia odmawiając różaniec. Swój zachwyt i wdzięczność kieruje raczej ku Jezusowi: „Twoja matka jest szczęśliwa mając takiego Syna”. Mówi to w sposób tak uroczysty, że możemy śmiało przyjąć, iż zobaczyła w Nim Mesjasza. Każda pobożna Żydówka modliła się, aby być matką Mesjasza. Nie można było otrzymać od Boga większej łaski. Kobieta z Ewangelii nie wiedziała, że ta łaska przekracza wszystko, co mógłby wyobrazić sobie człowiek, gdyż ów Mesjasz jest Bogiem, który stał się człowiekiem.

Pan Jezus w odpowiedzi zdaje się hamować entuzjastyczne pochwały owej kobiety wobec Jego Matki. „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”. Cóż, Maryja została matką Zbawiciela, bo słuchała i wypełniała słowo Boga. Jej misją jest „wprowadzić” w ten świat Syna Bożego, a następnie pomagać ludziom do Niego się zbliżać. „Do Jezusa zawsze idzie się i “powraca” poprzez Maryję.” (Św. Josemaría Escrivá, Droga 495). Nabożeństwo do Maryi nie jest celem, lecz drogą do celu, którym zawsze jest Bóg. Jeśli to rozumiemy, nasza miłość do Matki Bożej i pobożność maryjna będzie jeszcze bardziej żarliwa. W modlitwie Zdrowaś Mario stwierdzamy fakt – Maryja jest szczęśliwa szczęściem samego Boga, stając się matką Mesjasza. Cieszymy się z jej szczęścia, dziękujemy za jej hojność i wierność. Przede wszystkim jednak, cieszymy się, że Bóg stał się człowiekiem i wybrał człowieka, kobietę, aby uczestniczyła tak bezpośrednio w dziele Odkupienia. I Maryja, która „słucha i przestrzega słowa Bożego” tego właśnie pragnie. Przecież to On chciał, aby była naszą Matką.