11.05.2024

Umiłowane dzieci Ojca

Nikt z nas nie jest samowystarczalny. Aby zaistnieć potrzebujemy ojca i matki.  Również po urodzeniu nie poradzilibyśmy sobie bez pomocy innych. Tak jest nie tylko w dzieciństwie i wieku dorastania, ale przez całe życie.

Łączą nas z ludźmi wielorakie więzi. Wiara podpowiada, że te ludzkie relacje nie są jedynymi. Istniejemy bowiem dlatego, że Bóg jest naszym Ojcem i od Niego bierze istnienie wszystko, co jest, łącznie z nami samymi.

Jezus przychodząc na świat objawia nam Ojca i podprowadza nas do uznania zależności od Niego. W dzisiejszej Ewangelii mówi: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”. Stary Testament przybliża nam Boga jako Ojca, ale pełnię tego objawienia przyniósł Syn, który jednocześnie zachęca nas, abyśmy w Jego imię wołali do Ojca. Tym wołaniem jest modlitwa uwielbienia, dziękczynienia, ale także prośby. Znamienne, że wołanie do Ojca ma być wspólne. Uznanie Ojca zakłada bowiem przyznanie się do braci i sióstr.

Ufna modlitwa zawiera w sobie uznanie własnej zależności. Nie jest ona upokorzeniem dla nas proszących. W relacji do Boga jest nawet wywyższeniem. Wielki i potężny Bóg chce spieszyć nam z pomocą. Nie narzuca nam swoich darów. Jako miłującemu Ojcu zależy Mu na szczęściu swoich dzieci, którymi my jesteśmy.