Dobra materialne są w życiu niezbędne. Nie jesteśmy istotami jedynie duchowymi. Potrzebujemy więc pieniędzy, aby troszczyć się o dom, jedzenie, odzież, opłacanie rachunków. Praca służy zapewnieniu bytu sobie i rodzinie.
W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus przedstawia rządcę, któremu zarzucono trwonienie majątku bogatego człowieka. Aby zabezpieczyć swoją przyszłość posłużył się powierzonym mu majątkiem nieuczciwie. Umarzając część długu dłużnikom, chciał zaskarbić sobie ich życzliwość.
Zaskakują słowa Jezusa konkludujące przypowieść: „Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości”.
Trudno Pana Jezusa podejrzewać o sprzyjanie oszustwom i kradzieży. Ale dostrzega On – nawet w działaniach samych w sobie zasługujących na negatywną ocenę – pozytywne aspekty. Roztropne jest myślenie o przyszłości. A relacje z ludźmi są dużo ważniejsze od samego majątku.