Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

List Komisji Episkopatu ds. Wizyty Jana Pawła II w Polsce (2)

KU POGŁĘBIONEMU ROZUMIENIU TAJEMNICY CHRYSTUSA

Czerwcowa wizyta apostolska Jana Pawła II w Polsce stanowić będzie dla nas swoistą wigilię Jubileuszu Roku Odkupienia. Przygotowując się do przeżywania tych wydarzeń, warto zadać sobie pytanie: Czy nie przyzwyczailiśmy się zbytnio do myśli o 2000 lat chrześcijaństwa, czy nie spowszedniała nam w pewnym sensie Dobra Nowina o Mistrzu z Nazaretu? W bulli "Incarnationis Mysterium", ogłaszającej Wielki Jubileusz Roku 2000, Ojciec Święty pisze: "Jezus jest prawdziwą nowością, przerastającą oczekiwania ludzi, i pozostanie nią na zawsze, przez wszystkie kolejne epoki dziejów" (nr 1). Taką nowością jest On również dla nas, ludzi z końca XX wieku. Trzeba nam zatem wciąż odnawiać i pogłębiać spojrzenie na to, co dokonało się przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

Dobrym sprawdzianem, chroniącym nas przed rutyną i spłyceniem, może być próba wyobrażenia sobie świata bez chrześcijaństwa, czyli bez Ewangelii o zbawieniu ofiarowanym nam przez Boga w Chrystusie. Próbę taką podjął swego czasu znany pisarz Roman Brandstaetter. Była to próba bardzo owocna: "W żaden sposób nie mogłem - wyznał potem autor - wyobrazić sobie nieobecności Chrystusa w dziejach ludzkich. (...) Nie zdołałem wykrzesać z siebie ani jednego obrazu. Tworzywo okazało się jałową miazgą, której nie umiałem nadać kształtu. Stanąłem oko w oko z demoniczną próżnią, w której ani siebie, ani sensu świata nie mogłem odnaleźć". ("Krąg biblijny", Warszawa 1994, s. 110).

W książce "Przekroczyć próg nadziei" Ojciec Święty wskazuje dobitnie na pozytywny aspekt wyżej opisanego doświadczenia: "Chrystus jest bezwzględnie oryginalny, (...) jest jedyny i niepowtarzalny. (...) cały świat człowieczy, całe dzieje ludzkości w Nim znajdują swój wyraz przed Bogiem. (...) Chrystus jest świadkiem przedwiecznym Ojca i tej Miłości, jaką Ojciec ma do swego stworzenia od początku" (s. 50-51). Wykorzystajmy zatem podarowany nam przez Boga czas jubileuszu oraz obecność i nauczanie Jana Pawła II, aby ożywić i pogłębić nasze rozumienie osoby i misji Jezusa Chrystusa. "Za kogo uważają mnie ludzie? (...) A wy za kogo mnie uważacie?" (Mk 8,27-29) zapytał Jezus uczniów pod Cezareą Filipową. To podwójne pytanie dotarło również do nas i domaga się odpowiedzi.

"ZA KOGO UWAŻAJĄ MNIE LUDZIE?"

Vittorio Messori zadał Janowi Pawłowi II takie oto pytanie: "Dlaczego Jezus nie mógłby być tylko mędrcem jak Sokrates? Albo prorokiem jak Mahomet? Albo też oświeconym jak Budda? Jak podtrzymać niesłychaną prawdę, że ten Żyd skazany na śmierć w dalekiej, głuchej rzymskiej prowincji jest Synem Bożym, tej samej natury, co Ojciec?". Rzeczywiście, nie brak dziś ludzi, którzy uważają Jezusa za kogoś szczególnego w dziejach świata, za genialnego mistrza słowa, nauczyciela, zachwycają się Jego Kazaniem na Górze, ale nie potrafią uznać w nim prawdziwego Boga. Wyznanie Piotra: "Ty jesteś Mesjasz, syn Boga żywego" nie przestaje być "zgorszeniem i szaleństwem" (por. Mt 16,16).

Ojciec Święty w "Przekroczyć..." podkreśla dobitnie, że "przy wszystkich punktach zbieżnych, Chrystus nie jest podobny ani do Mahometa, ani do Sokratesa, ani do Buddy" (s. 52). Jezus Chrystus jako prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek jest jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem i ludźmi. Dlatego dialog ze współczesną kulturą oraz z innymi religiami, do którego wzywa nas Papież, nie może odbywać się kosztem umniejszania tej fundamentalnej dla Kościoła prawdy o Jezusie, jedynym Zbawicielu.

W encyklice "Fides et ratio" Papież odrzuca koncepcje, które "odbierają (...) prawdzie charakter absolutny, wychodząc z założenia, że objawia się ona w równej mierze w różnych doktrynach, nawet wzajemnie sprzecznych" (nr 5). Z drugiej strony, w tej samej encyklice czytamy, że "każda odkryta prawda jest zawsze tylko etapem drogi ku owej pełnej prawdzie, która zostanie ukazana w ostatecznym objawieniu Bożym" (nr 2). To napięcie pomiędzy absolutnością prawdy a cząstkowością naszego poznania wypływa z faktu, iż prawda w ostatecznym sensie nie polega na poprawności twierdzeń i dogmatycznych sformułowań, ale jest ona prawdą osobową, co więcej, jest po prostu Osobą: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem" - powiedział o sobie Jezus (J 14,6).

"A WY ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?"

Kościół powtarza wyznanie Piotra: "Wierzę w jednego Pana, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego..." (Symbol nicejsko-konstantynopolitański). Credo Kościoła jest jednak nie tylko zwieńczeniem pewnej drogi i wiążącym wyrażeniem wiary, ale otwiera jednocześnie nowe perspektywy rozumienia prawdy objawionej. 2000 lat chrześcijaństwa, modlitwa i refleksja wielu pokoleń, ukazywały różnorodne aspekty wydarzenia Krzyża i Zmartwychwstania Jezusa. Jedną z możliwych perspektyw rozumienia tajemnicy Wcielenia jest perspektywa kosmiczna. W "Tertio millennio adveniente" czytamy: "Fakt, że Słowo Przedwieczne przyjęło w pełni czasu kondycję stworzenia, nadaje wydarzeniu betlejemskiemu sprzed dwóch tysięcy lat szczególne znaczenie kosmiczne. Dzięki Słowu świat stworzeń jawi się jako kosmos, to znaczy jako wszechświat uporządkowany. I to Słowo, wcielając się, odnawia kosmiczny ład stworzenia" (nr 3). Tę zakorzenioną w tekstach Pawłowych wizję (zob. Ef 1,10; Kol 1,15-20), podjęli już apologeci w II wieku, rozwijając koncepcję aktywnej obecności we wszechświecie fragmentów jedynego Logosu, który ukazał się w pełni w Jezusie Chrystusie. Poznanie i kontemplacja świata stworzonego, również z uwzględnieniem jego ewolucyjnej natury, mogą zatem zostać pogłębione i ubogacone w świetle osoby Chrystusa. Wcielenie Syna Bożego oraz Eucharystia pozwalają dostrzec w tajemnicy Ciała Chrystusowego dynamiczny proces, w którym uczestniczy cały wszechświat, bez wyłączania jego fizyczno-biologicznej natury. Chrystus jest początkiem, centrum i celem całego stworzenia. W Nim wszystko zostaje stworzone, ożywione i uświęcone: "całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia" (Rz 8,22), lecz "Bóg zechciał, aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach" (Kol 1,20). Inną perspektywę mówienia o Jezusie można nazwać antropologiczną, czyli taką, która wychodzi od człowieka, a raczej od powiązania tajemnicy człowieka z tajemnicą Chrystusa. "Spotykając Chrystusa, każdy człowiek odkrywa tajemnicę własnego życia" - podkreśla Papież w cytowanej już bulli "Incarnationis Mysterium". Zdanie to nasuwa na myśl wielokrotnie cytowane słowa ze słynnego kazania Jana Pawła II na Placu Zwycięstwa w Warszawie w 1979 roku: "Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa". Nie ma zatem żadnej opozycji ani rywalizacji pomiędzy tym, co Boskie, i tym, co ludzkie. Wręcz przeciwnie, im bardziej otwieramy się na Boga, tym bardziej rozumiemy samych siebie oraz innych ludzi, i na odwrót. Prawdy tej Ojcowie Kościoła nie bali się wyrazić w paradoksalnym stwierdzeniu: "Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem". Skoro zatem ostatecznym celem istnienia ludzkiej natury jest jej przebóstwienie, to autentyczna wiara w Chrystusa jest szczytem humanizmu.

Trzecią perspektywą refleksji skupionej na Jezusie Chrystusie jest perspektywa historyczna. Zauważmy, że konkretny człowiek, obdarzony w Chrystusie nadprzyrodzonym powołaniem, nie istnieje poza złożonym splotem historyczno-społecznych uwarunkowań. Problem sensu i zbawienia ludzkiej egzystencji jest więc w gruncie rzeczy problemem znaczenia dziejów ludzkości. Jezus stanowi dynamiczny cel, uświadomiony lub nie, tęsknot historii i cywilizacji. Zbawczego znaczenia Chrystusowego Krzyża nie można zatem ograniczać do indywidualnych losów człowieka, ale trzeba je odnosić do wspólnoty następujących po sobie pokoleń. Skoro jednak dzieje ludzi są, niestety, w dużej mierze dziejami naznaczonymi przez zło i cierpienie, to przepowiadanie Jezusa musi łączyć się z zaangażowaniem na rzecz sprawiedliwości. "W tej perspektywie i w świetle słów Jezusa, który przyszedł, aby »głosić ubogim Ewangelię«, jakże nie potwierdzić - czytamy w "Tertio millennio adveniente" - bardziej zdecydowanie opcji preferencyjnej Kościoła na rzecz ubogich i odepchniętych. Należy wręcz stwierdzić, że działalność na rzecz sprawiedliwości i pokoju w świecie takim jak nasz, naznaczonym przez liczne konflikty i niedopuszczalne nierówności społeczne i ekonomiczne, jest kluczowym aspektem przygotowań i obchodów Jubileuszu" (nr 51).

Miłość Jezusa przynagla nas...

Te trzy aspekty tajemnicy Chrystusa: kosmiczny, antropologiczny i historyczny, znajdują swe jednoczące źródło w dramatycznym wydarzeniu Miłości, jakim jest śmierć Jezusa na Krzyżu, zstąpienie do piekieł oraz Zmartwychwstanie. Rozumienie siebie, świata i Boga nie jest ostatecznie niczym innym jak mądrością miłości. "Umiłowani, miłujmy się wzajemnie - wzywa nas św. Jan Apostoł - ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego..." (1 J 4,7-9).

Jan Paweł II jest heroldem tej niebywałej miłości. "Człowiek nie może żyć bez miłości - pisze Ojciec Święty w »Redemptor hominis«. - Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją" (nr 10). Tylko ona bowiem może uzdrowić nasze poranione serca spragnione sprawiedliwości i dobra. Tylko miłość Jezusa może dać nam moc przebaczania i proszenia o przebaczenie. I tylko w niej nabierają zbawczego znaczenia niesłychane słowa z Kazania na Górze: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego..." (Mt 5,44-45). Słowa te są trudne do przyjęcia, ale przecież tylko one mogą nas wyrwać jako słowa samego Boga z zamkniętego kręgu urazów i niechęci. Aby tak się stało, potrzeba nam nieustannej modlitwy i refleksji przed Chrystusowym Krzyżem. Czerwcowa wizyta Jana Pawła II w Polsce, która wprowadzi nas w Wielki Jubileusz, stanowi kolejną szansę wniknięcia głębiej w tajemnicę Jezusa. Od każdego z nas zależy, czy i jak tę szansę wykorzystamy.

Warszawa, dnia 10 grudnia 1998 r.


Copyright © by Tygodnik Powszechny


 [Opoka]   [Dziś]   [Biblioteka]   [Słownik]  [Szukaj]

© Opoka 1999. Wszelkie pytania i sugestie prosimy kierować do Redakcji
Data publikacji: 1999-07-23Inne materiały tego autoraInne materiały z tego źródła
 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: pielgrzymka papież Jan Paweł II jubileusz Jezus Słowo
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W