5
maja
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Stanisława Kazimierczyka, prezbitera
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 14, 19-28
Psalm responsoryjny:
Ps 145
Werset przed Ewangelią:
Łk 24, 46b. 26b
Ewangelia:
J 14, 27-31a

Patroni:

  • św. Jowinian,
  • św. Eutymiusz,
  • św. Maksym,
  • św. Britto,
  • św. Hilary,
  • św. Nicetiusz,
  • św. Geruncjusz,
  • św. Maurontus,
  • św. Sacerdos,
  • św. Stanisław Kazimierczyk Sołtys,
  • św. Godehardus,
  • św. Avertinus,
  • św. Anioł,
  • bł. Benwenut Mareni,
  • bł. Nuntius Sulprizio,
  • bł. Katarzyna Cittadini,
  • bł. Grzegorz Frąckowiak

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

Dz 14, 19-28
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Do Listry nadeszli Żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe.

W tym mieście głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów, po czym wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, «bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego». Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli.

Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Głosili słowo w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali.

Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary. I dość długi czas spędzili wśród uczniów.

Psalm responsoryjny

Ps 145
Ps 145 (144), 10-11. 12-13. 21 (R.: por. 12)

Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo
Albo: Alleluja

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo
Albo: Alleluja

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo
Albo: Alleluja

Niech usta moje *
głoszą chwałę Pana,
a wszystko, co żyje, †
niech wielbi Jego święte imię *
na zawsze i na wieki.

Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 24, 46b. 26b
Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 14, 27-31a
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Boży pokój czy pacyfikacja

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Boży pokój czy pacyfikacja  

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Nie wiemy, czy św. Paweł znał słowa Pana Jezusa wypowiedziane w czasie Ostatniej Wieczerzy. Prawdopodobnie jeszcze nie. Ale znał rzeczywistość, o której mówi nasz Pan. Przez długi czas próbował wprowadzać pokój „tak jak daje świat”. Uważał chrześcijan za zagrożenie dla religii mojżeszowej, stanowiącej podstawę życia społecznego jego narodu. Wierzył głęboko, że należy być posłusznym prawu nadanemu przez jedynego Boga, zaś rabbi z Nazaretu to prawo chce wywrócić. Mając gwałtowny charakter, uległ fanatyzmowi, który go zaślepił. Dlatego nie rozumiał, że Pan Jezus przyszedł wypełnić, a nie zniszczyć, prawo mojżeszowe. Działając według logiki tego świata, uznał, ze jedynym sposobem przywrócenia pokoju w swoim narodzie jest pacyfikacja chrześcijan. Słowo „pacyfikacja” ma w sobie coś przewrotnego. Oznacza akcję policyjną władz państwowych, na ogół bezprawną, które przemocą chcą zdławić opór czy bunt ludności. W Polsce kojarzy się negatywnie, pacyfikację przeprowadzają władze, które w najlepszym wypadku nie mają akceptacji społeczeństwa (np. pacyfikacja kopalni „Wujek”), a w najgorszym są po prostu bandą rozbójników, tak jak okupacyjne władze niemieckie czy sowieckie. A przecież to słowo pochodzi od łacińskiego pax, czyli pokój. Tyle że jest to „pokój”, który daje świat, w rozumieniu obszaru wpływów szatana. Taki pokój ma niewiele wspólnego z biblijnym szalom, harmonią świata, opartą na miłującej woli Boga. Jakim bluźnierstwem są dziś deklaracje niektórych polityków izraelskich, potomków św. Pawła, którzy powołują się na objawienie Starego Testamentu, bezczelnie manipulując tradycją religijną starożytnego Izraela.

Szaweł próbował zaprowadzić pokój przemocą, ale nie miał pokoju w sercu, aż spotkał Pana Jezusa. Na drodze do Damaszku Bóg wstrząsnął młodym faryzeuszem, aby rozbić jego fałszywe mniemanie o woli Jahwe. Dopiero wtedy znalazł w sercu pokój, ten który dać może tylko Jezus Chrystus. A mając w sercu pokój prawdziwy, nowy Paweł mógł nieść go ludziom. Nie za pomocą przemocy, ale głosząc Ewangelię i przekazując łaskę poprzez sakramenty.

W pierwszym czytaniu dzisiejszej Mszy zobaczyliśmy św. Pawła, który konfrontuje się z tymi, którzy nadal wierzą w skuteczność „pacyfikacji”. Zamiast próbować zrozumieć, co chce przekazać apostoł, poprzez rozmowę i argumenty, ciskają kamienie na swojego brata w wierze (w jego przypadku to określenie nie było metaforą). Pacyfikacja się nie udała, kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta. Paweł ma w sercu pokój Chrystusa. Nie szuka zemsty, choć doświadczył krzyczącej niesprawiedliwości. Nadal robi swoje, mając wsparcie ze strony tych, co rozumieją, co znaczy być bratem w wierze. Bierzmy przykład z Apostoła Narodów. Jeśli jestem blisko Pana Jezusa, mam w sercu Jego pokój, nie złamie mnie nawet doświadczenie wrogości ze strony drugiego człowieka. Być może będę poraniony fizycznie czy psychicznie (Paweł z pewnością był), ale moje serce nie będzie się trwożyć ani lękać