28
marca
sobota
V Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ez 37, 21-28
Psalm responsoryjny:
Jr 31, 10. 11-12b. 13 (R.: por. 10d)
Werset przed Ewangelią:
Ez 18, 31ac
Ewangelia:
J 11, 45-57

Patroni:

  • św. Kastor,
  • św. Pryska, Malchus i Aleksander ,
  • św. Cyryl,
  • św. Proteriusz,
  • św. Gunthramn,
  • św. Hilarion,
  • św. Stefan Harding,
  • bł. Conon,
  • bł. Antoni Patrizi,
  • bł. Joanna Maria de Maillé,
  • bł. Krzysztof Wharton,
  • bł. Renata Maria Feillatreau,
  • bł. Józef Sebastian Pelczar

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

Ez 37, 21-28
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan Bóg:

«Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. I uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził, i już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa.

I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem.

Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi, i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać. Będą mieszkali w kraju, który dałem słudze mojemu, Jakubowi, w którym mieszkali wasi przodkowie. Zamieszkają w nim oni i synowie, i wnuki ich na zawsze, a mój sługa, Dawid, będzie na zawsze ich władcą.

I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Osadzę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, i Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze».

Psalm responsoryjny

Jr 31, 10. 11-12b. 13 (R.: por. 10d)
Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego, *
głoście je na wyspach odległych i mówcie:
«Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi *
i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem».

Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Pan bowiem uwolni Jakuba, *
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu *
i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu *
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość, *
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ez 18, 31ac
Chwała Tobie, Królu wieków

Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy
i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

J 11, 45-57
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił.

Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: «Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród».

Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.

Odtąd Jezus już nie występował otwarcie wśród Żydów, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami.

A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?»

Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, by można było Go pojmać.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Abyśmy byli jedno”

ks. Rafał Hołubowicz ks. Rafał Hołubowicz

„Abyśmy byli jedno”  

Drodzy Czytelnicy, dzisiejsze czytania podejmują bardzo ważny dla nas temat, także w perspektywie tego co obecnie dzieje się w naszej Ojczyźnie. Prowadzą nas bowiem ku zrozumieniu tajemnicy jedności, która rodzi się tylko i wyłącznie z Bożego działania, ale przechodzi przez „dramat” ludzkiego serca. Spójrzmy na pierwsze czytanie. Prorok Ezechiel ukazuje wizję zgromadzenia rozproszonego ludu Izraela. Bóg zapowiada: „uczynię ich jednym narodem” i „ustanowię nad nimi jednego pasterza”. To obietnica nie tylko politycznego zjednoczenia, ale przede wszystkim odnowienia serca i przymierza. Jedność, o której mówi Bóg, nie jest owocem ludzkich układów, lecz Jego łaski. Jest powrotem do wierności, oczyszczeniem z grzechu i zamieszkaniem Boga pośród swojego ludu: „Mój przybytek będzie pośród nich”.

Ewangelia pokazuje, jak ta obietnica zaczyna się realizować, choć jest to sposób, powiedzielibyśmy – paradoksalny, nieoczywisty. Po wskrzeszeniu Łazarza wielu uwierzyło w Jezusa, lecz inni poszli donieść o tym faryzeuszom. Zamiast otworzyć się na znak życia, rodzi się lęk i kalkulacja. Kajfasz wypowiada słowa, które stają się nieświadomym proroctwem: „lepiej, żeby jeden człowiek umarł za naród”. W jego ustach jest to zimna polityczna decyzja, ale w planie Bożym staje się zapowiedzią zbawczej śmierci Chrystusa. Jezus odda życie nie tylko za jeden naród, ale przede wszystkim po to, „aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno”.

Tu spotykają się oba czytania. Jedność, którą zapowiadał Ezechiel, dokonuje się przez ofiarę Jezusa. To nie siła ani kompromis budują prawdziwą wspólnotę, lecz miłość zdolna oddać życie. Krzyż staje się miejscem zgromadzenia rozproszonych – początkiem nowego ludu, którym jest Kościół.

Słowo Boże stawia dziś przed nami pytanie: czy chcemy należeć do tej jedności? Czy pozwalamy Bogu nas gromadzić, czy raczej – jak przeciwnicy Jezusa – zamykamy się w lęku, interesie, przywiązaniu do własnych racji? Grzech zawsze rozprasza, dzieli, oddala. Chrystus natomiast jednoczy – ale za cenę nawrócenia serca.

W czasie Wielkiego Postu jesteśmy zaproszeni, by wejść na tę drogę jedności. Najpierw w relacji z Bogiem, przez szczere pojednanie, a potem w relacjach z innymi – w rodzinie, parafii, wspólnocie. Prawdziwa jedność nie polega na udawaniu, że nie ma różnic, ale na tym, że pozwalamy Chrystusowi być naszym Pasterzem. On jeden potrafi uczynić z nas „jedno”, bo oddał za nas życie.