Jesteśmy u początków Ewangelii św. Marka. Padają pierwsze słowa Jezusa: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. „Czas się wypełnił”, bo przyszedł On, wyczekiwany Mesjasz. „Bliskie jest królestwo Boże”, bo ono weszło pomiędzy ludzi wraz z przyjściem Jezusa, a objawi się w pełni podczas Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. „Nawracajcie się”, czyli przemieńcie całkowicie życie, przyjmijcie styl życia Zbawiciela, odrzućcie grzechy. „Wierzcie w Ewangelię”, bo ona zawiera prawdę, jest drogą, która prowadzi do życia pełnego, a ostatecznie do szczęśliwego życia wiecznego.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus podejmuje pierwsze kroki w ramach publicznej działalności. Idzie nad jezioro. Spotyka pracujących rybaków, dwie pary braci. „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi” – mówi do Szymona i Andrzeja. Ewangelista opisuje zachowanie rybaków: „natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim”. Reakcja natychmiastowa i bezwarunkowa. Zostawili narzędzia pracy, źródła dochodu. W przypadku drugiej pary braci, Jakuba i Jana, dzieje się podobnie: „zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim”. Ci zostawiają nie tylko sprzęt, ale i bliskich z rodziny.
Co zdecydowało o tak zdecydowanej reakcji rybaków? Obfity połów ryb, którego dokonali dzięki słowom Jezusa? Tylko, że Ewangelista Marek akurat pominął opis tego wydarzenia, jakby nie ono tu było kluczowe. Sława Jezusa? Tylko, że na razie jesteśmy u początku Jego publicznej działalności. Jezus nie dokonał jeszcze żadnego cudu. A może dotarły już do nich te pierwsze słowa Nauczyciela z Nazaretu o wypełnieniu się czasu, o nadchodzącym królestwie Bożym, o nawróceniu oraz o wierzeniu w Ewangelię. Może tam przy sieciach już na ten temat dyskutowali. I gdy Jezus stanął przy nich, to wówczas zrozumieli, że przede wszystkim do nich zostały one skierowane. Mają być rybakami ludzi, czyli będą pozyskiwać ludzi dla królestwa Bożego. A może było jeszcze prościej: hasło, że będą rybakami ludzi, zabrzmiało z jednej strony swojsko, z drugiej – intrygująco, trochę prowokacyjnie. Zaś wezwanie do nawrócenia i do wiary w Ewangelię oznaczało, że po prostu mają pójść za Jezusem. Tak zatem zrobili. Potem się okazało, że z tym nawróceniem i wiarą nie jest tak łatwo. Właśnie Ewangelia Marka pokazuje, jak Jezus cierpliwie i z miłością formował, wychowywał i kształtował swoich uczniów. Przez trzy lata.
Co robić, by dziś skłonić serca ludzi młodych do pójścia za Jezusem? Jak ukształtować duszpasterstwo młodzieży? Dzisiejsza Ewangelia daje następującą, dwuczęściową odpowiedź, co mamy czynić na początek. Po pierwsze, przepowiadanie w Kościele powinno być realizowane tak, by od strony treści sprowadzało się do pierwszych słów Jezusa, a mianowicie, że żyjemy w czasach między dwoma przyjściami Jezusa na świat, że wraz z obecnością Jezusa pośród ludzi rozwija się królestwo Boże, że trzeba się nawrócić i wierzyć w Ewangelię. Po drugie: trzeba wyjść do młodzieży, do ich miejsc pracy, nauki i spotkań i zaprosić do wspólnoty, w której Jezus będzie ich dalej formował. Zaprosić do czegoś atrakcyjnego, odpowiadającego młodym. Rybacy dostali ofertę łowienia ludzi. To było coś! A młodzież, czym przyciągnąć? Propozycją wycieczki, wspólnej przygody, wspólnego dzieła (może teatr?). Młodzi, przynajmniej niektórzy, pójdą w stronę takich propozycji.
Dalszym krokiem, być może trudniejszym, jest utrzymanie młodzieży we wspólnocie uczniów Jezusa, by podjęli trud formowania umysłów i serc. Przynajmniej przez trzy lata, jak w Ewangelii Marka. W oazie, w innej grupie parafialnej, w grupie skautów. Dobra katecheza w szkole też daje taką możliwość.