Przeżycie religijne. Niesamowite zdarzenie – zobaczyć chwałę Bożą. Na własne oczy ujrzeć Mojżesza i Eliasza. Trudno dziwić się Piotrowi, że jego emocje wzbudziły się i natychmiast chciał działać, stawiać namiot dla Jezusa, dla Mojżesza i dla Eliasza.
Czy podobnie nie jest z każdym z nas, współczesnym uczniem Jezusa? Gdy doznamy religijnego doświadczenia, nasze emocje skłaniają nas do działania. Takim doświadczeniem może być dar nawrócenia po wielu latach, może być doświadczenie obecności i działania Boga w sanktuarium, na pielgrzymce czy podczas uroczystości religijnych. Może to być także poruszenie serca podczas rekolekcji. A może po prostu – ciche doświadczenie obecności Bożej podczas adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Każde z tych doświadczeń może być prawdziwe i nie chodzi o to, aby je negować. Nasze emocje, nasze wewnętrzne poruszenie są także autentyczne i ich również nie trzeba ukrywać. Trzeba jednak umieć odróżnić to, co jest działaniem Boga od tego, co jest naszą reakcją. Mówi o tym św. Ignacy Loyola, zwracając uwagę na to, że każde poruszenie duchowe trzeba rozeznać, aby nie pójść za własnymi pomysłami w sferze religijnej, albo co gorsza – za podszeptem złego ducha, który czai się za naszymi plecami i usiłuje wykorzystać nasz entuzjazm do tego, aby nas zwieść.
Co więc trzeba robić? Zamiast „stawiać namioty” Bogu – czyli robić coś dla Boga, trzeba nauczyć się słuchać Boga. To znacznie trudniejsze, niż się wydaje. Jego głos jest zazwyczaj subtelny, nienarzucający się i trzeba nauczyć się rozpoznawać ten głos. Mamy być jak owce, które rozpoznają głos swojego pasterza i idą za nim. Sztuka duchowego rozeznania to coś, co można teoretycznie poznać w kilka dni, czytając Ćwiczenia duchowe Ignacego Loyoli, ale w praktyce uczymy się jej całe życie. „Mamy mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeśli będziecie przy niej trwali, jak przy lampie” – pisze św. Piotr. To ważna wskazówka dla nas. Trwanie przy Słowie Bożym, regularne wczytywanie się w nie i odnoszenie do własnego życia jest tym, co uczy nas rozpoznawać głos Boga. To Słowo Boże jest lampą, nie moje emocje, które rodzą się podczas religijnych przeżyć. Pamiętajmy o tym.
Wstań, nie lękaj się – mówi do ciebie Bóg. Masz światło, które poprowadzi cię przez życie – to światło Bożego Słowa. Czytaj je, słuchaj go i idź za nim.