7
sierpnia
piątek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Sykstusa II, papieża, i towarzyszy albo wspomnienie św. Kajetana, prezbitera albo wspomnienie Bł. Edmunda Bojanowskiego
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Na 2,1;2,3; 3,1-3;3, 6-7
Psalm responsoryjny:
Pwt 32, 35cd-36ab. 39abcd. 41 (R.: 39c)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5,10
Ewangelia:
Mt 16,24-28

Patroni:

  • św. Agapit i Felicissimus,
  • św. Sykstus Pp II i towarz.,
  • św. Kajetan z Thiene,
  • św. Afra,
  • św. Donat,
  • św. Donacjan,
  • św. Wiktrycjusz,
  • św. Donat,
  • bł. Jordan Forzaté,
  • św. Albert z Abbatibus,
  • bł. Albert,
  • bł. Wincenty,
  • bł. Kasjan {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Agatangelus z Vindocino {Franciszek} Nourry i Kasjan z Nantes {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Marcin od św. Felice {Jan} Woodcock, Edward Bamber i Tomasz Whitaker ,
  • bł. Mikołaj Postgate,
  • bł. Edmund Bojanowski

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

Na 2,1;2,3; 3,1-3;3, 6-7
Czytanie z Księgi proroka Nahuma

Oto na górach kroki dobrego zwiastuna, co ogłasza pokój. Święć, Judo, swe uroczystości, wypełniaj swe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony.

Bo przywraca Pan świetność Jakuba, jak i świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle.

Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i turkot kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i martwych ciał bez liku, tak że o zwłoki ich się potykają.

«I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i uczynię z ciebie widowisko». I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: «Spustoszona Niniwa!»

Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?

Psalm responsoryjny

Pwt 32, 35cd-36ab. 39abcd. 41 (R.: 39c)
Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam.

Nadchodzi dzień klęski, *
los ich gotowy, już blisko.
Bo Pan swój naród obroni, *
litość okaże swym sługom.

Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam.

Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, *
i nie ma ze Mną żadnego boga.
Ja zabijam i Ja sam ożywiam, *
Ja ranie i Ja sam uzdrawiam.

Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam.

Gdy miecz błyszczący wyostrzę *
i wyrok wykona ma ręka,
na swoich wrogach się pomszczę, *
odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą.

Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5,10
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 16,24-28
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Stracić, aby zyskać

ks. Janusz Chyła ks. Janusz Chyła

Stracić, aby zyskać   Beyzanur K. / pexels.com

Krzyż dla jednych jest głupstwem dla innych zgorszeniem. Można próbować zostawić go pod płotem, wyrzucić z życia. Powiedzieć, że zbyt ciężki, niedopasowany, przestarzały... Przed drogą krzyżową można się buntować, ale nie można z życia całkowicie wyeliminować krzyża.

Przezwyciężyć zgorszenie krzyża można tylko mądrością i mocą Jezusa Chrystusa. Słyszymy dziś w Ewangelii Jego słowa: „Kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”. Jezusowa rewolucja czyni z krzyża znak błogosławieństwa. Siłę Jego nauczania mogą osłabiać słowa: „w pewnym sensie” albo wzmacniać: „Panie przymnóż nam wiary”.

Chrystus wzywa nas do naśladowania Go w „marnotrawieniu” życia. Trzeba stracić, aby zyskać. Konieczna jest ofiara, która jest formą miłości. Tylko życie podarowane skutkuje jego ocaleniem i zachowaniem na przyszłość. Miłość bez ofiary jest bowiem egoizmem, a krzyż bez miłości przekleństwem.

Kto Bogu bezgranicznie ufa może ponieść po ludzku klęskę. Stracić majątek, rodzinę, zdrowie, a nawet życie, a w ostatecznym bilansie nie być człowiekiem przegranym. Kościół czci krzyż nie z powodu fascynacji cierpieniem, ale Zmartwychwstałym Chrystusem. I On jest naszą nadzieją.