20
stycznia
wtorek
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Fabiana, papieża i męczennika
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Sm 16, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 89 (88), 20. 21-22. 27-28 (R.: por. 21a)
Werset przed Ewangelią:
Ef 1, 17-18
Ewangelia:
Mk 2, 23-28

Patroni:

Liturgia na dzisiaj:

Pierwsze czytanie

1 Sm 16, 1-13
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Pan rzekł do Samuela: «Dokąd będziesz się smucił z powodu Saula? Uznałem go przecież za niegodnego, by panował nad Izraelem. Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla». Samuel odrzekł: «Jakże pójdę? Usłyszy o tym Saul i zabije mnie». Pan odpowiedział: «Weźmiesz z sobą jałowicę i będziesz mówił: Przybywam złożyć ofiarę Panu. Zaprosisz więc Jessego na ucztę ofiarną, a Ja wtedy powiem ci, co masz robić: wtedy namaścisz tego, którego ci wskażę».

Samuel uczynił tak, jak polecił mu Pan, i udał się do Betlejem. Naprzeciw niego wyszła przelękniona starszyzna miasta. Jeden z nich zapytał: «Czy twe przybycie oznacza pokój?» Odpowiedział: «Pokój. Przybyłem złożyć ofiarę Panu. Oczyśćcie się i chodźcie złożyć ze mną ofiarę!» Oczyścił też Jessego i jego synów i zaprosił ich na ofiarę.

Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i powiedział: «Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec». Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce». Następnie Jesse przywołał Abinadaba i przedstawił go Samuelowi, ale ten rzekł: «Ten też nie został wybrany przez Pana». Potem Jesse przedstawił Szammę. Samuel jednak oświadczył: «Ten też nie został wybrany przez Pana». I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: «Nie ich wybrał Pan».

Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy?» Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie».

Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida. Samuel zaś ruszył w drogę i poszedł do Rama.

Psalm responsoryjny

Ps 89 (88), 20. 21-22. 27-28 (R.: por. 21a)
Ja sam wybrałem Dawida na króla

Mówiąc kiedyś w widzeniu *
do świętych Twoich, rzekłeś:
«Na głowę mocarza włożyłem koronę, *
wyniosłem wybrańca z ludu.

Ja sam wybrałem Dawida na króla

Znalazłem Dawida, mojego sługę, *
namaściłem go moim świętym olejem,
by ręka moja zawsze przy nim była *
i umacniało go moje ramię».

Ja sam wybrałem Dawida na króla

«On będzie wołał do Mnie: †
„Ty jesteś moim Ojcem, *
moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia”.
A Ja go ustanowię pierworodnym, *
najwyższym z królów ziemi».

Ja sam wybrałem Dawida na króla

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ef 1, 17-18
Alleluja, alleluja, alleluja

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 2, 23-28
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»

On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».

I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kto naprawdę postępował według prawa?

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Kto naprawdę postępował według prawa?   art house studio / pexels.com

Faryzeusze uważali, że podstawą moralności, a więc zasad dobrego życia, zgodnego z wolą Bożą, jest znajomość i przestrzeganie prawa Bożego. Trudno się z tym nie zgodzić, problem polega na tym, jak owo prawo rozumieli. Sprowadzali je do zbioru przepisów zawartych w Pięcioksięgu, precyzyjnie regulujących zasady kultu i relacji międzyludzkich. I tu pojawia się pierwsza trudność. Prawo mojżeszowe zawierało wprawdzie setki przepisów, często bardzo szczegółowych, ale i tak nie obejmowało całej bogatej rzeczywistości ludzkiego życia. Ponadto okoliczności z upływem czasu uległy zmianie. W czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej Izraelici byli koczowniczym ludem pasterskim. Tysiąc lat później prowadzili życie osiadłe, większość z nich zajmowała się rolnictwem, handlem i rzemiosłem. Przede wszystkim zaś Bóg wciąż do nich mówił przez wydarzenia historyczne, przez nauczanie proroków. Uczeni w Piśmie próbowali zachować wierność literze prawa, tworząc interpretacje i kazusy. Być może była w tym dobra intencja, ale ostatecznie prowadziło to do niezrozumienia sensu tego, co Bóg przez wieki objawiał. Przede wszystkim zaś, zamknęło ich na Jego głos, gdy w Jezusie Chrystusie przyszedł na świat aby wypełnić Prawo i proroków.

Faryzeusze utożsamiali dobre życie z przestrzeganiem norm prawa stanowionego. Takie rozumienie moralności pojawi się wiele wieków później w Europie. Najważniejszy filozof Oświecenia, Immanuel Kant oprze swą etykę o wypełnianie obowiązku. Teoretycy państwa i prawa będą twierdzić, że prawo państwowe jest moralnie obowiązujące ze względu na sam fakt ustanowienia go przez prawowitą władzę. Kościół odrzucił te poglądy. Oczywiście, przyjmujemy bezwzględnie prawo moralne, czyli zbiór zasad postępowania wynikający z naszej natury. Pochodzi ono od Boga, który nas stworzył. Jednak dobre życie jest czymś więcej niż przestrzeganiem przepisów.

Dobre życie oznacza dążenie do szczęścia, które jest pewne i trwałe tylko wtedy, gdy wynika z prawdziwego dobra. Ostatecznie, w pełni szczęśliwi możemy być tylko w Bogu. Prawo moralne wskazuje mi drogę dobrego postępowania, stawia granice, po za którymi szczęścia nie mogę znaleźć. Dobre życie wymaga sprawności w czynieniu dobra, którą nazywamy cnotami. Kto posiada taką sprawność postępuje według prawa moralnego, bo zawsze szuka dobra i sprawia mu to radość.

Uczniowie są zmęczeni drogą i głodni, bo idą z Jezusem. Wędrują w szabat, dzień szczególnie poświęcony Bogu. Tego dnia Żyd powinien zatrzymać się, zostawić codzienne zajęcia, aby skupić się tylko na Bogu. Taki był sens zakazu pracy w szabat. Faryzeusze skupili się na tym, czy łuskanie kłosów jest pracą. Uczniowie byli skupieni na Jezusie. Wypełniali nakaz oddania chwały Bogu bez porównania głębiej niż  ich krytycy, choć może nawet nie byli tego świadomi. Czy łamali prawo mojżeszowe? Ten który je ustanowił był przy nich i dał jego poprawną interpretację.

Z tej historii nie należy wyciągać wniosku, że możemy sobie dowolnie kształtować i interpretować prawo moralne. Uczniowie idą za Jezusem między innymi po to, aby u źródła poznać reguły dobrego i szczęśliwego życia. Dobre życie oznacza przyjęcie i zrozumienie własnej, danej przez Boga natury. Na tej podstawie poznaję prawo moralne i chcę według niego żyć. Wiara pozwala nam zrobić krok dalej i zrozumieć, że dopiero patrząc na Chrystusa i naśladując Go dążę do pełni dobra i szczęścia.  

reklama