Sieroctwo ma mnóstwo twarzy i pojawia się w wielu życiowych kontekstach. Każda jego postać ma jedną wspólną cechę: jest czymś niezwykle bolesnym, co naznacza człowieka na zawsze. Szczególnie bolesnym doświadczeniem jest sieroctwo bardzo małych dzieci, które nie są jeszcze w stanie zrozumieć tego, co przeżywają. Bardzo trudne bywa też sieroctwo spowodowane nie jakimś zdarzeniem losowym, które zabiera rodziców na zawsze, ale kiedy dziecko zostaje przez nich opuszczone. Rodzice żyją, ale – tak to przeżywają dzieci – nie chcą mieć ze swoim dzieckiem wiele wspólnego. Sednem każdej postaci sieroctwa jest poczucie, że jestem na tyle nieważny, iż nie zasługuję na to, by ktoś dla mnie niezwykle drogi chciał pozostać przy mnie. Można mnie porzucić, jak nieważny drobiazg, po który nie warto się wrócić, kiedy się go zgubi.
W samym środku dzisiejszego fragmentu Ewangelii Janowej pojawia się pojęcie „sierota”: „Nie zostawię was sierotami” – mówi Jezus. Zdaje się uprzedzać to, co mogą przeżywać uczniowie, kiedy ostatecznie przestanie być obecny wśród nich, obecny w sposób, do którego się przyzwyczaili, z którym się zżyli i który stał się dla nich życiowym punktem odniesienia. Jezus chce, by Jego odejście nie było przez uczniów rozumiane jako pozostawienie ich swojemu losowi, bo zostaną wyposażeni w ten niezwykły dar: Ducha Prawdy. Duch Jezusa jest jednocześnie Duchem Ojca, jest uosobioną Miłością Bożą, jaka łączy Ojca i Syna.
Duch Prawdy, mieszkający w sercu każdego z uczniów, zabiera każde poczucie bycia opuszczonym, nieważnym – po prostu nikim. Daje też przekonanie o nieustannej miłującej obecności. Dlatego wraz z tym niezwykłym darem serce ucznia zostaje napełnione nową, świeżą dynamiką. Duch zapobiega postawie, jaka nierzadko cechuje ludzi osieroconych: postawie zasklepienia w bólu, zamknięcia, utraty motywacji do jakiegokolwiek ruchu. Wypełnianie przykazań Jezusa przestaje być jarzmem, ciężarem, a staje się serdeczną i pełną miłości odpowiedzią na tę niezwykłą prawdę: niezależnie od tego, ile razy zostałem w moim życiu opuszczonym przez ludzi, jest Ktoś, dla kogo jestem niezmiennie tak ważny, iż mnie nigdy nie opuści. Nawet jeżeli nie mam już rodziców, nie jestem sierotą.