8
lutego
niedziela
V Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 58, 7-10
Psalm responsoryjny:
Ps 112
Drugie czytanie:
1 Kor 2, 1-5
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Mt 5, 13-16

Patroni:

  • św. Hieronim Emiliani,
  • św. Józefina Bakhita,
  • św. Cointha,
  • św. Juwentyn,
  • Męczennicy z Konstantynopola ,
  • św. Iacutus,
  • św. Honorat,
  • św. Paweł,
  • bł. Piotr Ognisty,
  • św. Stefan,
  • bł. Józefina Gabriela Bonino

Liturgia na niedzielę:

Pierwsze czytanie

Iz 58, 7-10
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Dziel swój chleb z głodnym, do domu wprowadź biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj się od współziomków.

Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”

Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem».

Psalm responsoryjny

Ps 112
Ps 112 (111), 4-5. 6-7. 8a i 9 (R.: 4a)
Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, albo: Alleluja

On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, *
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.
Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza *
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.

Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, albo: Alleluja

Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje *
i pozostanie w wiecznej pamięci.
Nie przelęknie się złej nowiny, *
jego mocne serce zaufało Panu.

Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, albo: Alleluja

Jego wierne serce lękać się nie będzie. *
Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze, *
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 Kor 2, 1-5
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże.

Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 5, 13-16
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Światło i sól

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Nie tylko w bajkach, ale także w realnym życiu zdarzają się sytuacje, gdy ktoś dowiaduje się o sobie czegoś, co całkowicie zmienia jego egzystencję. Dowiaduje się np., że nie jest zwykłym Kowalskim, ale spadkobiercą wielkiej fortuny odziedziczonej od zapomnianego krewnego. Albo że nie jest już zwykłą nauczycielką w wiejskiej szkole, ale laureatką międzynarodowej nagrody.

Do swoich uczniów Jezus dzisiaj zwraca się słowami „wy jesteście”, uzmysławiając im, jak Bóg może przemienić serca. Jest to coś, co może całkowicie zmienić ich spojrzenie na samych siebie, ale także świadomość zadania, które jest przed nimi. Co ciekawe, Jezus wcale nie mówi o czymś, co muszą zrobić, ale o tym, kim są. Sięga przy tym do dwóch obrazów: światła i soli.

To jest niesłychane, ale prawdziwe: uczniowie są światłością świata. Jezus odnosi do nich to samo określenie, które odnosi do siebie samego: „Ja jestem światłością świata” (J 8, 12). Uczniowie oczywiście nie świecą własnym światłem, ale w ich życiu odbija się światło Chrystusa. Są jak planety, które na nocnym nieboskłonie świecą jasnym światłem, które nie pochodzi od nich, ale jest odbiciem światła słonecznego. Jest ono jednak wystarczająco mocne, aby stanowić pewny drogowskaz dla wszystkich poszukujących drogi.

Uczniowie są także solą ziemi. Solą, która zachowuje od zepsucia i nadaje smak. Żeby potrawa nabrała przyjemnego smaku, nie potrzebna wiele soli. Właśnie dlatego garstka uczniów Chrystusa potrafiła nadać zupełnie inny smak rzymskiemu imperium, a potem – całej cywilizacji. I nie przestaje zachowywać jej od całkowitego zepsucia do dzisiaj.

Jest tylko jeden warunek: sól musi być rzeczywiście solą a nie produktem solopodobnym, a światło musi rzeczywiście świecić, a nie chować się pod korcem wstydu i kompleksów. Uczeń Chrystusa nie musi dokonywać heroicznych czynów, musi tylko być autentyczny. Przez samo życie słowami Chrystusa stanie się światłem i solą dla świata. Czasami – ku swojemu zakłopotaniu – będzie się dowiadywał, że stał się dla swego otoczenia inspiracją, umocnieniem, napomnieniem i zaproszeniem do powrotu do Boga, nawet jeżeli nie zdawał sobie z tego sprawy.

reklama