21
czerwca
niedziela
XII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jr 20, 10-13
Psalm responsoryjny:
Ps 69
Drugie czytanie:
Rz 5, 12-15
Werset przed Ewangelią:
J 15, 26b. 27a
Ewangelia:
Mt 10, 26-33

Patroni:

  • św. Alojzy Gonzaga,
  • św. Mevennus,
  • św. Leutfridus,
  • św. Rudolf,
  • św. Rajmund,
  • św. Jan Rigby,
  • bł. Jakub Morelle Dupas

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Jr 20, 10-13
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Rzekł Jeremiasz:

«Słyszałem oszczerstwo wielu: „Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego!” Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: „Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy pomstę na nim!”

Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego i który patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę na nich. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę.

Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców».

Psalm responsoryjny

Ps 69
Ps 69 (68), 8-10. 14. 17 i 33. 34-35 (R.: por. 14c)

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Dla Ciebie znoszę urąganie, hańba twarz mi okrywa, †
dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Panie, modlę się do Ciebie *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Wysłuchaj mnie, Panie, †
bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.
Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia,
morze i wszystko, co w nim żyje.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Drugie czytanie

Rz 5, 12-15
Bracia:

Przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.

Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem, jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 15, 26b. 27a
Alleluja, alleluja, alleluja

Świadectwo o Mnie da Duch Prawdy
i wy także świadczyć będziecie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 10, 26-33
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Remedium na lęk

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Gdyby chcieć wymienić wszystkie lęki współczesnych ludzi, to zebrałaby się całkiem pokaźna lista. Byłyby na niej zagrożenia wielkie i małe, realistyczne, ale także całkiem wydumane. Rozmiary takiej listy lęków pokazują jedną z charakterystycznych cech współczesnego człowieka: silne pragnienie zabezpieczenia życia przed jakimkolwiek niebezpieczeństwem, ale także obsesyjne wręcz oczekiwanie, że życie musi przebiegać bez zakłóceń, według określonego przeze mnie scenariusza. Mimo tej wyakcentowanej troski o bezpieczeństwo, w ostateczności człowiek współczesny wcale nie czuje się bezpieczny, ale zamknięty w swojej życiowej fortecy jeszcze bardziej odczuwa wszechobecny niepokój.  

Zapewne dlatego słowa Jezusa: „Nie bójcie się” tak mocno rezonują w naszych umysłach. W dzisiejszym krótkim fragmencie Ewangelii Mateuszowej Jezus powtarza je aż trzykrotnie. Nie jest to coś w rodzaju przyjacielskiego poklepania po ramieniu wraz ze słowami: „Jakoś to będzie”. Jezus wcale nie twierdzi, że niebezpieczeństwa są  wydumane i przesadzone. Są one aż nadto realne. Mogą nawet dotyczyć zagrożenia życia, gdyż nie brakuje na świecie tych, którzy są w stanie „zabić ciało” i – by zrealizować swoje zamiary panowania nad innymi – są do tego gotowi.

Poczucie bezpieczeństwa Chrystusowego ucznia jest oparte na dwóch filarach. Jednym jest świadomość, że jest Ojciec, dla którego jestem ważniejszy, „niż wiele wróbli”. Ojciec Jezusa nie pozwoli, by moje życie stoczyło się w otchłań nicości. Jedynie On jest w stanie ocalić to, co w moim życiu najcenniejsze w obliczu wszystkich zagrożeń. I jedynie On jest w stanie ocalić mnie samego, nawet wtedy, gdy moje doczesne życie dobiegnie końca.

Drugim filarem jest moc, która płynie z przyznania się do Jezusa przed ludźmi. Przez dwa tysiące lat odważne przyznanie się do tego, że jest się uczniem Chrystusa, kosztowało życie całe rzesze chrześcijan. A mimo to chrześcijanie nie przestają ufać w te Jezusowe słowa: „Nie bójcie się”. Nie przestają ufać, bo patrzą poza horyzont doczesności.