28
maja
czwartek
Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Rdz 22, 9-18
Psalm responsoryjny:
Ps 40
Werset przed Ewangelią:
Flp 2, 8-9
Ewangelia:
Mt 26, 36-42

Patroni:

  • św. Helicona,
  • św. Caraunus,
  • św. Justus,
  • św. German,
  • św. Wilhelm,
  • bł. Lanfrank,
  • św. Ubaldeska,
  • bł. Herculanus z Plagario,
  • bł. Małgorzata Pole,
  • bł. Maria Bartłomieja Bagnesi,
  • bł. Tomasz Ford, Jan Shert i Robert Johnson ,
  • bł. Władysław Demski,
  • bł. Antoni Julian Nowowiejski

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Rdz 22, 9-18
Czytanie z Księgi Rodzaju

Gdy Abraham i Izaak przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego, Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.

Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». Anioł powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę „Pan widzi”. Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje».

Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś Mi syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

[albo:]
Hbr 10, 4-10


Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Niemożliwe jest, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.

Przeto Chrystus, przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, ale Mi utworzyłeś ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże».

Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składane są zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: «Oto idę, aby spełnić wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

Psalm responsoryjny

Ps 40
Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17 (R.: por. 8a i 9a)
Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

W zwoju księgi jest o mnie napisane: *
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo *
mieszka w moim sercu».

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca, *
głosiłem Twoją wierność i pomoc.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Flp 2, 8-9

Alleluja, alleluja, alleluja

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 26, 36-42
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną».

I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!»

Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe».

Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jedyny Kapłan

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

„Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty”. Jezus w Ogrójcu przeżywa moment największej próby. Dzisiejsze święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana ukazuje nam kapłaństwo zupełnie inne od tego ze Starego Testamentu. Chrystus nie składa na ołtarzu zwierząt. On sam dobrowolnie staje się ofiarą i kapłanem. W Ogrójcu wyraźnie widzimy Jego człowieczeństwo, pełne naturalnego lęku przed bólem i odrzuceniem. Ta scena uświadamia nam, że strach nie jest grzechem. Jezus prosi Ojca o ratunek, ale ostatecznie całkowicie poddaje się Jego woli.

Często traktujemy modlitwę jak listę życzeń do spełnienia. Prosimy o zdrowie, sukces finansowy czy szybkie rozwiązanie problemów rodzinnych. Kiedy sprawy idą niezgodnie z naszym ułożonym planem, szybko rodzi się w nas bunt i frustracja. Chcemy kontrolować rzeczywistość. Jezus w Getsemani uczy nas właściwej postawy. Prośba o oddalenie cierpienia jest zrozumiała. Bóg nie wymaga od nas uśmiechu w obliczu tragedii, długotrwałej choroby czy straty bliskiej osoby. Oczekuje jednak zaufania. Wypowiedzenie w sercu słów „nie jak Ja chcę, ale jak Ty” kosztuje najwięcej. Rezygnacja z układania własnych scenariuszy i oddanie sterów Bogu robi w nas miejsce na Jego działanie. Zgoda na Boży plan ostatecznie przynosi pokój serca.

Uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa przez nasz chrzest. My również jesteśmy wezwani do składania duchowych ofiar z naszej codzienności. Naszym ołtarzem jest biurko w biurze, domowa kuchnia czy fotel w szpitalnej sali. Tam każdego dnia decydujemy, czy pełnimy wolę Ojca, czy szukamy wyłącznie własnej wygody. Nasze zmęczenie, rzetelną pracę i znoszenie trudności możemy złączyć z ofiarą Jezusa. Jak wygląda twoja modlitwa, kiedy ogarnia cię lęk o przyszłość? Czy potrafisz szczerze opowiedzieć Bogu o swoich obawach, a następnie zaryzykować i oddać Mu ostateczną decyzję co do twojego życia?