Żyję w dobrobycie. Mam pensję i mieszkanie. Codziennie toczę walkę o to, by Chrystusa „wpuścić” do mego życia. Działam, także pisząc ten komentarz, a gdy On prosi, bym spotkał się z Nim, to mówię sobie, że teraz jeszcze nie, bo muszę dokończyć moją pracę. Gdy już jest późno, to mówię sobie, że teraz padam ze zmęczenia i może jutro. A jutro okazuje się ta sama „śpiewka”. Dziękuję Panu, że mogę ewangelizować, przepowiadać i wzywać do nawrócenia przede wszystkim siebie.
Ozeasz, Księga z pozoru pełna sprzeczności. Surowe słowa gróźb i oznaki Miłości Boga do grzesznika, która przekracza ludzkie wyobrażenie. Prorok krytykuje kult królestwa północnego, nie ten w Jerozolimie. Był to kult całkowicie pogański, choć czyniony na wzór kultu jerozolimskiego. Wprowadzono ten kult, by „ratować” królestwo północne przed rozłamem, by ludzie nie chodzili do Jerozolimy. Jednak oderwanie od Źródła, jakim jest Bóg Jedyny, doprowadziło do tego, że ludzie, którzy zaczęli żyć w dostatku, coraz bardziej tracili jedność z Bogiem Abrahama: „Im większy dobrobyt w kraju, tym wspanialsze budowano stele”.
Bogactwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Problem w tym, z jakiego źródła czerpiesz, także wtedy, gdy stajesz się bogaty. Czy tym Źródłem jest Bóg, który objawił się w Chrystusie Jezusie, czy źródłem jest twoje pragnienie szczęścia i wolności. W drugim przypadku ty jesteś tym, który określa co jest twoim szczęściem dziś i co daje ci wolność. Wówczas na twoim ołtarzu składasz różne ofiary, by osiągnąć szczęście i wolność. Ofiarujesz twoje dzieci, męża, żonę. Ja ofiaruję moich trudnych parafian. Ofiarujesz tzn. poświęcasz ich, by osiągnąć twoje szczęście i twoją wolność. Król Izraela poświęcił ludzi, by „ratować” jedność królestwa. W pierwszym przypadku szukasz woli Chrystusa: „Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie Miłość”. Ozeasz zapowiada Chrystusa „aż przyjdzie”.
Apostołowie zostali posłani, by siać Bożą sprawiedliwość: wypędzać złe duchy i leczyć wszystkie choroby. Ta sprawiedliwość przychodzi dziś do ciebie. Gdy ją zaakceptujesz, gdy się zgodzisz na Jego sprawiedliwość, wówczas jako owoc zbierzesz miłość.
Problem w tym, czy chcesz zrezygnować z twoich ołtarzy i przyjąć Jego plan na twoje życie. Nie bój się odpowiedzieć słowami Maryi; „Niech mi się stanie według słowa Twego.”