7
lutego
sobota
IV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 3, 4-13
Psalm responsoryjny:
Ps 119 (118), 9-10. 11-12. 13-14 (R.: por. 12b)
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Mk 6, 30-34

Patroni:

  • św. Maksym,
  • św. Parteniusz,
  • św. Mojżesz,
  • św. Juliana,
  • św. Wawrzyniec,
  • bł. Wilhelm z Leaval,
  • św. Ryszard,
  • św. Łukasz Młodszy,
  • bł. Riccerio z Mucca,
  • bł. Antoni z Stronconio,
  • bł. Tomasz Sherwood,
  • bł. Jakub Salés i Wilhelm Saultemouche,
  • św. Egidiusz Maria od św. Józefa {Franciszek} Pontillo,
  • bł. Maria od Opatrzności {Eugenia} Smet,
  • bł. Pius IX,
  • bł. Anzelm Polanco i Filip Ripoll,
  • bł. Wojciech Nierychlewski,
  • bł. Piotr Verhun,
  • bł. Rozalia Rendu

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Krl 3, 4-13
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Król Salomon udał się do Gibeonu, aby tam złożyć ofiarę, bo była tam wielka wyżyna. Salomon złożył na owym ołtarzu tysiąc ofiar całopalnych. W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy Bóg rzekł: «Proś o to, co mam ci dać».

A Salomon odrzekł: «Ty okazywałeś Twemu słudze, Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna zasiadającego na jego tronie po dziś dzień. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?»

Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i pojętne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów».

Psalm responsoryjny

Ps 119 (118), 9-10. 11-12. 13-14 (R.: por. 12b)
Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości? *
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego serca swego szukam Ciebie, *
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

W sercu swoim zachowuję Twe słowa, *
aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
Błogosławiony jesteś, Panie, *
naucz mnie swoich ustaw.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Opowiadam moimi wargami *
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi wskazanej
przez Twe napomnienia *
niż z wszelkiego bogactwa.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 6, 30-34
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Serce rozumne!”

ks. Rafał Hołubowicz ks. Rafał Hołubowicz

Słowo Boże zawsze nas oświeca na ścieżkach wiary i wskazuje nam właściwy kierunek. Dokładnie tak jest i dziś. Pierwsze czytanie ukazuje nam niezwykły przykład modlitwy. Młody król Salomon, świadomy ciężaru odpowiedzialności, jaki wziął na siebie po śmierci swojego Ojca, nie prosi Boga ani o długie życie, ani o bogactwo, ani o pokonanie wrogów. Prosi o … mądrość. Prosi o „serce rozumne”, zdolne słuchać i rozeznawać. Myślę, że wszyscy doskonale wiemy, iż w języku biblijnym „serce” nie oznacza sfery uczuć ale centrum osoby, jego najgłębsze, osobowe „ja” – miejsce decyzji, sumienia i spotkania z Bogiem. Salomon prosi więc tak naprawdę o to, aby Bóg pozwolił mu patrzeć na rzeczywistość i rozsądzać różne sprawy tego świata, do czego przecież jako król został wezwany, oczami samego Boga. Nie chce patrzeć na ludzi i wydarzenie czysto po ludzku, lecz po Bożemu. Mądrość, o którą zabiega, nie jest owocem intelektu ale darem łaski. To Bóg jest źródłem prawdziwego poznania dobra i zła. Właśnie dlatego modlitwa Salomona tak bardzo podoba się Bogu: nie jest skoncentrowana na sobie, lecz na misji powierzonej przez Boga i na dobru powierzonych mu ludzi. Odpowiedź Boga pokazuje jasno: kto szuka najpierw tego, co Boże, otrzymuje także to, czego nie żądał. Jak piękny byłby świat, gdybyśmy wszyscy o tym pamiętali, prawda?

Spójrzmy jeszcze na dzisiejszą Ewangelia. Ukazuje ona w sposób wyraźny, że ta prawdziwa, Boża Mądrość, pisana właśnie przez duże „M” ma swoje uosobienie w Jezusie Chrystusie. Marek opisuje sytuację, kiedy to Apostołowie wracają z misji zmęczeni, a Jezus – Dobry Pasterz – zaprasza ich na miejsce pustynne, by odpoczęli. Odpoczynek nie jest dla Apostołów jakimś zasłużonym luksusem ale koniecznością, przestrzenią odbudowy ich relacji z Bogiem i ze sobą nawzajem. To budowanie relacji z Bogiem i z braćmi jest tak ważne, że Jezus, który widzi tłum, będący „jak owce niemające pasterza”, sam zaczyna go nauczać. Pokazuje to, z jednej strony, że Bóg nigdy nie pozostaje obojętny na potrzeby ludzi, a z drugiej strony, że doskonale także rozumie zmęczenie i potrzeby swoich wybranych. Czasami zdarza się, że bardzo wiele oczekujemy od naszych kapłanów. Muszą być oni bardzo pobożni i rozmodleni a jednocześnie niezywkle aktywni, organizując życie duchowe, i nie tylko, Jezusowej Owczarni. Wierni mogą spędzać wolny czas, jak chcą, podróżować gdzie chcą, mieć ferie czy wakacje, i nikt nie może ich pytać co wtedy robią. Kapłani natomiast, kiedy tylko pozwolą sobie na chwilę urlopu, wytchnienia w czasie ferii i wakacji, natychmiast są rozliczani z każdej godziny spędzonej, np. poza parafią. Może to dzisiejsze słowo i postawa samego Jezusa pozwoli nam zadać sobie pytanie, czy przypadkiem nie jesteśmy zbyt wymagający i nie stosujemy podwójnych standardów: innych dla samych siebie a innych dla drugich.

Dzisiejsza Liturgia Słowa to, dla nas, ludzi wierzących, jasne wezwanie do modlitwy o „serce rozumne”, czyli takie, które jest zdolne słuchać Boga, rozeznawać Jego wolę, ale także jest czułe na potrzeby innych i dalekie od osądzania. Jeśli będziemy posiadali takie właśnie serca, będziemy rzeczywiście ludźmi mądrymi w oczach Bożych. A ponadto, taka mądrość uchroni nas przed aktywizmem pozbawionym ducha oraz przed obojętnością, która zabija miłość.

 

 

 

 

 

 

reklama