2
lipca
czwartek
XIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Am 7, 10-17
Psalm responsoryjny:
Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. 10b)
Werset przed Ewangelią:
2 Kor 5, 19
Ewangelia:
Mt 9, 1-8

Patroni:

  • św. Processus i Martynian,
  • św. Liberat, Bonifacy, Serwus, Rustyk, Rogat, Septym i Maksym ,
  • św. Monegunda,
  • św. Swityniusz,
  • św. Lidan,
  • bł. Piotr z Luxemburga,
  • bł. Jan i Piotr Becchetti,
  • św. Bernardyn Realino,
  • bł. Eugenia Joubert

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Am 7, 10-17
Czytanie z Księgi proroka Amosa

Amazjasz, kapłan z Betel, posłał do Jeroboama, króla izraelskiego, aby mu powiedzieć: «Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela. Nie może ziemia znieść wszystkich słów jego, gdyż tak rzekł Amos: Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi».

I rzekł Amazjasz do Amosa: «„Widzący”, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą».

I odpowiedział Amos Amazjaszowi: «Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!”

A teraz słuchaj słowa Pańskiego! Ty mówiłeś: Nie prorokuj przeciwko Izraelowi ani nie przepowiadaj przeciwko domowi Izaaka! Dlatego tak rzekł Pan: „Żona twoja w mieście będzie nierządnicą. Synowie zaś i córki twoje od miecza poginą. Ziemię twoją sznurem podzielą. Ty umrzesz na ziemi nieczystej, a Izrael zostanie ze swej ziemi uprowadzony”».

Psalm responsoryjny

Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. 10b)
Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, *
słodsze od miodu płynącego z plastra.

Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Kor 5, 19
Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 1-8
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy».

Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni.

A Jezus, znając ich myśli, rzekł: «Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem łatwiej jest powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!” Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do paralityka: «Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu!»

On wstał i poszedł do domu.

A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Duchowy paraliż

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

„Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Te słowa Jezus kieruje do sparaliżowanego człowieka, którego przynieśli do Niego przyjaciele. Świadkowie tego wydarzenia oczekiwali natychmiastowego cudu fizycznego. Dla uczonych w Piśmie te słowa były bluźnierstwem, bo przecież tylko Bóg może przebaczać winy. Jezus celowo odwraca kolejność, którą podpowiada nam ludzkie myślenie. Pokazuje, że największym dramatem człowieka nie jest choroba ciała, ale paraliż duszy spowodowany grzechem. Dopiero po uzdrowieniu duchowym Chrystus nakazuje paralitykowi wstać, wziąć swoje nosze i iść do domu.

Często przychodzimy do Boga z gotową listą konkretnych próśb zdrowotnych, finansowych czy zawodowych. Chcemy, aby szybko rozwiązał nasze bieżące problemy i usunął ból, który utrudnia nam codzienne funkcjonowanie. To naturalne, ale Bóg widzi znacznie więcej. Dostrzega nasze wewnętrzne zniewolenia, ukryty żal do bliskich, brak przebaczenia czy egoizm, który niszczy nas od środka. Można być w pełni sprawnym fizycznie, a jednocześnie mieć sparaliżowaną zdolność do kochania i bezinteresownego służenia innym. Sakrament pojednania to miejsce, gdzie Jezus uwalnia nas z tego najgorszego bezruchu.

W tym wydarzeniu ważną rolę odgrywają ludzie, którzy przynieśli chorego. Bez ich wysiłku ten człowiek nigdy nie spotkałby Chrystusa. To lekcja o sile naszej modlitwy wstawienniczej i o odpowiedzialności za osoby, które same nie mają już siły przyjść do Boga. Czy dbasz o czyste sumienie swoich najbliższych tak samo mocno, jak o ich sukcesy materialne? Kogo ze swojego otoczenia, sparaliżowanego lękiem lub nałogiem, powinieneś dzisiaj przynieść Jezusowi w szczerej modlitwie?