4
lutego
środa
IV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Sm 24, 2. 9-17
Psalm responsoryjny:
Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7 (R.: por. 5d)
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Mk 6,1-6

Patroni:

  • św. Eutychius,
  • św. Klaudian,
  • św. Papiasz, Diodor i Klaudian,
  • św. Fileas i Filoromus,
  • św. Izydor,
  • św. Awentyn,
  • św. Awentyn,
  • św. Rabanus Maurus,
  • św. Mikołaj Studyta,
  • św. Gilbert,
  • św. Joanna Valois,
  • bł. Jan Speed,
  • św. Józef z Leonessy,
  • św. Jan z Brito

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

2 Sm 24, 2. 9-17
Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Rzekł król Dawid do Joaba, dowódcy wojsk, który był z nim: «Przebiegnij wszystkie pokolenia Izraela od Dan do Beer-Szeby i policzcie ludzi, abym się dowiedział, ile liczy naród». Joab przekazał królowi liczbę spisanej ludności. Izrael liczył osiemset tysięcy wojowników dobywających miecza. Juda zaś – pięćset tysięcy ludzi.

Serce Dawida zadrżało, dlatego że zliczył lud. Dawid zwrócił się do Pana: «Bardzo zgrzeszyłem tym, czego dokonałem, lecz teraz, o Panie, daruj łaskawie winę swego sługi, bo postąpiłem bardzo nierozsądnie». Gdy Dawid wstał nazajutrz rano, słowo Pańskie następującej treści zostało skierowane do proroka Gada, „Widzącego” Dawidowego: «Idź i oświadcz Dawidowi: Tak mówi Pan: Przedstawiam ci trzy możliwości. Wybierz sobie jedną z nich, a Ja ci to uczynię».

Gad udał się do Dawida i przekazał mu następujące oświadczenie: «Czy chcesz, by w tej ziemi nastało siedem lat głodu, czy wolisz przez trzy miesiące uciekać przed wrogiem, który cię będzie ścigał, czy też przyjść ma na twój kraj zaraza trwająca trzy dni? Pomyśl i rozpatrz, co mam odpowiedzieć Temu, który mnie posłał». Dawid odpowiedział Gadowi: «Jestem w wielkiej rozterce. Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!»

Zesłał więc Pan na Izraela zarazę od rana do ustalonego czasu. Umarło wtedy z narodu od Dan do Beer-Szeby siedemdziesiąt tysięcy ludzi.

Anioł wyciągnął już rękę nad Jerozolimą, by ją wyniszczyć; wtedy Pan ulitował się nad nieszczęściem i rzekł do anioła, niszczyciela ludności: «Wystarczy! Cofnij rękę!» Anioł Pański znajdował się obok klepiska Arauny Jebusyty.

Dawid, widząc, że anioł zabija lud, wołał do Pana: «To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem, a te owce cóż uczyniły? Niech Twoja ręka obróci się raczej na mnie i na dom mego ojca!»

Psalm responsoryjny

Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7 (R.: por. 5d)
Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Szczęśliwy człowiek, †
któremu nieprawość została odpuszczona, *
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, *
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Grzech wyznałem Tobie *
i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu», *
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny, †
gdy znajdzie się w potrzebie. *
Choćby nawet wezbrały wody, fale go nie dosięgną.
Ty jesteś moją ucieczką, †
wyrwiesz mnie z ucisku *
i dasz mi radość mego ocalenia.

Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 6,1-6
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nadużywać miłosierdzia Boga?

ks. Nikos Skuras ks. Nikos Skuras

„Dziwił się ich niedowiarstwu”. Głoszę kerygmat innym. Gdy czasem popełniam głupi błąd, wówczas mój duch jest wzburzony. Jestem wściekły na siebie. Trudno mi wówczas przyjąć Miłość Chrystusa.

Pierwsze czytanie ukazuje drugi wielki grzech Dawida. Pierwszy grzech (Batszeba i jej mąż Uriasz), zaowocował śmiercią dwóch osób. Dzisiejszy grzech spowodował śmierć siedemdziesięciu tysięcy ludzi. Bezsprzecznie Dawid jakby nie nauczył się na swoim pierwszym grzechu. Za pierwszym razem dał się ponieść pożądliwości i stał się niewolnikiem strachu. Za drugim razem uległ grzechowi pychy. Zwyciężył wszystkie królestwa. Postawił się na miejscu Boga. Tylko Bóg jako Stwórca Izraela, miał prawo znać liczbę swojego ludu.

Ojcowie Kościoła widzą tu „anatomię grzechu”. Drugi grzech jest „subtelniejszy” oraz okrutniejszy w skutkach. Pierwszy grzech był wynikiem pragnienia posiadania ciała jednego człowieka. Drugi wynikał z poczucia bycia właścicielem całego ludu.

Psalm responsoryjny to, według biblijnej tradycji, wyznanie Dawida po pierwszym grzechu: „Wyznaję mą nieprawość, Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu”. A jednak się „nie poprawił”. Zrobił coś jeszcze gorszego. Ktoś mógłby powiedzieć, że nadużył Bożego zaufania, Bożego miłosierdzia.

Św. Jan Paweł II stwierdzał, że Dawid jest ikoną grzesznika, który nie ucieka, nie wypiera swojego grzechu, choć próbował go ukryć. On jest tym, który wraca do miłosierdzia Boga. On akceptuje skutki swoich grzechów. On wie, że poza Bogiem nie ma życia. Dlatego jest figurą Kościoła, który jest święty i grzeszny. Chrześcijanin to nie heros wiary, któremu się już udało nie upadać, to „człowiek nieustannego powrotu”. Papież Franciszek powiedział: „Bóg nigdy nie męczy się przebaczając nam. To człowiek męczy się i przestaje wracać do Chrystusa po wybaczenie”.

Chrystus dziś przez ten komentarz przychodzi do ciebie czytelniku, jak niegdyś do Nazaretu. Czy zastanie cię gotowym na przyjęcie Jego Miłości przebaczającej? Czy też zderzy się z twoim przekonaniem: „jakie to ja mogę mieć grzechy?”. Lub: „Tyle razy już próbowałem się poprawić. To już nie ma sensu!”.

Odwagi! Bóg cię kocha, tak, jak kochał Dawida i uczynił go świętym, figurą Chrystusa. Z ciebie też chce i może uczynić świętego. Bez względu na to, jak nisko upadłeś, jak jesteś zniewolony grzechem. „Niech mi się stanie według Twego planu Panie!”.

reklama