24
maja
niedziela
Zesłanie Ducha Świętego
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 2,1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 104
Drugie czytanie:
1 Kor 12,3-7.12-13
Werset przed Ewangelią:
-
Ewangelia:
J 20,19-23

Patroni:

  • św. Manaen,
  • bł. Joanna,
  • św. Zoellus,
  • św. Servulus,
  • św. Donacjan i Rogacjan,
  • Męczennicy z Filipopola,
  • św. Wincenty,
  • św. Szymon (Symeon),
  • bł. Filip,
  • bł. Jan z Prado,
  • bł. Ludwik Zefiryn Moreau

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Dz 2,1-11
[Czytania podczas Mszy św. w dzień]
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku.

Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».

Psalm responsoryjny

Ps 104
Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29b-30. 31 i 34 (R.: por. 30)

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja

Błogosław, duszo moja, Pana, *
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie, *
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją *
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem, *
i odnawiasz oblicze ziemi.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja

Niech chwała Pana trwa na wieki, *
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja, *
będę radował się w Panu.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 Kor 12,3-7.12-13
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus».

Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra.

Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

-
Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych
i zapal w nich ogień swojej miłości.

Ewangelia

J 20,19-23
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

[Powyższy zestaw czytań dotyczy Mszy św. w dzień.

W Wigilię są następujące czytania:
1. czytanie (Rdz 11, 1-9)
Psalm (Ps 33 (32), 10-11. 12-13. 14-15 (R.: por. 12))
2. czytanie (Wj 19, 3-8a. 16-20b)
Psalm (Dn 3, 52. 53-54. 55-56 (R.: por. 52b))
lub: Psalm (Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. J 6, 68c))
3. czytanie (Ez 37, 1-14)
Psalm (Ps 107 (106), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 1))
4. czytanie (Jl 3, 1-5)
Psalm (Ps 104 (103), 1-2a. 24 i 35c. 27-28. 29b-30 (R.: por. 30))
5. czytanie (Rz 8, 22-27)
Ewangelia (J 7, 37-39) ]




Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Epilog ostatniego apokryfu

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Upał w Rzymie łagodniał z reguły na przełomie września ale w tym roku inaczej – dziwił się papież, rozpinając sutannę pod szyją. Wypił łyk chłodnej wody ze szklanki. Temperatura nie schodziła poniżej trzydziestu stopni tak, że nawet wieczorami duszny upał trzymał za gardło. Właśnie dziś, to jest 16 września 1964 roku, podczas trwania trzeciej soborowej sesji, Paweł VI umówił się z kardynałem Wyszyńskim na wspólne odmówienie komplety w prywatnej kaplicy. Cóż to za konsekwentny, jednolity typ człowieka – myślał Ojciec święty, spoglądając na wątłe plecy polskiego Prymasa, gdy oddalał się w stronę drzwi wyjściowych papieskiego apartamentu. Wyszyński zabrał głos w auli soborowej tego dnia przed południem. Podczas wystąpienia kardynała, przez głowę Pawła VI przeszła myśl, że to polski Prymas powinien być na jego miejscu w białej sutannie. Wyszyński nie spierał się z nikim. Być może to zmieniało Go w duchową skałą. Nie wikłał się ani w modernizm – papież delikatnie uśmiechnął się do lewej strony auli, skąd w czasie przemówienia Wyszyńskiego dało się wyczuć nerwową ciszę – ani nie dał się pochwycić na marsowe miny tradycjonalistów. Prymas Polski, 16 września 1964 roku prosił Ojca świętego, również w imieniu towarzyszących mu biskupów, by ogłosił Maryję Matką Kościoła. Opowiadał o roli, jaką Dziewica odegrała w najtrudniejszych momentach dziejów Polski. Ale dla Polaków – świadczył dobitnie Wyszyński – zawsze była pomocą i ratunkiem. Kościół i świat, zdaniem Prymasa, drepcze nonszalancko nad krawędzią przepaści. Trzeba ludzkość oddać macierzyńskiemu sercu Najświętszej Maryi Panny. Gdy Paweł VI wychodził zamyślony z auli, gdzieś w korytarzu Jaques Maritain – nie podnosząc wzroku, bez słowa komentarza – przekazał papieżowi rozproszony plik papierów, z pierwszą stroną pod tytułem: katechizm holenderski. Teraz po komplecie papież zamierzał kończyć jakoś ten intensywny, upalny dzień. Na biurku kardynał Wyszyński zostawił swoje pismo – memoriał polskich biskupów z prośbą o publiczne ogłoszenie tytułu Matki Kościoła. Ojciec święty wyjął z szuflady książeczkę do nabożeństwa po łacinie, kładąc obok skoroszyt katechizmu z Niderlandów. Przeczytał wolno pierwszą stronę, po czym przeniósł wzrok na książeczkę do nabożeństwa. Odmawiał ją od pierwszej Komunii świętej. Znalazł punkt z litanią loretańską, wziął do ręki pióro i kawałek białej kartki. Na dłuższą chwilę skrył twarz w dłoniach, po czym zamoczył pióro w atramencie, pisząc pierwsze słowa, jak tytuł nieogłoszonego nigdy, papieskiego dokumentu: „Wyznanie Wiary Ludu Bożego – Credo Pawłowe”. Odczyta je we fragmentach przed światem i biskupami dopiero 30 czerwca 1968 roku, mając dużo mniej odwagi niż Wyszyński.

Dlaczego uczniowie, zaraz po wstąpieniu Chrystusa na prawicę Ojca do chwały wiecznej, pokonują kilometr drogi szabatowej i wracają do Wieczernika (por. Dz 1, 12)? To jeden z najkrótszych ale najbardziej wzruszających momentów Nowego Testamentu. Za życia Jezusa z Nazaretu apostołowie z reguły nie wiedzieli, kim naprawdę są, ani co istotnie należy robić. Teraz widzą jasno i wyraźnie, a potwierdza to fakt, że do sali na górze nie zapomnieli zaprosić Matki Bożej. Są bardziej niż świadomi, iż jako rodzina Kościoła przetrwali dramat ukrzyżowania, oparci na wierze Maryi z Nazaretu (por. J 19, 25). Od tej chwili będzie im zawsze potrzebna. To Jan ewangelista nauczy chrześcijan, że jak Dziewica weszła w rolę Matki ocalonego Kościoła, tak z biegiem czasu Kościół będzie Matką ocalenia dla wierzących. Ksiądz profesor Jerzy Szymik w jednym z wywiadów, medytując nad wielką teologią Josepha Ratzingera, przypomniał znaczenie niezastąpionej triady: Bóg – Chrystus – Kościół. Nie da się bowiem poznać, jaki jest Bóg bez Chrystusa – mówił Szymik – ale można boleśnie pomylić się nawet co do Chrystusa, ignorując Kościół.

Niektórzy sądzą, że ostatni apokryf – czyli tajemny, bezimienny dokument, imitację ewangelii, tekst nie natchniony, to fakt lecz o znaczącej wartości historycznej – spisano w piątym wieku po zmartwychwstaniu Jezusa z Nazaretu. Tak naprawdę jednak, epilogiem ostatniego apokryfu będzie Kościół, który do chwili, aż Pan powróci – maryjnym piórem – jeszcze raz i odnowa, pośród sprzecznych komentarzy, usiłuje przepisać, zrozumieć i opowiedzieć historię zbawienia w Chrystusie. To największa odpowiedzialność Kościoła, co do której nie może się pomylić.

Weźmijcie Ducha Świętego

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Nie bez powodu Duch Święty jest czasami nazywany nieznanym obliczem Boga. Jest nieuchwytny jak wiatr, a jednak ślady Jego działania są dostrzegalne. I są rzeczywiście nadzwyczajne. Dzisiejszy fragment Ewangelii Janowej wiąże Jego przyjście nie z jakimiś nadzwyczajnymi przejawami Mocy Bożej, ale z przyjściem samego Chrystusa do swoich uczniów w dniu zmartwychwstania. To On przekazuje im swojego Ducha. Jak wszystko w relacji człowieka z Bogiem, tak też przyjście Ducha Świętego jest jednak uzależnione od tego, czy człowiek jest gotów przyjąć ten niezwykły Boski dar. Dlatego Jezus zaprasza uczniów, by wzięli, by przyjęli dar Ducha.

Zapisane przez Jana słowa Jezusa wiążą obecność Bożego Ducha z trzema Jego przejawami. Po pierwsze – dzięki Duchowi Bożemu w serce człowieka wstępuje pokój. Wystarczy przylgnąć sercem do Jezusa Chrystusa, a przychodzący wraz z darem Ducha Świętego pokój Boży staje się stanem umysłu; głębokim przekonaniem o Bożej miłości, w świetle której wszystkie życiowe porażki i błędy przestają być czymś decydującym, przeszkodami nie do pokonania.

Po drugie – Duch przynosi świadomość bycia posłanym z Dobrą Nowiną ku innym ludziom. Ktoś, kto zostaje obdarzony darem Bożego Ducha nie otrzymuje go tylko dla siebie, bo nie jest on jakby prywatnym prezentem. Duch jest dany każdemu także ze względu na innych, dla budowania wspólnoty. Chodzi oczywiście najpierw o wspólnotę Kościoła, ale także o wspólnotę w szerszym znaczeniu. Chodzi o społeczeństwo w pełni ludzkie, oparte na szacunku, na  pokojowym współistnieniu ludzi, niezależnie od tego, kim są.

I wreszcie trzeci przejaw obecności Bożego Ducha: duchowa władza nad grzechem. Jest ona dana w szczególny sposób następcom Apostołów, którzy w sakramencie pokuty w Jego imieniu i Jego mocą mogą odpuszczać grzechy każdemu, kto je ze skruchą i postanowieniem poprawy wyznaje. Ale Jezusowa władza, która pozwala unikać grzechu, jest dostępna każdemu wierzącemu. W mocy Ducha Świętego człowiek nie pozwoli się łatwo zwieść przez finezyjne pokusy do złego.

Wraz z tym wspaniałym darem Bożego Ducha pojawia się w środku szarej codzienności coś niepowtarzalnie nowego. Człowiek zaczyna żyć inaczej.