9
marca
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Franciszki Rzymianki, zakonnicy
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 1-15a
Psalm responsoryjny:
Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5. 7bc
Ewangelia:
Łk 4, 24-30

Patroni:

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

2 Krl 5, 1-15a
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek – dzielny wojownik – był trędowaty.

Aramejczycy podczas napadu łupieskiego uprowadzili z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekła do swojej pani: «O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wówczas uwolnił od trądu».

Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela.

A król Aramu odpowiedział: «Ruszaj w drogę! A ja poślę list do króla izraelskiego».

Wyruszył więc, zabierając z sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań na zmianę. I przedłożył królowi izraelskiemu list następującej treści: «Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu».

Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: «Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?»

Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: «Czemu rozdarłeś szaty? Niech on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu».

Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: «Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty!»

Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?»

Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: «Mój ojcze, gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty».

Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!»

Psalm responsoryjny

Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże, mój Boże!

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5. 7bc
Chwała Tobie, Słowo Boże

Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie,
u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 4, 24-30
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

W przepaści

Depresja to wewnętrzny dywersant w człowieku, co skrycie odcina system nerwowy, detonując przepływ decyzji między sztabem dowodzenia – mózgiem, kręgosłupem, mięśniami a ręką, która nie podniesie się, by nacisnąć guzik na budziku i uchylić okno o świcie. Zresztą, szepczą do ucha bezdźwięczni szpiedzy z podziemnego świata, za szybą musi być ciągle zima – z pewnością wiosna się opóźnia. Proszę wstać i w tej chwili podjąć swoje obowiązki! Cóż po skandowanej komendzie, gdy kamienne łóżko powozi bezwiedne ciało o kilka pięter w dół bezbarwnego, brudnego, betonowego bloku. Depresji nie będzie na pogrzebie, za to bezczelnie zasiądzie w pierwszej ławce podczas ślubu, by zepsuć w końcu radość na weselu. Kto ją tu zaprosił? Człowiek w depresji traci kontakt z sobą, a jednocześnie samego siebie oskarża o kradzież własnej osobowości.

Podejrzewa przecież, że nie ma nikogo we wszechświecie, kto byłby zainteresowany wyciągnięciem ręki do niego, ani po niego. Zaraz, jednak był kiedyś ktoś, kogo usiłowano również strącić do przepaści (por. Łk 4, 29). Tak, to Jezus Chrystus po wyjściu z synagogi w rodzinnym Nazarecie. Czy On ma jakieś pojęcie o depresji? Lecieć w przepaść to prawdziwy ból, ale dać się podwyższyć na krzyżu to dopiero dramat. Latynoski myśliciel Horacio Bojorge twierdzi, że współcześnie ludzie już nie tyle mogą znaleźć się po latach istnienia w stanie acedii, co zmuszeni są rodzić się w cywilizacji acedii. W takiej epoce szansę na przeżycie dostaje człowiek, który chroniąc logikę krzyża jak ostatnią zapałkę, krok po kroku wydostaje się po ściankach z przepaści.

Trudno oczekiwać, by osoba chora zawsze i we wszystkim panowała nad sobą. Nic dziwnego więc, że trędowatemu Naamanowi puszczają nerwy nad brzegami Jordanu (por. 2 Krl 5, 11). Badacze biografii syryjskiego generała, którego nie wrogowie, lecz brutalne cierpienie powaliło dopiero na ziemię, twierdzą, że Naaman pokonuje nie tyle szlak wędrówki z ojczystego Aramu do granic Izraela, co przechodzi duchową drogę wiary. Dowódca wojskowy pielgrzymuje w swoim wnętrzu od rozpaczy po nadzieję, od strapienia do pociechy, od ciemnej nocy po brzask, od bólu do zdrowia, ale przede wszystkim od pogaństwa do uznania jedynego Boga.

Prowadzić życie duchowego nie zawsze znaczy wygrywać bitwę na polu świętości. Czasem chodzi przede wszystkim o to, by przed runięciem w samo dno przepaści, chwycić się pokornie krzyża i ocaleć.  

 

reklama