9
sierpnia
niedziela
XIX Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 19, 9. 11-13a
Psalm responsoryjny:
Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)
Drugie czytanie:
Rz 9, 1-5
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5
Ewangelia:
Mt 14, 22-33

Patroni:

  • św. Edyta Stein,
  • św. Teresa Benedykta od Krzyża {Editha} Stein,
  • św. Roman,
  • św. Nathaeus,
  • św. Fedliminus,
  • Męczennicy z Konstantynopola ,
  • bł. Jan z Salerno,
  • bł. Jan z Firmo,
  • bł. Falcus,
  • bł. Ryszard Bere,
  • bł. Klaudiusz Richard,
  • bł. Kandyda Maria od Jezusa {Joanna Józefa} Cipitria,
  • bł. Florentyn Asensio Barroso,
  • bł. Ruben od Jezusa López Aguilar i VI towarz.,
  • bł. Faustyn Oteiza i Florentyn Felipe,
  • bł. Wilhelm Plaza Hernández,
  • bł. German {Józef Maria} Garrigues Hernández,
  • św. Marianna Cope,
  • św. Franciszek Jägerstätter

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Krl 19, 9. 11-13a
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Gdy Eliasz przyszedł do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Bóg rzekł: «Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!»

A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pana nie było w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.

Psalm responsoryjny

Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)

Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.
Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie

Drugie czytanie

Rz 9, 1-5
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieustanny ból.

Wolałbym bowiem sam być pod klątwą, odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, Ten, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5
Alleluja, alleluja, alleluja

Pokładam nadzieję w Panu,
ufam Jego słowu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 22-33
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Panie, ratuj!

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Są zadania, które – chociaż są trudne – umacniają nas, gdy je podejmujemy. W miarę ich realizacji stajemy się silniejsi, odporniejsi, a podjęty ciężar czyni nas po prostu dojrzalszymi. Ale są też takie zadania, które nas zdecydowanie przerastają i gdybyśmy je podjęli – pod wpływem impulsu, przesadzonej i nierealistycznej oceny własnych możliwości – stałyby się bardzo dokuczliwym ciężarem. Jeżeli motywem ich podjęcia były wygórowane ambicje czy próżność, takie ciężary potrafią człowieka wewnętrznie wykrzywić, a niekiedy nawet złamać. Takie było doświadczenie Piotra, opisane w dzisiejszym fragmencie Ewangelii Mateuszowej. Najpierw, pod wpływem nagłego impulsu zaufania do Jezusa, chce doświadczyć tej niezwykłej zdolności kroczenia po falach. Jezus zgadza się na tę próbę, ale zaufanie Piotra topnieje z każdym krokiem. W końcu zapada się, zaczyna tonąć, bo zbyt mocno opierał się na sobie. Zostaje uratowany, bo ostatecznie zdołał zdać się całkowicie na Jezusa, wołając o ratunek.

Czy to doświadczenie było tylko negatywne? Niekoniecznie. Nieudane życiowe próby, które zakończyły się klęską, mogą w paradoksalny sposób również przyczynić się do dojrzewania człowieka. Może właśnie to doświadczenie zapadania się, tonięcia i rozpaczliwego wołania do Pana okazało się ważne dla Piotra wtedy, gdy musiał ponownie zdać sobie sprawę ze swojej słabości, zapierając się trzykrotnie Mistrza na dziedzińcu arcykapłana? Jego poczucie siły i determinacja, które kazały mu iść za kohortą prowadzącą Jezusa aż na dziedziniec arcykapłana, okazały się ponownie kruche i małe. Gorzki płacz Piotra był jak ponowne rozpaczliwe wołanie: Panie, ratuj! Nowy Testament ukazuje bez zbędnych retuszów te powtarzające się co jakiś czas gorzkie doświadczane ograniczenia, upadki, upokorzenia i powstawania Piotra. Może wszystkie one ostatecznie okazały się kluczowe, gdy stanął wobec rzymskich żołnierzy, którzy mieli go – jak Mistrza – przybić do krzyża?

Słowa kroczącego po jeziorze Jezusa skierowane do uczniów pozostają na zawsze wyciągniętą ku nam dłonią, gdy mamy wrażenie zapadania się i tonięcia w zamęcie życia: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!”.