8
czerwca
poniedziałek
Wspomnienie św. Jadwigi Królowej
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 17, 1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 121
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 12a
Ewangelia:
Mt 5, 1-12

Patroni:

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Krl 17, 1-6

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Prorok Eliasz z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: «Na życie Pana, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem».

Potem Pan skierował do niego to słowo: «Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły». Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, wodę zaś pił z potoku.

Psalm responsoryjny

Ps 121
Ps 121 (120), 1b-2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 2)
Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Wznoszę swe oczy ku górom: *
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana, *
który stworzył niebo i ziemię.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

On nie pozwoli, by potknęła się twa noga, *
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie *
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Pan ciebie strzeże, †
jest cieniem nad tobą, *
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce *
ani księżyc wśród nocy.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Pan cię uchroni od zła wszelkiego, *
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem, *
teraz i po wszystkie czasy.

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 12a

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 5, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jedynie niezawisłe królestwo

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Praktyka ewangelii tak, jak została ona spisana wraz z rozumnym, systematycznym stosowaniem jej zasad co do duszy, gwarantuje wewnętrzną niezawisłość. Jadwiga ubrała się lekko na ślub z Jagiełłą mimo, że w lutym chłód krakowskiej katedry można było odczuć aż do szpiku kości. Stary, litewski książę zbliżał się do ołtarza wystrojony w bisior i ciepłą, niedźwiedzią skórę. W orszaku przyszłego króla Polski dreptał młody paź królowej, który na tacy niósł najcenniejsze klejnoty Jadwigi. Pani zdecydowała, że cały swój skarb ofiaruje Akademii Krakowskiej. Jadwiga przez chwilę wróciła pamięcią do smukłej, przystojnej postaci Wilhelma Habsburga. Jeśli żyłby jeszcze król Ludwik, to tej nocy, po gorącej kąpieli, młode druhny wiodłyby ją ciemnym korytarzem do alkowy księcia Wilhelma. Babka Elżbieta Łokietkówna w dekrecie ze Zwolenia zapisała wszystko, aż do intymnych szczegółów małżeństwa. Gdyby tak historia nie ruszyła w sprzecznym z pragnieniami kierunku, afekt Jadwigi i Wilhelma zostałby skonsumowany w pierwszą noc po dwunastych urodzinach królewny.

Nie, nie – Jadwiga siłą woli opanowała wyobraźnię oraz uczucia, wracając tu i teraz do zimnej, krakowskiej katedry. Uniknęła wzrokiem bezczelnych spojrzeń polskich rycerzy oraz litewskich bojarów. Ich chciwe szepty biegły po sklepieniach kościoła do jej uszu. Spytko z Melsztyna wraz z Bodzantą byli już bardziej niż pewni potęgi polskiej, którą gwarantować miała unia z Litwinami. Imperium w wyobraźni magnatów nie doznaje kresu. Jadwiga modliła się w duszy wiedząc lepiej, że po epokach tryumfu nieuchronnie zaciąga uwiąd, a może nawet upadek. Królowa oczyma wyobraźni rozeznawała najgorsze, a w nim pewność, że pojedynczy człowiek zdolny jest ofiarować dane sobie życie jedynie za krótki skrawek stulecia. A po kilku latach świetności znów trzeba będzie podnosić się od nowa. Dawna Polska Jadwigi pójdzie śladami Zachodu, gdy duch barbarzyństwa wróci i podzieli naród, który 18 lutego 1386 roku został połączony w jedno – od Krakowa po Wilno. Ballady o symetrii śpiewa już tylko propaganda, bo nie wszyscy będą tak samo winni pęknięciu. Po prostu, jedni zdolni są do polityki liczonej na głosy i do zdrady. Drudzy zaś nie zaprą się wartości, gardząc jakąkolwiek postacią populizmu. Jan z Tęczyna wyciągnął ramię i podjął dłoń Jadwigi, sprowadzając królową naprzeciw kroczącego do ołtarza Jagiełły.    

Eliasz koncentruje się, ukryty gdzieś w pobliżu potoku Kerit (por. 1. Krl 17, 3). Dla dusz nierozumnych to strata czasu. Przecież siłacz, jakim wydawał się być największy spośród proroków Starego Testamentu, powinien napinać mięśnie, podnosić zuchwałe hasła, gromadzić wokół siebie fanatycznych awanturników i prowokować zaczepkę, bez zwłoki wyzywając do walki Achaba lub Jezabel – biblijnych przeciwników Eliasza. A jednak autentyczny prorok zdaje sobie sprawę, że prawdziwa siła to zebrane w sobie wnętrze. W Nowym Testamencie miejscem koncentracji stanie się Góra Błogosławieństw. Wewnętrzna logika słów Jezusa będzie warunkiem koniecznym do zwycięstwa (por. Mt 5, 1). Żadne z nich w niczym nie przypomina uzbrojenia, a jednak nikt nie jest tak silny moralnie, jak człowiek zdolny do spełnienia choć jednego z ośmiu błogosławieństw.

Ludzi w życiu najbardziej bolą porzucone w popłochu biografie. Ktoś zaczyna jakiś dobry plan lecz zaniecha go nie dlatego, że wichry historii powieją przeciwko. O powodzeniu lub porażce egzystencji decyduje zaopatrzenie twierdzy wewnętrznej.