17
lutego
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie Świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów Najśw. Maryi Panny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jk 1, 12-18
Psalm responsoryjny:
Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19 (R.: por. 12)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Mk 8, 14-21

Patroni:

  • Siedmiu Założycieli Zakonu Sług Maryi,
  • św. Teodor Tiro (Tyron) z Amasei,
  • św. Bonosus,
  • św. Mesrob,
  • św. Flawian,
  • św. Fintan,
  • św. Finanus,
  • św. Sylwin,
  • św. Constabilis,
  • św. Evermodus,
  • bł. Łukasz Belludi,
  • bł. Antoni Liszczewicz

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Jk 1, 12-18
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła

Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie: gdy zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują.

Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!

Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

Psalm responsoryjny

Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19 (R.: por. 12)
Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, *
i pouczasz swoim prawem,
aby mu dać wytchnienie *
w dniach nieszczęśliwych.

Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

A kiedy myślę: «Moja noga się chwieje», *
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, *
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.

Błogosławiony, kogo Ty pouczasz

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 8, 14-21
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!»

A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: «Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?»

Odpowiedzieli Mu: «Dwanaście».

«A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?»

Odpowiedzieli: «Siedem».

I rzekł im: «Jeszcze nie rozumiecie?»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Chleb z dobrego zakwasu

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Nie dziwimy się apostołom, nam też trudno zrozumieć słowa Pana Jezusa o kwasie faryzeuszów czy Heroda. Czemu uczniowie słysząc o kwasie zaczęli rozmawiać o chlebie? Trochę nas myli słowo „kwas”, dziś kojarzone raczej z substancją chemiczną mająca właściwości żrące, ewentualnie kwaśnym sokiem. Tymczasem chodziło o zakwas, zaczyn do ciasta chlebowego. Uczniowie tak byli przejęci swoim zapominalstwem i brakiem chleba, że natychmiast potraktowali słowa Pan Jezusa jako upomnienie. Wątpię, żeby Pan Jezus upominał ich w takich sprawach, uczniowie nie był dziećmi i pewnie sami nawzajem się dyscyplinowali przy jakiś wpadkach organizacyjnych. Nauczyciel upomina ich natomiast za to, że nadmiernie skupieni na sprawach materialnych, nie słuchają Go uważnie w tym, co o wiele ważniejsze.

Jeszcze nie rozumiecie? Być może pokiwali głowami i powiedzieli, choć niepewnie: „Już rozumiemy”. Ale my raczej robimy pokorną minę: „Cały czas nie wiemy o co chodzi”. Oczywiście, Pan Jezus przypomina o swojej mocy. Może rozmnożyć chleb i nakarmić tylu, ile chce. Po co jednak liczy kosze ułomków, co z tego że raz było ich siedem, a potem dwanaście? To akurat uczniowie chwycili od razu, dla Żydów liczby były ważne, były symbolami. Siódemka jest symbolem pełni i doskonałości, odnosi się do dzieła stworzenia, które w biblijnym opisie trwało siedem dni. Dwanaście to z kolei symbol narodu wybranego, dwanaście pokoleń Izraela. Być może rozumieli, że Pan Jezus mówi o czymś, co Bóg właśnie tworzy, łączyli z królestwem Bożym, o którym tak często mówi. My możemy zrozumieć więcej. Chodzi o Kościół, który jest nowym narodem wybranym, mającym początek w Izraelu, ale ogarniającym całą ludzkość. W Kościele jest pełnia Bożego objawienia i narzędzia, którymi Bóg udziela nam swojej łaski, czyli sakramenty.

Dlaczego Pan Jezus mówi o ułomkach chleba, które zostały po wielkiej uczcie i którymi można wykarmić jeszcze kolejne tłumy? Może przewidywał, że po Jego odejściu do Nieba uczniowie będą wątpić w swoje możliwości, aby prowadzić na ziemi nowy naród wybrany. Chcą mieć widzialny znak obecności i opieki Chrystusa, wiedząc, że tylko On może dać życie Kościołowi. A Pan Jezus ich uspokaja – pokarmu, który wam przyniosłem, wystarczy dla wszystkich, również tych, którzy przyjdą później. Cud rozmnożenia chleba jest zapowiedzią Eucharystii, wokół której toczy się życie Kościoła. Pan Jezus nie przestanie nas karmić. Chleb jest również symbolem słowa Bożego. Uczniowie otrzymali od Pana wystarczająca wiedzę, aby móc przekazywać Dobrą Nowinę kolejnym pokoleniom, aż do ponownego przyjścia Chrystusa.

Teraz rozumiemy lepiej słowa o kwasie faryzeuszów i Heroda. Uczniowie otrzymali chleb od Jezusa, w którym obecny jest On sam. Musimy być ostrożni, aby nie próbować wypiekać własnego chleba, opierając się na złym zakwasie. Tej pokusie ulegają niektórzy ludzie odpowiedzialni za Kościół, próbując wpleść w jego nauczanie fałszywe doktryny, na przykład marksizm. Tę pokusę odczuwa czasem każdy z nas, gdy na pytania odnośnie wiary czy moralności szukamy odpowiedzi w niepewnych czy wręcz zatrutych źródłach. Dziewczyna, przechodzi jakiś kryzys psychiczny, który rodzi w niej pytania o własną tożsamość. Szuka odpowiedzi i wpada w internetową bańkę agresywnych feministek, które przekazują jej własne lęki i frustracje albo, co gorsza, groźne ideologie, które ostatecznie odbierają jej wszelką tożsamość. Ktoś, może rozczarowany Kościołem, szuka odpowiedzi na naturalne pragnienie poznania Boga i znajduje je w sekcie. Ktoś inny oczekuje od psychologa, że rozwiąże jego problemy moralne i uwolni od grzechu. Jeśli trafi na szarlatana, to ten mu wmówi, że grzech nie istnieje i sprawa rozwiązana, zapraszam do kasy.

Jezus Chrystus jest jedynym chlebem, który może nasycić i uzdrowić nasze dusze. Nie musimy wypiekać innego, na podejrzanym zakwasie. W Kościele, znajdziemy ten chleb. Pan Jezus mówi o „ułomkach”, może żeby podkreślić, że Kościół na ziemi, z powodu naszych ułomności nie jest doskonały, jest „ułomny”. Ale ułomki chleba, choć nie mają pięknej formy, są nadal chlebem.

reklama