„Zawsze byliście posłuszni”. Jako młody ksiądz myślałem, że najtrudniej będzie walczyć o czystość. Po wielu latach kapłaństwa, widzę, że muszę walczyć o posłuszeństwo Bogu w Kościele.
Paweł, słyszeliśmy to wczoraj, z teologicznego hymnu o uniżeniu Chrystusa, przechodzi dzisiaj do wniosków praktycznych. Jak stawać się chrześcijaninem? Apostoł stwierdza: „To Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą”. Św. Augustyn rozumie to słowo tak, że Bóg, który kocha każdego człowieka, daje mu wszystkie łaski, które są potrzebne do tego, by człowiek ostatecznie wybrał zbawienie. Czy to oznacza, że wszyscy są w niebie, a piekło jest puste? Augustyn przypomina, że po grzechu pierworodnym ma na nas wpływ „stary człowiek”, którego mentalność jest antyboża, antychrześcijańska. Największą jego „pracą” wobec nas jest nie tyle kuszenie nas do różnych grzechów uczynkowych. On chce, by każdy z nas zaczął funkcjonować niezależnie od Pana Boga. Jesteś dorosły i nie potrzebujesz, by cię ktoś „prowadził za rączkę”.
Na tym polegał grzech pierworodny. Odciąć się od Boga i zacząć żyć „na własną rękę”.
W centrum jesteś ty z twoimi „dobrymi” intencjami. I domagasz się od twojej żony, męża, waszych dzieci, od polityków, od szefa w pracy i od współpracownika tego, by spełnili twoje oczekiwania. Gdy twój syn nie jest w stanie tego uczynić, wściekasz się, bo przecież „chcieć to móc”. Tak, jak ty chciałeś i mogłeś, skończyć studia, wywalczyć dobrą pracę, zdobyć wspaniałą żonę, zbudować piękną willę. I nie rozumiesz tych, co nie mogą. I nie chcesz widzieć swoich powtarzających się grzechów, bo one świadczą o tym, że „chcesz” być idealny i nie „możesz”.
Dlatego Jezus w Ewangelii zaprasza cię byś wyrzekł się „wszystkiego, co” posiadasz. Owo wszystko, jak mówili Ojcowie Pustyni, to przede wszystkim twoja wola, która każe ci nieustannie domagać się od innych czegoś, czego nie są w stanie ci dać.
Odpocznij w Jego Miłości. Jezus chce tylko jednego od ciebie. Byś pozwolił Mu wejść do twego serca z Jego Miłością. Wówczas staniesz się „źródłem światła” dla twojego syna, który nie radzi sobie w życiu. U ciebie znajdzie tę pewność, że Chrystus kocha go w jego nieudacznictwie.
Odwagi! Niech mi się stanie według Miłości Twojej Jezu.