2
maja
sobota
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Ap 11, 19a; 12. 1-6a. 10ab
Psalm responsoryjny:
Jdt 13, 18bcde. 19-20a (R.: 15, 9e)
Drugie czytanie:
Kol 1, 12-16
Werset przed Ewangelią:
J 19, 27
Ewangelia:
J 19, 25-27

Patroni:

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Ap 11, 19a; 12. 1-6a. 10ab
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.

I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów. A ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecię.

I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało uniesione jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga.

I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca».

Psalm responsoryjny

Jdt 13, 18bcde. 19-20a (R.: 15, 9e)
Tyś wielką chlubą naszego narodu

Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, *
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg, *
Stwórca nieba i ziemi.

Tyś wielką chlubą naszego narodu

Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki *
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi, *
abyś była wywyższona na wieki.

Tyś wielką chlubą naszego narodu

Drugie czytanie

Kol 1, 12-16
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:

Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On to uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów.

On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 19, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus powiedział do ucznia: «Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 19, 25-27
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».

I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Maryja – nasza Matka i Królowa

ks. Rafał Hołubowicz ks. Rafał Hołubowicz

Maryja – nasza Matka i Królowa  

Moi Drodzy Czytelnicy, chciałbym, abyśmy w naszych dzisiejszych rozważaniach skoncentrowali się na Ewangelii i w jej świetle spojrzeli na rolę Maryi w historii naszego Narodu. Decyzją Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dzisiaj właśnie obchodzimy uroczystość NMP Królowej Polski.

Uroczystość NMP Królowej Polski prowadzi nas pod krzyż Chrystusa. Ewangelia według św. Jana ukazuje Maryję stojącą przy umierającym Synu. Ten obraz to nie tylko obraz matczynego bólu, ale przede wszystkim znak wierności, która nie cofa się nawet wobec cierpienia i pozornej klęski. Maryja trwa przy swoim Synu – nie ucieka, nie buntuje się, nie traci wiary. Jest obecna „do końca”. I to właśnie w tej godzinie Jezus powierza Jej ucznia, a przez niego cały Kościół: „Oto syn Twój… Oto Matka twoja”.

Ta scena ma głębokie znaczenie także dla naszego narodu. Maryja, dana nam jako Matka, nie jest jedynie postacią z przeszłości. Tak jak była obecna w życiu Jezusa, od Betlejem aż po Golgotę, tak też jest obecna w historii Polski. Nasze dzieje, naznaczone zarówno chwałą, jak i dramatem, wielokrotnie doświadczyły Jej szczególnej opieki.

W chwilach zagrożenia i upadku Polacy właśnie do Niej się uciekali. Wystarczy przypomnieć obronę Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego i śluby króla Jana Kazimierza, który nazwał Maryję Królową Polski. W czasach rozbiorów, gdy nasza Ojczyzna zniknęła z mapy Europy, to właśnie wiara i nabożeństwo do Matki Bożej pomogły zachować nam naszą narodową tożsamość. W XX wieku, podczas dramatów wojen i systemów totalitarnych, Jej obecność była dla wielu źródłem nadziei i duchowej siły, czego wyrazem były choćby Jasnogórskie Śluby Narodu. 

Maryja stoi pod krzyżem także dzisiaj. Jest obecna przy krzyżach naszego życia osobistego i narodowego. Jest obecna tam, gdzie człowiek doświadcza cierpienia, zagubienia, kryzysu wiary. Nie usuwa krzyża, ale uczy, jak przy nim trwać: z ufnością, z zawierzeniem, z miłością, która nie gaśnie.

Drugie czytanie z Listu do Kolosan przypomina nam, że Chrystus jest „obrazem Boga niewidzialnego”, że wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. Maryja zawsze prowadzi do Niego. Jej królowanie nie polega na władzy w ludzkim sensie, ale na służbie, na tym, że wskazuje na swojego Syna jako jedynego Pana i Zbawiciela. Podobnie wizja z Apokalipsy ukazuje Niewiastę, która uczestniczy w walce dobra ze złem i ostatecznym zwycięstwie Boga.

Dlatego dzisiejsza uroczystość nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale musi stać się dla nas także konkretnym wezwaniem na dziś. Czy potrafimy, jak umiłowany uczeń, „wziąć Ją do siebie”, do naszego życia osobistego, rodzinnego, społecznego? Czy pozwalamy, by była obecna w naszych wyborach, w naszej wierze, w naszej codzienności?

Maryja, wierna pod krzyżem, uczy nas wierności Bogu i odpowiedzialności za Ojczyznę. Uczy, że prawdziwa siła narodu rodzi się nie z potęgi militarnej czy ekonomicznej, ale z wierności Ewangelii. Jeśli chcemy, by Polska była naprawdę „królewska”, musi być wierna Chrystusowi. A drogą do tej wierności jest przyjęcie Maryi, naszej Matki i Królowej.