13
stycznia
wtorek
Dzień powszedni albo wspomnienie św. Hilarego, biskupa i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Sm 1, 9-20
Psalm responsoryjny:
1 Sm 2, 1bcde. 4-5. 6-7. 8abcd (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
1 Tes 2, 13
Ewangelia:
Mk 1, 21-28

Patroni:

  • św. Hilary z Poitiers,
  • św. Hermylius i Stratonicus,
  • św. Agrycjusz,
  • św. Remigiusz,
  • św. Kentigernus,
  • św. Piotr,
  • św. Gumesindus i Servus Dei,
  • św. Godfryd,
  • bł. Juta,
  • bł. Weronika Negroni z Binasco,
  • bł. Emil Szramek

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Sm 1, 9-20
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Gdy w Szilo skończono ucztę po ofierze, Anna wstała. A kapłan Heli siedział na krześle przed bramą przybytku Pańskiego. Ona zaś smutna na duszy zanosiła do Pana modlitwy i płakała rzewnie. Złożyła również ślub, mówiąc:

«Panie Zastępów! Jeżeli łaskawie wejrzysz na poniżenie służebnicy twojej i wspomnisz na mnie, i nie zapomnisz służebnicy twojej, i dasz mi potomka płci męskiej, to oddam go Panu po wszystkie dni jego życia, a brzytwa nie dotknie jego głowy».

Gdy tak żarliwie się modliła przed obliczem Pana, Heli przyglądał się jej ustom. Anna zaś mówiła tylko w głębi swego serca, poruszała wargami, lecz głosu nie było słychać. Heli sądził, że była pijana. Heli odezwał się do niej: «Dokąd będziesz pijana? Wytrzeźwiej od wina!»

Anna odrzekła: «Nie, panie mój. Jestem nieszczęśliwą kobietą, a nie upiłam się winem ani sycerą. Wylałam duszę moją przed Panem. Nie uważaj swej służebnicy za córkę Beliala, gdyż z nadmiaru zmartwienia i boleści duszy mówiłam cały czas».

Heli odpowiedział: «Idź w pokoju, a Bóg Izraela niech spełni prośbę, jaką do Niego zaniosłaś».

Odpowiedziała: «Obyś darzył życzliwością twoją służebnicę!» I odeszła ta kobieta: jadła i nie miała już twarzy tak smutnej jak przedtem.

Wstali o zaraniu i oddawszy pokłon Panu, wrócili i udali się do domu swego w Rama. Elkana zbliżył się do swojej żony, Anny, a Pan wspomniał na nią. Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna, i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ mówiła: «Uprosiłam go u Pana».

Psalm responsoryjny

1 Sm 2, 1bcde. 4-5. 6-7. 8abcd (R.: por. 1b)
Całym swym sercem raduję się w Panu

Moje serce raduje się w Panu, *
dzięki Niemu moc moja wzrasta.
Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom, *
bo cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuk potężnych się łamie, *
a mocą przepasują się słabi.
Syci za chleb się najmują, głodni zaś odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a matka wielu dzieci usycha.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Pan daje śmierć i życie, *
wtrąca do otchłani i z niej wyprowadza.
Pan czyni ubogim lub bogatym, *
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Biedaka z prochu podnosi, *
z błota dźwiga nędzarza,
by go wśród książąt posadzić *
i dać mu tron chwały.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

1 Tes 2, 13
Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 1, 21-28
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Moc słów i moc Słowa

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Moc słów i moc Słowa   POkłon Trzech Króli - obraz Petera Paula Rubensa AUTOR / CC 1.0

Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę. Różnie możemy dziś rozumieć to stwierdzenie. Czasami ktoś mówi głosem, przez który przebija poczucie wyższości. Mówi tonem „mentorskim”, pouczającym, w przekonaniu, że ma władzę nad słuchaczami. Powinni przyjąć to, co głosi, bo jest od nich lepszy. Na ogół efekt jest odwrotny. Jeśli zrobię to, co mi poleca, to tylko z przymusu. Nie będzie jednak dla mnie drogowskazem jeśli chodzi o moje pragnienia i przekonania. Z pewnością Pan Jezus nie przemawiał w ten sposób.

Są osoby, których słuchamy uważnie i przyjmujemy ich słowa za prawdziwe i wartościowe, uznajemy bowiem ich autorytet. Osoba mówiącego jest dla nas równie ważna, albo nawet ważniejsza niż treść. Jego „nauczanie” łączę z tym, kim on jest. Prawdziwy przywódca to ten, który wpływa na innych całym sobą, nie tylko słowami i czynami, ale tym kim jest. Pewnie każdy z nas spotkał kiedyś taką osobę, która w jakiś sposób wpłynęła na jego życie: nauczyciel, lider w grupie przyjaciół, pracowników, może ktoś z życia publicznego czy kultury. Pamiętam z liceum nauczyciela, który cieszył się wielkim autorytetem, ze względu na swoją osobowość. Polecał nam filmy czy książki, po które byśmy nigdy nie sięgnęli, uznając je za zbyt trudne albo zwyczajnie nudne. Skoro jednak sam profesor uważał, że są wartościowe i jestem w stanie je zrozumieć, oglądałem i czytałem te dzieła z wielką determinacją. Jej przyczyną nie był szkolny obowiązek, lecz autentyczny autorytet nauczyciela.

W przypadku Pana Jezusa widzimy jednak coś więcej. Słuchacze nie tylko byli poruszeni Jego osobowością czy też przekonywała ich spójność między jego słowami i postępowaniem. Czuli w jego słowach siłę, która wykracza poza charyzmat wybitnego przywódcy. Przeczuwali, że jest w Nim moc samego Boga. Pan Jezus potwierdza to, pokazując, że panuje nad duchami nieczystymi, które ze swej natury ulec mogły tylko woli Boga.

Słowa Pana Jezusa są czymś więcej niż trafnym opisem rzeczywistości. Są czymś więcej niż sposobem skłaniania innych do działania. To wszystko mieści się możliwościach człowieka. Pan Jezus swoimi słowami tworzy rzeczywistość. Nazywamy Go w tradycji Kościoła „Słowem wcielonym”. Tak mówi o Nim Jego umiłowany uczeń, św. Jan: Bogiem było słowo (...) a Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami. Syn Boży jest Bogiem, który stwarza świat.

Pismo Święte nazywamy Słowem Bożym, bo zostało spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, ale także dlatego, że mówi o działaniu Boga w świecie. Boga, który świat stworzył i ciągle stwarza, odnawiając to, co niszczymy przez grzech. Mogę zastanowić  się teraz, w jaki sposób czytam Pismo Święte, a w szczególności Ewangelię, w której Słowo jest widoczne najwyraźniej. Czy czerpię moc z Chrystusa, który mówi do mnie słowami i czynami? Czy lektura lub słuchanie Ewangelii jest dla mnie naprawdę spotkaniem z Nim? Czy pozwalam Mu się przekształcić?

Chrystus oddziałuje na mnie poprzez Ewangelię. Ale Słowo wcielone przekształca mnie jeszcze mocniej, gdy przyjmuję Je w sakramentach, przede wszystkim w sakramencie Eucharystii.

reklama