18
lipca
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Szymona z Lipnicy, prezbitera
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Mi 2, 1-5
Psalm responsoryjny:
Ps 10, 1-2. 3-4. 7-8. 14 (R.: por. 12b)
Werset przed Ewangelią:
2 Kor 5, 19
Ewangelia:
Mt 12, 14-21

Patroni:

  • św. Symforoza, Krescens, Julian, Nemezjusz, Primitivus, Justyn, Stakteus i Eugeniusz ,
  • św. Maternus,
  • św. Emilian,
  • św. Filastrius,
  • św. Ruffillus,
  • św. Arnulf,
  • św. Teodozja,
  • św. Fryderyk,
  • św. Brunon,
  • bł. Szymon z Lipnicy,
  • bł. Jan Chrzciciel z Brukseli,
  • bł. Tarsycja {Olga} Mackiv

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Mi 2, 1-5
Czytanie z Księgi proroka Micheasza

Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w ich rękach. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów – to je zabierają; biorą w niewolę gospodarza wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem.

Przeto tak mówi Pan: «Oto Ja obmyślam dla tego plemienia niedolę, od której nie uchylicie karków i nie będziecie dumnie kroczyć, bo będzie to czas niedoli. W owym dniu wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: „Jesteśmy ograbieni do szczętu!” Odmierzono sznurem dział mojego ludu, i nikt mu go nie zwrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy.

Przeto nie będzie u was nikogo, kto by odmierzał sznurem dział w zgromadzeniu Pańskim».

Psalm responsoryjny

Ps 10, 1-2. 3-4. 7-8. 14 (R.: por. 12b)
Nie zapominaj o ubogich, Panie

Dlaczego z dala stoisz, o Panie, *
ukrywasz się w czasach ucisku,
gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce *
i ulega podstępom, które tamten uknuł?

Nie zapominaj o ubogich, Panie

Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością, *
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się, mówi występny: †
«Nie pomści, nie ma Boga». *
Oto całe jego myślenie.

Nie zapominaj o ubogich, Panie

Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, *
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach †
i zabija niewinnego z ukrycia, *
oczy jego wypatrują biedaka.

Nie zapominaj o ubogich, Panie

A Ty to widzisz: i trud, i cierpienie, *
patrzysz, by wziąć je w swe ręce.
Tobie poleca się biedny, *
Ty jesteś opiekunem sieroty.

Nie zapominaj o ubogich, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Kor 5, 19
Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 12, 14-21
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić.

Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:

«Oto mój Sługa, którego wybrałem;

Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.

Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom.

Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.

Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi.

W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Zaufaj Panu, On sam będzie działał

ks. Rafał Hołubowicz ks. Rafał Hołubowicz

Zaufaj Panu, On sam będzie działał   Robert Śliwiński / pexels.com

Witam Wasv, Drodzy Czytelnicy w ten piękny sobotni dzień i zachęcam, abyśmy pochylili się nad dzisiejszym Słowem Bożym. Prorok Micheasz stawia bowiem dziś przed nami niezwykle aktualne pytanie o źródło ludzkiego zła. „Biada tym, którzy planują nieprawość i knują zło na swych łożach”. Grzech nie zaczyna się w chwili czynu. Rodzi się znacznie wcześniej – w sercu człowieka, w jego myślach, pragnieniach i świadomych decyzjach. Święty Hieronim zauważa, że prorok nie potępia jedynie samego czynu, lecz przede wszystkim „nocne narady serca”, kiedy człowiek świadomie przygotowuje zło, licząc na własną siłę i bezkarność. To przypomnienie, że Bóg zna nie tylko nasze czyny, ale również intencje.

Konsekwencją takiego postępowania jest utrata tego, co wydawało się trwałe. Ci, którzy niesprawiedliwie zagarniali cudzą własność, sami usłyszą wyrok Boga. Ojcowie Kościoła widzieli w tym nie tylko karę doczesną, ale również obraz sądu ostatecznego, kiedy człowiek stanie przed Bogiem z pustymi rękami, jeśli całe życie budował jedynie dla siebie.

Ewangelia ukazuje zupełnie inny obraz. Faryzeusze naradzają się, „w jaki sposób zgładzić Jezusa”. Zadziwiające jest podobieństwo do słów Micheasza – tam ludzie knują zło nocą, tutaj przywódcy religijni planują zabójstwo Sprawiedliwego. Święty Jan Chryzostom podkreśla, że największym paradoksem jest fakt, iż nienawiść rodzi się właśnie wobec Tego, który nikomu nie wyrządził krzywdy, lecz wszystkim czynił dobro.

Zwróćmy teraz uwagę na postawę Jezusa. Nie odpowiada On przemocą. Oddala się, uzdrawia chorych i zabrania rozgłaszać swoją działalność. Święty Augustyn, komentując ten fragment Ewangelii, zwraca uwagę na fakt, iż postawa Jezusa jest dla nas ważną lekcją pokory. Jezus nie ucieka ze strachu, ale uczy swoich uczniów, że nie zawsze należy odpowiadać na agresję agresją. Czasami większym zwycięstwem jest cierpliwość i pozostawienie miejsca działaniu Boga.

Święty Mateusz przywołuje proroctwo Izajasza o Słudze Pańskim: „Trzciny zgniecionej nie złamie ani knotka o nikłym płomyku nie dogasi”. Ojcowie Kościoła odczytywali te słowa jako najpiękniejszy opis miłosierdzia Chrystusa. Święty Hilary z Poitiers pisał, że „trzciną zgniecioną” jest grzesznik przygnieciony ciężarem swoich win, a „tlącym się knotem” człowiek, w którym pozostała jeszcze iskra wiary. Jezus nie odrzuca takich ludzi. Przeciwnie – przychodzi właśnie po to, by podnieść złamanych i rozniecić gasnący płomień.

Dzisiejsze słowo zachęca nas więc do rachunku sumienia z naszych myśli. Czy moje serce jest miejscem, gdzie rodzą się plany dobra, czy może pielęgnuję urazy, zazdrość i chęć odwetu? Jednocześnie Ewangelia niesie ogromną nadzieję. Nawet jeśli czujemy się jak zgnieciona trzcina lub dogasający knot, Chrystus nie przekreśla nas. On cierpliwie odbudowuje to, co zostało zniszczone przez grzech. Warunkiem jest tylko jedno – pozwolić Mu działać i nie zamykać przed Nim swojego serca. To właśnie cicha moc Jego miłosierdzia zwycięża wszelkie zło.