Wśród wielu „wiejskich” obrazów i sytuacji, jakie w swoim nauczaniu i w przypowieściach przywołuje Jezus, są także te o żniwie i żniwiarzach oraz o owcach i pasterzu. Zboże musi zostać zebrane w dokładnie określonym czasie, inaczej zmarnieje. Dlatego do wielkich żniw potrzebni są liczni żniwiarze. Owce potrzebują pasterza, by ich prowadził i chronił, inaczej szybko się rozproszą i staną się ofiarą drapieżników.
Z kontekstu zapisanej przez ewangelistę Mateusza wypowiedzi Jezusa wynika, że „żniwo” oznacza te nieprzebrane tłumy – ludzi, którzy są jak owce bez pasterza. Są znękani przez różne koleje losu, błędne drogi, którymi kroczą i konsekwencje fatalnych życiowych wyborów. Czują się porzuceni, zdani na samych siebie, a jednocześnie bezradni i zdezorientowani wobec ostatecznego pytania o sens życia. I dlatego ta skierowana do Boga prośba o „robotników” jest tak istotna. Bóg musi ich posłać, bo jeśli tylko o własnych siłach i w oparciu o własną decyzję zabiorą się za żniwo, zamęt, jaki wywołają, będzie jedynie jeszcze większy.
Robotnicy, jakich wysyła Bóg na swoje żniwo, są kimś w rodzaju wysłanników Pasterza. Właśnie dlatego mogą stać się remedium na to znękanie, poczucie porzucenia, chaos i dezorientację. Mają wielką władzę – nawet nad duchami nieczystymi – i mogą mocą Bożą leczyć skutki niszczącej aktywności tych duchów. Mają szczególnie podjąć próbę pozyskania owiec zagubionych, przekazując im dobrą nowinę o królestwie niebieskim, które jest już blisko. Ale jednocześnie sami muszą czerpać siłę do drogi od Pasterza i wskazywać owcom taki kierunek, w jakim sam Pasterz chce je prowadzić.
To rzeczywiście niezwykłe, że Ewangeliści nie wyretuszowali z listy Dwunastu Judasza. Został on powołany dokładnie tak samo, jak inni. Zostało mu powierzone to samo apostolskie zadanie i ta sama władza duchowa, co innym Apostołom. A jednak jego życie potoczyło się inaczej. Nie wdając się w szczegółowe analizy jego dramatycznych losów, można jedynie powiedzieć, że finał jego życia stanowi dla każdego Bożego robotnika ostrzeżenie.
Trudno się dziwić, że w wielu parafiach, w których podejmuje się modlitwę o powołania kapłańskie i zakonne, rozbrzmiewa dziś prośba o nie tylko o licznych, ale także o dojrzałych i świętych robotników na Pańskie żniwo.