31
marca
wtorek
Wielki Tydzień
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Iz 49, 1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15 i 17 (R.: por. 15a)
Werset przed Ewangelią:
-
Ewangelia:
J 13, 21-33. 36-38

Patroni:

  • św. Benjamin,
  • św. Balbina,
  • św. Agilolf,
  • św. Gwidon,
  • bł. Bonawentura Tornielli,
  • bł. Krzysztof Robinson,
  • bł. Natalia Tułasiewicz

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Iz 49, 1-6
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Wyspy, posłuchajcie Mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki Mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: «Tyś Sługą moim, w tobie się rozsławię».

Ja zaś mówiłem: «Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą».

A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela.

I rzekł mi: «To zbyt mało, iż jesteś mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

Psalm responsoryjny

Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15 i 17 (R.: por. 15a)
Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

W Tobie, Panie, ucieczka moja, *
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, *
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Bądź dla mnie skałą schronienia *
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą. *
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, *
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, *
od łona matki moim opiekunem.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość †
i przez cały dzień Twoją pomoc, *
bo nawet nie znam jej miary.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

-
Chwała Tobie, Królu wieków

Witaj, nasz Królu, posłuszny woli Ojca,
jak cichego baranka na zabicie zaprowadzono Ciebie na ukrzyżowanie.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

J 13, 21-33. 36-38
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

W czasie wieczerzy z uczniami Jezus wzruszył się do głębi i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego, niepewni, o kim mówi.

Jeden z Jego uczniów – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» Ten, oparłszy się zaraz na piersi Jezusa, rzekł do Niego: «Panie, któż to jest?»

Jezus odparł: «To ten, dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wstąpił w niego Szatan.

Jezus zaś rzekł do niego: «Co masz uczynić, czyń prędzej! » Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. On więc po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.

Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie».

Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, dokąd idziesz?»

Odpowiedział Mu Jezus: «Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz».

Powiedział Mu Piotr: «Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie».

Odpowiedział Jezus: «Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Grzech i nadzieja

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Grzech i nadzieja  

Smutna jest dzisiejsza Ewangelia. Smutna, bo porusza najboleśniejszy problem człowieka – grzech. Nie przestaje jednak być Ewangelią – dobrą nowiną. Potrzebujemy usłyszeć historię zdrady Judasza i rozważyć ją po to, aby w pełni uświadomić sobie, o co walczy Pan Jezus, za co oddaje swoje życie. Składa ofiarę z siebie, aby wybawić nas od grzechu. W historii Judasza widzimy czym jest grzech, z perspektywy nieszczęsnego ucznia, ale przede wszystkim z perspektywy Jezusa.

Z powierzchownej lektury dzisiejszej Ewangelii ktoś mógłby wyciągnąć błędny wniosek, że Judasz i jego zdrada jest częścią planu Pana Jezusa. Wydawałoby się, że Judasz bezwiednie wykonuje Jego wolę. Taką absurdalną teorię znajdujemy w tak zwanej Ewangelii Judasza, gnostyckim apokryfie, którego autorzy usiłowali wcisnąć Objawienie w ramy wymyślonej przez siebie fałszywej religii. Głupie pomysły mogą trwać wieki i powracać, jak w przypadku wspomnianego apokryfu. Piszą o nim czasem silący się na oryginalność dziennikarze, gdy redaktor każe im wysmażyć tekst na Wielkanoc, ale żeby przypadkiem nie był „wyznaniowy”. Nie warto mu poświęcać więcej uwagi, bo na szczęście prawda zawarta w Objawieniu jest wieczna. Na niej się skupimy.

Jezus wzruszył się do głębi. Wie, że Judasz go zdradzi, bo w swej Boskiej naturze widzi całą historię. To jednak nie znaczy, że chce, aby Judasz go zdradził. Robi wszystko, aby okazać niewiernemu uczniowi swoją miłość. Gest podania chleba z gorzkimi ziołami był znakiem przyjaźni. Judasz robi jednak coś przerażającego. Odrzuca przyjaźń Pana Jezusa, zamyka serce na Jego o miłość. Na własne życzenie wpuszcza do serca Szatana. W Ogrójcu Pan Jezus da mu jeszcze jedną szansę, mówiąc do niego „przyjacielu”. Ale i tę zmarnuje. Tym ostatecznie jest grzech– odrzuceniem przyjaźni Boga.

Ewangelia jest jednak dobrą nowiną. Nie chcemy być jak Judasz. Ale jesteśmy słabi, tak łatwo nam przychodzi niewierność. Może nie odrzucamy przyjaźni Jezusa, ale nie potrafimy na nią odpowiedzieć. Oto widzimy Szymona Piotra. Jest pełen dobrych intencji, ale za kilka godzin również zawiedzie. Pan Jezus to wie i ostrzega swego ucznia przed zbytnią pewnością siebie. Równocześnie jednak zapowiada mu, że nawet jego grzech nie będzie przeszkodą, aby za Nim podążał. Pod warunkiem, że nie przestanie kochać. I słaby i kruchy książę apostołów nie przestanie kochać swego Mistrz,  czego wyrazem będzie żal i nawrócenie. Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz