14
kwietnia
wtorek
II tydzień po Wielkanocy
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 4, 32-37
Psalm responsoryjny:
Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)
Werset przed Ewangelią:
J 3, 14b-15
Ewangelia:
J 3, 7b-15

Patroni:

  • św. Tyburcjusz, Walerian i Maksym ,
  • św. Bernika, Prosdoka i Domnina ,
  • św. Fronto,
  • św. Asacus,
  • św. Toma (Thomais),
  • św. Pretextat,
  • św. Lambert,
  • św. Jan,
  • św. Bernard z Tiron,
  • św. Benedykt,
  • bł. Piotr González Telmi,
  • św. Lidvina,
  • bł. Izabela Calduch Rovira

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Dz 4, 32-37
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na wszystkich.

Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

A Józef, nazwany przez apostołów Barnaba, to znaczy Syn Pocieszenia, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp apostołów.

Psalm responsoryjny

Ps 93 (92), 1. 2 i 5 (R.: por. 1a)
Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Pan króluje, oblókł się w majestat, *
Pan wdział potęgę i nią się przepasał.
Tak świat utwierdził, *
że się nie zachwieje.

Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Twój tron niewzruszony na wieki, *
istniejesz od wieków, Boże.
Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary; †
Twojemu domowi świętość przystoi *
po wszystkie dni, o Panie.

Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 14b-15
Alleluja, alleluja, alleluja

Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 3, 7b-15
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Nikodema:

«Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?»

Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jedność i Krzyż

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? Mądry Nikodem posiadał wielką wiedzę, znał doskonale prawo Starego Przymierza i nauczanie proroków, a także mądrość przekazaną przez tradycję. W odróżnieniu od wielu innych uczonych w Piśmie, szczerze szukał prawdy, a zdobyta przez lata wiedza mu nie wystarczała. Dlatego przychodzi nocą do nauczyciela z Nazaretu. Jednak nawet Nikodem nie pojmuje pełnego sensu tego, co Bóg przekazał przez Mojżesza i proroków. Nie jesteśmy mądrzejsi od niego. Dlatego też Bóg przychodzi, przyjmując ludzką naturę, aby dać nam światło. Dopiero wiara w Jego śmierć i zmartwychwstanie, w Jego nieskończoną, Boską miłość, pozwala zrozumieć sens wszystkiego co dzieje się na ziemi, bo odnosi to do źródła. Czym bowiem są „sprawy niebieskie”? Są życiem samego Boga.

Jak bowiem można pojąć i uwierzyć w jedność Kościoła, o której mówi dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich, bez wiary w zbawczą ofiarę Jezusa Chrystusa? Chrześcijanie są przecież tak bardzo podzieleni. Nawet Kościół katolicki, w którym w pełni trwa Kościół Chrystusa, cierpi z powodu wewnętrznych podziałów. W parafiach, wspólnotach czy różnych przedsięwzięciach apostolskich też tak często dochodzi do konfliktów. Mało tego, w naszych rodzinach, które powinny być, co najmniej w naszych pragnieniach, domowym Kościołem, potrafimy się pokłócić tak bardzo, że zdumieni i zgorszeni są ludzie dalecy od naszej wiary. Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli. Ktoś mógłby gorzko skomentować: to działało tylko przez krótki czas, pod wpływem pierwszego impulsu, który dał Jezus, przed swoim odejściem do Nieba.

A jednak, Chrystus cały czas nas jednoczy. W rozmowie z Nikodemem przypomniał mu wydarzenie z czasu wędrówki Izraela przez pustynię. Izraelici, jak wszyscy ludzie, co rusz ulegali czysto ludzkiemu widzeniu tego, co ziemskie. W którymś momencie po raz kolejny zbuntowali się przeciw Mojżeszowi. I oto spada na nich plaga jadowitych węży. Te jadowite węże są symbolem podziału i rozłamu. Odwrócenie się od Boga oznacza otwarcie się na zło, a wtedy do akcji wkracza diabeł, który zresztą po raz pierwszy wkroczył w historię człowieka właśnie pod postacią węża. Jednak Bóg nie zostawia swego ludu na pastwę nieszczęścia, które sam na siebie ściągnął. Na Jego rozkaz Mojżesz umieszcza na palu wizerunek miedzianego węża. Lud gromadzi się przy nim i samo spojrzenie na niego przynosi ratunek od śmiertelnego jadu. Symbol tajemniczy, który Nikodem pewnie pojął dopiero po śmierci Pana Jezusa na krzyżu. Syn Boży bierze na siebie grzechy całego świata i składa siebie w ofierze. Ta ofiara daje nam życie, o ile patrzymy na Niego i przyjmujemy Jego miłość.

Cały czas pełzają wśród nasz różne węże, również węże podziałów i konfliktów w Kościele czy szerzej, w naszej rodzinie ludzkiej. Kąsają nas, choć często jad jest połączony ze ‘środkiem znieczulającym”, także nawet nie zauważamy ukąszeń. Patrzmy się na więc na krzyż, na Chrystusa oddającego za nas życie. Chrystusa, który zmartwychwstając, nie tylko pokonuje śmierć, która nie może mieć nad Nim władzy. On daje nam życie. Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.