27
marca
piątek
V Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Jr 20, 10-13
Psalm responsoryjny:
Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 5-6. 7 (R.: por. 7)
Werset przed Ewangelią:
J 6, 63c. 68c
Ewangelia:
J 10, 31-42

Patroni:

  • św. Rupert,
  • bł. Peregryn z Phalerone,
  • bł. Panacea de' Muzzi,
  • bł. Franciszek Faá di Bruno

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Jr 20, 10-13
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Rzekł Jeremiasz:

«Słyszałem oszczerstwo wielu: „Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego!” Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: „Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy pomstę na nim!”

Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego i który patrzysz na nerki i serce, dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę na nich. Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę.

Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców».

Psalm responsoryjny

Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 5-6. 7 (R.: por. 7)
Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Ogarnęły mnie fale śmierci *
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę.
Oplątały mnie pęta otchłani, *
schwyciły mnie sidła śmierci.

Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Wzywałem Pana w moim utrapieniu, *
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze swojej świątyni, *
dotarł mój krzyk do Jego uszu.

Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 6, 63c. 68c
Chwała Tobie, Słowo Boże

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

J 10, 31-42
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?»

Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga».

Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?” Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu».

I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał.

Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Dobre i złe użycie kamieni

ks. Janusz Chyła ks. Janusz Chyła

Każdy człowiek musi umrzeć. Ale nie znaczy to, że ci, którzy jeszcze nie umarli, naprawdę żyją. Życie wieczne wynikające z zachowania nauki Jezusa nie rozpocznie się dopiero po śmierci. Można bowiem fizycznie żyć, a duchowo być trupem.

Detronizacja Boga skłania człowieka do subiektywnego decydowania o dobru i złu oraz o odbieraniu życia innym. Taką postawę przybierają przeciwnicy Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. A także każdy, kto odrzuca Boże zasady i próbuje konstruować świat zgodnie z własnym pomysłem. 

Również współcześnie nie brakuje tych, którzy chwytają po kamienie, aby rzucać nimi w Jezusa głoszącego prawdę przez posługę Kościoła.

Są przynajmniej dwie możliwości użycia kamieni. Albo rzucać nimi w Jezusa i bliźnich, albo wykorzystać jako materiał budowlany.