12
lutego
czwartek
V Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 11, 4-13
Psalm responsoryjny:
Ps 106 (105), 3-4. 35-36. 37 i 40 (R.: por. 4)
Werset przed Ewangelią:
Jk 1, 21bc
Ewangelia:
Mk 7, 24-30

Patroni:

  • Męczennicy z Abitynii {Cartagina},
  • św. Eulalia,
  • św. Melecjusz,
  • św. Benedykt,
  • św. Antoni Cauleas,
  • bł. Humbelina,
  • św. Ludan,
  • bł. Tomasz Hemmerford, Jakub Fenn, Jan Nutter, Jan Munden i Jerzy Haydock

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Krl 11, 4-13
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Kiedy Salomon się zestarzał, żony zwróciły jego serce ku cudzym bogom i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. Salomon dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec. Salomon zbudował również posąg Kemoszowi, bożkowi moabskiemu, na górze naprzeciw Jerozolimy oraz Milkomowi, ohydzie Ammonitów. Tak samo uczynił wszystkim swoim żonom obcej narodowości, palącym kadzidła i składającym ofiary swoim bogom.

Pan rozgniewał się więc na Salomona za to, że jego serce odwróciło się od Pana, Boga izraelskiego. Dwukrotnie mu się ukazał i zabraniał mu czcić cudzych bogów, ale on nie zachowywał tego, co Pan mu nakazał. Wtedy Pan rzekł Salomonowi:

«Wobec tego, że tak postąpiłeś i nie zachowałeś mego przymierza oraz moich praw, które ci dałem, nieodwołalnie wyrwę ci królestwo i dam twojemu słudze. Choć nie uczynię tego za twego życia ze względu na twego ojca, Dawida, to wyrwę je z ręki twego syna. Jednak nie wyrwę całego królestwa. Dam twojemu synowi jedno pokolenie ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na Jeruzalem, które wybrałem».

Psalm responsoryjny

Ps 106 (105), 3-4. 35-36. 37 i 40 (R.: por. 4)
Pamiętaj o nas i przyjdź nam z pomocą

Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań *
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie, †
gdyż upodobałeś sobie w Twym ludzie, *
przyjdź nam z pomocą.

Pamiętaj o nas i przyjdź nam z pomocą

Ojcowie nasi zmieszali się z poganami *
i uczyli się postępować jak oni.
Poczęli czcić ich bałwany, *
które stały się dla nich pułapką.

Pamiętaj o nas i przyjdź nam z pomocą

Składali w ofierze swych synów *
i swoje córki złym duchom.
Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi, *
aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.

Pamiętaj o nas i przyjdź nam z pomocą

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Jk 1, 21bc
Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 7, 24-30
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.

I powiedział do niej Jezus: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach».

On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pokora i wytrwałość w wierze

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

Spotkanie Jezusa z kobietą syrofenicką jest jedną z najbardziej zaskakujących scen w Ewangelii. Jezus wydaje się być szorstki, wręcz odpychający, używając porównania o „psach”, które dla nas brzmi obraźliwie. Jednak ta kobieta, poganka, nie obraża się. Nie odchodzi z poczuciem krzywdy, nie unosi się honorem. Jej miłość do cierpiącego dziecka i wiara w moc Jezusa są większe niż jej własne ego. Odpowiada z niesamowitą pokorą i inteligencją, godząc się na swoją pozycję, ale jednocześnie ufając w okruchy Bożego miłosierdzia.

Ta scena pokazuje nam, że dla Boga nie ma barier pochodzenia czy rasy, ale jedynym „biletem wstępu” do Jego łaski jest pokorna wiara. Czasami Bóg pozwala na milczenie, na trudności, na pozorne odrzucenie naszych próśb, by wydobyć z nas głębszą wiarę, by oczyścić nasze intencje z pychy i roszczeniowości. Ta kobieta uczy nas modlitwy wytrwałej, która nie rezygnuje przy pierwszej przeszkodzie.

Zadajmy sobie pytanie: jak reaguję, gdy Bóg nie spełnia moich próśb natychmiast? Czy obrażam się na Niego? Czy może potrafię, jak ta matka, uznać swoją małość i prosić choćby o „okruszyny”, wiedząc, że nawet okruch łaski Bożej wystarczy, by odmienić moje życie? Wiara to zgoda na to, że Bóg wie lepiej, i zaufanie, że Jego miłosierdzie jest nieskończone.

reklama