15
czerwca
poniedziałek
Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicy
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
1 Krl 21, 1b-16
Psalm responsoryjny:
Ps 5, 2-3. 5-6a. 6b-7 (R.: por. 3a)
Werset przed Ewangelią:
Ps 119 (118), 105
Ewangelia:
Mt 5, 38-42

Patroni:

  • św. Amos,
  • św. Hezychiusz,
  • św. Wit,
  • św. Abraham,
  • św. Landelinus (Lando),
  • św. Lotar,
  • bł. Jolanta,
  • św. Benilda,
  • św. Hilarian,
  • św. Bernard z Menthone,
  • św. Isfrid,
  • bł. Tomasz Scryven,
  • bł. Piotr Snow i Rudolf Grimston,
  • św. Germana,
  • bł. Alojzy Maria Palazzolo

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

1 Krl 21, 1b-16
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Nabot Jizreelita miał winnicę w Jizreel obok pałacu Achaba, króla Samarii. Achab zatem zwrócił się do Nabota, mówiąc: «Oddaj mi na własność twoją winnicę, aby została przerobiona dla mnie na ogród warzywny, gdyż ona przylega do mego domu. A ja dam ci za nią winnicę lepszą od tej, chyba że wydaje ci się słuszne, abym ci dał pieniądze jako zapłatę za nią». Nabot zaś odpowiedział: «Niech mnie Pan broni przed tym, bym miał ci oddać dziedzictwo mych przodków».

Achab przyszedł więc do swego domu rozgoryczony i rozgniewany słowami, które Nabot Jizreelita wypowiedział do niego, a mianowicie: «Nie dam tobie dziedzictwa moich przodków». Następnie położył się na swoim łożu, odwrócił twarz i nic nie jadł.

Niebawem przyszła do niego Izebel, jego żona, i zapytała go: «Czemu duch twój jest tak rozgoryczony, że nic nie jesz?» On zaś jej odpowiedział: «Bo rozmawiałem z Nabotem Jizreelitą. Powiedziałem mu: Sprzedaj mi twoją winnicę za pieniądze albo, jeśli chcesz, dam ci zamiast niej inną. A on powiedział: Nie dam tobie mojej winnicy». Na to rzekła do niego Izebel, jego żona: «To ty teraz sprawujesz rządy królewskie nad Izraelem. Wstań, jedz i bądź dobrej myśli. To ja ci dam winnicę Nabota Jizreelity».

Potem w imieniu Achaba napisała listy i opieczętowała jego pieczęcią, a następnie wysłała do starszyzny i dostojników, którzy byli w mieście, sąsiadujących z Nabotem. W listach tak napisała: «Ogłoście post i posadźcie Nabota przed ludem. Posadźcie też naprzeciw niego dwóch ludzi nikczemnych, by zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: „Zbluźniłeś Bogu i królowi”. Potem go wyprowadźcie i kamienujcie, tak aby zmarł».

Jego współobywatele, starsi oraz dostojnicy mieszkający w mieście zrobili, jak im Izebel poleciła i jak było napisane w listach, które do nich wysłała. A więc ogłosili post i posadzili Nabota przed ludem. Potem przyszło dwóch ludzi nikczemnych, którzy zasiadłszy przed nim, zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: «Nabot zbluźnił Bogu i królowi».

Dlatego wyprowadzili go za miasto i ukamienowali go, wskutek czego zmarł. Sami zaś posłali do Izebel, aby powiedzieć: «Nabot został ukamienowany i zmarł».

Kiedy więc Izebel usłyszała, że Nabot został ukamienowany i zmarł, powiedziała Achabowi: «Wstań, weź w posiadanie winnicę Nabota Jizreelity, której nie zgodził się dać ci za pieniądze, bo Nabot nie żyje, lecz umarł». Kiedy tylko Achab usłyszał, że Nabot umarł, zaraz wstał, aby zejść do winnicy Nabota Jizreelity i wziąć ją w posiadanie.

Psalm responsoryjny

Ps 5, 2-3. 5-6a. 6b-7 (R.: por. 3a)
Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy

Usłysz, Panie, moje słowa, *
zważ na moje jęki.
Wytęż słuch na głos mojej modlitwy, *
Królu mój i Boże.

Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy

Bo Ty nie jesteś Bogiem, *
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie, *
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy

Nienawidzisz wszystkich, *
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 119 (118), 105
Alleluja, alleluja, alleluja

Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 5, 38-42
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nie giń

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Nie giń   unsplash.com

Każdą, nawet najbardziej wyrafinowaną intrygę, kompromituje jej pokrewieństwo z głupotą. Ręka Izebel będzie zbyt szorstka i zbyt krótka, by pielęgnować winny ogród Nabota. Zgwałcić winnicę to nie to samo, co uprawiać ją i wydobyć obfity jej owoc. Podniecony Achab pożąda winnego ogrodu ale nie kocha szczerze tych korzeni, które sadzili jeszcze przodkowie Nabota. A Nabot zna każdy cal swojej winnicy. Jego dłonie nieraz dotykały gleby z czułością. Często klękał o zmierzchu, po całym dniu trudu i przykładał ucho do ziemi i słyszał wyraźnie szepty ojca oraz dziadka. A gdy przychodziła susza, brał maleńkie grudki piasku na język by wyczuć, czy winnica przeżyje do momentu ponownego nawodnienia? Nabot znał na pamięć wszystkie fragmenty Biblii, w których winnicę porównywano do ludzkiej duszy. Formować wnętrze człowieka to delikatna robota ogrodnika – medytował z uczuciem. I na co ten piękny, winny ogród komuś tak prymitywnemu jak Achab? Połamie kunsztowne ogrodzenie, spije się moszczem jak świnia lecz za kilka lat martwe kikuty winorośli będą straszyć go przez sen. A sąsiedzi wyśmieją Achaba, biorąc go za bankruta, który prawdziwy skarb w ręku bezmyślnie spuścił przez dziury w kieszeniach. Na agresję uzurpatora dumna winnica odpowie suchą skorupą. Plaga i brak plonów przypomina złowrogie milczenie między ludźmi. Nabot uczył swoich potomków, by kochali winny ogród. Wspinał się na szczyt ojcostwa wówczas, gdy kolejnego syna stroił w tunikę, przepasywał mocnym gestem biodra chłopca i klepiąc po ramieniu, patrzył mu w oczy, ucząc: nigdy nie unikaj wysiłku. Bez krwi i potu nie ma dowodów na miłość. Kto nie kocha, żyje bezowocnie. Czy aby zdążyli zbiec? Nabot polecił żonie, by zebrała dobytek i prowadziła dzieci w stronę góry Karmel, kryjąc się po gęstych lasach żyznej doliny Jezreel. Ostatecznie stawał w prawdzie pewien, że siepacze Achaba dopadną mu bliskich gdzieś po środku drogi. Zamknął teraz oczy i wyobraził sobie, jak żona i dzieci wyglądają go na progu nieba. Wtedy właśnie pierwszy chybiony kamień przeleciał mu ze świstem obok ucha ale już drugi celnie ugodził w skroń. Gwałtowna ciemność zaczęła wypełniać się łagodnym światłem.

Autor pierwszej Księgi Królewskiej, opisując w obfitym komentarzu do zdarzenia podłość Izebel, nie zapomina wspomnieć o szlachetnych motywach decyzji Nabota. Właściciel płodnej winnicy nie wchodzi w pokrętne negocjacje z Achabem dlatego, że jest chciwy lecz dlatego, że jest patriotą (por. 1 Krl 21, 3). Ziemia w duchowości biblijnej ma jednoznaczne znaczenie moralne. Bo każda ziemia jest poniekąd pokrewna Ziemi Obiecanej. Kogo pozbawiono gruntu i dziedzictwa, ten błąkał się bezdomny, ryzykując nawet utratę Boga. Ziemia gwarantowała również legalne obywatelstwo, a wreszcie była często miejscem pochówku przodków. Winnica mogła być tym samym cmentarzem, na którym spoczywały ciała osób, które Nabot szczerze kochał i za których wieczność modlił się co dnia. Od kiedy prostacka chciwość ma większe prawa niż szlachetna uczciwość? Jezus wspomina o tunice, podkreślając swobodę ruchów, jaką zachowają Jego uczniowie (por. Mt 5, 40). Żydzi nosili tunikę zazwyczaj bezpośrednio na ciele. Był to strój długi, dowolnie zaopatrzony lub nie w rękawy. Tuniki używano jako stroju roboczego albo pielgrzymiego na wędrówkę. Jakby Pan chciał podkreślić, że chrześcijan nic nie powstrzyma przed wykonaniem roboty. Dzieło, które doznałoby gwałtu, jeśli pochodzi od Boga i tak kiedyś ktoś podejmie od nowa. Nikt na zawsze nie skrępuje uczniom stóp powrozami. Nie zniewoli, nie zamknie w ciemnym, cuchnącym korytarzu na skobel. Przepasani pasem pielgrzymów chrześcijanie idą wiekami przez ziemię.

Kto raz ochrzczony, ten już nigdy nie zginie. Awanturnik umie coś podpalić ale nie zdoła pielęgnować domowego ogniska. To nie honor upaść na duchu lub stracić życie z ręki przypadkowego intryganta.