23
czerwca
wtorek
XII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Psalm responsoryjny:
Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Mt 7, 6. 12-14

Patroni:

  • Męczennicy z Nikomedii,
  • św. Ediltruda,
  • św. Bilius,
  • bł. Lanfrank,
  • św. Walherus,
  • bł. Maria,
  • bł. Tomasz Corsini,
  • bł. Piotr Jakub de Pisauro,
  • św. Tomasz Garnet,
  • bł. Józef Cafasso,
  • św. Maria Rafała {Sanctina} Cimatti·

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Sennacheryb, król asyryjski, wyprawił posłów do Ezechiasza, polecając: «Tak powiecie Ezechiaszowi, królowi judzkiemu: Niech twój Bóg, w którym pokładasz nadzieję, nie zwodzi cię zapewnieniem: Nie będzie wydana Jerozolima w ręce króla asyryjskiego! Oto ty słyszałeś, co zrobili królowie asyryjscy wszystkim krajom, przeznaczając je na zagładę, a ty miałbyś ocaleć?»

Ezechiasz wziął list z rąk posłów i przeczytał go, następnie poszedł do świątyni Pańskiej i rozwinął go przed Panem. I zanosił Ezechiasz modły przed obliczem Pańskim, mówiąc: «Panie, Boże Izraela! Który zasiadasz na cherubach, Ty sam jeden jesteś Bogiem wszystkich królestw świata. Ty uczyniłeś niebo i ziemię. Nakłoń, Panie, Twego ucha i usłysz! Otwórz, Panie, Twoje oczy i popatrz! Posłuchaj słów Sennacheryba, które przesłał, by znieważać Boga żywego. To prawda, o Panie, że królowie asyryjscy wyniszczyli narody i ich kraje. W ogień wrzucili ich bogów, bo ci nie byli bogami, lecz tylko dziełem rąk ludzkich – z drzewa i z kamienia – więc ich zniszczyli. Teraz więc, Panie, Boże nasz, wybaw nas z jego ręki! I niech wiedzą wszystkie królestwa ziemi, że Ty, Panie, sam jesteś Bogiem».

Wówczas Izajasz, syn Amosa, posłał Ezechiaszowi oświadczenie: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Wysłuchałem tego, o co się modliłeś do Mnie w sprawie Sennacheryba, króla Asyrii. Oto wyrocznia, jaką wydał Pan co do niego: Gardzi tobą, szydzi z ciebie Dziewica, Córa Syjonu. Za tobą potrząsa głową Córa Jeruzalem. Albowiem z Jeruzalem wyjdzie Reszta, a z góry Syjon garstka ocalałych. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona!

Dlatego tak mówi Pan o królu asyryjskim: Nie wejdzie on do tego miasta ani nie wypuści tam strzały, nie nastawi przeciw niemu tarczy ani nie usypie przeciwko niemu wału. Drogą, tą samą, którą przybył, powróci, a do miasta tego nie wejdzie – mówi Pan. Otoczę opieką to miasto i ocalę je przez wzgląd na Mnie i na sługę mego, Dawida».

Tejże nocy wyszedł anioł Pański i wybił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Sennacheryb, król asyryjski, zwinął więc obóz, wyruszył z powrotem i pozostał w Niniwie.

Psalm responsoryjny

Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały *
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, *
radością jest całej ziemi.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Góra Syjon, kres północy, *
jest miastem wielkiego Króla.
Bóg w zamkach swoich *
okazał się obroną.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją *
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże, †
tak i chwała Twoja sięga po krańce ziemi. *
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 7, 6. 12-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.

Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Psy i wieprze w epoce cyfrowej

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Przed prawie 10 laty w Polsce i innych krajach Europy wprowadzono przepisy dotyczące ochrony danych osobowych popularne zwane RODO. Była to odpowiedź na rosnące w zachodnich społeczeństwach obawy, że wciąż rozwijające się techniki informatyczne mogą prowadzić do nadmiernego ingerowania państwa i prywatnych w firm w naszą prywatność. Jak to często bywa, efekty tych działań są niejednoznaczne, pewnie wielu z nas spotkało się z absurdami spowodowanymi przez przepisy RODO. Tym niemniej, jesteśmy bardziej wrażliwi na kwestię prywatności, czasami wręcz przewrażliwieni. Równocześnie jednak, w większości krajów rozwiniętych od lat narasta tendencja odwrotna.

Gwałtowny rozwój wszelkiego rodzajów mediów społecznościowych spowodował, że wielu z nas zaczęło dzielić się w internecie swoim życiem z przypadkowymi osobami. Często wynika to z niewiedzy, umieszczając zdjęcia i wpisy nie zdajemy sobie sprawy, że mogą trafić do osób z którymi nasze relacje są luźne lub żadne, a z pewnością zasilają algorytmy i bazy danych. Kultura wytworzona przez media społecznościowe sprawia jednak, że często nieświadomie popadamy w jakiś rodzaj ekshibicjonizmu, również wobec naszych znajomych.

Na przykład kolegom i koleżankom z pracy opowiadam na swoim koncie o sprawach, którymi wcześniej dzieliłem się tylko z najbliższymi przyjaciółmi czy rodziną. 

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Słowa Pana Jezusa brzmią brutalnie. Chyba nie nasz Pan nie chce, abyśmy traktowali innych ludzi jak psy czy wieprze? Aby nie było wątpliwości zaraz dodaje: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Szokująca metafora ma nam jednak uzmysłowić, czym jest brak szacunku do tego co święte. Święte, a więc wszystko to, co bezpośrednio odnosi się do Boga. Do rzeczy świętych należą Jego dary, a wśród nich godność, którą dał człowiekowi jako swojemu umiłowanemu stworzeniu. Mamy obowiązek jej strzec, to jest przejaw właściwie rozumianej miłości siebie samego. Naruszeniem mojej godności może zaś być sytuacja, w której to, co najbardziej osobiste staje się publicznym widowiskiem. Dlatego powinniśmy strzec tego, co nazywamy intymnością.

Często kojarzymy słowo „intymność” ze sferą seksualności. Rzeczywiście, ten wymiar ludzkiego życia, jest bardzo osobisty, gdyż z natury jest on ściśle związany z miłością erotyczną, ta zaś z kolei żąda wyłączności. Dlatego z woli Boga realizuje się w pełni tylko w nierozerwalnym małżeństwie. Są zaś takie obszary relacji małżeńskiej, które są zarezerwowane wyłącznie dla małżonków. 

Jednak intymność nie odnosi się tylko do sfery seksualnej. Moje ciało, myśli, uczucia nie mogą być widowiskiem. O pewnych sprawach mogę powiedzieć wszystkim. Gdy wychodzę na ulicę, każdy może na mnie spojrzeć czy do mnie się zwrócić i bardzo dobrze. Relacje z innymi są niezbędną częścią mego życia.

Są jednak rzeczy, które są tak osobiste, że aby się nimi dzielić potrzebna jest relacja przyjaźni. Moje najbardziej osobiste myśli, pragnienia nie mogą być dla wszystkich, lecz tylko dla tych, którzy mogą je zrozumieć i uszanować – bo są mi bliscy, jest między nami miłość. Są też takie sprawy, o których mówię tylko Bogu. Do nich należą moje grzech i żal za nie. O niektórych nie chcę mówić nikomu tylko Bogu. Dlatego kapłan słuchający spowiedzi jest zobowiązany do zachowania tajemnicy, z której nikt nie może go zwolnić. Jest świadkiem intymniej rozmowy penitenta z Bogiem, reprezentuje Chrystusa, nie może więc nikomu mówić tego co usłyszał. 

Bądźmy rozważni dzieląc się naszymi opiniami i zdjęciami w mediach społecznościowych. Są narzędziem komunikacji, mogą pomagać budować więzi przyjaźni, ale przy ich używaniu obowiązują te same kryteria roztropności, co przy rozmowie na żywo. Muszę zawsze brać pod uwagę, przed kim i na ile otwieram swe serce. Jeszcze bardziej muszę uważać na to, co mówię o innych, których godność jest tak samo święta jak moja.