4
czerwca
czwartek
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Pwt 8, 2-3. 14b-16a
Psalm responsoryjny:
Ps 147B
Drugie czytanie:
1 Kor 10, 16-17
Werset przed Ewangelią:
J 6, 51ab
Ewangelia:
J 6, 51-58

Patroni:

Liturgia na jutro:

Pierwsze czytanie

Pwt 8, 2-3. 14b-16a
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu:

«Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu: czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie?

Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana.

Nie zapominaj o Panu, Bogu twoim, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody, On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znali twoi przodkowie».

Psalm responsoryjny

Ps 147B
Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. 12a)

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Chwal, Jeruzalem, Pana, *
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich *
i błogosławi synom twoim w tobie.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Zapewnia pokój twoim granicom *
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia, *
a szybko mknie Jego słowo.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Oznajmił swoje słowo Jakubowi, *
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów, *
nie oznajmił im swoich wyroków.

Kościele święty, chwal swojego Pana
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 Kor 10, 16-17
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 6, 51ab
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

[Można odmówić lub odśpiewać Sekwencję:]


Chwal, Syjonie, Zbawiciela,
Chwal pieśniami wśród wesela
Wodza i pasterza rzesz.

Ile zdołasz, sław Go śmiało,
Bo przewyższa wszystko chwałą,
Co wyśpiewać pieśnią chcesz.

Chwały przedmiot nad podziwy,
Chleb – żyjących pokarm żywy,
Dzisiaj się objawia nam.

Za wieczerzy świętym stołem
Pan go, łamiąc z braćmi społem,
Iście dał Dwunastu sam.

Niech brzmi sława w zgodnym dźwięku,
Z serc radosnych, pełne wdzięku,
Niech mu pieśni płyną chwał.

Dzień obchodzim głośny sławą,
W którym pierwszą Pan ustawą
Rajski stół ten światu dał.

W uczcie tej nowego Pana
Pascha nowym prawem dana,
«Fazy» dawne kończy już.

Przeszłość starą – nowa era,
Cień rozprasza prawda szczera,
Pierzcha noc przed blaskiem zórz.

Co Pan czynił przy Wieczerzy,
Wskazał, że i nam należy
Spełniać ku pamięci nań.

Pouczeni tą ustawą,
Chleb i wino na bezkrwawą
Święcim Odkupienia dań.

Dogmat dan jest do wierzenia,
Że się w Ciało chleb przemienia,
Wino zaś przechodzi w Krew.

Gdzie zmysł próżno dojść się stara,
Serce żywa wzmacnia wiara,
Porządkowi rzeczy wbrew.

Pod odmiennych szat figurą,
W znakach różny, nie naturą,
Kryje się tajemnic cud.

Ciało – strawą, Krew – napojem,
W obu znakach z Bóstwem swoim
Cały Chrystus trwa, bez złud.

Przez biorących niełamany,
Nie pokruszon, bez odmiany,
Cały jest w spożyciu bran.

Bierze jeden, tysiąc bierze:
Ten, jak tamci, w równej mierze,
Wzięty zaś nie ginie Pan.

Biorą dobrzy i grzesznicy,
Lecz się losów przyjrz różnicy:
Życie tu – zagłada tam.

Złym śmierć niesie, dobrym życie:
Patrz, jak w skutkach rozmaicie
Czyn ujawnia się ten sam.

Kiedy kruszą się znamiona,
Nie wątp, lecz wierz z głębi łona,
Że to kryje ukruszona
Cząstka, co i całość wprzód.

Rzecz się sama nie rozrywa,
Znaków kruszą się ogniwa,
Przez co stan i postać żywa
Znaczonego nie zna szkód.

[* Następującą część sekwencji można według uznania opuścić.]

Oto chleb Aniołów błogi,
Dan wędrowcom pośród drogi,
Synów wraca w Ojca progi,
Dawać Go nie można złym!

Figur głoszą go osłony!
Izaak na stos wiedziony,
Jagniąt Paschy krwawe zgony,
Manna ojcom dana im.

Dusz Pasterzu! Prawy Chlebie!
Dobry Jezu, prosim Ciebie:
Ty nas karm i broń w potrzebie,
Ty nam dobra okaż w niebie,
Kędy jest żyjących raj!

Twa dłoń, Panie, wszystko zdoła,
Ty nas karmisz z Twego stoła:
Gdzie wciąż uczta trwa wesoła,
W gronie niebian nasze czoła
Na Twe łono skłonić daj!

Ewangelia

J 6, 51-58
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do Żydów:

«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Bóg stał się Chlebem

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

Bóg stał się Chlebem   David Eucaristía / pexels.com

„Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. Te słowa Jezusa zszokowały Jego słuchaczy. Trudno im było zaakceptować zapowiedź jedzenia ludzkiego ciała. Chrystus nie łagodzi jednak swojego przekazu i nie tłumaczy zgromadzonym, że to tylko poetycka przenośnia. Stwierdza stanowczo, że Jego Ciało jest prawdziwym pokarmem, a Krew prawdziwym napojem. W uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej stajemy wobec tajemnicy, która wymyka się ludzkiej logice. Bóg ukrywa się w kawałku chleba, aby zjednoczyć się z nami w sposób najbardziej bezpośredni z możliwych.

Zwykły chleb zaspokaja fizyczny głód i podtrzymuje organizm przy życiu. Bez regularnego posiłku człowiek opada z sił i choruje. Identyczny mechanizm dotyczy naszego życia duchowego. Codziennie próbujemy nasycić wewnętrzną pustkę różnymi zamiennikami. Szukamy trwałego poczucia bezpieczeństwa w udanej karierze, opinii innych ludzi albo w gromadzeniu oszczędności. Te rzeczy szybko okazują się niewystarczające, zostawiając w nas uczucie niedosytu. Eucharystia leczy ten najgłębszy głód. Komunia święta nie jest nagrodą za bezgrzeszne, bezbłędne życie. Jest lekarstwem dla słabych i pokarmem dającym energię do zmagania się z codziennością. Realna obecność Jezusa daje nam siłę do przebaczania win, cierpliwego znoszenia trudności w rodzinie i walki z naszym własnym egoizmem.

Przyjmując Ciało Chrystusa, pozwalamy Mu działać w nas od wewnątrz. On powoli i dyskretnie przemienia nasz sposób myślenia. Uczestnictwo we mszy łatwo może stać się jednak jedynie uciążliwym obowiązkiem i pustą rutyną. Zastanów się dzisiaj, z jakim nastawieniem przystępujesz do ołtarza. Czy wierzysz, że w białej hostii przyjmujesz żywego Boga, który ma moc uzdrowić twoje zranienia? Jak często w momentach zwątpienia i lęku o jutro szukasz bezpośredniej bliskości Jezusa ukrytego w tabernakulum?