„Mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”. Doświadczyłem tego w Grecji. Żyjąc bezbożnie, w śmierci. Posiadałem niezależność moralną oraz finansową. Ale z coraz głębszym poczuciem pustej samotności. Czy teraz tu w Aachen chcę być latarnią Chrystusa dla ludu, który siedzi „w ciemności”? Widzę, jak bycie tu jest mi niewygodne.
Wierzyć „w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa” i miłować się wzajemnie. Św. Jan pisze, że to jest przykazanie Boga. Jan używa tu liczby pojedynczej. Mówi tylko o jednym przykazaniu, a nie o dwóch. Św. Augustyn mówi, że jest to jedno przykazanie wyrażone podwójnie. „Wierzyć” nie oznacza aktu intelektualnego, lecz zjednoczenie się z Chrystusem w Jego Miłości. Chrześcijaństwo nie powstaje na bazie przykazań. To owoc relacji z Osobą Jezusa Chrystusa. Bez tak rozumianej wiary, twoja miłość ma swoje granice, nie jest bezwarunkowa.
Sam Chrystus nie oddzielał się od niektórych grup ludzi, od pogan. Ewangelia ukazuje, jak wchodził w bardzo ścisłe relacje z ludźmi, którzy potrzebowali miłosierdzia. Nie głosił ewangelii poganom. To miało przyjść przez Apostołów-Żydów. Naród żydowski został wybrany, by być światłem dla pogan. Jezusowa relacja z poganami nie jest doktrynalna, lecz realna i uzdrawiająca. Chrystusowe uzdrowienia to uniwersalny, ponad religijny, język mówiący o tym, że Bóg jest Miłością. By ta Miłość się zrealizowała potrzeba dwu stron, Boga i człowieka, potrzeba relacji.
„Nawracajcie się” nie oznacza, że masz czytelniku obiecać, że od dziś nie będziesz już popełniał pewnych grzechów. Że z każdą spowiedzią będziesz lepszy. Czy masz władzę nad tym, by uczynić twój włos białym albo czarnym? Ewangelia nie jest moralizmem. Domaganiem się czegoś, czego nikt z nas sam z siebie nie może dać. Nawróć się to po pierwsze zobacz, że dziś nie umiesz kochać tak, jak Jezus. Nie chcesz nosić grzechów innych na sobie. Nie umiesz przebaczać 77 razy tego samego zranienia, które zadaje ci żona. Po drugie, nawrócić się oznacza zaakceptować, że Jezus cię kocha, gdy ty czytelniku wciąż popełniasz te same błędy. Zawsze cię szanuje bardziej niż siebie. Pokazał to na krzyżu. I chce byś teraz, czytając ten komentarz przyjął tę Jego Miłość, której nie posiadasz. Jeśli Ją wpuścisz, Ona cię zacznie przemieniać. „Nie lękaj się Miłości!”