14
kwietnia
niedziela
Trzecia Niedziela Wielkanocna
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Dz 3, 13-15. 17-19
Psalm responsoryjny:
Ps 4, 2. 4 i 9 (R.: por. 7b)
Drugie czytanie:
1 J 2, 1-5
Werset przed Ewangelią:
Łk 24, 32
Ewangelia:
Łk 24, 35-48

Patroni:

  • św. Tyburcjusz, Walerian i Maksym ,
  • św. Bernika, Prosdoka i Domnina ,
  • św. Fronto,
  • św. Asacus,
  • św. Toma (Thomais),
  • św. Pretextat,
  • św. Lambert,
  • św. Jan,
  • św. Bernard z Tiron,
  • św. Benedykt,
  • bł. Piotr González Telmi,
  • św. Lidvina,
  • bł. Izabela Calduch Rovira
Kolor szat: biały

Liturgia na wczoraj:

Pierwsze czytanie

Dz 3, 13-15. 17-19
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Piotr powiedział do ludu:

«Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami.

Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi. A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał. Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone».

Psalm responsoryjny

Ps 4, 2. 4 i 9 (R.: por. 7b)
Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie
Albo: Alleluja

Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże, *
który wymierzasz mi sprawiedliwość.
Tyś mnie wydźwignął z utrapienia, *
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.

Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie
Albo: Alleluja

Wiedzcie, że godnym podziwu czyni Pan swego wiernego, *
Pan mnie wysłucha, gdy będę Go wzywał.
Spokojnie zasypiam, kiedy się położę, *
bo tylko Ty jeden, Panie, pozwalasz mi żyć bezpiecznie.

Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie
Albo: Alleluja

Drugie czytanie

1 J 2, 1-5
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Dzieci moje, piszę do was, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika u Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.

Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: «Znam Go», a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 24, 32
Alleluja, alleluja, alleluja

Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma,
niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 24, 35-48
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.

A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»

Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.

Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Być świadkiem zmartwychwstania

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Być świadkiem zmartwychwstania   unsplash.com

Dzisiejszy fragment Ewangelii Łukaszowej zawiera kolejny opis spotkania uczniów ze Zmartwychwstałym Panem. Kiedy mnożą się dowody Jego obecności, kiedy uczniowie wracający pośpiesznie z Emaus spotykają się z tymi, którzy w Jerozolimie też widzieli Pana, kiedy już nie tylko opowieść rozentuzjazmowanych kobiet, ale także własne doświadczenie potwierdza tę radosną nowinę, że On żyje, wtedy w umysłach uczniów zostaje zainicjowana głęboka przemiana myślenia. Jezus zawsze rozumiał i szanował to, że człowiek potrzebuje czasu, by rzeczywistość wiary mogła się zakorzenić w sercu. Porównywał wiarę do rośliny, która zaczyna się rozwijać z ziarna Bożego słowa, jeśli tylko pada ono na odpowiednią glebę i jest mu dany czas do rozwoju. I tak jest też po zmartwychwstaniu. Jezus stara się cierpliwie przekonywać uczniów o swojej nowej obecności, której nie potrafią nie tylko zrozumieć, ale nawet nazwać: brakuje im pojęć, brakuje porównań, myślowych schematów, które mogłyby dać poczucie zrozumienia.       

Dopiero powoli z plątaniny faktów, wrażeń, doświadczeń, opowieści świadków wyłania się zrozumienie, że Ten, z którym spędzili długie miesiące, będąc świadkami Jego nauczania i cudów, jakich dokonał i mając możliwość prowadzenia długich rozmów w codzienności, jest Zbawicielem świata, jest odwiecznym Słowem Ojca, jest Panem panów i Królem królów, jest Jedynym, który przeszedł zwycięsko przez śmierć. I powoli w ich umysłach wszystkie dawne proroctwa i zapowiedzi, intuicje i tęsknoty zaczynają schodzić się w jednym punkcie, uzyskują swoje wyjaśnienie i wypełnienie w Jego Zmartwychwstaniu. Im bardziej z chaosu i traumy Wielkiego Piątku wyłania się to nowe zrozumienie i nowa, wspaniała życiowa perspektywa, tym bardziej uczniowie uzyskują nową odwagę. Stają się świadkami.

Taki jest też dla nas sens świętowania Wielkanocy: trzeba wniknąć mocno w jej tajemnicę, trzeba przyjąć, że Chrystus, właśnie dzięki zmartwychwstaniu, jest obecny także dzisiaj, w moim życiu. Trzeba całe swoje życie, z jego wszystkimi sukcesami i porażkami, oczekiwaniami i rozczarowaniami, tęsknotami i obawami, zobaczyć w świetle Wielkanocnego Poranka. Takie spojrzenie zmienia wszystko. I wtedy człowiek z obserwatora przemienia się w świadka.