76 proc. zgłoszeń dezinformacji bez reakcji platform. Fałszywe treści nadal krążą w sieci

NASK zgłosił w pierwszym półroczu 2026 r. ponad 65 tys. treści dezinformacyjnych, ale platformy usunęły tylko 6,7 proc. z nich. Oznacza to, że większość zakwestionowanych materiałów nadal może być dostępna dla użytkowników.

Platformy takie jak Discord i X usunęły najmniej zgłoszonych przez NASK dezinformujących treści – wynika z opublikowanego w środę w Centrum Prasowym PAP raportu Instytutu. Łącznie NASK zgłosił w pierwszym półroczu br. do platform 65 tys. takich treści. 76 proc. zgłoszeń pozostało bez reakcji big techów.

Z opublikowanego w środę raportu „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w I półroczu 2026 roku” wynika, że w tym okresie NASK zgłosił platformom społecznościowym ponad 65 tys. treści dezinformacyjnych. Platformy usunęły zaledwie 4380 z nich (6,7 proc.), a kolejne 11 tys. (17,3 proc.) poddały moderacji. Pozostałe 49,5 tys. zgłoszeń (76 proc.) pozostało bez reakcji.

Podczas prezentacji raportu wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że wystąpił do platform społecznościowych z żądaniem utworzenia polskojęzycznych zespołów zajmujących się moderacją treści.

„Każda platforma społecznościowa ma brudne ręce, jeżeli chodzi o bezpieczny i czysty od dezinformacji internet. Każda. Różnice polegają na tym, że jedne w ogóle nie reagują, a inne reagują w sposób minimalny” – ocenił Gawkowski podczas konferencji.

Autorzy raportu przeanalizowali także reakcje poszczególnych platform na zgłoszenia. Żadnej zgłoszonej publikacji nie usunął Discord (4 zgłoszenia). W przypadku platformy X usunięto 2,4 proc. zgłoszonych treści (1438 z 60 132), a moderacji poddano 18,7 proc. treści ( 11 230). Serwis Threads usunął zaledwie 6,9 proc. zgłoszeń (2 z 29 zgłoszeń), Telegram 11,1 proc. (1 z 9), a Google obsługujący Google Ads i Youtube usunął 11,5 proc. zgłoszeń (37 z 322). 

Najwięcej (98,6 proc.) zgłoszonych przez NASK treści usunął Bluesky. Stanowi to 69 usuniętych zgłoszeń wobec 70 zgłoszeń. Kolejny był Facebook, który usunął 63,6 proc. (2150 z 3381) materiałów. Natomiast 1,1 proc. treści (37) zostało poddanych moderacji. Trzeci (55,7 proc.) pod względem liczby usuniętych treści był TikTok. To 618 usuniętych materiałów wobec 1109 zgłoszeń. Moderacji poddano trzy materiały. Platforma Instagram usunęła 37,8 proc. treści (59 z 156).

Według raportu platformy najczęściej usuwały zgłoszenia dotyczące treści podszywających się pod instytucje i znane osoby. 78,6 proc. takich materiałów zostało usuniętych.

W przypadku zgłoszeń dotyczących fałszywej informacji platformy usunęły 9,4 proc. zgłoszonych materiałów. Najrzadziej usuwane były treści dotyczące manipulacji. Platformy usunęły zaledwie 4,9 proc. takich zgłoszeń.

NASK wyróżnił także przykładowe narracje dezinformacyjne występujące w pierwszym półroczu br. W przypadku treści manipulujących i wpływających na podstawy społeczne wyróżniono publikacje o dezinformacji dot. dostaw agregatów do Ukrainy, proirańską kampanię dezinformacyjną, fałszywe narracje wokół pożaru w Puszczy Solskiej, a także filmy AI na temat wypłat gotówki czy profile AI z rzekomo polskimi żołnierzami. 

Raport sklasyfikował również materiały monetyzujące dezinformację czyli np. konta wygenerowanych przez AI Ukrainek z fałszywymi ofertami matrymonialnymi, fałszywych ekspertów sprzedających suplementy oraz kampanię wykorzystującą wizerunek prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.

NASK interweniował również ws. treści budujących fałszywą wiarygodność. Chodzi m.in. o grupę na Facebooku podszywającą się pod tenisistkę Igę Świątek oraz profil „Straż Miejska Krakow”.

Obecny podczas prezentacji raportu wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski poinformował, że jeszcze w środę odbędzie się pierwsze posiedzenie Centrum Walki z Dezinformacją (CWD). Zapowiedział, że pierwsze wyniki prac zespołu zostaną przedstawione za tydzień – 28 października. 

Olszewski poinfomował, że Centrum „ma w zasadzie przygotowane ramy walki z dezinformacją”, aby „zmierzyć się z wielkim aparatem ruskiej propagandy, manipulacji i interwencji w nasze umysły”. Zapowiedział, że CWD będzie współpracować z przedstawicielami mediów, biznesu oraz przedstawicielami poszczególnych grup społecznych.

Gawkowski oznajmił z kolei, że „po zakończeniu prac zespołów Centrum Walki z Dezinformacją zostanie przygotowany raport dla Komisji Europejskiej, który będzie informował o tym, które platformy działają na rzecz rosyjskiej dezinformacji w polskiej infosferze”. Dodał, że wnioski z prac Centrum zostaną także rozesłane do ministrów cyfryzacji z innych państw Europy. 

Źródło: Logo PAP

« ‹ 1 › »