Ojcowie Kościoła podkreślali, że człowiek żyjący przed Chrystusem nie miał pewności co do Miłosiernej Miłości Boga. Raczej królowała w nim mentalność surowej sprawiedliwości Boga widzianej w natychmiastowej odpłacie. Ta logika została już podważona w Księdze Hioba, a Chrystus pokazał nam zupełnie nową perspektywę – pisze ks. Nikos Skuras w komentarzu do czytań.
Księga Hioba stawia istotną kwestię: człowiek po grzechu pierworodnym nigdy nie może zostać uznany za prawego przed obliczem doskonałego, świętego Boga. Ta prawda nie wystarcza jednak, aby zrozumieć Bożą logikę i Jego spojrzenie na człowieka.
„Hiob odpowiada jednemu z trzech przyjaciół. Oni uporczywie próbują go przekonać, że na pewno on lub jego dzieci popełnili ciężkie grzechy i teraz ponoszą sprawiedliwą karę Bożą. Jest to tradycyjny pogląd czasów Starego Testamentu. Hiob przyznaje że: «Jak człowiek może być przed Bogiem prawy?» Lecz także wie, że nie wykroczył przeciwko Bogu grzechami ciężkimi. Święci podkreślają, że w tych słowach Hioba wyraża się prawda o przepaści między grzeszną naturą człowieka a świętą naturą Boga” – wskazuje ks. Skuras.
Sprawiedliwość Boża nie jest jednak sprzeczna z Jego ojcowską miłością. Jezus przyszedł, aby tę miłość nam objawić i aby otworzyć nam na powrót drogę do tej miłości.
„Poprzez dzisiejszą Ewangelię, Jezus woła cię: «Pójdź za Mną». To znaczy w stronę mentalności Nowego Przymierza. On przyłożył rękę do krzyża i nie oglądnął się wstecz, nie zszedł z krzyża. Zaakceptował tę logikę Ojca. Przyjął moje i twoje grzechy i bez wahania głosi tobie „królestwo Boże”, czyli Jego darmową Miłość do ciebie”.
Więcej w komentarzu liturgicznym:
Ks. Nikos Skuras. Komentarz do Ewangelii z 30 wrześniaTen artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.