Mniszki ze Staniątek koło Krakowa zwracają się z dramatycznym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc dla najstarszego opactwa benedyktynek na ziemiach polskich. Do końca roku siostry muszą sfinalizować i rozliczyć niemalże ukończony projekt „Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego", zabezpieczający dziedzictwo duchowo-materialno-kulturowe klasztoru dla przyszłych pokoleń. Wciąż brakuje 4 mln zł.
Opactwo kryje unikalne zbiory, stanowiące wysokiej klasy dziedzictwo narodowe. „W naszych murach wiele cennych zabytków przetrwało ponad 800 lat i dlatego nasz klasztor jest pomnikiem historii” – zwraca uwagę matka Stefania Polkowska OSB, przełożona opactwa.
W 2018 r. korzystając ze środków unijnych, mniszki rozpoczęły realizację projektu „Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego” polegającego na renowacji zabytkowych krużganków. Wartość inwestycji była wówczas szacowana na około 11 mln zł, z czego 7,2 mln zł stanowiła dotacja unijna. Pozostałą kwotę siostry zgromadziły dzięki ofiarności darczyńców.
Wzrost o 150 proc.
W ciągu kilku lat sytuacja radykalnie się jednak zmieniła. Pandemia COVID-19 oraz wojna na Ukrainie doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen materiałów budowlanych i kosztów robocizny. W rezultacie całkowity koszt inwestycji wzrósł aż o 150 proc.
Mimo ogromnych trudności siostry nie przerwały prac. Środki zdobywały dzięki ofiarności darczyńców, pracy własnej i zaangażowaniu wolontariuszy. Organizowały zbiórki i wydarzenia, a także sprzedawały m.in. własne produkty. Na dodatek w czasie wojny na Ukrainie przez wiele miesięcy udzielały również schronienia kobietom i dzieciom uciekającym przed wojną.
Modlitwa zakonnic
Nierozliczenie projektu w terminie oznaczałoby konieczność zwrotu otrzymanej dotacji wraz z odsetkami. Dla niewielkiej wspólnoty byłoby to zobowiązanie praktycznie niemożliwe do udźwignięcia. Dlatego apelują o pomoc: „Zwracamy się z serdeczną prośbą do naszych Przyjaciół i Dobrodziejów, a także wszystkich Ludzi dobrej woli, zatroskanych o dobra kultury narodowej, o pomoc w zgromadzeniu brakujących do dokończenia inwestycji środków” .
„Każdego z Darczyńców zapewniamy o naszej modlitewnej pamięci, a nazwiska osób czy nazwy firm, które wpłacą od 50 tysięcy złotych wzwyż, umieścimy na specjalnej tablicy w wejściu do obiektu” – zapewnia matka Stefania Polkowska OSB.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.