Chatboty oparte na sztucznej inteligencji dostarczają bardziej ujednoliconych informacji niż tradycyjne wyszukiwanie w Google – wynika z badań naukowców z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Badacze ostrzegają, że korzystanie z AI jako głównego źródła informacji może ograniczać różnorodność perspektyw.
Jeszcze niedawno odpowiedzi na trudne pytania najczęściej szukaliśmy w wyszukiwarkach internetowych. Dziś coraz częściej zastępują je chatboty wykorzystujące sztuczną inteligencję. Zdaniem duńskich naukowców może to jednak zmienić nie tylko sposób, w jaki zdobywamy informacje, ale także zakres wiedzy, do której mamy dostęp.
Naukowcy z Uniwersytetu Kopenhaskiego (DIKU) przetestowali 27 dużych modeli językowych, analizując 155 tematów dotyczących 12 krajów. Dla każdego tematu wykorzystali 200 różnych zapytań opartych na pytaniach rzeczywistych użytkowników. W rezultacie powstał zbiór około 70 mln wygenerowanych stwierdzeń.
Badacze porównali różnorodność odpowiedzi chatbotów z wynikami tradycyjnego wyszukiwania w Google. Nawet najbardziej zróżnicowany spośród testowanych modeli – GPT-5 firmy OpenAI – dostarczał co najmniej o 18,7 proc. mniej zróżnicowanych informacji niż Google.
„Każdy testowany przez nas model językowy dostarcza użytkownikom bardziej ujednoliconych informacji niż proste wyszukiwanie w Google” – wyjaśnił główny autor badania Dustin Wright, obecnie adiunkt na Uniwersytecie w Aalborgu.
Badane tematy były bardzo różnorodne – od broni jądrowej, małżeństwa, pornografii, rasizmu i ludobójstwa po Marine Le Pen, wojnę o Falklandy czy K-pop.
Mniej perspektyw
Zdaniem prof. Isabelle Augenstein z DIKU coraz częstsze korzystanie z AI jako głównego źródła informacji może sprawić, że użytkownicy będą poznawać mniej perspektyw i węższy zakres wiedzy.
„Ryzykujemy wystawienie ludzi na mniejszą liczbę perspektyw i węższy zakres wiedzy. Może to stworzyć błędne koło, w którym najpopularniejsze treści będą jeszcze bardziej dominować, a inne będą coraz częściej pomijane” – wskazała badaczka.
Naukowcy wiążą to m.in. ze sposobem działania modeli językowych. Przetwarzają one ogromne ilości tekstów i uczą się występujących w nich wzorców. Informacje mniej typowe mogą w tym procesie tracić na znaczeniu.
Czy grozi nam „załamanie wiedzy”?
Jeszcze większe ryzyko może pojawić się w przyszłości, jeśli modele AI będą coraz częściej trenowane na treściach wygenerowanych przez inne modele. Wówczas nowe systemy mogłyby uczyć się na informacjach, które już wcześniej zostały „uśrednione” przez sztuczną inteligencję.
Powtarzanie tego procesu przez kolejne generacje modeli mogłoby prowadzić do stopniowego zawężania zakresu dostępnych informacji. Naukowcy określają ten hipotetyczny proces mianem „knowledge collapse”, czyli „załamania wiedzy”.
Badacze podkreślają jednak, że na razie nie obserwują takiego zjawiska. Nowsze modele generują nawet nieco bardziej zróżnicowane odpowiedzi niż starsze. Mechanizm, który potencjalnie mógłby doprowadzić do zawężania wiedzy, już jednak istnieje.
AI tak, ale nie zamiast samodzielnego myślenia
Autorzy badania podkreślają, że nie chodzi o rezygnację z korzystania ze sztucznej inteligencji. Chatboty mogą być pomocne w szybkim zdobywaniu informacji i tworzeniu podsumowań. Naukowcy zachęcają jednak do konfrontowania ich odpowiedzi z różnymi źródłami.
„Nadal ważne jest poszukiwanie różnych źródeł, aby zrozumieć niuanse i uzyskać szerszy obraz – szczególnie w przypadku młodego pokolenia dorastającego z AI” – zaznaczyła Augenstein. Jak dodała, nie można uzależnić się od technologii do tego stopnia, by przestać samodzielnie rozumieć i myśleć.
Badanie zostało zaakceptowane na międzynarodową konferencję naukową EMNLP 2026, która odbędzie się w październiku.
Źródło: PAP
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.