Rano w siedzibie TK pojawił się prokurator, który miał żądać wydania nagrań z monitoringu. Chodzi o sytuację, po której Maciej Berek skarżył się, iż naruszono jego nietykalność. Później policja w brutalny sposób zatrzymała jednego ze współpracowników protestującego w sprawie TK Adama Borowskiego.
„Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami Policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i podejmuje próbę przeszukania siedziby tego niezależnego organu sądowniczego” – poinformował TK w swoim komunikacie. Jak czytamy, prezes Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym przekazaniu żądanych dokumentów, ale uznał najście za prowokację oraz przestępstwo z art. 128 Kodeksu karnego mówiącego o zamachu na konstytucyjny organ państwa.
Chodziło o monitoring
W środę wybrany przez Sejm na sędziego TK Maciej Berek usiłował przejąć obowiązki, choć nie złożył ślubowania w obecności prezydenta. Prezes Święczkowski nie wpuścił Berka do części budynku przeznaczonej dla sędziów. Były minister twierdził później, że Święczkowski naruszył jego nietykalność osobistą i powiadomił o tym prokuraturę. Po wizycie Andrzeja Piasecznego w siedzibie TK Berek napisał w serwisie X, że prokurator chciał zabrać zapis monitoringu ze środowego zdarzenia.
Nieprzytomny i w kajdankach
Wkrótce potem policja dokonała aresztowania jednego z uczestników demonstracji przed Trybunałem Konstytucyjnym. Komenda Stołeczna Policji przekazała, że zachowywał się nerwowo, a kiedy podeszli do niego funkcjonariusze, zaczął uciekać.
Mężczyzna jest jednym z asystentów Adama Borowskiego, dawnego antykomunistycznego opozycjonisty, który bierze udział w protestach przed TK, a także pełni funkcję społecznego rzecznika praw obywatelskich. Zatrzymanie miało miejsce w biurze Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej. Podczas akcji rozbito szybę. Nagranie pokazuje funkcjonariuszy mocno przyciskających zatrzymanego do ziemi. Policjanci zabrali mężczyznę nieprzytomnego i skutego w kajdanki.
W swoim oświadczeniu warszawska policja podaje, że zatrzymany zaatakował funkcjonariuszkę, powodując i niej uraz głowy.
Republika udostępniła nagrania z interwencji policji w biurze Adama Borowskiego.
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolski) 16 października 2026
Owszem przez większość czasu widać chodnik, ale słychać co mówi na początku policjantka dokonująca czynności
Porażające… pic.twitter.com/5M4dUtWK56
„Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna” – czytamy w komunikacie.
Policjantka do samego końca brała udział w czynnościach, także wtedy, kiedy nieprzytomnego mężczyznę zabrało pogotowie.
🚨 Zaatakowana policjantka trafiła do szpitala. Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż‼️
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) 16 października 2026
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami, w których odpowiedzialnością za dzisiejsze zdarzenie przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie obarczani są policjanci,… pic.twitter.com/8RULEUiX2k
Policjanci napisali też, że zatrzymany miał pod kurtką nóż.
W komentarzach pod wpisem Komendy Stołecznej pojawiły się żądania, by ujawniono nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy.
Polacy przywołują do porządku policję! Jesteście z Narodem czy z bandytami? Co przysięgaliście? Na twarzach policjantów widać jedynie wstyd. pic.twitter.com/Jl3GrMMG5Y
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) 16 października 2026
Źródła: x.com, trybunal.gov.pl, wpolityce.pl
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.