PSL chce zmienić konstytucję. To kolejna propozycja „resetu” Trybunału Konstytucyjnego

PSL przedstawiło projekt zmiany Konstytucji RP, który ma umożliwić przeprowadzenie „resetu” Trybunału Konstytucyjnego i wyłonienie jego nowego, 15-osobowego składu. Wcześniej własne propozycje „resetu konstytucyjnego” zaprezentowały Rozwój Plus oraz Konfederacja.

Inicjatywa ludowców spotkała się z zainteresowaniem części opozycji, ale sceptycznie odnoszą się do niej KO i Lewica. PiS uzależnia rozmowy od wcześniejszego wycofania – jak określa to ugrupowanie – nielegalnie działających sędziów z Trybunału.

W czwartek wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jego ugrupowanie przygotowało projekt ustawy o zmianie Konstytucji RP. Celem proponowanych zmian ma być „doprowadzenie do spokoju, pokoju społecznego, praworządności i odnowienia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego”.

Projekt PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK. Kandydatów na nowych sędziów miałby zgłaszać wnioskodawca za zgodą prezydenta. Następnie Zgromadzenie Narodowe wybrałoby jednorazowo nowy, 15-osobowy skład Trybunału większością 3/5 głosów. Kadencje sędziów zostałyby podzielone na trzy grupy: po pięciu sędziów pełniłoby urząd przez 3, 6 i 9 lat.

Do zgłoszenia projektu zmiany konstytucji potrzebne jest poparcie co najmniej 92 posłów.

Zgodnie z art. 235 Konstytucji RP jej zmiana wymaga uchwalenia ustawy przez Sejm większością co najmniej 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy pełnej frekwencji oznacza to konieczność uzyskania 307 głosów. Następnie projekt musi zostać przyjęty przez Senat bezwzględną większością głosów, również przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

KO i Lewica sceptyczne wobec propozycji

Do propozycji PSL sceptycznie podchodzi największy koalicjant – Koalicja Obywatelska. Wiceprzewodniczący partii, europoseł Borys Budka zaznaczył, że trudno wyobrazić sobie zmianę konstytucji przy udziale Prawa i Sprawiedliwości.

„Ciężko wyobrazić sobie, żeby z kimś takim jak prezes PiS Jarosław Kaczyński zmieniać konstytucję. Ludzie, którzy łamią konstytucję, z pewnością nie zasługują na to, by być w dialogu nad jej zmianami. Natomiast z szacunku dla naszych koalicjantów będziemy w gronie koalicji rozmawiać na temat tych propozycji i wspólnego stanowiska” – powiedział Budka.

Dodał, że Trybunał Konstytucyjny „powoli wraca do normalności”, a niezależni sędziowie, wybrani przez Sejm zgodnie z konstytucją, rozpoczęli pracę.

Poparcie dla projektu PSL wykluczył również poseł Lewicy Tomasz Trela.

„Jeżeli ktokolwiek myśli, że Lewica pod pachę z PiS będzie zmieniała konstytucję, to się myli. Na pewno nie z PiS, a bez PiS tego chyba nie uda się zrobić” – powiedział.

Jego zdaniem nie ma obecnie potrzeby przeprowadzania resetu Trybunału, ponieważ ten właśnie rozpoczął normalne funkcjonowanie.

„Ja rozumiem, że PSL próbuje znaleźć jakąś furtkę do tego, żeby zaistnieć politycznie w tym sporze. Natomiast nie wiem, czy układanie się z PiS, z Mateuszem Morawieckim, ze Sławomirem Mentzenem i Krzysztofem Bosakiem jest najtrafniejsze” – stwierdził Trela.

Sceptycznie do propozycji odniosła się również posłanka Centrum Ewa Szymanowska. Poinformowała, że jej klub nie omawiał jeszcze szczegółowo projektu, jednak prawdopodobnie go nie poprze.

„Raczej nie poprzemy rozwiązania «resetu konstytucyjnego». Uważamy, że sędziowie zostali wybrani przez Sejm prawidłowo, więc dlaczego mamy teraz robić «reset»? Proponowaliśmy to w 2024 roku, przedstawiając ustawę, kiedy jeszcze nie byli wybrani sędziowie. Wtedy mogliśmy robić jakiś krok w tył i wspólnie wybierać sędziów” – powiedziała.

Polska 2050 i część opozycji gotowe do rozmów

Bardziej przychylnie do inicjatywy ludowców odnosi się Polska 2050. Poseł Paweł Śliz zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie rozmawiać o propozycji PSL. Zaznaczył, że ma ono również własne, podobne rozwiązania dotyczące Trybunału.

„Rozmawiamy o nim i będziemy rozmawiać. My też mamy jakieś swoje rozwiązania w tym zakresie jako Polska 2050, zresztą bardzo podobne w stosunku do działań PSL. Trzecia Droga zawsze stała pośrodku tego konfliktu” – powiedział.

Podkreślił, że jego środowisko polityczne opowiada się za odbudowaniem zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, który – jak zaznaczył – „nie może być czyimś łupem”.

Do rozmów nie zamyka się również Konfederacja. Poseł Michał Wawer zapowiedział analizę projektu PSL.

„Będziemy ją analizować. Wydaje się, że spełnia ona kryteria «resetu konstytucyjnego». To jest zaskoczenie, że coś takiego wyszło ze strony kogoś z koalicji rządzącej i nie jest to propozycja, która by zakładała całkowite uzależnienie Trybunału Konstytucyjnego od woli politycznej Donalda Tuska, więc jest postęp” – ocenił.

Dodał, że projekt PSL „nie wygląda źle” i jeśli uzyska poparcie opozycji oraz przynajmniej części koalicji rządzącej, będzie o czym rozmawiać.

Inne stanowisko prezentuje Prawo i Sprawiedliwość. Poseł Paweł Szrot oświadczył, że jego ugrupowanie nie zamierza obecnie uczestniczyć w rozmowach o resecie.

„Na tę chwilę nie jesteśmy skłonni rozmawiać o żadnym resecie. Bo o czym tu rozmawiać w sytuacji, kiedy «uzurpatorzy» okupują nielegalnie Trybunał Konstytucyjny pod osłoną policyjnych pałek? Czekamy na wycofanie sił policyjnych z Trybunału Konstytucyjnego, wycofanie nielegalnych sędziów, a jeśli rząd zrobi to, wtedy zastanowimy się, co robić dalej” – powiedział.

Wcześniejsze propozycje Rozwoju Plus i Konfederacji

PSL nie jest pierwszym ugrupowaniem, które przedstawiło pomysł zmian w konstytucji mających doprowadzić do nowego ukształtowania Trybunału. Wcześniej własne propozycje „resetu konstytucyjnego” zaprezentowały Rozwój Plus oraz Konfederacja.

Rozwój Plus postuluje przeniesienie obecnych sędziów TK w stan spoczynku i zmniejszenie składu Trybunału do 12 osób. Sędziowie mieliby być wybierani większością 3/5 głosów, a długość ich pierwszych kadencji, ustalana w drodze losowania, wynosiłaby od roku do 12 lat. Zgodnie z propozycją ugrupowania Trybunał sam publikowałby swoje orzeczenia.

Poseł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus pozytywnie ocenił fakt, że PSL przedstawiło własną propozycję w tej sprawie. Zapowiedział jednak, że jego ugrupowanie będzie chciało wyjaśnić szczegóły projektu ludowców.

„Sam fakt, że PSL ma takie podejście, to jest coś, co oceniamy zdecydowanie pozytywnie. Co do szczegółów, ta propozycja jest ciekawa, natomiast jest tam kilka elementów, o które będziemy na pewno chcieli dopytać kolegów z PSL” – powiedział.

Zadeklarował gotowość do rozmów nad planem naprawczym dla Trybunału. Wyraził też przekonanie, że uda się zebrać wymagane podpisy pod jednym z projektów zmiany konstytucji.

„My będziemy na pewno chcieli o tym rozmawiać i sądzę, że propozycja Rozwoju Plus, Konfederacji, PSL-u, które są co do kierunku głównego tożsame, a co do szczegółów się różnią, że z tego wszystkiego może coś wspólnego się uda wytworzyć” – wskazał.

Konfederacja proponuje natomiast wybór 15 sędziów TK większością 3/5 głosów oraz losowe ustalenie długości ich kadencji, która mogłaby wynosić od roku do dziewięciu lat. Ugrupowanie postuluje również składanie przez sędziów ślubowania przed Sejmem oraz nałożenie na prezesa Trybunału obowiązku publikowania jego wyroków.

Źródło: PAP 

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »