Od kilku tygodni przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwają protesty przed próbą bezprawnego przejęcia instytucji. W sobotę o godz. 14 zaplanowano manifestację z udziałem m.in. związkowców z „Solidarności”. Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina podkreśla, że stawką sporu o TK są także przyszłe rozstrzygnięcia dotyczące ochrony życia oraz legalizacji małżeństw jednopłciowych.
Premier odniósł się do zapowiadanej na sobotę manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Protestujący od kilku tygodni sprzeciwiają się działaniom większości parlamentarnej w sprawie TK.
„Trybunał zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym, czy to się komuś podoba, czy nie, i będzie wydawał werdykty” – powiedział Tusk podczas briefingu po unijnym szczycie w Brukseli.
Szef rządu zapowiedział również, że nie ustąpi w sporze o kierownictwo Trybunału. „Kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego” – stwierdził, odnosząc się do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
‼️ Tusk ws. TK i protestu: Policja będzie działała stanowczo(...) Kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego, znaczy Święczkowskiego https://t.co/cWlDEUUw69
— Anka Polska (@AnkaPolska) October 16, 2026
Tusk odniósł się także do protestujących przed siedzibą Trybunału. Zapowiedział stanowcze działania policji w przypadku agresji. Przywołał incydent, w którym – według informacji policji – zaatakowana została funkcjonariuszka.
Spór o legalność sędziego
Do eskalacji manifestacji doszło w środę, kiedy Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego TK, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”, choć Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. Dokument potwierdzający złożenie ślubowania został następnie przekazany do Kancelarii Prezydenta.
Prezydent zakwestionował skuteczność tej procedury. Z kolei prezes TK Bogdan Święczkowski uznał, że Berek nie objął skutecznie urzędu i nie powinien orzekać w Trybunale. Spór dotyczy zatem nie tylko obsady sądu konstytucyjnego, lecz także nadinterpretacji przepisów regulujących procedurę objęcia urzędu przez sędziego.
W komunikacie z 14 października Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekonywała, że wybór sędziów przez Sejm był zgodny z prawem, a prezydent, odmawiając przyjęcia od nich ślubowania, uchyla się od obowiązków konstytucyjnych. Jest to stanowisko rządu w trwającym sporze prawnym.
Opozycja mówi o łamaniu prawa
Do udziału w sobotniej manifestacji wzywał m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem w sprawie Trybunału dochodzi do łamania prawa i konieczny jest sprzeciw wobec działań większości parlamentarnej. „Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw” – mówił Kaczyński.
Premier odrzucił zarzuty opozycji i stwierdził, że jego rząd był dotychczas cierpliwy w sprawie zmian w TK. Krytycznie ocenił również działania poprzedników, którym zarzucił naruszanie konstytucji. „My na pewno nie ustąpimy” – podkreślił.
🇵🇱Pod Trybunał Konstytycyjny dołączyła ,,Solidarność" https://t.co/T78k4F3kOr
— Joanna Wolska (@JWolska1971) October 15, 2026
Manifestacje i napięcie wokół Trybunału
W środę doszło do przepychanek między protestującymi a policją. Demonstranci próbowali blokować wjazd do budynku Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski apelował do zgromadzonych o obniżenie emocji i nieeskalowanie sytuacji.
W piątek stołeczna policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o zaatakowanie policjantki w okolicy siedziby Trybunału. Funkcjonariuszka doznała urazu głowy i wymagała pomocy medycznej. Według policji zatrzymany miał przy sobie nóż.
Konflikt wokół TK pozostaje nierozstrzygnięty. Jego istotą jest nie tylko spór polityczny o przyszłość Trybunału, lecz także pytanie o zgodność podejmowanych działań z konstytucją i przepisami regulującymi funkcjonowanie sądu konstytucyjnego.
Protesty przed siedzibą TK trwają od kilku tygodni. Uczestniczą w nich m.in. osoby związane z Ruchem Obrony Granic oraz klubami „Gazety Polskiej”. Do demonstrantów dołączają także politycy PiS. Na sobotę na godz. 14:00 zaplanowana jest manifestacja, w której mają wziąć udział m.in. związkowcy z „Solidarności”.
Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina podkreśliła, że od dalszych losów Trybunału zależy to, co stanie się z ustawami aborcyjnymi i z legalizacją ślubów jednopłciowych w Polsce. W 2020 r. to właśnie TK doprowadziło do usunięcia z polskiego prawa tzw. przesłanki eugenicznej umożliwiającej abortowanie chorych dzieci.
Źródło: PAP