Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył w czwartek w Brukseli, że jest wdzięczny prezydentowi USA za to, że ten odstąpił od swoich pierwotnych planów przejęcia Grenlandii, a także powstrzymał się od nałożenia dodatkowych ceł na kraje europejskie od 1 lutego 2026 r.
Merz podkreślił, że z zadowoleniem przyjął zmianę stanowiska przez prezydenta USA w sprawie Grenlandii oraz rezygnację z ceł, które Trump chciał nałożyć na państwa europejskie pomagające wyspie, zwłaszcza że narastały obawy, że spór o Grenlandię może doprowadzić do rozłamu w NATO.
Kanclerz zauważył, że zmiana stanowiska Trumpa jest wynikiem wspólnych wysiłków UE, aby znaleźć „w tych trudnych czasach” drogę porozumienia pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi. „Okazało się, że jedność UE może przynieść efekty” – stwierdził.
Polityk dodał, że jest zadowolony z tego, że w czwartek w Brukseli, podczas nadzwyczajnego posiedzenie przywódców państw UE, zwołanego przez szefa Rady Europejskiej, będzie okazja do porozmawiania o ostatnich kilku dniach.
Polityk ocenił też, że najskuteczniejszym pomostem między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi jest NATO.
Trump zadeklarował w środę podczas wystąpienia w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nie ma zamiaru używać siły w związku z planami pozyskania Grenlandii. Później, w godzinach wieczornych, wycofał swoją wcześniejszą groźbę nałożenia 10-procentowych ceł na towary z ośmiu państw europejskich, które zdecydowały się oddelegować przedstawicieli sił zbrojnych na Grenlandię. Według zapowiedzi Trumpa z 17 stycznia, taryfy te miałyby wejść w życie 1 lutego.
„Negocjowane porozumienie w sprawie Grenlandii da nam całkowity dostęp do Grenlandii, bez limitu czasowego” – powiedział prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla telewizji Fox Business, przeprowadzonym w Davos. Trump zapewnił, że nie będzie musiał za nic płacić
Źródło: 