Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Henryk Majkrzak SCJ

CHRYSTUS ODNAWIA NAS WEWNĘTRZNIE

Czwarta niedziela Adwentu



Odnów nas Boże i daj nam zbawienie... daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili (Ps 80).

W okresie Adwentu, kiedy to ze szczególnym utęsknieniem oczekujemy na przyjście Pana, odprawiana jest w naszym polskim Kościele Msza święta wotywna, zwana roratami. W okresie tym nasza myśl koncentruje się szczególnie na sprawach ostatecznych, na śmierci, która będzie udziałem każdego z nas i na odpowiedzialności przed Bogiem za to, cośmy uczynili z naszym życiem i na ile pomnożyliśmy talenty złożone w naszej duszy.

W dawnej Polsce król umieszczał w czasie rorat zapaloną świecę na ołtarzu i wypowiadał poruszającą formułę: "Gotów jestem na sąd Boży". Po nim czynił to prymas Polski mówiąc:

Sum paratus ad adwentum Domini (Jestem gotowy na przyjście Pana). To samo czynił następnie senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop, powtarzając słowa króla. O zwyczaju tym pisze nasz poeta Władysław Syrokomla w swoim utworze Staropolskie roraty.

Od dnia 17 grudnia liturgia przygotowywuje nas do przeżycia Bożego Narodzenia. W całości więc Adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile raczej czasem pobożnego i radosnego

oczekiwania na przyjście Pana. W okresie tym nie śpiewamy Chwała, jednakże opuszczenie to nie jest wyrazem pokuty jak w Wielkim Poście, lecz znakiem oczekiwania na Chwała, które na nowo zabrzmi w noc Narodzenia Pańskiego.

Św. Paweł pisze, że: gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty (Ga 4, 4). Pełnia czasu to moment ściśle określony przez Boga Ojca na zesłanie Syna. Bóg wszystko określił swoją mądrością i przyszedł do nas w najwłaściwszym czasie, o czym poucza nas "Doktor ludzkości", gdy pisze: "Człowiek musiał osiągnąć wybawienie w taki sposób, aby przechodząc przez upokorzenie (grzechu) uznał potrzebę wybawcy1. Chrystus - prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek - przyszedł więc do nas wtedy, gdy tęsknota za Bogiem tych pokoleń, które żyły przed Jego przyjściem na ziemię, wypełniła pewną miarę. Tę sumę ludzkiej tęsknoty za Bogiem możemy określić również słowami św. Pawła: Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty (Ga 4, 4).

Odnów nas Boże i daj nam zbawienie... daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili (Ps 80). Zbliżamy się powoli do końca kolejnego roku kalendarzowego, a równocześnie przeżywamy ostatnie lata XX wieku. Jaki był ten XX wiek i co go najbardziej charakteryzowało? Na ten temat można byłoby snuć długie rozważania, jednak jedno jest pewne: wiek XX był wiekiem tragicznych eksperymentów na całych społeczeństwach naszej planety! Fałszywi prorocy i fałszywi nauczyciele odnieśli w nim największe sukcesy2. Ten tragiczny w dziejach ludzkości wiek bardzo dobitnie charakteryzuje prof. Zbigniew Brzeziński, który nazywa wiek XX stuleciem "mega śmierci". Pogwałcono w nim bowiem bezkarnie wszystkie zasady moralne, a spodziewany w roku 1900 wiek nadziei, przeobraził się w stulecie zorganizowanego obłędu. Człowiek współczesny uzurpował sobie Boskie prerogatywy i sam sprowadził na siebie czasy apokalipsy. Tak wiele ofiar pochłonęły dwie wojny światowe, ponad trzydzieści innych konfliktów zbrojnych, a także totalitarne próby stworzenia przymusowych utopii. Profesor stwierdza dalej, iż fanatyzm, żądza władzy, pycha i nienawiść spowodowały w skali globalnej łącznie z konfliktami zbrojnymi śmierć ponad 175 milionów ludzi, co przekracza wysokość ofiar wszystkich zatargów i wojen na przestrzeni całej historii człowieka. W wieku XX okaleczono bardzo znacznie środowisko naturalne i zniszczono wspaniały dorobek kultury wielu epok i narodów, natomiast w ludziach wyzwolo-no upodlenie, strach, nienawiść oraz donosicielstwo na skalę masową, które degraduje całkowicie ludzką godność. Również i obecnie depcze się zakazy i hamulce moralne, a liczy się natychmiastowe i łatwe wzbogacenie się, wygodna i przyjemna egzystencja, a także pełna wolność, jakże często osiągana kosztem innych ludzi. Pod koniec XX wieku dominuje indywidualny i zbiorowy hedonizm, a kryzys duchowy staje się globalny. Kościół katolicki, który jest stróżem tradycji i podstawowych wartości, jest stale atakowany i ośmieszany. W tej sytuacji ratunek światu może przynieść jedynie człowiek wychowany do samoograniczania się3.

Udręczenie człowieka XX wieku, żyjącego w systemie totalitarnym, który może zrobić z nim, co zechce, bardzo wymownie ukazał film francusko-chiński Chiny - moja rozpacz. Ukazuje on obóz pracy przeznaczony dla tych, którzy nie zgadzają się z oficjalnym stylem myślenia. Nie ma stąd dokąd uciekać, gdyż wokół jest całkowicie bezludny teren. Nędza zesłańczego życia, upokorzenia i brak wszelkiej nadziei doprowadzają starego więźnia do próby samobójstwa. Zostaje on jednak uratowany przez młodego towarzysza niedoli, ale ten zamiast podziękowania słyszy jedynie wstrząsające słowa;

"Dlaczego to zrobiłeś? Gdybyś mnie zabił, byłbyś mniej okrutnym wobec mnie!". Z pewnością bardzo wielu więźniów hitlerowskich obozów koncentracyjnych i sowieckich łagrów mogłoby powiedzieć to samo. Godność człowiekowi może przywrócić jedynie Chrystus, który nas wyzwala ze zła: Jeżeli nie uwierzycie, żem Ja jest, pomrzecie w grzechach waszych (J 8, 24). U schyłku więc XX wieku tak bardzo często powinna rozbrzmiewać modlitwa: Odnów nas Boże i daj nam zbawienie... daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili. Nowe życie to po prostu wyzwolenie z niewoli grzechu osobistego, grzechu społecznego i grzechu struktur społecznych. Człowiek jako istota ze swej natury społeczna tworzy określone struktury państwowe, ustrojowe i społeczne. Struktury te natomiast odzwierciedlają ludzi, którzy je tworzą.

Adwent to czas oczekiwania na przyjście Pana. Takim symbolem oczekiwania na Pana jest starzec Symeon i prorokini Anna (zob. Łk 2, 22 - 38). Obydwoje wyczekują przyjścia Zbawiciela. O starcu Symeonie mówi Ewangelia, iż: żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim (Łk 2, 25). Natomiast o prorokini Annie mówi nam Ewangelista, że: Nie rozstawała się ze świątynia, służąc Bogu w postach i modlitwach, dniem i nocą (Łk 2, 37). Obydwoje spotykają Jezusa, którego Maryja i św. Józef przynieśli do świątyni. Ci ludzie prawdziwie umiłowali Boga, dlatego też ich życie jest jednym, wielkim oczekiwaniem na przyjście Zbawiciela. Nie dziwi nas zatem ich radosna reakcja po spotkaniu z małym Jezusem. Oto starzec Symeon wziął Dziecię w objęcia i błogosławił dobroć Boga mówiąc: Teraz o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju (Łk 2, 29). Cel jego doczesnego życia został już osiągnięty, a starzec Symeon czuł, iż może odejść już w pokoju, tak jak statek, który opuszcza nabrzeże portowe i wypływa na pełne morze. Równie radosna jest reakcja prorokini Anny. Ona to: Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia (Łk 2, 38). Te dwie postacie doskonale ukazują nam istotę Adwentu!

Również i nasze życie powinno być takim oczekiwaniem na przyjście Pana. W sensie historycznym Jezus przyszedł do nas około dwa tysiące lat temu, a Kościół co roku przeżywa na nowo pamiątkę Jego przyjścia w okresie Bożego Narodzenia. Oczekujemy również powtórnego przyjścia Jezusa, gdy na końcu czasów zostaną podsumowane dzieje ludzkości i każdy otrzyma sprawiedliwą zapłatę za uczynki pełnione w ciele. Wreszcie spotkanie z Chrystusem dokonuje się w momencie naszej śmierci, kiedy to zostaje osądzone całe nasze życie doczesne. Oczekiwanie więc na przyjście Chrystusa powinno być sensem naszego życia i powinniśmy być wierni w tym oczekiwaniu tak jak starzec Symeon czy też prorokini Anna, bo choćbyśmy się postarzeli, jak prorokini Anna i posiwieli, jak starzec Symeon, to Pan przyjdzie do nas! Módlmy się więc dzisiaj ze szczególną gorliwością, by Pan odnowił nas i dał nam zbawienie, by dał nam nowe życie, byśmy mogli Go chwalić bez końca. Amen.




Przypisy:

1. ŚW. TOMASZ Z AKWINU, Summa Theologiae, III, q. l, a. 5.

2. JAN PAWEŁ II, enc. Evangelium vitae, n. 17.

3. Zbigniew BRZEZIŃSKI, Bezład. Polityki światowa na progu XXI wieku tłum. K. Murawski, Warszawa, Editions Spotkania 1983, s. 206 nn.


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: śmierć moralność Boże Narodzenie Adwent nadzieja totalitaryzm zagłada obóz koncentracyjny oczekiwanie odnowienie nowe życie obóz pracy