Biblijne korzenie kultu świętych

Uroczystość Wszystkich Świętych to dobra okazja, żeby odpowiedzieć na zarzuty, jakoby oddawanie czci świętym obrażało Boga. Rzecz w tym, że to przecież Pismo Święte zachęca nas do oddawania czci Bożym przyjaciołom, a zatem z całą pewnością kult świętych Panu Bogu nie uwłacza – zwraca uwagę w felietonie o. Jacek Salij OP.

Oddawanie czci świętym to jest prosty sposób dziękowania Bogu za Jego opiekę nad swoim ludem. Księga Syracha aż siedem rozdziałów (44-50) poświęca wspomnieniu wielkich wybrańców Bożych, poprzez których Bóg obdarzał swój lud mocą i łaską. Oto jak natchniony autor wprowadza czytelników do tej części swojego dzieła: „Ci są ojcowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, a dobrym dziedzictwem są ich następcy... Ciała ich w pokoju pogrzebano, a imię ich żyje w pokoleniach".

Ten sam religijny szacunek dla przodków w wierze znajdziemy również w Nowym Testamencie: „Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę" (Hbr 13,7). Podobnie jak w dziejach Starego Testamentu Abraham, Jakub czy Mojżesz, tak w Kościele apostołowie, męczennicy oraz inni święci są żywym wezwaniem do dziękowania Bogu za to, że poprzez pokolenia tak wspaniale obdarzał Kościół łaską i świętością. Żywy kult świętych ogromnie więc pomaga widzieć historię Kościoła jako dzieje zbawienia.

Idźmy dalej: Dziękczynienie za wielkie dzieła, jakich Bóg dokonywał wobec naszych ojców w wierze, ośmiela do zanoszenia prośby, aby również dzisiaj wobec nas Bóg zechciał powtarzać dzieła swojej mocy i łaski.

„Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się! Nie odrzucaj na zawsze! – woła Psalmista w ciężkim utrapieniu swojego narodu – Powstań na pomoc i wyzwól nas przez Twe miłosierdzie!" (Ps 44,24.27). „Spójrzcie na Abrahama, waszego ojca, i na Sarę, która was zrodziła – pociesza prorok w momencie wydawałoby się kompletnej beznadziei – Zaiste zlituje się Pan nad Syjonem, zlituje się nad wszelką jego ruiną" (Iz 51,2n).

Co więcej: Pismo Święte poucza nas o tym, że święci modlą się za nas. Na wstawiennictwo konkretnych świętych, którzy „wiele modlą się za naród i za całe święte miasto", powołuje się Juda Machabeusz w swoim przemówieniu przed bitwą w obronie otrzymanej od ojców wiary (2 Mch 15,11-14). Również aniołowie modlą się za nas. „Panie Zastępów – woła anioł w Księdze Zachariasza (1,12) – czy długo jeszcze nie przebaczysz Jerozolimie i miastom Judy, na które gniewasz się już lat siedemdziesiąt?"

„Gdy ty i Sara modliliście się – mówi anioł Rafał o swojej obecności w życiu tej rodziny – ja przypominałem błagania wasze przed majestatem Pańskim" (Tob 12,12). Zauważmy: Anioł nie zastępuje ich w modlitwie, ale się do ich modlitwy przyłącza oraz ją wzmacnia. Podobnie anioł z Apokalipsy, który otrzymał „wiele kadzideł, aby dać je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem" (Ap 8,3-4). Jednak uważajmy: Aniołowie i święci nie modlą się zamiast nas, ale za nas.

W Piśmie Świętym znajdują się również świadectwa religijnej czci, okazywanej relikwiom świętych. Dość przypomnieć, że aż pięciokrotnie (w tym dwa razy w Nowym Testamencie) mówi Pismo Święte o przeniesieniu kości Józefa z Egiptu do ziemi ojczystej (Rdz 50,25; Wj 13,19; Joz 24,32; Hbr 11,22; Dz 7,16). Natomiast w 2 Krl 13,21 znajduje się zapis, że kontakt z kośćmi proroka Elizeusza przywrócił życie umarłemu.

Znajdziemy w Piśmie Świętym również bardziej symboliczne zapisy o mocy życiodajnej obecnej w szczątkach człowieka sprawiedliwego. „Kości ich – czytamy w Księdze Syracha o bogobojnych sędziach – niech wypuszczą pędy ze swego miejsca, aby byli wsławieni przez swoich synów" (46,12). I trzy rozdziały dalej: „A kości dwunastu proroków niech wypuszczą pędy ze swego grobu, pocieszyli bowiem Jakuba i wybawili go niezawodną nadzieją".

Nowy Testament uzupełnił te intuicje mocnym podkreśleniem, że nasza godność dzieci i przyjaciół Bożych rozciąga się również na nasze ciała: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?" (1 Kor 6,19). Co więcej: „Jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha" (Rz 8,11).

W Biblii znajdziemy również wezwania do tego, żeby świętych naśladować. Rzecz jasna, tym jedynym, którego absolutnie powinniśmy naśladować, jest Pan nasz Jezus Chrystus: „Kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje" (Mt 16,24). Zarazem w Nowym Testamencie wręcz często wzywa się nas do naśladowania innych ludzi – Abrahama (Rz 4,1-4) i w ogóle świętych patriarchów (Hbr 11). Apostoł Paweł nie krępuje się nawet wskazywać na siebie jako na wzór naśladowania Chrystusa: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa" (1 Kor 11,1).

Idea naśladowania świętych cały swój sens czerpie stąd, że oni byli naśladowcami Chrystusa i to dlatego mogą stać się pod tym względem naszymi nauczycielami.

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..