Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Czynienie dobra nie wymaga rozgłosu. Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" 9.09.2018

Papież Franciszek

Dobro trzeba czynić bez ostentacji

Dobro trzeba czynić bez ostentacji - foto
Autor/źródło: Pixabay, sabinevanerp/Pixabay/licencja CC0

Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" 9 września 2018

Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" 9 września 2018

Dobro trzeba czynić bez ostentacji

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli (Mk 7, 31-37) mówi o wydarzeniu cudownego uzdrowienia głuchoniemego przez Jezusa. Przyprowadzili do Niego człowieka głuchoniemego i prosili, żeby położył na niego rękę. On natomiast wykonuje w stosunku do niego kilka gestów: przede wszystkim wziął go na bok, z dala od tłumu. Przy tej okazji, podobnie jak w innych sytuacjach, Jezus zawsze działa dyskretnie. Nie chce robić wrażenia na ludziach, nie zabiega o popularność czy sukces, ale pragnie jedynie czynić dla ludzi dobro. Przez tę postawę uczy nas, że dobro powinno być czynione bez rozgłosu, bez ostentacji, bez «dęcia w trąbę». Należy czynić je po cichu.

Kiedy znalazł się na uboczu, Jezus włożył palce w uszy głuchoniemego i swoją śliną dotknął języka tego człowieka. Ten gest odsyła do wcielenia. Syn Boży jest człowiekiem osadzonym w ludzkiej rzeczywistości — stał się człowiekiem, dlatego może zrozumieć przykry stan innego człowieka i wykonuje gest, w który zaangażowane jest Jego człowieczeństwo. Jednocześnie Jezus chce dać do zrozumienia, że cud dokonuje się z powodu Jego zjednoczenia z Ojcem. Dlatego spojrzał w niebo, potem westchnął i wypowiedział decydujące słowo: «Effatha», co znaczy: «Otwórz się». I natychmiast człowiek został uzdrowiony: jego uszy otworzyły się, jego język się rozwiązał. Uzdrowienie było dla niego «otwarciem się» na innych i na świat.

Ta ewangeliczna opowieść zwraca uwagę na potrzebę podwójnego uzdrowienia. Przede wszystkim uzdrowienie z choroby i fizycznego cierpienia, aby przywrócić zdrowie ciała; nawet jeśli ten cel nie jest w pełni osiągalny w perspektywie doczesnej, pomimo wielkich wysiłków nauki i medycyny. Ale jest drugie uzdrowienie, być może trudniejsze — chodzi o uzdrowienie z lęku. Uzdrowienie z lęku, który popycha nas do usuwania na margines chorych, cierpiących, niepełnosprawnych. Istnieje wiele sposobów marginalizowania, także przez pseudolitość lub usunięcie problemu; pozostajemy głusi i niemi w obliczu cierpienia osób dotkniętych chorobą, niepokojem i trudnościami. Zbyt często chorzy i cierpiący stają się problemem, tymczasem powinni być okazją do wyrażenia troski i solidarności społeczeństwa wobec najsłabszych.

Jezus objawił nam tajemnicę cudu, który możemy powtarzać także i my, stając się protagonistami «Effatha», tego słowa «otwórz się», którym On przywrócił głuchoniememu mowę i słuch. Chodzi o otwarcie się na potrzeby naszych braci cierpiących i potrzebujących pomocy, wystrzeganie się egoizmu i zamknięcia serca. Jezus przyszedł właśnie po to, aby otworzyć serce, to znaczy to, co najgłębsze w osobie, aby wyzwolić, aby uczynić nas zdolnymi do przeżywania w pełni naszej relacji z Bogiem i z innymi ludźmi. On stał się człowiekiem, aby człowiek, wewnętrznie głuchy i niemy z powodu grzechu, mógł usłyszeć głos Boga, głos Miłości, który przemawia do jego serca, a przez to nauczył się sam mówić językiem miłości, przekładając go na gesty wielkoduszności i daru z siebie.

Niech Maryja, Ta, która jest całkowicie «otwarta» na miłość Pana, wyjedna nam, abyśmy doświadczali każdego dnia, w wierze, cudu «Effatha», by móc żyć w komunii z Bogiem i z naszymi braćmi i siostrami.

Po modlitwie maryjnej Papież Franciszek powiedział m.in.:

Drodzy bracia i siostry, wczoraj w Loreto, w Papieskim Sanktuarium Świętego Domu, było obchodzone święto Narodzenia Maryi i podjęto inicjatywę szerzenia duchowości dla rodzin: Dom Maryi domem każdej rodziny. Zawierzmy Najświętszej Dziewicy inicjatywy sanktuarium i tych, którzy w różnym zakresie będą w nie zaangażowani.

Dzisiaj w Strasburgu odbyła się beatyfikacja Alfonsy Marii Eppinger, założycielki Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Zbawiciela. Dziękujemy Bogu za tę mądrą i odważną kobietę, która przez swoje cierpienie, milczenie i modlitwę dawała świadectwo miłości Boga, zwłaszcza chorym na ciele i duszy. Oklaski nas wszystkich dla nowej błogosławionej!(...)

Życzę wszystkim udanej niedzieli. I proszę, nie zapominajcie modlić się za mnie. Dobrego obiadu i do widzenia!

opr. mg/mg



Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli (Mk 7, 31-37) mówi o wydarzeniu cudownego uzdrowienia głuchoniemego przez Jezusa. Przyprowadzili do Niego człowieka głuchoniemego i prosili, żeby położył na niego rękę. On natomiast wykonuje w stosunku do niego kilka gestów: przede wszystkim wziął go na bok, z dala od tłumu. Przy tej okazji, podobnie jak w innych sytuacjach, Jezus zawsze działa dyskretnie. Nie chce robić wrażenia na ludziach, nie zabiega o popularność czy sukces, ale pragnie jedynie czynić dla ludzi dobro. Przez tę postawę uczy nas, że dobro powinno być czynione bez rozgłosu, bez ostentacji, bez «dęcia w trąbę». Należy czynić je po cichu.

Kiedy znalazł się na uboczu, Jezus włożył palce w uszy głuchoniemego i swoją śliną dotknął języka tego człowieka. Ten gest odsyła do wcielenia. Syn Boży jest człowiekiem osadzonym w ludzkiej rzeczywistości — stał się człowiekiem, dlatego może zrozumieć przykry stan innego człowieka i wykonuje gest, w który zaangażowane jest Jego człowieczeństwo. Jednocześnie Jezus chce dać do zrozumienia, że cud dokonuje się z powodu Jego zjednoczenia z Ojcem. Dlatego spojrzał w niebo, potem westchnął i wypowiedział decydujące słowo: «Effatha», co znaczy: «Otwórz się». I natychmiast człowiek został uzdrowiony: jego uszy otworzyły się, jego język się rozwiązał. Uzdrowienie było dla niego «otwarciem się» na innych i na świat.

Ta ewangeliczna opowieść zwraca uwagę na potrzebę podwójnego uzdrowienia. Przede wszystkim uzdrowienie z choroby i fizycznego cierpienia, aby przywrócić zdrowie ciała; nawet jeśli ten cel nie jest w pełni osiągalny w perspektywie doczesnej, pomimo wielkich wysiłków nauki i medycyny. Ale jest drugie uzdrowienie, być może trudniejsze — chodzi o uzdrowienie z lęku. Uzdrowienie z lęku, który popycha nas do usuwania na margines chorych, cierpiących, niepełnosprawnych. Istnieje wiele sposobów marginalizowania, także przez pseudolitość lub usunięcie problemu; pozostajemy głusi i niemi w obliczu cierpienia osób dotkniętych chorobą, niepokojem i trudnościami. Zbyt często chorzy i cierpiący stają się problemem, tymczasem powinni być okazją do wyrażenia troski i solidarności społeczeństwa wobec najsłabszych.

Jezus objawił nam tajemnicę cudu, który możemy powtarzać także i my, stając się protagonistami «Effatha», tego słowa «otwórz się», którym On przywrócił głuchoniememu mowę i słuch. Chodzi o otwarcie się na potrzeby naszych braci cierpiących i potrzebujących pomocy, wystrzeganie się egoizmu i zamknięcia serca. Jezus przyszedł właśnie po to, aby otworzyć serce, to znaczy to, co najgłębsze w osobie, aby wyzwolić, aby uczynić nas zdolnymi do przeżywania w pełni naszej relacji z Bogiem i z innymi ludźmi. On stał się człowiekiem, aby człowiek, wewnętrznie głuchy i niemy z powodu grzechu, mógł usłyszeć głos Boga, głos Miłości, który przemawia do jego serca, a przez to nauczył się sam mówić językiem miłości, przekładając go na gesty wielkoduszności i daru z siebie.

Niech Maryja, Ta, która jest całkowicie «otwarta» na miłość Pana, wyjedna nam, abyśmy doświadczali każdego dnia, w wierze, cudu «Effatha», by móc żyć w komunii z Bogiem i z naszymi braćmi i siostrami.

Po modlitwie maryjnej Papież Franciszek powiedział m.in.:

Drodzy bracia i siostry, wczoraj w Loreto, w Papieskim Sanktuarium Świętego Domu, było obchodzone święto Narodzenia Maryi i podjęto inicjatywę szerzenia duchowości dla rodzin: Dom Maryi domem każdej rodziny. Zawierzmy Najświętszej Dziewicy inicjatywy sanktuarium i tych, którzy w różnym zakresie będą w nie zaangażowani.

Dzisiaj w Strasburgu odbyła się beatyfikacja Alfonsy Marii Eppinger, założycielki Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Zbawiciela. Dziękujemy Bogu za tę mądrą i odważną kobietę, która przez swoje cierpienie, milczenie i modlitwę dawała świadectwo miłości Boga, zwłaszcza chorym na ciele i duszy. Oklaski nas wszystkich dla nowej błogosławionej!(...)

Życzę wszystkim udanej niedzieli. I proszę, nie zapominajcie modlić się za mnie. Dobrego obiadu i do widzenia!

opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wrażliwość chory opieka cierpienie dobro Solidarność uzdrowienie cud litość rozgłos marginalizacja otwarte serce ostentacja
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W