Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

Jan Paweł II

NIEUSTANNIE WZNOSI SIĘ W KOŚCIELE APOSTOLSKIE DZIĘKCZYNIENIE BOGU ZA HOJNOŚĆ LUDZI DOBREJ WOLI

1. "Radosnego dawcę miłuje Bóg" (2 Kor 10,7). Tymi słowami św. Pawła pragnę powitać wszystkich tu zebranych. Witam członków Rady Administracyjnej Fundacji, na czele z jej przewodniczącym, księdzem arcybiskupem Szczepanem Wesołym, któremu dziękuję za słowo wprowadzające. Pozdrawiam serdecznie księdza kardynała Adama J. Maidę, arcybiskupa Detroit, księdza arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego w Polsce, księdza biskupa Stanisława Ryłkę, sekretarza watykańskiej Rady ds. Świeckich oraz księdza biskupa Stanisława Dziwisza, prefekta Domu Papieskiego i wiceprzewodniczącego Rady. W szczególny sposób witam obecnych tu Przyjaciół i Dobroczyńców Fundacji. Pozdrowieniem obejmuję również tych, którzy nie mogli przybyć, a którzy wielkodusznie wspierają Fundację duchowo i materialnie.

2. Rozpocząłem od słów apostoła Pawła. Zostały one skierowane jako zachęta do wiernych Kościoła w Koryncie, którzy organizowali pomoc materialną dla wspólnoty w Jerozolimie. Apostoł pisze: "Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki (...). Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości. Wzbogaceni we wszystko, będziecie pełni wszelkiej prostoty, która składa przez nas dziękczynienie Bogu" (2 Kor 9, 7-11). To apostolskie "dziękczynienie Bogu" za hojność ludzi dobrej woli nieustannie wznosi się w Kościele. Podejmuję je także dziś, przedstawiając Bogu wszystko to, czego na przestrzeni siedemnastu lat mogła dokonać Fundacja dzięki dobroci i szczodrości Przyjaciół z całego świata.

Wiem, jak wiele zostało wniesione w dzieło krzewienia chrześcijańskiej kultury. Mam tu na myśli nie tylko wydawnictwa, które powstały dzięki nakładom Fundacji, ale nade wszystko tę wielką pomoc, jaka jest świadczona młodym ludziom podejmującym studia w różnorakich dziedzinach, w Polsce i zagranicą. Szczególnie dziś, kiedy dla naszych braci z krajów ościennych otwarły się nowe możliwości, a równocześnie stają przed nimi nowe wyzwania, ta pomoc ma wielkie znaczenie. Jest to najcenniejszy depozyt złożony na długie lata, który nieustannie się pomnaża, gdy ukończywszy studia, stypendyści oddają swe umiejętności w służbie innym. Nie mniej cenne są doświadczenia młodych przedstawicieli Polonii, którzy podczas wakacji przyjeżdżają do Rzymu, aby poznawać chrześcijańskie korzenie kultury polskiej i światowej. Podobnie tysiące pielgrzymów z Polski, z różnych państw Europy i z innych kontynentów znajdują w Domu Polskim nie tylko schronienie, ale także duchową opiekę i pomoc. Dzięki tej posłudze łatwiej mogą korzystać z owoców pielgrzymowania do progów apostolskich. Jest jeszcze jedno dzieło godne wspomnienia w dniu dzisiejszym. Dzięki Fundacji jest prowadzona dokumentacja obecnego pontyfikatu. W ciągu tych dwudziestu lat byliśmy świadkami wielu wydarzeń w życiu Kościoła i świata, które z woli Opatrzności Bożej kształtują naszą historię i naszą codzienność. Dobrze, że pamięć o tych znakach miłości Bożej może być zachowana dla przyszłych pokoleń, aby i one mogły uczestniczyć w naszym dziękczynieniu za łaski, jakie przynosi nam ten czas.

3. Oto niektóre tylko dziedziny działalności, jaką Fundacja może podejmować dzięki ofiarności waszej i ludzi dobrej woli z całego świata. Ufam, że spełniają się słowa Apostoła i ci, którzy korzystają z tej posługi, "w swych modlitwach za was okazują wam miłość z powodu przebogatej w was łaski Boga. Dzięki Bogu za Jego dar niewypowiedziany" (2 Kor 9, 14-15). Wierzę też, że dzieło to przynosi nie tylko zewnętrzne owoce, ale również wewnętrznie kształtuje poszczególne osoby i całe społeczności. Zgodnie z tym, co pisze Apostoł, "radosny dawca", który dzieli się z innymi z potrzeby serca, "nie żałując i nie czując się przymuszonym", staje się "bogatym w dobre uczynki", zasługuje na miłość Boga i obfituje w Jego łaski, a tak "zwiększa się plon jego sprawiedliwości". Z tej dobroci i sprawiedliwości rodzi się żywe poczucie solidarności z innymi, które jednoczy różnorakie społeczności. Wasza obecność tutaj jest tego wymownym dowodem. Przybywacie nie tylko z krajów Europy, ale również z Ameryki Północnej i Południowej, a nawet z dalekiej Indonezji. Powstają nowe Koła Przyjaciół Fundacji w różnych stronach świata, nawiązują się nowe kontakty, tworzy się wielka wspólnota ludzi pragnących włączyć się w to samo dzieło. Dziękujemy dziś Bogu za łaskę tego zjednoczenia w dobru.

4. Wczoraj zostały poświęcone nowe tablice, na których wypisane są imiona wielu z was, a także innych ofiarodawców. Jest to zewnętrzny znak wdzięczności wobec tych, którzy najhojniej odpowiadają na potrzeby Fundacji. Wiadomo jednak, że niezliczona jest rzesza tych, którzy oddają jej swoje modlitwy, cierpienia, a często "wdowi grosz". Ich także pragnę tu wspomnieć z wielką wdzięcznością. Niech dobry Bóg odpłaca wszystkim swoimi łaskami.

Przychodząc z pomocą Fundacji noszącej moje imię, dajecie wyraz waszemu oddaniu i życzliwości dla Papieża. Bardzo wam za to dziękuję. Odwzajemniam tę życzliwość polecając Bogu w modlitwie wszystkich, którzy wspierają mnie w mojej posłudze Piotrowej. Zanieście, proszę, moje podziękowanie i serdeczne pozdrowienie waszym najbliższym, członkom Kół Przyjaciół Fundacji i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób włączają się w to dobre dzieło. Z serca wam błogosławię.




Wszystkie artykuły pochodzące z "Kronik Rzymskich" zamieszczone na stronach Opoki:
Copyright © by Kronika Rzymska 117(1998)

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: sprawiedliwość dawca Fundacja Jana Pawła II darczyńca radosny dawca
 
Realizacja: 3W
Realizacja: 3W