Komentarz do Noty na temat książki Jacquesa Dupuis

Komentarz do Noty na temat książki Jacquesa Dupuis "Ku chrześcijańskiej teologii pluralizmu religijnego" (ed. Queriniana, Brescia 1997), wydana 24.01.2001

1. W każdej epoce refleksja teologiczna miała doniosłe znaczenie dla misji ewangelizacyjnej Kościoła, prowadzonej zgodnie z zamysłem Boga, który pragnie «by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy» (1 Tm 2, 4). Coraz głębsze rozumienie słowa Bożego, zawartego w Piśmie Świętym, inspirowane i przekazywane przez żywą tradycję Kościoła, wzbogaca bowiem cały Lud Boży, «sól ziemi» i «światłość świata» (por. Mt 5, 13 n.), przez co pomaga mu zarówno świadczyć o prawdzie chrześcijańskiego objawienia, jak i uzasadniać swoją nadzieję wobec tych, którzy tego żądają (por. 1 P 3, 15).

Teologia staje się jeszcze ważniejsza w epoce takiej jak nasza, gdy dokonują się wielkie przemiany kulturowe i duchowe, które stawiają świadomość wiary Kościoła wobec nowych pytań i problemów, domagając się nowych, niejednokrotnie odważnych rozwiązań i odpowiedzi. Nie można zaprzeczyć, że występujący dziś pluralizm religijny każe chrześcijanom na nowo zastanowić się nad miejscem, jakie zajmują inne religie w zbawczym planie Boga w Trójcy Jedynego. Na ten temat teologia powinna udzielić odpowiedzi, zdolnej uzasadnić w świetle Objawienia i Magisterium Kościoła znaczenie i wartość innych tradycji religijnych, które z odnowioną świadomością swej doniosłej roli wciąż nadają kierunek i kształt życiu milionów ludzi we wszystkich częściach ziemi.

Podobnie jak w pierwszych wiekach Kościoła, także dzisiaj powinnością teologa jest z jednej strony dążenie do odkrycia, poznania i rozeznania wszystkiego, co jest «prawdziwe i święte» w innych (pozabiblijnych) tradycjach religijnych1, w których sposoby życia i działania oraz doktryny «chociaż w wielu przypadkach różnią się od zasad przez [Kościół] wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi»; z drugiej zaś strony — przyjęcie równie nieodzowne postawy nieustannego głoszenia «Chrystusa, który jest 'drogą, prawdą i życiem' (J 14, 6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą pojednał»2. W dialogu międzyreligijnym i w refleksji teologicznej nad znaczeniem i zbawczą wartością innych religii odwaga, jakiej często domaga się sumienie i wolność teologa, nie wydaje owoców i nie buduje wspólnoty kościelnej, jeżeli nie towarzyszy jej cierpliwe dojrzewanie i nieustanne odwoływanie się do prawdy, którą jest Chrystus.

2. Nie należy sądzić, że to wezwanie do «szczerego i cierpliwego dialogu»3 z innymi religiami uniemożliwia lub osłabia postawę przyjaźni i szacunku, gotowość do współpracy i współistnienia; dialog ten ma być raczej autentyczną pielgrzymką wiary, prowadzącą do zrozumienia prawdy chrześcijańskiego objawienia.

Warto może przypomnieć tutaj dwie podstawowe płaszczyzny innego dialogu — dialogu «ekumenicznego», który urzeczywistnia się zarówno przez dialog miłości, jak i przez dialog prawdy. Właśnie miłość, ujawniająca się pod niezliczonymi postaciami — jako wzajemny szacunek, wspólna modlitwa czy braterska solidarność — przynagla wszystkich ochrzczonych do dialogu prawdy, który wymaga wnikliwego badania słowa Bożego i tradycji Kościoła oraz szczegółowego i mozolnego wyjaśniania wzajemnych stanowisk teologicznych. Cierpliwy i nieustanny wysiłek poszukiwania prawdy, rzetelność epistemologiczna, obiektywna analiza i ocena osiągniętych rezultatów — wszystko to sprawia, że dialog ekumeniczny jest ważnym wzorcem dla dialogu międzyreligijnego, którego największa trudność nie polega jedynie na ogromnej różnorodności religii, ale przede wszystkim na braku wspólnego, fundamentalnego punktu odniesienia.

3. Dlatego Kościół żywi wielkie uznanie dla cennej pracy teologów, którzy podejmując wyzwanie pluralizmu religijnego oraz nowe pytania, jakie stawia dialog międzyreligijny, wykorzystując swoje zdolności twórcze i wrażliwość oraz dochowując wierności tradycji biblijnej i Magisterium starają się znajdować nowe ścieżki i przecierać nowe szlaki, formułują propozycje i wskazują określone sposoby postępowania, które wymagają oczywiście wnikliwego rozeznania ze strony Kościoła. Dążenie do bezzwłocznego podejmowania wyzwań epoki nie może i nie powinno skłaniać do powierzchowności i szkodliwego pośpiechu, to bowiem mogłoby zaburzyć prawidłowe rozumienie wiary we wspólnocie kościelnej oraz umniejszyć wiarygodność i skuteczność samego dialogu.

Cenne dobro, jakim jest wolność i możliwość twórczego rozwijania teologii, musi się łączyć także z gotowością do przyjęcia prawdy chrześcijańskiego objawienia, przekazywanej i interpretowanej przez Kościół na mocy autorytetu Magisterium i przyjmowanej z wiarą. Funkcja Magisterium nie jest bowiem czymś zewnętrznym wobec chrześcijańskiej prawdy i wiary, ale stanowi konstytutywny element samej misji prorockiej Kościoła4.

4. Właśnie zresztą w dziedzinie dialogu międzyreligijnego Magisterium Kościoła nie przyjmowało nigdy postawy zwykłego obserwatora ani też nie próbowało go powstrzymać, ale przeciwnie — zawsze aktywnie w nim uczestniczyło, odgrywając rolę niewątpliwie pionierską. Świadczą o tym dokumenty soborowe i liczne inicjatywy podejmowane przez papieży, a także przez inne instytucje, na przykład te, które z urzędu zajmują się dialogiem5. Dla całego zakończonego niedawno dziesięciolecia źródłem światła była też profetyczna i nowatorska encyklika Jana Pawła II Redemptoris missio (z grudnia 1990 r.), stanowiąca — z punktu widzenia epistemologii i treści — prawdziwą płaszczyznę odniesienia dla chrześcijańskiej teologii religii. W dziesięć lat później, w sytuacji szybkiego poszerzania się problematyki międzyreligijnej, deklaracja Dominus Iesus, wydana przez Kongregację Nauki Wiary w sierpniu 2000 r., była kolejną, owocną próbą wskazania najważniejszych zasad, jakimi należy się kierować w praktyce i teorii dialogu międzyreligijnego. Te wypowiedzi Magisterium nie sprzeciwiają się bynajmniej uprawnionym poszukiwaniom teologicznym, ale je wspomagają, jako że odrzucając to, co jest sprzeczne z wiarą lub co ją zniekształca, wskazują miarodajnie nowe, głębsze interpretacje i zastosowania nauki objawionej.

5. W takiej zatem postawie otwartości i gotowości do słuchania, dialogu i wzajemnego porozumienia Kongregacja Nauki Wiary publikuje obecnie Notę na temat książki J. Dupuis Ku chrześcijańskiej teologii pluralizmu religijnego. W dziele tym, które próbuje teologicznie wyjaśnić, jakie znaczenie i wartość ma w Bożym planie zbawienia wielość tradycji religijnych, Autor wyraża jednoznacznie zamiar dochowania wierności doktrynie Kościoła i nauczaniu Magisterium. Sam Autor jednak, świadom problemów, jakie wiążą się z jego wizją, nie ukrywa, że być może proponując rozwiązania pewnych zagadnień, postawi co najmniej taką samą liczbę nowych pytań.

Po cierpliwym i poważnym dialogu, w którym Autor złożył pewne wyjaśnienia, na zakończenie procesu badania książki on sam zgodził się z tezami zawartymi we wspomnianej Nocie, która została zatwierdzona przez Ojca Świętego. Uznanie przezeń słuszności tych tez i przyjęcie ich jest niewątpliwie znakiem pozytywnym i budzącym optymizm. Mimo to, jak stwierdza się we Wstępie, Kongregacja Nauki Wiary uznała za konieczne opublikować Notę, przede wszystkim w tym celu, aby wskazać czytelnikom niezawodne kryterium doktrynalnej oceny książki.

Uważna lektura książki ujawnia bowiem pewne niejasności i problematyczne stwierdzenia dotyczące bardzo istotnych kwestii doktrynalnych, które mogą ukształtować w czytelniku poglądy błędne lub niebezpieczne. Nota, powołując się na deklarację Dominus Iesus, przypomina pięć tez doktrynalnych, które w książce, niezależnie od intencji samego Autora, są przedstawione w sposób niejednoznaczny i nie dość wyczerpująco wyjaśnione, przez co mogą prowadzić do nieporozumień i zamętu.

Przede wszystkim potwierdzona zostaje wiara w Jezusa Chrystusa, jedynego i powszechnego pośrednika zbawienia dla całej ludzkości. W konsekwencji przypomina się jedyność i powszechność pośrednictwa Jezusa Chrystusa, Syna i Słowa Ojca, które jest wypełnieniem zbawczego planu Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Nie istnieje trynitarna ekonomia zbawcza niezależna od zbawczej ekonomii wcielonego Słowa.

Po drugie, potwierdzona zostaje wiara Kościoła w Jezusa Chrystusa jako urzeczywistnienie i wypełnienie Bożego objawienia, wbrew opinii, jakoby objawienie Jezusa Chrystusa i w Jezusie Chrystusie było ograniczone, niekompletne i niedoskonałe. Także ziarna prawdy i dobra istniejące w innych religiach są darem łaski jedynego pośrednictwa Chrystusa i Jego Ducha świętości.

Na temat powszechnego działania zbawczego Ducha Świętego Nota potwierdza, że Duch działający po zmartwychwstaniu Chrystusa jest niezmiennie Duchem Chrystusa posłanym przez Ojca, działającym zbawczo także poza widzialnym Kościołem. Dlatego sprzeczne z wiarą katolicką jest twierdzenie, jakoby zbawcze działanie Ducha Świętego mogło się dokonywać także poza granicami jedynej, powszechnej ekonomii zbawczej wcielonego Słowa.

Ponadto, skoro Kościół jest znakiem i narzędziem zbawienia dla całej ludzkości, odrzucona zostaje jako błędna opinia, wedle której różne religie są drogami do zbawienia komplementarnymi wobec Kościoła.

Na koniec, choć należy uznać istnienie elementów prawdy i dobra w innych religiach, pogląd, jakoby te religie, rozpatrywane jako takie, były drogami do zbawienia, nie ma jednak żadnych podstaw w teologii katolickiej, a to m.in. dlatego, że występują w nich braki, niedostatki i błędy, dotyczące podstawowych prawd o Bogu, człowieku i świecie. Nie można również uważać ich świętych tekstów za komplementarne wobec Starego Testamentu, który stanowi bezpośrednie przygotowanie do wydarzenia samego Chrystusa.

Nota ma zwrócić uwagę na poważne zagrożenie, jakie stwarzają pewne tezy, które — choć wydają się umiarkowane — właśnie dlatego mogą zostać z łatwością przyjęte bezkrytycznie jako zgodne z doktryną Kościoła, także przez osoby całym sercem zaangażowane w dialog międzyreligijny. We współczesnym kontekście, jakim jest społeczeństwo coraz bardziej wieloreligijne i wielokulturowe, Kościół odczuwa pilną potrzebę stanowczego potwierdzania swojej tożsamości doktrynalnej oraz świadczenia z miłością o swej niezłomnej wierze w Jezusa Chrystusa, źródło prawdy i zbawienia.

6. Koniecznie należy tu zwrócić uwagę także na «ton» Noty. Nie jest to bowiem dokument długi i rozbudowany, ale seria krótkich, stanowczych stwierdzeń. Taki styl wypowiedzi nie ma być wyrazem autorytaryzmu ani nieuzasadnionej bezwzględności, ale jest cechą gatunku literackiego typowego dla dokumentów Magisterium, których celem jest precyzyjne określenie doktryny, napiętnowanie błędów i niejasności oraz wskazanie stopnia akceptacji nauki, jakiego wymaga się od wiernych.

Ten gatunek literacki — zastosowany także w deklaracji Dominus Iesus — różni się wyraźnie od innych form wypowiedzi, jakimi posługuje się Magisterium, aby przedstawiać swoje nauczanie, mając na uwadze określone cele: od tekstów prezentujących i wyjaśniających, które szeroko i dokładnie uzasadniają doktrynę wiary i udzielają wskazań duszpasterskich (jako przykład można tu wymienić dokumenty Soboru Watykańskiego II, liczne encykliki papieskie, a w naszym konkretnym przypadku encyklikę Redemptoris missio); oraz od tekstów zawierających zachęty i zalecenia (podejmujących problemy natury duchowej i praktyczno-duszpasterskiej).

Dokument Magisterium utrzymany w tonie deklaratywno-asertywnym — typowym np. dla deklaracji lub noty Kongregacji Nauki Wiary i analogicznym do tonu dawniejszych dekretów Świętego Oficjum — ma uświadomić wiernym, że wypowiedź nie dotyczy kwestii dopuszczających różne opinie ani zagadnień podlegających dyskusji, ale centralnych prawd wiary chrześcijańskiej, którym sprzeciwiają się lub poważnie zagrażają określone interpretacje teologiczne. Z tego punktu widzenia ton jest zatem elementem treści, musi bowiem odpowiadać konkretnym celom tekstu. Przyjęcie Osoby Jezusa, Jego słowa i Jego tajemnicy zbawienia wymaga prostego i jasnego wyznania wiary, takiego jakie znajdujemy w symbolach wiary, które stanowią zresztą część modlitwy Kościoła.

Skuteczność Noty — zarówno to, czy zostanie właściwie zrozumiana, jak i to, czy znajdzie posłuch jako wezwanie do wiary — zależy właśnie od jej tonu. Powtarzamy, nie jest to ton narzucający posłuszeństwo, ale ton uroczystego wyznania i celebracji wiary. Jest to ton użyty w Professio fidei6. Kościół bowiem od początku swoich dziejów wyznawał wiarę w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, wyrażając w pewnych formułach zasadnicze treści swej wiary. Wiemy zaś, że symbol nie jest zbiorem abstrakcyjnych prawd, ale regułą wiary, na której opiera się życie, modlitwa i świadectwo, działanie i misja: jest lex credendi tak samo jak lex vivendi, orandi, agendi et evangelizandi. Jest też oczywiste, że głoszenie prawd wiary katolickiej oznacza także odrzucenie błędów i krytykę opinii niejasnych, które rodzą zamęt i niepewność wśród wiernych.

Stanowczo błędny byłby zatem pogląd, iż ton deklaratywno-asertywny deklaracji Dominus Iesus oraz niniejszej Noty stanowi krok wstecz, gdyż oddala nas od gatunku literackiego i od charakteru wyjaśniającego i duszpasterskiego dokumentów nauczycielskich Soboru Watykańskiego II i późniejszych. Równie błędna i bezpodstawna byłaby jednak opinia, że po Soborze Watykańskim II gatunek literacki typu asertywno-krytykującego powinien zostać zarzucony lub wykluczony z miarodajnych wypowiedzi Magisterium. W związku z tym wypada z przykrością zauważyć, że podnoszące się z różnych stron głosy krytyczne wobec ogólnego «tonu» deklaracji Dominus Iesus, który jest jakoby bardzo odmienny od tonu innych dokumentów, jak na przykład encyklik Ut unum sint czy Redemptoris missio, w rzeczywistości nie biorą pod uwagę faktu, że cele wymienionych dokumentów są odmienne, choć nie pozostają w sprzeczności. Deklaracja Dominus Iesus oraz niniejsza Nota mają po prostu potwierdzać określone prawdy wiary i doktryny katolickiej, wskazując właściwy im stopień pewności teologicznej i określając w ten sposób podstawy doktrynalne, które pozwalają zabezpieczyć nienaruszalność depozytu wiary i zarazem dają gwarancje, że dialog międzyreligijny — podobnie jak dialog ekumeniczny między wyznaniami chrześcijańskimi — będzie się rozwijać jako «dialog prawdy».

Samo zresztą przypomnienie prawdy wyraża jedność w wierze w Boga w Trójcy Jedynego i umacnia komunię Kościoła. Wierność prawdzie jest wiernością Chrystusowi i Jego Kościołowi, stanowi też właściwą przestrzeń ludzkiej wolności: «Nadal istnieje wiele dróg wiodących do prawdy; ponieważ jednak prawda chrześcijańska ma wartość zbawczą, można iść każdą z tych dróg pod warunkiem, że doprowadzi ona do ostatecznego celu, to znaczy do objawienia Jezusa Chrystusa»7. Chrystus jest bowiem «drogą i prawdą, i życiem» (J 14, 6). «Prawda, którą jest Chrystus, domaga się, by ją przyjąć jako uniwersalny autorytet. Chrześcijańska tajemnica przekracza bowiem każdą barierę czasu i przestrzeni i urzeczywistnia jedność rodzaju ludzkiego»8.

* * *


Przypisy:

1. Należy podkreślić, że na bardzo szczególne potraktowanie zasługuje relacja między wiarą chrześcijańską a religią Izraela, ponieważ — jak naucza Sobór Watykański II — istnieje «więź, którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama» (Sobór Watykański II, Dekl. Nostra aetate, 4).

2. Sobór Watykański II, Dekl. Nostra aetate, 2.

3. Por. Sobór Watykański II, Dekret Ad gentes, 11.

4. Kongregacja Nauki Wiary, Instr. Donum veritatis, 14.

5. 6 sierpnia 1964 r. Paweł VI ogłosił słynną encyklikę o dialogu Ecclesiam suam. Już jednak kilka miesięcy wcześniej, 19 maja 1964 r., ten sam papież ustanowił Sekretariat ds. Niechrześcijan, który w 1988 r. stał się Papieską Radą ds. Dialogu Międzyreligijnego.

6. 1 lipca 1988 r. Kongregacja Nauki Wiary opublikowała zarówno Professio fidei, przeznaczoną dla wiernych powołanych do sprawowania jakiegoś urzędu w imieniu Kościoła, jak i specjalną Przysięgę wierności, dotyczącą szczególnych powinności, związanych z obejmowanym urzędem. Professio fidei oprócz nicejsko-konstantynopolitańskiego Symbolu wiary obejmuje trzy dodatkowe paragrafy, których celem jest lepsze rozróżnienie typów wyznawanych prawd i wymaganego dla nich stopnia akceptacji. 18 maja 1998 r. Ojciec Święty Jan Paweł II wydał motu proprio Ad tuendam fidem, aby wprowadzić do obowiązujących tekstów Kodeksu Prawa Kanonicznego i Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich pewne przepisy, «które jednoznacznie ustanawiałyby obowiązek zachowywania prawd ogłaszanych w sposób definitywny przez Magisterium Kościoła». 28 czerwca tegoż roku Kongregacja Nauki Wiary opublikowała wyjaśnienie doktrynalne dotyczące końcowej części formuły «Wyznania wiary». Omawia ono bardziej szczegółowo trzy wspomniane paragrafy oraz podaje konkretne przykłady.

7. Jan Paweł II, Enc. Fides et ratio, 38.

8. Kongregacja Nauki Wiary, Dekl. Dominus Iesus, 23.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama