Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Zewnętrzna Galeria AMS. Szkic do portretu.

Marek Krajewski

Pokazywać sztukę na ulicy, promować młodych i nieznanych szerokiej publiczności artystów, stawiać w przestrzeni publicznej ważne, ale przemilczane problemy społeczne, czynić ulicę i samo miasto bardziej przyjaznymi, to tylko niektóre cele przyświecające projektowi Zewnętrzna Galeria AMS. W najnowszej edycji pokazywany jest plakat Joanny Rajkowskiej „Satysfakcja Gwarantowana”. Po raz pierwszy Galeria prezentuje projekt, który w tak dosłowny sposób odwołuje się i wykorzystuje język reklam komercyjnych.

Sposobem na urzeczywistnianie celów Galerii Zewnętrznej AMS jest wykorzystanie typowych nośników reklamowych, takich jak billboardy i citylighty, jako miejsc prezentacji trudnej, posługującej się nowoczesnym językiem sztuki.

Kiedy i jak

Prace nad projektem rozpoczęły się w końcu 1997 roku, zaś pierwszy plakat pokazano w lipcu 1998 r. Do tej pory odbyło się osiem ogólnopolskich edycji Galerii. Każda z nich była rozbudowaną kampanią medialną, której rdzeń tworzył trwający miesiąc pokaz plakatu wybranego artysty na 400 billboardach, dystrybucja bezpłatnych kartek pocztowych, stale uaktualniana strona internetowa, a także akcja informująca o przesłaniu i celach aktualnej edycji, skierowana do dziennikarzy, klientów firmy AMS, osób pracujących w branży reklamowej i władz miast, w których pokazywane były plakaty. Projekt w całości finansowany i koordynowany jest przez firmę AMS S.A., ale nie mógłby on zaistnieć bez pomocy drukarni Print&Display, która towarzyszy Galerii od początku i bezpłatnie drukuje plakaty.

Tym, co wyróżnia to przedsięwzięcie spośród innych kampanii społecznych, jest jego systematyczność, ciągłość i konsekwencja, z jaką realizowane są jego cele.

Dyskusja, a nie moralizowanie

Wspólną cechą plakatów pokazywanych dotąd przez Zewnętrzną Galerię AMS jest to, że mówią one o tych problemach, które są bolesne, utrudniają nam życie, są przyczyną licznych społecznych patologii, ale o których jednocześnie się nie mówi, ani nie podejmuje podczas parlamentarnych debat, ani w publicznych dyskusjach i które nie są również przedmiotem działalności różnego rodzaju instytucji.

Projekty prezentowane na billboardach dotyczą tego, co wstydliwie przemilczane, a co jest jednocześnie groźne i niepokojące. Dotychczasowe realizacje dotyczyły takich kwestii, jak: stygmatyzacja, wykluczanie aktywnych, samodzielnych kobiet (plakat Anny Jaros „Jesteśmy Okropne”); rozwijający się w naszym kraju konsumpcjonizm i koncentracja na dobrach materialnych (plakat Pawła Jarodzkiego „Kto nie kupuje ten nie je”); okrucieństwo wojen prowadzonych w imię religii i ideologii (plakat Katarzyny Kozyry „Więzy Krwi”); skutki atomizacji społecznej, egoizmu, pogoni za karierą, pozycją społeczną i prestiżem (plakaty Rafała Góralskiego „Człowiek nie jest rzeczą”, Artura Widurskiego „Przemoc” i Aleksandra Janickiego „Nie wypadnij bez sensu”), a także generalnej niechęci wobec inności (plakat Jadwigi Sawickiej „Nawracanie, oswajanie, tresowanie”). Wszystkie pokazane dotąd plakaty łączy również to, że nie były one ostatecznym rozwiązaniem kwestii, których dotyczyły, a więc umoralniającą opowiastką o tym, jak powinniśmy żyć. Były raczej zachętą do rozmowy i dyskusji.

Artyści i przechodnie

Istotnym aspektem działania Galerii jest również, to, że umożliwia ona kontakt ze sztuką, i to sztuką współczesną, trudną i bezkompromisową, wszystkim tym, którzy nie chodzą zazwyczaj do muzeów i galerii (a więc około 90 proc. Polaków). Tym samym ujawnia ona w ogóle, że artyści istnieją, mają ważne i interesujące rzeczy do powiedzenia, a ich prace nie są tylko czystymi rozważaniami formalnymi, ale dotyczą spraw, które odnoszą się do nas wszystkich.

Przeniesienie sztuki z galerii i muzeów na ulicę niesie ze sobą nie tylko ważny aspekt edukacyjny, ale przede wszystkim przełamuje elitarny charakter większości przedsięwzięć artystycznych, pozwala na konfrontowanie ich z ogromną liczebnie publicznością. Prezentacja sztuki na billboardach działa więc obosiecznie i jest prawdziwym wyzwaniem zarówno dla artystów, jak i dla przechodniów. Stąd też skrajnie różne reakcje na plakaty, mieszczące się pomiędzy całkowitym odrzuceniem i pełną akceptacją oraz zrozumieniem, pomiędzy domaganiem się ich zaklejenia i żalem z powodu zbyt rzadkich prezentacji; pomiędzy twierdzeniem, że to nie może być sztuka i propozycjami większego artystycznego radykalizmu. W tym projekcie nie chodzi więc o powszechną zgodę, o to, żeby było ładnie, sympatycznie, miło i jednocześnie bez znaczenia, ale o to, żeby mówić rzeczy ważne i pokazywać to, co wartościowe.

Wszystko inne

Dzisiaj, po dwóch latach funkcjonowania projektu, działalność Galerii nie ogranicza się już tylko i wyłącznie do pokazywania co dwa — trzy miesiące nowego plakatu. Warto wspomnieć przynajmniej o kilku przedsięwzięciach towarzyszących głównemu nurtowi projektu, ale będących jego integralną częścią.

Galerie jednobillboardowe. Ich działalność polega na tworzeniu, bezpośrednio na billboardach, pojedynczych i unikatowych prac artystycznych. Powstające w ten sposób uliczne wystawy zmieniają się co dwa tygodnie. Galerie tego typu funkcjonują w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Toruniu, Białymstoku, zaś wkrótce podobne miejsca powstaną w Sopocie i Wrocławiu. Prowadzone są one zarówno przez uczniów szkół plastycznych, instytucje artystyczne, jak i przez niezależnych artystów.

Festiwale malowania. Pierwsza edycja tego przedsięwzięcia odbyła się w Poznaniu we wrześniu 1999 roku, pod nazwą „52 metry sztuki. Tutaj jestem”. Na dziesięciu billboardach ustawionych w centralnym miejscu Poznania powstały prace komentujące kondycję i jakość życia w tym mieście — tworzone przez artystów, uczniów miejscowego Liceum Plastycznego i przez przypadkowych przechodniów. Wspólne malowanie poprzedzały trzydniowe warsztaty. W tym roku podobne festiwale odbędą się w Krakowie i Toruniu.

Okazjonalne artystyczne projekty, których medium jest billboard. Tego typu akcje mają bardzo różnorodny charakter, zaś ich pomysłodawcami są sami artyści lub instytucje i prywatne firmy. Wśród projektów tego typu warto wymienić: akcję Piotra C. Kowalskiego w Poznaniu, Wystawę Grupy Ładnie zatytułowaną „Namaluj mnie” w zielonogórskim BWA, uliczny plener grupy DDR z Wrocławia pod nazwą „Der Tod Opera” oraz warszawskie pokazy plakatów Jacka Staniszewskiego „Dzikie Życia” i prac dyplomowych Marcina Władyki i Przemysława Kozanowskiego pod tytułem „Oferta dla Europy”.

Tworzenie kolekcji. Prace artystów, pokazywane na billboardach, są nabywane przez Zewnętrzną Galerię AMS i tworzą stale powiększający się zbiór, który ma zostać przekazany Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.

Wspieranie instytucji artystycznych. Galeria współpracuje również aktywnie z tradycyjnymi galeriami i instytucjami artystycznymi i w sposób bezpośredni wspiera ich działania. Wśród przedsięwzięć tego typu warto wspomnieć projekt „Marzenia Prowincjonalnej Dziewczyny” w Sopocie, wystawę „Hansa Arpa” w krakowskim Bunkrze Sztuki; projekt „Bródno 2000” Pawła Althamera organizowany przez warszawską Galerię Foksal, wiec wyborczy „Wiktorii Cukt” w stołecznej Galerii Zachęta.

Autopromocja - skutecznie i użytecznie

Zewnętrzna Galeria AMS jest projektem autopromocyjnym firmy AMS. Promocja to jednak nietypowa, bo dyskretna i przysparzająca korzyści innym osobom. Na pokazywanych przez Galerię plakatach próżno byłoby szukać logo sponsorów, zaś cały projekt opiera się na założeniu, iż pieniądze przeznaczane na autoreklamę warto ulokować w działaniach, które pomagają artystom i są użyteczne społecznie. Przykład Galerii pokazuje więc, że promocja nie musi być czystym zużyciem, ale również interesującym przedsięwzięciem artystycznym i społecznym.

Co dalej?

Najnowsza, dziewiąta edycja Galerii jest dowodem na to, że projekt nie stracił nic ze swojej żywotności. Pokazywany w maju 2000 roku plakat Joanny Rajkowskiej zatytułowany „Satysfakcja Gwarantowana” jest w podwójny sposób eksperymentem. Po raz pierwszy Galeria prezentuje projekt, który w tak dosłowny sposób odwołuje się i wykorzystuje język reklam komercyjnych. Po raz pierwszy również plakat jest jednocześnie reklamą wystawy Joanny Rajkowskiej, która będzie miała miejsce w czerwcu tego roku w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.

„Satysfakcja gwarantowana” jest „reklamą” specyficznego produktu, wymyślonego i stworzonego przez artystkę: 7200 puszek z napojami, których opakowania sugerują, iż zostały one sporządzone z kory mózgowej, DNA, hormonów i innych substancji wytwarzanych przez ludzkie ciało.

Joanna Rajkowska w sposób dosłowny zwraca więc uwagę na to, iż głównym przedmiotem komercyjnej działalności rynku coraz częściej stajemy się my sami. Nasze potrzeby, emocje, uczucia, ale też wygląd naszego ciała, kondycja fizyczna, samopoczucie — są źródłem zysków, ekonomicznej działalności i przedmiotem strategii marketingowych. Szczególnie dobrze „sprzedają się” więc śmierć, ludzkie tragedie, dramaty, intymne życie publicznych osób, zaś zysków przysparzają głównie: nasze współczucie innym, kompleksy, poczucie niższości, niedoskonałości figury i fizjonomii.

Autor jest komisarzem Galerii Zewnętrznej AMS

Zdjęcia przedstawiają:

  1. I edycja Galerii. Paweł Susid: „Złe życia kończą się śmiercią”
  2. II edycja Galerii. Jadwiga Sawicka „Nawracanie, oswajanie, tresowanie”
  3. III edycja Galerii. Anna Jaros: „Jesteśmy okropne”
  4. V edycja Galerii. Katarzyna Kozyra: „Więzy krwi”
  5. VII edycja Galerii. Paweł Jarodzki: „Kto nie kupuje, ten nie je”
  6. VIII edycja galerii. Aleksander Janicki: „Nie wypadnij bez sensu”
  7. IX edycja Galerii. Joanna Rajkowska „Satysfakcja gwarantowana”

opr. MK/PO

 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: internet media etyka książki biznes reklama filantropia sponsoring etyka biznesu