Trzeba zyć między ludźmi

Świadectwo zakonnicy pracującej w RPA

Decyzja o tym, by zostać zakonnicą, rodziła się we mnie między 15. a 18. rokiem życia. Biorąc udział w rekolekcjach oazowych, poznałam Ruch Światło-Życie. Za pośrednictwem redemptorysty o. Juraja Dubeca zawarłam znajomość z werbistą o. Stefanem Horváthem, który był wtedy proboszczem w Spisskej Belej. Opowiadał mi o zakonach i zawiózł do Spisskiego Stiavnika, do sióstr z misyjnego zgromadzenia służebnic Ducha Świętego, które później zaczęłam odwiedzać. Początkowo nie myślałam o tym, że i ja mogłabym być misjonarką, ale kiedy spotykałam siostry przyjeżdżające do domu z misji, przestało mi się to wydawać niemożliwe.

Kiedy człowiek dokądś odchodzi, pakuje walizki. Gdy odjeżdżałam do klasztoru w Spisskim Stiavniku, mama z babcią zapakowały mi też pierzyny, a ojciec, który mnie tam wiózł z całym tym bagażem, żartował, że wiezie Chrystusowi pannę młodą.

Pierwsze śluby złożyłam trzy lata później w Ívance koło Nitry. Przez pięć kolejnych lat odnawiałam śluby zakonne, szóste były już wieczyste. Po pierwszych ślubach zostałam przeniesiona do Bratysławy, gdzie zaczęłam studiować teologię i filozofię. Studia skończyłam w Spisskej Kapitule. Częścią przygotowania misyjnego były wykłady z misjologii. Oprócz przygotowania teoretycznego, mieliśmy też możliwość rozmawiania z siostrami, które przyjeżdżały z misji do domów, żeby trochę odpocząć.

Pragnęłam wyjechać na misje do Afryki, na przykład do Botswany lub Zambii. Zwyczajowo każda siostra przed ślubami wieczystymi wskazuje trzy kraje, w których chciałaby posługiwać. Oczywiście miejsce misyjnego przeznaczenia zależy również od tego, gdzie misjonarki są najbardziej potrzebne. W pierwszym roku po ślubach wieczystych, kiedy siostry przygotowują się do misji, zazwyczaj jadą uczyć się obcego języka. Ja spędziłam 10 miesięcy w Anglii, koło Londynu, gdzie mamy swój dom zakonny.

Moją pierwszą placówką będzie diecezja Tzaneen, znajdująca się na północy Republiki Południowej Afryki, a konkretnie wieś Simbasi. Zakładamy tam nową wspólnotę; dwie siostry już tam posługują. Wspólnota będzie międzynarodowa, złożona z pięciu sióstr: Polki, Indyjki, Filipinki, Indonezyjki i mnie — Słowaczki.

Będziemy apostołować szczególnie wśród chorych na AIDS. W lepiankach żyje tam 20 tysięcy wygnańców, których z powodu tej choroby wyrzekła się nawet własna rodzina. Tubylcy wstydzą się AIDS. Gdy ktoś umrze na AIDS, krewni powiedzą raczej, że umarł na cholerę albo inną chorobę. Zostało tam dużo sierot, z których wiele jest zarażonych, ciężko chorych, skazanych na śmierć. Tamtejszy biskup, znając ciężką sytuację miejscowej ludności, zwrócił się do naszego zgromadzenia z prośbą o pomoc dla tych ubogich, a w dodatku dotkniętych chorobami Afrykańczyków, którzy często wcale nie troszczą się o swoje zdrowie albo zajmują się nim tylko w minimalnym stopniu. Dlatego większość misjonarek udaje się w te okolice. W diecezjalnym ośrodku działa zespół pracowników służby zdrowia, do którego dołączę i ja.

Dzisiejszy świat jest zmaterializowany, egoistyczny, obojętny. Jeśli jednak chcemy mu pomóc, musimy się do niego bardziej zbliżyć. Mam poczucie, jakbyśmy się z nim rozmijali, choć trzeba żyć między ludźmi i dla nich, i w ten sposób uświęcać świat. Trzeba zrozumieć, czym żyje świat, jak ludzie myślą, i rozważyć, czy sposób, w jaki dajemy świadectwo i w jaki mówimy o doświadczeniu Boga, jest zrozumiały dla dzisiejszego świata...

Co mi zabrało, a co dało życie konsekrowane? Zabrało mi niektóre naiwne wyobrażenia o życiu, także duchowym. Aby człowiek traktował poważnie swe powołanie i nie był jedynie „plewą”, musi się stać realistą. A co mi dało? Zmieniło mnie od strony ludzkiej. Dzięki ludziom, których spotkałam we wspólnocie, mogłam „ustawić lusterko”, konfrontować samą siebie i uczyć się zmieniać na lepsze. Stałam się bardziej uważną, bardziej ludzką. Więź z Bogiem ma czynić człowieka bardziej człowiekiem. Cieszę się, że możemy dzielić się tą Bożą łaską z innymi.

S. MÁRIA BERNADETA GROMANOVÁ SSpS
misjonarka w RPA

opr. aw/aw

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama