Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Krzysztof Zanussi

Pić się nie chce

W historii rozziew między Wschodem a Zachodem był widoczny nawet w codziennej rachubie dni. Po rewolucji cerkiew prawosławna (a ściślej sterujące nią państwo) nie przyjmowała do wiadomości zachodniej reformy kalendarza, jako że autorem jej był rzymski papież, a więc z cerkiewnej perspektywy schizmatyk (nie mylić z heretykiem). Dziś powszechna niewiedza w materii teologii często traktuje wymiennie te bardzo różne epitety. Po rewolucji kalendarz się zmienił i Rosja żyje dziś równo z Zachodem. Przyznam się jednak, że nie wiem, czy zmiany dokonali bolszewicy, czy może nastąpiła już po lutowym przewrocie. Spodziewam się, że ktoś z czytelników rychło przyśle mi e-mail w tej sprawie potwierdzając zasadę, że w dzisiejszym świecie erudycja jest po stronie czytelników, a nie po stronie autorów.

Chętnie snułbym dalsze rozważania na temat zawarty w ostatnim zdaniu, a tymczasem Wielkanoc za pasem i w dodatku świeżo wróciłem ze Wschodu (ściślej z Moskwy) i cieszę się z góry, że w tym roku wyjątkowo Wielkanoc prawosławia spotyka się z naszą (naszą to znaczy łacinników). Cerkiewne święta w dalszym ciągu ignorują papieską reformę kalendarza, ale astronomiczny cykl wyznaczania Wielkanocy co kilkanaście lat daje poczucie jedności wśród podzielonych chrześcijan.

A Moskwa trochę podobnie jak Stany zmienia się błyskawicznie. Stare miasta Europy: Londyn, Monachium czy Paryż, robią wrażenie miejsc trwałych, ilekroć je odwiedzam wydaje mi się, że nie wyjeżdżałem. Z miast zachodnich tylko Berlin i Warszawa stały się placem budowy. W Stanach natomiast wiecznie wszystko rośnie i wiecznie wszystko się zmienia. A w Moskwie jakby podobnie. Nawet jeśli głęboka Rosja stosunkowo niewiele się zmienia, w Moskwie wre. Rosną nowe domy, nowe fortuny zastępują stare, wystrzelają ogromne kariery, a te dawne idą w zapomnienie. Moskwa odwiedzana po pół roku jest już widocznie inna od tej, którą zostawiłem latem. I dlatego tym bardziej rażą nieliczne oznaki tego, że wszystko zostało po staremu. Na lotnisku Szeremietiewo młody celnik najpierw usiłuje mnie zastraszyć przypuszczając, że nie znam przepisów dewizowych, które są już stosunkowo cywilizowane i przewożenie stu czy dwustu dolarów w kieszeni nie wymaga deklarowania. Celnik próbuje: a może cudzoziemiec się przestraszy i do czegoś jeszcze przyzna. A skoro nie, to w pogwarce wylewa z siebie rozpaczliwy lament na temat tego, że Rosja upada, że dawniej było wszystkim po równo i to było właśnie sprawiedliwie, a teraz rządzą bandyci i złodzieje. Celnik nie ma nawet lat trzydziestu, ale odczuwa swoją krzywdę i dzieli się nią z cudzoziemcem nieświadom, że w tych nieodżałowanych dawnych czasach za taką skargę wyleciałby z pracy. „Bo wtedy nie było powodu do narzekania” — zbywa moją uwagę na ten temat. Moskwa się zmienia, lecz nawet wśród młodzieży jest także ogon, który nie godzi się na zmiany.

Spotkani przeze mnie Rosjanie narzekają, że czasy są trudne, bo nie ma nowych dowcipów przeciw władzy, a kiedy naród nie żartuje, to podobno dla władzy zły znak. Ubyło także dowcipów na temat nowych bogatych, chociaż jeden jeszcze usłyszałem: Po Moskwie jedzie luksusowy Mercedes, za nim karetka pogotowia i wóz straży pożarnej. Policja drogowa zatrzymuje ten konwój i pyta kierowcę Mercedesa, co znaczy to towarzystwo, a on, niezrażony, odpowiada: — To, żebyście się nie czepiali, że nie mam ze sobą apteczki albo gaśnicy.

W Rosji, podobnie jak u nas, spadło spożycie alkoholu. Minimalnie ponoć, ale spadło. Pesymiści mówią, że to bimber wypiera wyroby monopolu, optymiści widzą w tym oznakę konstruktywnego bogacenia się ludzi. A przy okazji wróciła inna poczciwa anegdota o starym, smutnym człowieku, który stoi pod sklepem monopolowym i łzy płyną po jego zoranej życiem twarzy. Miłosierny przechodzień pyta płaczącego, czy nie stać go na wódkę. Ten przeczy. Czy wódki nie chcą mu sprzedać, czy wreszcie zdrowie mu na coś nie pozwala? Stary człowiek zaprzecza i dalej płacząc wyznaje przyczynę swego bólu: „Ot, pić się nie chce i dlatego płaczę”.

Ekumenicznie wobec prawosławnych w czasie wspólnych w tym roku obchodów Wielkiej Nocy wszystkim Państwu wiele serdecznych życzeń składam.


opr. JU/PO

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: kultura komunizm kapitalizm postęp Rosja Moskwa zmiany Zanussi
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W