Rolnicy naciskają na Sejm. „Trzeba wrócić do prac nad ustawą ograniczającą reklamę alkoholu”

Zablokowana w Sejmie nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zyskała nieoczekiwanego sojusznika. Podczas konferencji prasowej 6 października organizacje rolnicze pod przewodnictwem OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych zażądały natychmiastowego powrotu do prac nad przepisami ograniczającymi sprzedaż, reklamę i promocję alkoholu.

Przypomnijmy przebieg zdarzeń. Drugie czytanie projektów odbyło się 15 września, dwa dni później poprawkami zajęła się Komisja Zdrowia, a 18 września punkt dotyczący dalszego procedowania został zdjęty z porządku obrad Sejmu – na wniosek klubu PSL. Od tego czasu ustawa, nad którą pracowano niemal rok, czeka w zawieszeniu.

Rolnicy: polityki zdrowotnej nie da się zastąpić podatkiem

Rolnicy przyszli na konferencję z dwoma postulatami. Pierwszy dotyczy akcyzy: organizacje sprzeciwiają się kolejnej podwyżce i proponują obniżenie stawki na alkohol etylowy o 10 proc. Chodzi o rządowy projekt przyjęty 22 września, który od 2027 roku ma podnieść akcyzę z 8811 zł do 10 109 zł za hektolitr stuprocentowego alkoholu. Argumentacja rolników jest gospodarcza: wyższy podatek osłabia polskie gorzelnie, które kupują krajowe zboża, kukurydzę, ziemniaki i melasę, a jednocześnie zwiększa przewagę szarej strefy nad legalnym producentem.

 Organizacje rolnicze mówią wprost, że rząd nie może uzasadniać podwyżki podatku troską o zdrowie publiczne, jeżeli równocześnie wstrzymuje przepisy, które tego zdrowia realnie dotyczą.

„Nie wystarczy mówić o ochronie zdrowia przy okazji podnoszenia podatków. Trzeba być konsekwentnym również wtedy, gdy na stole leżą konkretne rozwiązania regulacyjne” – Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych

Jak relacjonuje portal dlahandlu.pl, organizacje rolnicze przekonują, że „jeśli państwo rzeczywiście chce prowadzić politykę zdrowotną, powinno korzystać z narzędzi regulacyjnych, a nie sprowadzać całej polityki alkoholowej do podnoszenia podatków". Rolnicy zwracają przy tym uwagę na mechanizm, który trudno nazwać inaczej niż niekonsekwencją: państwo podnosi cenę alkoholu, a jednocześnie zostawia nietknięte narzędzia, które do picia zachęcają – reklamę i promocje na wielopaki. Podkreślają też, że sam fiskalny cel przestaje być realizowany w zakładanej wysokości, a przykład z 2002 roku, gdy po obniżeniu akcyzy o około 30 proc. wpływy budżetowe w kolejnych latach rosły – z 3,876 mld zł do 4,562 mld zł w 2004 roku – pokazuje, że wyższa stawka nie oznacza automatycznie wyższych dochodów.

Przedstawiciele organizacji dodawali: „Jeżeli chcemy chronić zdrowie, szczególnie młodych ludzi, róbmy to instrumentami polityki zdrowotnej". I zapowiedzieli, że polska wieś nie chce dłużej być narzędziem w politycznych rozgrywkach.

Czego dotyczy zamrożona ustawa

Nowelizacja wprowadza ogólnokrajowe ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w godzinach 22.00–6.00, z wyłączeniem m.in. gastronomii i lotnisk, oraz całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa – a więc zniesienie wyjątku, z którego branża piwowarska korzysta od 2001 roku. Zakazane mają być także rabaty zachęcające do kupowania większych ilości, w rodzaju „8 w cenie 4". Za złamanie przepisów grozić ma grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł.

Sprzedawca zyska bezwzględny obowiązek żądania dokumentu potwierdzającego pełnoletność kupującego, jeśli ma wątpliwości co do jego wieku – dotąd miał jedynie taką możliwość. Na butelkach pojawią się ostrzeżenia o szkodliwości picia w ciąży, przez osoby niepełnoletnie oraz o zakazie prowadzenia pojazdów po alkoholu.

Dlaczego ta ustawa jest ważna

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom oszacowało społeczne i ekonomiczne koszty spożywania alkoholu w Polsce za 2020 rok na 93,3 mld zł – to ochrona zdrowia, wymiar sprawiedliwości, świadczenia społeczne, utracona produktywność. Rachunku, który płacą rodziny, nie ujmuje żadne zestawienie.

O trzeźwość narodu Kościół w Polsce upomina się nieprzerwanie od pokoleń. W tegorocznym Apelu na sierpień – miesiąc abstynencji biskup Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, przypomniał:

„Słusznie porównuje się pijaństwo z otwartą raną na duszy narodu. Raną, z której stale płynie krew, osłabiając narodowy organizm” – bp Tadeusz Bronakowski.

Jednoznaczne są też oczekiwania społeczne. Z sierpniowego badania IBRiS dla Fundacji Forum Konsumentów wynika, że całkowity zakaz publicznej reklamy alkoholu popiera 61 proc. Polaków, a 59 proc. chce, by wprowadzono go jak najszybciej. Poparcie przekracza podziały polityczne: deklaruje je 74 proc. wyborców Lewicy, 70 proc. Koalicji Obywatelskiej i 64 proc. wyborców PiS.

Wokół tej ustawy zebrała się więc koalicja, jakiej w polskiej polityce nie widuje się często: posłowie od lewa do prawa, zdecydowana większość opinii publicznej, środowiska trzeźwościowe, Kościół – a teraz także organizacje rolnicze, którym nikt nie zarzuci, że działają przeciw polskiej wsi. Projekt przeszedł niemal rok prac, drugie czytanie i posiedzenia komisji. Wszystko jest gotowe do głosowania.

Źródło: PolitykaZdrowotna.com, Do Rzeczy, dlahandlu.pl
« ‹ 1 › »