400 posłów powiedziało „tak". Ustawa o wychowaniu w trzeźwości czeka teraz na Senat

Za nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zagłosowało 8 października 400 posłów, takiej zgody ponad podziałami nie było w tej sprawie od lat. Ustawa trafiła do Senatu jako druk 877 i czeka na głosowanie, a izba ma na zajęcie stanowiska 30 dni od jej otrzymania.

Wynik sejmowego głosowania mówi sam za siebie. 400 głosów to poparcie, jakiego w Sejmie nie zbiera niemal żadna ustawa dotycząca sporu światopoglądowego czy gospodarczego. Za nowelizacją opowiedziały się kluby koalicji i opozycji, od Lewicy po Prawo i Sprawiedliwość. Projekt powstał z połączenia dwóch inicjatyw poselskich – Lewicy i Polski 2050 – które trafiły do Sejmu we wrześniu 2025 roku, a prace nad nimi w podkomisji i Komisji Zdrowia trwały ponad rok.

18 września głosowanie zostało w ostatniej chwili zdjęte z porządku obrad na wniosek klubu PSL, co wywołało ostry spór w koalicji. Trzy tygodnie później Sejm przyjął ustawę, uwzględniając w ostatecznym głosowaniu część poprawek ludowców dotyczących branży winiarskiej, w tym wyłączenie dla tzw. wydarzeń enokulinarnych.

Co zmienia uchwalona ustawa?

Nowelizacja wprowadza w całym kraju ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w godzinach od 22.00 do 6.00, z wyłączeniem między innymi lokali gastronomicznych i lotnisk. Zakaz obejmie również stacje paliw.

Drugi filar to całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, łącznie z piwem – a więc zniesienie wyjątku, z którego branża piwowarska korzysta od 2001 roku. Zniknąć mają także promocje zachęcające do kupowania większych ilości, w rodzaju „12 w cenie 6". Za złamanie zakazu grozić będzie grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności.

Sprzedawca zyska bezwzględny obowiązek żądania dokumentu potwierdzającego pełnoletność kupującego, jeśli ma wątpliwości co do jego wieku – dotąd miał jedynie taką możliwość. Na opakowaniach pojawią się ostrzeżenia o szkodliwości picia w ciąży, przez osoby niepełnoletnie oraz o zakazie prowadzenia pojazdów po alkoholu. Opłaty za zezwolenia na sprzedaż, niewaloryzowane od blisko 30 lat, wzrosną dwukrotnie: z 525 zł do 1050 zł dla alkoholi do 18 proc. i z 2100 zł do 4200 zł powyżej tej granicy. Opakowania o pojemności do 300 ml będą mogły być wykonane wyłącznie ze szkła lub metalu.

Senat ma 30 dni na zajęcie stanowiska, a ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Przyjęcie jej bez poprawek kieruje dokument prosto do podpisu Prezydenta RP i pozwala dotrzymać tego terminu.

Dlaczego to ważne?

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom oszacowało społeczne i ekonomiczne koszty spożywania alkoholu w Polsce za 2020 rok na 93,3 mld zł – obejmują one ochronę zdrowia, wymiar sprawiedliwości, egzekwowanie prawa, ubezpieczenia i pomoc społeczną. Kosztów ponoszonych przez rodziny żadne zestawienie nie ujmuje: dzieci dorastających w domach, w których alkohol wyznacza rytm dnia, przemocy domowej, wypadków i przedwczesnych zgonów.

Oczekiwania społeczne w tej sprawie są jednoznaczne i również przekraczają podziały. Z sierpniowego badania IBRiS dla Fundacji Forum Konsumentów wynika, że całkowity zakaz publicznej reklamy alkoholu popiera 61 proc. Polaków, a 59 proc. chce, by wprowadzono go jak najszybciej. Deklaruje to 74 proc. wyborców Lewicy, 70 proc. Koalicji Obywatelskiej i 64 proc. wyborców PiS.

Czas na Senat

Senatorowie dostają do ręki ustawę gotową, przegłosowaną niemal jednogłośnie i popartą przez resort zdrowia jako zgodną z rekomendacjami WHO. Nie jest to projekt jednej partii ani wynik politycznego przetargu, lecz efekt roku pracy, przez który przeszły wszystkie kluby, podkomisja i Komisja Zdrowia. Wszystkie argumenty zostały już wypowiedziane, wszystkie poprawki rozpatrzone.

Szybka decyzja izby wyższej oznacza, że od  reklama alkoholu zniknie z telewizji, billboardów i stadionów, a nocna sprzedaż zostanie ograniczona w całym kraju. Oznacza też, że po latach dyskusji państwo wreszcie przestanie tolerować sytuację, w której z jednej strony finansuje leczenie skutków picia, a z drugiej pozwala zachęcać do niego w reklamie kierowanej do milionów ludzi, w tym do nastolatków.

Polska czeka na te przepisy od lat. Teraz wystarczy, że stu senatorów powie „tak" – i że powiedzą to szybko.

Źródło: Rynek Zdrowia, Money.pl, PAP

 

« ‹ 1 › »