Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła w Polsce po raz czternasty zachęca do adopcji misyjnych seminarzystów. Dzięki modlitwie i wsparciu materialnemu można pomóc młodym mężczyznom z Madagaskaru, Indii i Kamerunu w przygotowaniu do kapłaństwa. Jak podkreśla ks. Jarosław Tomaszewski, dobra formacja to nie tylko droga do święceń, ale także wychowanie ludzi gotowych do bezinteresownej służby.
Jesienią 2026 roku, na wysokości liturgicznego wspomnienia św. Karola Boromeusza – patrona formatorów, domów formacyjnych i osób formowanych w nowicjatach oraz seminariach – rusza czternasta już edycja, prowadzonej przez Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła w Polsce, akcji AdoMiS (Adoptuj Misyjnych Seminarzystów). Wydaje się, że tej jesieni nikt nie musi dostarczać argumentów, aby udowodnić, że Kościoły starsze tradycją wiary i środkami duszpasterskimi mają moralny obowiązek wspierać rozwój Kościołów młodszych. Jesień 2026 roku to przecież pedagogiczny, cywilizacyjny i edukacyjny wstrząs dla Europy, w tym dla Polski. To mocne pytanie o etykę i duchowość młodych w zachodniej kulturze. Kontrasty społecznych wydarzeń wyjaśniają wiele, wystarczy pomyśleć.
Piękna młodzież skupiona wokół Leona XIV podczas papieskiej pielgrzymki do Francji. Skupienie, głębia, harmonia i modlitwa. Natomiast zaledwie kilka dni po wyjeździe papieża z Francji niewidzialna ręka propagandy podsyca protesty rzekomej młodzieży w setkach francuskich szkół. Wybuchają pożary, przemoc, emocje, demagogia.
W Polsce jesień to przyznane niedawno Nagrody Totus Tuus dla ludzi młodych duchem, szczególnie twórczych, związanych ze społeczną misją chrześcijaństwa, ufających w sensowną przyszłość, wartościowych. Dalekowzroczność, projekty, godność człowieka, sztuka, muzyka, liturgia, nowa kultura ludzkości. I nagle wstrząsające pogłoski o tajemniczym, internetowym challenge’u – o wnykach zastawionych na młodzież. Tysiące rodziców nie pozwalają iść w piątek dzieciom do szkół, szokująca niepewność na przystankach autobusowych, cień brutalnej przemocy, barbarzyństwo, za którym nie wiadomo kto stoi, poza nieletnimi sprawcami.
Ewangelia jest absolutnie przyjazna społeczeństwu. Bez jej wychowawczej siły człowiekowi współczesnemu, mimo technologicznego postępu, zagraża powrót do epoki prymitywnej. Jeżeli współcześnie, wzdłuż i wszerz nowoczesnej Europy, w tym Polski, powtarza się mowę o paradygmacie absolutnego powrotu do podstaw wychowania – tym bardziej potrzebują edukacji, formacji, wychowania i troski społeczeństwa mniej rozwinięte. Ewangelia ma moc formującą sumienia, umysły i dusze.
Projekt AdoMiS wpisany jest w ewangeliczne podejście do powołanych na wszystkich terytoriach Kościoła. W sekretariacie krajowym PDPA w Polsce staramy się – na wszystkie godne sposoby, teologicznie, duchowo i materialnie – towarzyszyć formacji w trzech seminariach duchownych na terenach misyjnych Kościoła. Najdłużej wspieramy Wyższe Seminarium Duchowne w Moramandze na Madagaskarze. Co ciekawe, w tej samej diecezji wciąż działa niższe seminarium duchowne – forma wychowania dawno zapomniana w Polsce, a niegdyś powszechna i skuteczna – położone również w Moramandze. Dom formacyjny niższego poziomu formacyjnego za patrona obrał sobie św. Pawła Apostoła. Następnie wspieramy od lat Seminarium Propedeutyczne – to znaczy przygotowawcze, służebne wobec następujących w konsekwencji etapów studiów – pod wezwaniem św. Jana Marii Vianneya w Indiach, w miejscowości Dibrugarh. Wreszcie, stosunkowo krótko, ale z bardzo dobrymi efektami – absolwenci tego domu formacyjnego otrzymują jako księża stypendia i przyjeżdżają na studia uniwersyteckie do Polski, często kończąc edukację nawet doktoratem – wspieramy seminarium św. Tomasza z Akwinu z kameruńskiego Bambui (archidiec. Bamenda). Każdy z wymienionych domów formacyjnych tętni życiem i wychowuje rocznie kilkaset – tak, nie kilka, jak to jest ostatnio nad Wisłą, ale kilkaset – powołań do kapłaństwa służebnego w Kościele.
|
Tegoroczne wsparcie (44 920 EUR oraz 96 959, 08 USD) z dyrekcji krajowej PDM w Polsce otrzymało 581 seminarzystów z 5 wyższych seminariów duchownych w Indiach, Kamerunie i na Madagaskarze (w tym 25 formatorów oraz 301 seminarzystów), 2 seminaria propedeutyczne w Indiach (w tym 7 formatorów i 81 seminarzystów) oraz 10 seminariów niższych w Indiach (w tym 299 seminarzystów).
W Adopcję Misyjnych Seminarzystów (AdoMiS) można włączyć się na kilka sposobów: deklarując przystąpienie, organizując Misyjny Bukiet, promując misyjny krzyż (bierzmowani i misyjni wolontariusze), zamawiając Mszę św. w PDM, organizując lub włączając się w jedną ze zbiórek, m.in. przez portal www.misjomat.org. |
Towarzyszenie domom formacyjnym na terytoriach misyjnych to nie tylko jałmużna, proszę tak nawet nie myśleć. Owszem, realia krajów ubogich są twarde. I nie da się prowadzić studiów, godnego wzrostu duchowego czy moralnego adeptów, codziennego życia czy podstawowej opieki medycznej bez niezbędnych zasobów ekonomicznych. W bezpośrednim sensie AdoMiS to mobilizacja materialna. Jednocześnie nie musi być ona związana z datkiem pieniężnym. Można adoptować seminarzystów duchowo, obejmując ich powołanie modlitwą czy osobistym umartwieniem. To naprawdę ma pierwszorzędną wartość, bo związane jest z istotną, palącą wręcz kwestią wychowania człowieka. Nie zawsze chodzi o to, by kleryka wyświęcić na księdza, choć Kościół katolicki bardzo potrzebuje kapłanów służebnych – ale by wychować ludzi dobrych, zdeterminowanych i przygotowanych do pełnienia bezinteresownej służby. Jednak święcenia są ewentualnym finałem zdrowej formacji, w przeciwnym razie w ogóle nie powinno do nich dojść.
Dobra formacja w seminariach na terytoriach misyjnych ma swoją specyfikę. Na czym ona polega? Na uprzednim wprowadzeniu kandydata w życie wiarą objawioną – w życie chrześcijaństwem. Młodzi mężczyźni mogą szczerze czuć się wezwani do bycia księżmi. Jednocześnie specyfiką Kościołów na terytoriach misyjnych jest młodość, niedoświadczenie w wierze. Czuć więc wszędzie pierwszy entuzjazm, lecz potrzeba jednocześnie głębszych korzeni. Na to stawia się przede wszystkim w wychowaniu kandydatów do kapłaństwa. Na znajomość podstaw chrześcijaństwa, na studium katolickiego katechizmu, na uwewnętrznienie potęgi dogmatu, na niespieszny czas wzrostu bez presji, ale też bez tchórzliwej zwłoki i na spójność moralną. Dobrze przeprowadzona formacja to istotna część procesu społecznego wychowania do wartości, która wyda przecież owoce dla kultury.
Wspierajmy AdoMiS! Do troski o wychowanie duchowieństwa na terytoriach misyjnych można włączyć się bardzo prosto. Adopcją modlitewną albo finansową obejmujemy alumnów ze wspomnianych trzech domów formacyjnych. Adopcja może mieć charakter duchowy lub materialny albo w obu wymiarach. Może być długoterminowa lub jednorazowa.
Zainteresowanych prosimy o kontakt z Papieskim Dziełem św. Piotra Apostoła (pdpa@missio.org.pl). Każdy katolik może mieć moralną pewność sumienia, że wspierając formację misyjnych seminarzystów, uczestniczy w wychowaniu młodego pokolenia. Seminarzyści to także młodzież, na którą raz z radością, raz z troską zwracamy nasze oczy.