Święci równa się szczęśliwi

Chociaż w życiu wiele się zmienia, to do szczęścia dążymy zawsze... Szczęścia pragniemy zawsze dla niego samego. Chcę być szczęśliwy i tyle. Nawet jeśli szukam powodzenia w tej, czy innej dziedzinie życia, buduję piękny dom, zmieniam pracę, robię kolejną inwestycję na giełdzie, a może i nawet robię coś głupiego, to czynię to wszystko również dla szczęścia w przekonaniu, że właśnie dzięki tym rzeczom będę szczęśliwy. Nie pragnę szczęścia po to, żeby coś mieć, ale pragnę tego czegoś, żeby być szczęśliwym. Szczęście jest celem ostatecznym każdego mojego działania. Wynik każdego mojego życiowego działania na dowolnych elementach tego, co mam w życiu pod ręką, pozostaje zamknięty w tym, co możemy nazwać „szukaniem szczęścia”.

„Szczęście” może być również słowem-kluczem otwierającym Biblię! Św. Mateusz celowo stylizuje w swojej Ewangelii Jezusa jako nowego Mojżesza, a Dobrą Nowinę Mistrza z Nazaretu stara się przedstawić jako Nową Torę. Dla Ewangelisty Mateusza Jezus jest nowym Mojżeszem, czyli tym, który jest przewodnikiem na drodze do szczęścia. Dlatego właśnie w narracji Mateuszowej z wielkim rozmachem Jezus rozpoczyna swoją działalność. Wstępuje na górę, siada i mówi: błogosławieni… Błogosławieństwa otwierają one tzw. Kazanie na Górze. Greckie słowo makarios, oddane przez polskie błogosławieni, to znaczy po prostu szczęśliwi.

Programowa mowa Jezusa o szczęściu to słowo klucz dla całej Biblii. To Nowa Tora, której nie tylko autorem, ale wykonawcą jest sam Jezus. Od mówienia o szczęściu zaczyna się głoszenie Dobrej Nowiny. Jedne z ostatnich nauk Jezusa przed śmiercią (Mt 23, 1–36), to mocne pouczenia zaczynające się od zwrotu „biada”. Pragniemy szczęścia. To fakt. Ale celem mówienia o szczęściu nie jest poznanie ścisłych zasad bez żadnych wyjątków czy też niezawodnych reguł wnioskowania.

Celem Jezusowego Kazania na Górze nie jest poznanie tego, co czyni szczęśliwym bądź nie, ale zachęta do tego, aby żyć właśnie tak, żeby być szczęśliwym „tu i teraz”. Święci to właśnie ludzie maksymalnie szczęśliwi, bo zjednoczeni z tym co Boże i z tym, co ludzkie.

 

 

« ‹ 1 › »