Abp Scicluna: Ofiary nadużyć muszą mieć więcej praw w procesach kanonicznych

Nie potrzebujemy już nowych praw dotyczących walki z nadużyciami w Kościele. Teraz nadszedł czas ich lepszego i bardziej zdeterminowanego aplikowania, a także nowego zaangażowania w formację obecnych i przyszłych kapłanów. Wskazuje na to abp Charles Scicluna.

Sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary, który był współorganizatorem watykańskiego szczytu na temat nadużyć wskazuje, że obecny czas żałoby, wywołany twardymi danymi nt. wykorzystywania seksualnego we Francji, trzeba przekuć w determinację i konkret działań, by podobne zbrodnie nigdy więcej nie miały już miejsca.

„Podzielam odczucia papieża Franciszka, który wyraził swój ból i bliskość z ofiarami, ponieważ nasze pierwsze myśli muszą być skierowane do wielu ofiar tej wielkiej tragedii, która naznacza całe pokolenie. Ale, jak przypomniał nam papież to, co się stało, musi być także okazją do tego, byśmy się zatrzymali i z przekonaniem powiedzieli, że musimy zrobić więcej. Musimy uznać fakt, że Kościół dokonał w ostatnich latach wielkich kroków. Ale musimy przeprowadzić pewien proces przepracowania żałoby” – powiedział papieskiej rozgłośni abp Scicluna. „Każda żałoba ma swoje fazy. Pierwszy etap jest taki, że czujemy się sparaliżowani i nie możemy nawet przetrawić tej smutnej, dramatycznej rzeczywistości, jak rozmiar nadużyć we Francji. Ale potem musimy przejść od żałoby do odnowionej determinacji i konkretnego działania. Jest to podążanie w kierunku wytyczonym przez Franciszka, który już w Liście do Ludu Bożego z sierpnia 2018 roku przypominał, że «gdy cierpi jeden z nas, cierpimy wszyscy». W tych słowach św. Pawła, które Papież kieruje do nas wszystkich zawarta jest teologia solidarności i naszej odpowiedzi. Musimy zrozumieć, że ofiary – które doznały nadużyć, upokorzenia, a także traumy wywołanej instytucjonalną osłoną sprawców – są częścią nas. Dlatego musimy działać w sposób bardziej zdecydowany i pozytywny” - podkreślił.

Abp Scicluna przypomina, że jak dotąd nikt poza środowiskiem kościelnym nie przeprowadził tak pogłębionego studium nt. wykorzystywania seksualnego. Przypomniał, że raport niezależnej komisji we Francji jednoznacznie stwierdza, że nadużycia ze strony duchowieństwa stanowią 3 proc. wszystkich przypadków wykorzystywania w tym kraju. „97 proc. przypadków wciąż nie zostało zbadanych. Podobne badania powinny zostać podjęte w instytucjach edukacyjnych i kulturalnych” – podkreśla abp Scicluna przypominając, że dążenie do oglądu całości sytuacji nie oznacza w żadnej mierze umniejszania zła dokonanego przez ludzi Kościoła.

„Gdyby mnie zapytano, czy musimy tworzyć w Kościele nowe przepisy, odpowiedziałbym, że nie. Dość już dokumentów, dość pouczania, musimy podjąć działania. Przede wszystkim potrzebujemy nowego zaangażowania w formację wspólnoty. Chodzi o formację rodzin, młodzieży, ale także przyszłych i obecnych kapłanów. Musimy posiadać wszystkie informacje, których potrzebujemy, aby móc zidentyfikować niebezpieczne sytuacje, zidentyfikować osoby, które mogą kogoś wykorzystywać. Powtarzam, że w tej dziedzinie formacja jest niezbędna” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Scicluna. „Następnie potrzebujemy determinacji, aby transparentnie reagować na skargi dotyczące nadużyć. Musimy być przekonani, że nigdy nie wolno nam ukrywać skargi złożonej w dobrej wierze, ale należy nadać jej bieg, ponieważ mamy teraz odpowiednie instrumenty legislacyjne. Mamy również nowe prawo, którego chciał Franciszek, dotyczące odpowiedzialności nas, pasterzy Kościoła. Myślę tu o liście apostolskim «Come una madre amorevole» z 2016 roku. Następnie jest też motu proprio «Vos estis lux mundi» z 2019 r., które nie tylko uczy nas konieczności myślenia o ofierze, zaoferowania jej naszego wsparcia, ale które piętnuje również wszelkie próby ukrywania nadużyć, czyli wszelkie dążenie do zmowy milczenia. Wydaje mi, że prawo już jest i jest dobre, brakuje jednak przyjęcia tych norm. Musimy przyswoić sobie te wartości i wcielać je w życie” - dodał.

Abp Scicluna podkreśla, że wiele pozostaje jeszcze do zrobienia, gdy chodzi o informowanie ofiar o przebiegu procesu kanonicznego. Zauważa, że wprawdzie także tu wprowadzono zmiany na lepsze (kto prowadzi proces ma obowiązek poinformowania przedstawiciela ofiary o zakończeniu i wyniku śledztwa) jednak są one niewystarczające. Watykański hierarcha poinformował, że tą kwestią zajmie się w najbliższym czasie Papieska Komisji ds. Ochrony Nieletnich, która dedykowana będzie właśnie prawom ofiar w procesach kanonicznych.

Beata Zajączkowska – Watykan

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama