reklama

MON wycofuje się w panice ze szkolenia z gender. Czy Kosiniak-Kamysz wcześniej nie wiedział?

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że planowane szkolenia żołnierzy z zakresu gender zostały usunięte z programu szkoleń uzupełniających. Jak podano w komunikacie, temat ten zaproponowała Przewodnicząca Rady do Spraw Wojskowej Służby Kobiet, a zatwierdził go Departament Kadr MON.

AS

dodane 16.02.2026 17:38
0

W programie szkoleń uzupełniających, które w bieżącym roku mają przejść żołnierze, znalazł się temat, który wywołał powszechne zdziwienie: „Prawa człowieka i perspektywa gender w operacjach wojskowych”. Wojskowi, którzy dowiedzieli się o tych planach, nie kryli zaskoczenia. Pojawia się pytanie, czy o takich zamiarach wiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Trudno bowiem zakładać, aby tego rodzaju „dokształcanie” mogło zostać wprowadzone bez politycznej akceptacji ścisłego kierownictwa resortu.

Nie ulega wątpliwości, że szkolenia żołnierzy z zakresu gender rzeczywiście były planowane, ponieważ zostały wpisane do planu zajęć dla polskiej armii w ramach przedmiotów „Kształcenie obywatelskie” oraz „Profilaktyka i dyscyplina wojskowa”. Dopiero nagłośnienie tych planów przez media – jako pierwszy poinformował o nich portal Blask Online – doprowadziło do reakcji ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, który zdecydował o wykreśleniu tematyki gender z harmonogramu szkoleń.

W komunikacie Ministerstwa Obrony Narodowej czytamy:

„Temat szkolenia uzupełniającego dot. gender na 2026 r. został zaproponowany przez Przewodniczącą Rady do Spraw Wojskowej Służby Kobiet i zatwierdzony przez Departament Kadr MON. Decyzją Ministra Obrony Narodowej punkt ten został wycofany z programu szkoleń uzupełniających na 2026 rok. Przypominamy, że szkolenia takie mogą być organizowane na podstawie decyzji poprzedniego Ministra Obrony Narodowej – DECYZJA Nr 95/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 9 lipca 2020 r. w sprawie Metodyki szkolenia żołnierzy z przedmiotów „Kształcenie obywatelskie” oraz „Profilaktyka i dyscyplina wojskowa” (Dz.Urz.MON.2020.114 z dnia 14 lipca 2020 r.).”

Trudno nie zwrócić uwagi na wymowę końcowej części komunikatu MON, w której pojawia się sugestia, że odpowiedzialność za wprowadzenie szkoleń z gender można próbować przerzucić na poprzednie kierownictwo resortu. Uważny czytelnik szybko jednak zauważy, że decyzja szefa MON z 2020 roku odnosiła się wyłącznie do ogólnej metodyki szkolenia żołnierzy. Natomiast sam pomysł „dokształcania” ich z zakresu gender jest inicjatywą obecnych władz. To program przewidziany na 2026 rok i zatwierdzony przez Departament Kadr MON.

Trudno ponieść się retoryce, że były minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, zaplanował z sześcioletnim wyprzedzeniem szkolenia żołnierzy z gender.... W tym kontekście kompromitacja obecnego kierownictwa MON, próbującego w tak nieporadny sposób tłumaczyć całą sprawę, wydaje się jeszcze większa.

 

1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

reklama