reklama

Kult zbrodniarzy na Ukrainie. Marsz z pochodniami i odbudowa muzeum Szuchewycza

We Lwowie odbyły się obchody rocznicy urodzin Stepana Bandery. Władze miasta sfinansują też odbudowę muzeum Romana Szuchewycza. Kult nacjonalistów odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach nasilił się w czasie wojny z Rosją.

Jakub Jałowiczor

dodane 02.01.2026 13:40

Lwowskie obchody 117. rocznicy urodzin ideologa zbrodniarzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii rozpoczęły się przed jego pomnikiem. Złożono tam kwiaty i odmówiono modlitwę za Ukrainę. Wieczorem odbył się marsz z pochodniami przez miasto.

Wielki baner upamiętniający Banderę wywieszono także na centrum handlowym w mieście Chmielnicki. Obchody odbyły się oprócz tego m.in. w Iwano-Frankiwsku, pod pomnikiem Bandery.

Władze Lwowa zapowiedziały ponadto, że sfinansują odbudowę muzeum Romana Szuchewycza, bezpośrednio odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach na Wołyniu podczas II wojny światowej. Budynek został zniszczony w wyniku ataku rosyjskiego drona 1 stycznia 2024 r. Jak przekazał mer miasta Andrij Sadowy, lwowski ratusz wybrał już odpowiedni projekt.

U boku ludzi Hitlera

W czasie II wojny światowej Roman Szuchewycz i Stepan Bandera kolaborowali z Niemcami.

Szuchewycz w latach 1941-1942 dowodził oddziałami ukraińskimi współdziałającymi z hitlerowcami.

Od 1943 r. był dowódcą zbrojnego ramienia Ukraińskiej Powstańczej Armii, czyli zbrojnego ramienia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. UPA dokonała masowych mordów na ok. 100 tys. Polaków z Wołynia i Galicji Wschodniej. Przypisuje się mu bezpośrednią odpowiedzialność za wydanie zbrodniczego rozkazu w sprawie rzezi wołyńskiej. Szuchewycz zginął 5 marca 1950 r. w obławie NKWD.

Z kolei Stepan Bandera, działał w OUN już od 1929 r. i wyrósł na jej głównego ideologa. Przed wojną brał udział w zamachach na Polaków propolsko nastawionych Ukraińców. W latach 1941-1944 przebywał w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, więc nie brał osobiście udziału w mordach na Polakach. Zbrodnie były jednak realizacją jego ideologii.

Po zwolnieniu z obozu Bandera nadal współpracował z Niemcami, a po wojnie zamieszkał w zachodniej części tego kraju.

Został zabity w 1959 r. przez agenta KGB.

Narastający problem

Wydarzenia upamiętniające urodziny Bandery odbywają się na Ukrainie od lat. Według brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute, w ciągu ostatnich lat odsetek Ukraińców, którzy uważają szefa OUN za narodowego bohatera wzrósł z 22 proc. do 74 proc. Wpływ na to ma wojna z Rosją, ponieważ Bandera jest czczony ze względu na walkę ze Związkiem Sowieckim.

Źródła: x.com, kresy24.pl, wpolityce.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

1 / 1

reklama