Do 41 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar pożaru, który wybuchł w noc sylwestrową w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana. W szpitalu zmarł w sobotę, miesiąc po tragedii, 18-letni Szwajcar – podała w niedzielę szwajcarska agencja Ats za tamtejszą prokuraturą.
Rannych w pożarze w lokalu Le Constellation zostało 115 osób, około 60 z nich nadal przebywa w szpitalach w Szwajcarii i za granicą.
W związku z pożarem prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko czterem osobom. To właściciele baru, francuskie małżeństwo Jacques i Jessica Moretti, oraz pracownik gminy Crans-Montana odpowiedzialny za bezpieczeństwo i jego poprzednik na tym stanowisku.
Władze alpejskiej miejscowości przyznały, że w barze od 2020 roku nie przeprowadzono żadnej kontroli przeciwpożarowej.
Pożar wywołały zimne ognie przyczepione do podnoszonych butelek z szampanem podczas zabawy sylwestrowej. Zajął się od nich sufit lokalu wyłożony łatwopalną pianką dźwiękochłonną.
Źródło: 