Josh McDowell: W poszukiwaniu odpowiedzi: Kod Leonarda da Vinci

Informacja o książce wybitnego apologety Josha McDowella, dotykającej kwestii poruszonych w "Kodzie Leonarda" Dana Browna



Drodzy w Chrystusie!

    Wielkimi krokami zbliżamy się do daty 19 maja, dnia premiery filmu zrealizowanego w oparciu o światowy bestseller Dana Browna Kod Leonarda da Vinci. Może to być dzień swoistej konfrontacji...
    Należy się spodziewać, że film – podobnie jak książka – zyska szeroki medialny
rozgłos poprzez swoje kontrowersyjne wypowiedzi na temat początków chrześcijaństwa. Może wyrządzić wiele szkód w umysłach ludzi, szczególnie młodych. Wystarczy wspomnieć, że hasłem reklamowym filmu jest przedstawienie chrześcijaństwa jako „największej mistyfikacji w historii ludzkości".
    
Josh McDowell: W poszukiwaniu odpowiedzi: Kod Leonarda da Vinci
    Jesteśmy przekonani, że środowiska chrześcijańskie nie mogą biernie przyglądać
się takiemu, chociażby tylko przyjmującemu formę rozrywki, rozwojowi wydarzeń.
    W związku z premierą filmu Josh McDowell, ceniony w USA i znany w Polsce apologeta, mówca i pisarz chrześcijański, napisał niewielką książkę – powieść W poszukiwaniu odpowiedzi: Kod Leonarda da Vinci (okładka obok), która w błyskotliwy sposób odnosi się do specyficznej mieszanki prawdy, fałszu i fikcji literackiej zawartej w książce Dana Browna. Jesteśmy przekonani, że książka Josha McDowella  trafi w potrzeby tysięcy czytelników i widzów Kodu... oczekujących szczerych odpowiedzi na pytanie, jak rzeczywiście wyglądały początki chrześcijaństwa. Spot reklamowy filmu używa sformułowania „szukaj prawdy". Tę prawdę można znaleźć w książce Josha!
    Jako Ruch Nowego Życia – międzywyznaniowa organizacja chrześcijańska,
przygotowujemy wydanie ww. książki Josha McDowella. Książka ma prawdziwie
ekumeniczny wymiar. Autor jest protestantem, a książka uzyskała „Imprimatur",
pozytywne recenzje kilku biskupów oraz znanego biblisty z KUL. Już te fakty mogą
świadczyć o błogosławionym przez Boga przejawie jedności chrześcijan!
    Zwracamy się z apelem i propozycją, aby przeciwstawić się zniekształceniu
prawdy o chrześcijaństwie. Zapraszamy osoby odpowiedzialne za służbę wśród ludzi
młodych w kościołach, seminariach i zborach różnych denominacji, liderów wspólnot,
wychowawców i katechetów, wszystkich, którzy dostrzegają taką potrzebę, do włączenia się w nasza akcję i zamówienie książki w celu rozpowszechnienia w swoim środowisku pracy, służby, a także wśród swoich znajomych.
    Możecie, powiększając nakład tej książki, mieć realny wpływ na stan Królestwa
Bożego w Polsce!
    Przedsięwzięcie nie jest komercyjne. Nie wystawiamy faktur. Rozprowadzamy
książki w cenie kosztów wydania i logistyki. Ryczałtowa cena 1 egz. wynosi jedynie 3 zł i zawiera koszty wysyłki. Mamy nadzieję, że książka nie stanie się przedmiotem dalszego obrotu komercyjnego. Naszym celem jest dotarcie do jak najszerszych kręgów społeczeństwa.
    Książka ma objętość: 128 stron (wymiary 120x195 mm). Najmniejsza zamawiana
ilość to jedna paczka – 30 egz.
    Proszę o jak najszersze rozpowszechnienie tej wiadomości.
 
Z chrześcijańskim pozdrowieniem
Koordynator projektu z ramienia RNŻ – Marek Nawrot
 

 
Procedura zamówienia:
1.    Zamówienie e-mailem: mnawrot@rnz.org.pl  lub telefonicznie w dniach 4. i 5.
maja, w godz. 10 – 15 pod nr tel. 022 648 98 18 – Biuro Ruchu Nowego Życia.
2.    W zamówieniu należy podać:
    • imię i nazwisko lub nazwę zamawiającego,
    • dokładny adres z kodem pocztowym,
    • telefon kontaktowy,
    • liczbę zamawianych paczek.
3.    Ostateczny termin składania zamówień i dokonania przelewu: niedziela
7 maja 2006r. Zamówienie uznajemy za złożone z chwilą otrzymania przelewu
.
4.    Dane do przelewu:
    • Ruch Nowego Życia
    • ul. Polnej Róży 1 C
    • 02-798 Warszawa
    • 59 1020 1013 0000 0402 0002 1436
    • Tytułem: „Dotacja materiały Josh – Kod"
 
5.    Kwota przelewu: 90 zł za każdą zamówioną paczkę (30 egz.).
6.    Planujemy wysyłać książki pocztą (paczka zwykła) od dnia 19 maja. Termin
otrzymania książek można skrócić przez odbiór osobisty w biurze Ruchu w
godzinach od 10. do 16.
 
Fragment książki
W poszukiwaniu odpowiedzi: Kod Leonarda da Vinci Josha McDowella.

Matt i Andrea odwrócili się, jakby się umówili i spojrzeli wyczekująco na Chrisa. Ten
uśmiechnął się.
– Nie jestem pewien, od czego zacząć – przyznał. – Jednak kiedy pierwszy raz czytałem Kod Leonarda da Vinci, zdziwiłem się, że opisuje wczesną historię Kościoła jak swego rodzaju walkę o władzę, wewnątrz samego Kościoła i z zewnętrznymi wrogami.
Doktor Martinez powoli kiwnęła głową i dalej sączyła herbatę.
– Czy możesz podać przykład?
Chris już miał odpowiedzieć, ale Matt odezwał się pierwszy, pochylając się do przodu na swoim krześle i kartkując Kod Leonarda da Vinci.
– Chyba tak – stwierdził. – Tu jest napisane:

Chrześcijanie i poganie wszczynali wojny, a konflikt urósł do takich rozmiarów, że
groził rozpadem Rzymu
(KLdV, s.296).

– O jakich poganach mówimy? – zapytała doktor Martinez.
Matt spojrzał na nią pytająco.
– Co ma pani na myśli?
Doktor Martinez jeszcze raz zamieszała herbatę, nie dotykając łyżeczką do brzegu filiżanki.
– Istnieje wiele rodzajów pogaństwa – powiedziała ze swoim melodyjnym akcentem. – Poganin, przynajmniej przez kilka pierwszych wieków po śmierci Jezusa, oznaczał po prostu kogoś, kto nie był Żydem ani chrześcijaninem. Byli zatem poganie, którzy czcili rzymski panteon bogów, poganie, którzy wyznawali kult natury, i poganie, którzy czcili nieznanych bogów, co odnotowuje św. Paweł w czasie pobytu w Atenach (zob. Dz 17,22-23). To tylko kilka przykładów. Istniało wiele różnorodnych religii niechrześcijańskich w obszarze śródziemnomorskim i nie można pogaństwa traktować jako jednolitego zjawiska.
– Och, rozumiem – odparł Matt. Sprawdził w książce: – Tu jest napisane, że zanim
chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Cesarstwa Rzymskiego...
– Przepraszam? – przerwała doktor Martinez.
Matt wyglądał w tej chwili jak przestraszone zwierzę.
– Mówiłem, że zanim chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Cesarstwa Rzymskiego...
– Mówisz, że ta książka stwierdza coś takiego?
Przytaknął i przeczytał:

– W trzysta dwudziestym piątym roku zjednoczył Rzym pod sztandarem jednej religii.
Chrześcijaństwa
.

A wtedy Sophie – ona jest jedną z bohaterek książki – pyta:

Dlaczego pogański cesarz wybrał na oficjalną religię państwową chrześcijaństwo?
(KLdV, s.297).

Doktor Martinez poważnie pokiwała głową.
– Fascynujące. Właściwie mistrzowskie. – Pochyliła się do przodu i klasnęła dłońmi przed sobą. – Rzecz w tym, że nie było „oficjalnej religii Rzymu", nawet kult cesarza nią nie był. Cesarstwo prowadziło politykę wzajemnej tolerancji, co oznaczało, że wszystkie starożytne religie i sekty były akceptowane, o ile ich wyznawcy tolerowali wszystkie pozostałe. Chrześcijaństwa nie uznawano, gdyż jego wyznawcy deklarowali wierność tylko Jezusowi. A Konstantyn wcale nie uczynił chrześcijaństwa „oficjalną religią" czegokolwiek. Edykt mediolański z 313 roku po prostu stwierdzał, po raz pierwszy, że kult chrześcijański ma być tolerowany.
– Ale – nie ustępował Matt – tu jest napisane, że:

W czasach Konstantyna oficjalną religią Rzymu był kult słońca (KLdV,s.296).

Doktor Martinez zaśmiała się, potrząsając głową.
– Mam nadzieję, że zdolność tworzenia fikcji literackiej przez tego autora jest lepsza niż jego znajomość historii.
– Więc to też nie jest prawda? – zapytała Andrea.
Pani Martinez westchnęła.
– Kult słońca był praktykowany w Rzymie, ale nie istniało coś takiego jak oficjalna religia. A skoro nie istniało, nie mógł nią być kult słońca.
Chris włączył się w rozmowę.
– A co z sugestią, że toczyła się wielka walka o władzę między chrześcijaństwem a
pogaństwem, i że chrześcijaństwo w zasadzie ją wygrało?
Andrea przytaknęła.
– No właśnie – odezwała się. – Czy to prawda?
Doktor Martinez znowu wzięła łyk herbaty i odstawiła filiżankę na spodek.
– Tak i nie – odparła. – Pamiętajcie, że chrześcijaństwo było ruchem, zapoczątkowanym przez Nauczyciela, który nakazał kochać swoich nieprzyjaciół i powiedział:

Królestwo moje nie jest z tego świata (Mt 4,43-44, 46-47; J 18,36).

Rzeczywiście występowały wielkie napięcia między wczesnym chrześcijaństwem a niektórymi formami pogaństwa, tym bardziej, że chrześcijaństwo było religią nielegalną aż do edyktu mediolańskiego. Powiedzieć jednak, że „chrześcijanie i poganie wszczynali wojny" to bardzo nietrafny dobór słów. Wielu wczesnych chrześcijan poniosło męczeńską śmierć za wiarę, wybierając ją, a nie „wszczynanie wojen" z tymi, którzy nie podzielali ich wiary. To zdecydowanie fałszywe wyobrażenie.
– Zatem – wtrącił Chris – raczej nie grupa ludzi, ale wszyscy „zawiśli" od rywalizacji ze strony pogan…
Doktor Martinez chętnie chwyciła przynętę.
– Chrześcijanie rzeczywiście byli wieszani przez pogan… dosłownie.

© Ruch Nowego Życia 2006


   

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama