Wszystko cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych

Jezus Chrystus zwraca się dziś do tych, którzy zostali pokrzywdzeni a zarazem tych, którzy otrzymali pomoc do bliźniego. Wizja ta kontrastuje z tą, gdzie człowiek zamka oczy na potrzeby drugiego człowieka. Aż nazbyt nasuwa się nam porównanie do czasów w których przyszło nam żyć. Wielu ludzi dzisiaj spontanicznie niesie w odruchu serca pomoc bliźniemu. Wielu innych zastanawia się jak to możliwe, że człowiek człowiekowi po tylu doświadczeniach historii znów staje się wilkiem.

Jezus dziś mówi do nas wszystkich słowa przypominające, że cokolwiek uczyniliśmy jednemu z tych najmniejszych braci, Jemu samemu uczyniliśmy. Cóż zatem możemy zrobić,  kiedy nie w naszej mocy jest powstrzymanie zła, jakie rozsiewa się po świecie? Nie jesteśmy w stanie nakarmić każdego, nie przyjmiemy wszystkich pod swój dach, nie powstrzymamy złowrogich dłoni decydujących -przynajmniej jak wydaje się niektórym- o losach tego świata.

Twarz każdego potrzebującego człowieka zwraca nam dziś uwagę na Chrystusa, który przychodzi do nas oczekując wyobraźni miłosierdzia. O tej wyobraźni miłosierdzia mówił wiele Święty Jan Paweł II. O tym mówił, o tę wyobraźnię miłosierdzia prosi tak wiele razy papież Franciszek. Ta wyobraźnia miłosierdzia musi przede wszystkim ukierunkować nas na Ewangelię i jej przesłanie. Tym właśnie różni się miłosierdzie w imieniu Chrystusa od jakiegokolwiek aktów dobroczynnych. Miłosierdzie ma nieść pokój Chrystusowy i napełniać nasze serca miłosierdziem. Odcina się od nienawiści, zła przemocy. W tym świecie, w którym przyszło nam żyć, Jezus wciąż przychodzi do nas oczekując, że w imię Jego będziemy świadkami prawdy, dobra i piękna.

Tyle razy w dziejach świata człowiek w imię tworzenia nieba na ziemi niszczył i zadawał ból. Tyle razy chcąc dać tym, na których rzekomo mu zależy raj na ziemi,  czynił piekło wszystkim dokoła. Tak też dzieje się dzisiaj. Patrząc na otaczający nas świat, niosąc pomoc i modląc się o pokój nie możemy zapominać, że prawdziwy pokój jest możliwy tylko w imieniu Chrystusa. Nie wolno nam pominąć Zbawiciela w każdym naszym działaniu, które nacechowane jest i nakierowane na pomoc bliźniemu. W żadnym wymiarze nie możemy oddzielać postawy naszego serca, wszystkiego co czynimy dla bliźnich, od wezwania ewangelicznego, abyśmy byli miłosierni, jak Jezus jest miłosierny.

W naszej codziennej służbie, pomocy skierowanej dla bliźnich mamy widzieć Chrystusa i Jego miłość. Tylko ona zwycięża świat, tylko miłość Chrystusa daje nam prawdziwą wolność dzieci Bożych, jakiej nikt inny nam dać nie może. Każda droga na skróty będzie porażką ludzkości. Każde zapomnienie o Zbawicielu i Jego Ewangelii będzie odejściem od jedynej drogi która wiedzie do biblijnego przesłania, że nie ma już Żyda ani Greka, ale wszyscy jesteśmy kimś jednym w Chrystusie. Trzeba to dzisiaj przypominać i nagłaśniać. W Chrystusie i tylko w Chrystusie. Bez Chrystusa na nowo wcześniej czy później zwrócimy się przeciwko sobie.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama