Decyzja stołecznych radnych może przekształcić klasztor dominikanów w „skansen”

Dominikanie z warszawskiego Służewa sprzeciwiają się planowi zagospodarowania przestrzennego przyjętemu przez Radę Warszawy 15 października 2026 r. Przeor o. Lucjan Sobkowicz OP przekonuje, że nowe regulacje mogą utrudnić remonty klasztoru i dalsze prowadzenie działalności duszpasterskiej. Zakonnicy nie wykluczają zaskarżenia uchwały do sądu administracyjnego i proszą wiernych o modlitwę w intencji przyszłości wspólnoty.

W połowie października Rada m.st. Warszawy przyjęła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego „Służew w rejonie Klasztoru oo. Dominikanów”. W ocenie przeora zapisy dokumentu ograniczają możliwość przeprowadzenia koniecznych prac remontowych i modernizacyjnych. Chodzi m.in. o termomodernizację budynku, budowę rampy umożliwiającej dostawy żywności oraz dostosowanie obiektu do wymogów bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej.

Jednym z najważniejszych elementów planów dominikanów była budowa domu senioralnego lub podobnej placówki opiekuńczej. Inwestycja miała nie tylko odpowiadać na potrzeby społeczne i wyzwania demograficzne, ale także zapewnić zakonowi dodatkowe źródło finansowania bieżącej działalności.

„Nie planujemy żadnej działalności typowo komercyjnej, jak działalność deweloperska, budowa biurowców czy innych budynków usługowych. Chcemy, żeby inwestycja ta wpisywała się w naszą misję – dlatego pomysłem jest dom seniora” – wyjaśnia przeor.

Jak podkreśla, koszty koniecznych remontów będą sięgać dziesiątek milionów złotych i prawdopodobnie wymagać zaciągnięcia kredytów. Dominikanie utrzymują się z dobrowolnych ofiar, dlatego chcieli stworzyć możliwość częściowej spłaty zobowiązań dzięki działalności związanej z opieką nad seniorami. W tym celu prowadzili już rozmowy z podmiotami zajmującymi się projektowaniem i zarządzaniem takimi placówkami.

Zdaniem o. Sobkowicza przyjęty plan zablokował rozwiązanie, które mogło pozwolić zachować dotychczasową skalę duszpasterstwa i obecność dominikanów na Służewie.

„Bez możliwości rozwoju na własnym gruncie trudno będzie nam w dłuższej perspektywie utrzymać kompleks i prowadzić duszpasterstwo tak szerokie, jak dotychczas” – zaznacza.

Przeor zapowiada, że zakonnicy będą nadal przekonywać organy konserwatorskie do zmiany stanowiska i szukać rozwiązania, które pozwoli pogodzić ochronę historycznego charakteru miejsca z potrzebami jego mieszkańców oraz wiernych. Są otwarci na rozmowy dotyczące m.in. wykończenia elewacji, ocieplenia klasztoru, ochrony wartości zabytkowych i przeznaczenia części terenu na cele społeczne, w tym opiekę nad osobami starszymi.

Jednocześnie dominikanie zamierzają korzystać z dostępnych środków prawnych. Nie wykluczają złożenia skargi do sądu administracyjnego na uchwałę w sprawie planu miejscowego. W dalszym ciągu prowadzone są również postępowania przed Stołecznym Konserwatorem Zabytków. Dotyczą one m.in. zaleceń konserwatorskich w sprawie zagospodarowania działki i termomodernizacji klasztoru, pozwolenia na rozbiórkę budynków gospodarczych oraz wykreślenia niektórych obiektów z gminnej ewidencji zabytków.

Przeor zwraca także uwagę na bieżące wyzwania związane z utrzymaniem budynku. Klasztor musi przygotować się na zimę i zapewnić ogrzewanie wszystkim mieszkającym w nim osobom, co przy wysokich rachunkach będzie znacznym obciążeniem finansowym.

Historia klasztoru na Służewie sięga 1935 r., kiedy rozpoczęto jego budowę. O. Sobkowicz podkreśla, że dominikanom zależy na kontynuowaniu dzieła poprzedników, przy jednoczesnym poszanowaniu historycznego charakteru miejsca.

„Wierzymy, że w wolnej Polsce da się dokończyć to, co zaczęli nasi poprzednicy, z szacunkiem dla historii tego miejsca” – napisał przeor.

Dominikanie obawiają się, że ograniczenia planistyczne mogą w praktyce przekształcić teren klasztoru w „skansen” – przestrzeń zachowaną jako zabytek, ale pozbawioną możliwości rozwoju odpowiadającego współczesnym potrzebom. 

Dla dominikanów stawką sporu jest nie tylko stan budynków, lecz także przyszłość prowadzonego tam duszpasterstwa i działalności społecznej.

Źródło: KAI 

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »