97 proc. obywateli Częstochowy powiedziało „dość”: lewicowy prezydent Częstochowy odwołany w referendum

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk został odwołany miażdżącą większością głosów obywateli tego miasta. 97 proc. głosów oddano za pozbawieniem prezydenta urzędu. Wraz z nim odwołano radę miasta. W tle są poważne zarzuty dotyczące korupcji.

Odwołano również radę miasta. W tej sprawie wypowiedziały się w niedzielę 51844 osoby (96,2 proc. było za odwołaniem rady) przy progu ważności referendum 48754 głosujących.

Progi, wg przepisów, oblicza się jako 3/5 liczby osób, jakie brały udział w wyborze prezydenta (II tura) i rady miasta.

„Efekt Gibały”

– W Częstochowie zadziałał efekt Łukasza Gibały – ocenił wyniki pełnomocnik inicjatywy referendalnej Marcin Nocoń.

Do czasu przedterminowych wyborów Częstochową będzie zarządzać komisarz wyznaczony przez premiera.

– Jeszcze przed referendum wysłaliśmy list do Donalda Tuska z apelem, by nie był to nikt z tutejszego układu władzy, bo rada miasta, w której większość ma koalicja Lewicy z KO, legitymizowała prezydenta dając mu wotum zaufania mimo zarzutów korupcyjnych – powiedział PAP Marcin Nocoń.

Prezydent z poważnymi zarzutami od prokuratury

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk od 8 miesięcy nie mógł pełnić swej funkcji, wchodzić do urzędu miasta ani kontaktować się z pracownikami – są to sankcje prokuratorskie. Jego obowiązki sprawował I zastępca Zdzisław Wolski.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezydenta Częstochowy 25 lutego br. Prokuratura przedstawiła mu zarzut przyjęcia co najmniej 40 tys. zł w zamian za zmiany w budżecie miasta pozwalające na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców oraz przyjęcie od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł.

W tym samym śledztwie zarzuty usłyszało ponad 20 osób. Jako pierwszego zatrzymano i aresztowano w październiku 2024 r. wicemarszałka woj. śląskiego Bartłomieja S. z KO – także w związku z jego wcześniejszą funkcją wiceprezydenta Częstochowy. Zarzuty ma m.in. kilku przedsiębiorców i dwaj radni (z Lewicy i KO).

Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że padł ofiarą pomówień. Zgodził się na podawanie nazwiska. Od czerwca nie wypowiada się publicznie. 

Do czasu wyjaśnienia sprawy decyzją władz partii został zawieszony w prawach członka Nowej Lewicy.

Obraz 16 lat rządów Matyjaszczyka: nepotyzm, zadłużenie miasta, brak inwestycji

Inicjatorzy referendum stawiali też prezydentowi zarzut nepotyzmu w Urzędzie Miasta i spółkach komunalnych. Wskazywali m.in., że partnerka Krzysztofa Matyjaszczyka (obecnie żona) stanęła na czele utworzonego Biura Ładu Korporacyjnego (kilka tygodni temu p.o. prezydenta je zlikwidował). Mówili też o zadłużeniu Częstochowy, braku kluczowych inwestycji, np. stadionu Rakowa.

W kampanii przedreferendalnej władze miasta podkreślały, że zadłużenie Częstochowy w stosunku do wysokości budżetu jest mniejsze niż w wielu dużych miastach. Skupiły się na pokazywaniu, jak rozwinęła się Częstochowa nie tylko w tej, ale i poprzednich kadencjach.

Komitet referendalny stworzyła grupa aktywistów miejskich oraz osób, które w ostatnich wyborach samorządowych kandydowały do rady miasta z listy Trzeciej Drogi (ugrupowanie nie uzyskało mandatów). 

Referendum z poparciem ugrupowań prawicowych

W kampanii referendalnej najbardziej aktywny z polityków był poseł Piotr Strach, Częstochowianin wybrany z listy Trzeciej Drogi z okręgu gliwickiego. Inicjatywę wsparło Prawo i Sprawiedliwość – w tej sprawie wypowiedział się prezes partii Jarosław Kaczyński – oraz inne ugrupowania prawicowe. 

Krzysztof Matyjaszczyk prezydentem Częstochowy był 16 lat. Został nim w 2010 r. w przedterminowych wyborach po odwołaniu w referendum prawicowego prezydenta Tadeusza Wrony. Reelekcję w kolejnych wyborach na prezydenta Częstochowy Matyjaszczyk uzyskał w 2014 r. (w II turze), 2018 (w I turze) i 2024 r. (w II turze).

Ma 52 lata, z wykształcenia jest inżynierem budownictwa po Politechnice Częstochowskiej, skończył podyplomowe studia z zarządzania. Działał w organizacjach studenckich i Federacji Młodych Socjaldemokratów, w 1999 r. wstąpił do Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD). W 2002 i 2006 r. był wybierany na radnego. W 2007 r. w przedterminowych wyborach dostał się do Sejmu z listy lewicy. W 2008 r. został członkiem komisji śledczej ds. nacisków na służby specjalne. 

Źródło: Logo PAP

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..