„Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego przesłanka psychiatryczna była używana przez lekarzy w polskich szpitalach do tego, żeby pomagać kobietom, po prostu” – powiedziała Katarzyna Kotula. Minister ds. równości potwierdziła w ten sposób, że uzyskiwanie zaświadczenia od psychiatry to sposób na naciągnięcie przepisów.
Kotula wystąpiła w audycji radia RMF. Prowadząca w tonie krytyki wskazała, że kobiety w ciąży są odsyłane, kiedy chcą dokonać aborcji, choć rządząca od kilku lat koalicja obiecywała zmianę ustawy aborcyjnej. Z odpowiedzi minister jasno wynika, że rząd forsował aborcję, pomimo obowiązującego prawa.
„Ponieważ wiedzieliśmy, że nie dojdzie do zmiany prawa, jeśli chodzi o liberalizację prawa aborcyjnego, to poprzednia ministra zdrowia Izabela Leszczyna wydała wytyczne – przypomniała Kotula. – Wytyczne wydał także wtedy minister sprawiedliwości Adam Bodnar i te wytyczne obowiązują ponad dwa lata. One rzeczywiście na początku tą sytuację pacjentek bardzo poprawiły”.
Chodzi o wytyczne, zgodnie z którymi szpitale mają obowiązek przeprowadzić aborcję na podstawie pojedynczego zaświadczenia od psychiatry, a zlecanie dodatkowego badania może być uznane za odmowę wykonania świadczenia medycznego. Efektem tych wytycznych są wysokie kary finansowe nakładane na placówki, gdzie aborcji nie wykonano. Ponad pół miliona zł kary miało zapłacić Pabianickie Centrum Medyczne. 208 tys. zł to kara dla Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, gdzie nie zabito chłopca nazwanego przez media Felkiem (zginął później w Oleśnicy). Kilkusettysięczne kary dotknęły także kilku innych szpitali.
Kotula : "przed polskimi szpitalami grasują dzisiaj terroryści"p pic.twitter.com/NMhl1yWrRR
— Fakty RMF FM (@RMF24pl) 28 października 2026
Katarzyna Kotula potwierdziła też podnoszony przez obrońców życia zarzut, że zaświadczenia od psychiatrów służą jako pretekst do aborcji. Na podstawie takich dokumentów ginie w ostatnich latach 80-90 proc. dzieci zabijanych przed narodzeniem.
„Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego przesłanka psychiatryczna była używana przez lekarzy w polskich szpitalach do tego, żeby pomagać kobietom, po prostu” – powiedziała Kotula.
Protesty są skuteczne
Członkini rządu nazwała działaczy pro-life „terrorystami”. Potwierdziła jednocześnie, że pikiety i różańce przed szpitalami przynoszą efekty.
„Przed polskimi szpitalami grasują dzisiaj terroryści – powiedziała minister. – Tacy terroryści, jak Kaja Godek, jak jej fundacja, jak Grzegorz Braun, którzy próbują zastraszyć szpitale, zastraszyć dyrekcje szpitala, zastraszyć samorząd i w efekcie sytuacja wygląda dzisiaj tak, że polscy lekarze pracujący w tych polskich szpitalach zaczynają się bać wykonywać aborcje”.
Źródło: x.com
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.