Prof. Piotrowski: ślubowanie Berka nie wywołało skutków prawnych. „Nie jest sędzią TK”

Maciej Berek pozostaje sędzią elektem Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ nie złożył ślubowania wobec prezydenta – ocenił konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski. Jego zdaniem uroczystość zorganizowana w Sejmie nie wywołała skutków prawnych, a wątpliwości budzi także sposób zweryfikowania kwalifikacji kandydata.

Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, został we wrześniu wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W środę, 14 października, złożył ślubowanie w Sejmie w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego i notariusza.

Prezydent Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. Berek przekazał następnie do Kancelarii Prezydenta dokument potwierdzający złożenie ślubowania.

„Nie jest sędzią, jest sędzią elektem, to znaczy został wybrany przez Sejm, ale ślubowania wobec prezydenta nie złożył” – powiedział prof. Ryszard Piotrowski na antenie Radia Wnet, pytany o status Berka.

Konstytucjonalista podkreślił, że należy odróżnić wybór sędziego przez Sejm od złożenia ślubowania. Zgodnie z ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego ślubowanie powinno zostać złożone wobec prezydenta.

Piotrowski powołał się również na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 18 grudnia 2025 r., dotyczący kryzysu wokół obsady TK w 2015 r. Jak wskazał, w uzasadnieniu orzeczenia znalazło się stwierdzenie, że trzej prawidłowo wybrani wówczas sędziowie, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, nie mogli objąć stanowisk.

Wątpliwości dotyczą także kwalifikacji

Profesor zakwestionował również sposób sprawdzenia, czy Berek spełnia ustawowe wymagania zawodowe stawiane kandydatom do Trybunału. Wątpliwości dotyczą m.in. udokumentowania odpowiedniego stażu pracy w zawodzie radcy prawnego. Zdaniem Piotrowskiego Sejm powinien zweryfikować spełnienie wymaganych kryteriów, a nie poprzestawać na oświadczeniu kandydata.

Ekspert krytycznie ocenił także przeprowadzenie ślubowania w Sejmie. W jego opinii marszałek Sejmu nie ma uprawnień do zastąpienia prezydenta przy tej czynności, a spór kompetencyjny dotyczący procedury pozostaje nierozstrzygnięty.

Pytany, czy sytuację należy określać mianem „zamachu stanu”, Piotrowski zaapelował o powściągliwość w formułowaniu ocen.

„Poczekajmy, oszczędzajmy wielkie słowa, one mogą się jeszcze przydać” – powiedział.

Rząd powołuje się na opinię Komisji Weneckiej

Odmienne stanowisko prezentują przedstawiciele rządu, którzy powołują się m.in. na opinię Komisji Weneckiej. Dopuszcza ona w wyjątkowych okolicznościach rozwiązanie zastępcze w sytuacji, gdy głowa państwa odmawia przyjęcia przyrzeczenia od wybranego sędziego lub zwleka z tą czynnością.

Prezydent Karol Nawrocki zakwestionował skuteczność ślubowania Berka. Z kolei prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania stanowiska prezydenta w sprawie uroczystości lub rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego.

W kwietniu br. prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów. Była to reakcja na złożenie ślubowania przez sędziów w Sali Kolumnowej Sejmu bez udziału głowy państwa.

„Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem RP, a jeśli nie dokonał tej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK” – oświadczył Nawrocki, pytany o status Berka. Dodał, że Trybunał będzie nadal działał w takim składzie, w jakim – jego zdaniem – konstytucyjnie funkcjonuje.

Źródło: Radio Wnet, dorzeczy.pl

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »