Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa" – mówi s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.
Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego.
27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
Modlitwa na czas wojny
„Koronka bardzo szybko zaczęła docierać do ludzi poprzez obrazki Jezusa Miłosiernego, na odwrocie których drukowano tekst modlitwy. Jeszcze przed II wojną światową wydawano też małe modlitewniki, dzięki którym Koronka trafiała do coraz szerszego grona osób" – mówi Vatican News s. Gaudia Skass.
Paradoksalnie do jej dalszego rozpowszechnienia przyczynił się dramat wojny. „To był taki czas, kiedy ludzie bardzo szukali nadziei, pomocy i ta modlitwa nagle przynosiła im dużo pocieszenia, dodawała sił" – wskazuje. Jak dodaje, zachowały się także świadectwa ludzi, którym w czasie wojny Koronka „dosłownie ratowała życie".
Papieże i Miłosierdzie
W kolejnych dziesięcioleciach kult Bożego Miłosierdzia rozwijał się na świecie, a szczególne znaczenie miał pontyfikat św. Jana Pawła II. „To jest jego olbrzymia zasługa" – podkreśla s. Gaudia.
W kontekście samej Koronki rozmówczyni Vatican News wspomina również Papieża Franciszka i inicjatywę „Misericordina" – pudełeczka stylizowanego na opakowanie lekarstwa, zawierającego m.in. różaniec i obrazek z tekstem Koronki. „Papież Franciszek w mojej pamięci jest zapamiętany jako promotor Koronki" – dodaje.
Siła Koronki
Według s. Gaudii wyjątkowość modlitwy nie wynika jedynie z jej prostoty. „Myślę, że siła Koronki głównie tkwi w tym, że podyktował ją sam Jezus" – mówi. Jak zaznacza, w „Dzienniczku" św. Faustyny wielokrotnie pojawia się przypomnienie o mocy tej modlitwy i łaskach, które mogą być przez nią wypraszane.
„Ta modlitwa w swojej istocie, w swoim teologicznym przekazie odwołuje się do samego centrum Ewangelii – do miłosiernej miłości Boga objawionej w Misterium Paschalnym, w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa" – wyjaśnia.
Dla s. Gaudii Koronka jest przede wszystkim modlitwą nadziei. „Każdy mój upadek woła po prostu o miłosierdzie Boga, a Bóg jest tym, który to miłosierdzie chce mi okazywać" – mówi.
W niemal każdym języku
Dokładnej skali rozpowszechnienia Koronki nie sposób dziś określić. „To jest w ogóle nie do zbadania, bo ta skala jest tak olbrzymia" – przyznaje s. Gaudia Skass. Jak zauważa, modlitwę tłumaczono nie tylko na języki narodowe, ale również na liczne lokalne dialekty. Siostra z klasztoru w krakowskich Łagiewnikach żartobliwie zauważa, że łatwiej byłoby dziś wskazać języki, na które Koronka nie została jeszcze przełożona.
„Koronka jest przetłumaczona na wszystkie języki, o których ja kiedykolwiek słyszałam, także na wiele dialektów" – mówi. Dużą rolę odegrali w tym misjonarze. „Koronka dotarła nawet do niewielkich społeczności, małych grup etnicznych, które posługują się własnymi lokalnymi językami czy dialektami. Czasem mówi nimi zaledwie garstka ludzi, ale oni też modlą się słowami Koronki. To naprawdę zadziwiające, jak daleko dotarła ta modlitwa" – zaznacza.
Transmisja na cały świat
Skalę kultu pokazują również codzienne transmisje modlitwy z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Koronkę transmituje kilka stacji telewizyjnych, w tym jedna ogólnopolska i jedna wileńska, kilkanaście rozgłośni radiowych. Z krakowskim sanktuarium można łączyć się także za pośrednictwem YouTube'a, dziewięciu stron internetowych, również zagranicznych oraz aplikacji Faustyna.pl.
„Ciężko to zliczyć, ale średnio tylko w samym TVP na modlitwie z nami łączy się około 400–500 tysięcy osób dziennie, w dzień powszedni" – podaje s. Gaudia.
Jak dodaje, według docierających do niej szacunków łączna liczba uczestników codziennej modlitwy może sięgać nawet około miliona osób.
Źródło: vaticannews.va/pl
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.