„Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw” – oświadczył prezydent.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Ma to być sposób na sfinansowanie obniżki cen paliw. Prezydent zapowiedział też, że skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej. Tymczasem jednak ustawa będzie obowiązywać.
Miało być po 5,19
Prezydent wygłosił orędzie w czwartek wieczorem. Odniósł się do kwestii rekordowych cen paliw na stacjach benzynowych. Jak mówił, z wysokimi cenami i rosnącymi kosztami życia zmagają się obecnie m.in. rolnicy, rodziny czy firmy transportowe.
Wszyscy pamiętamy te kampanijne obietnice: tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19. Obecny premier przekonywał, że wie jak to zrobić i że to jest jedna, prosta decyzja, że wystarczy obniżyć podatek VAT - Prezydent RP @NawrockiKn. pic.twitter.com/y0YdzYBoyR
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 1 października 2026
Prezydent skrytykował dotychczasową politykę rządu ws. cen paliw.
„Od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają doprowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy kampanijne obietnice: tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19 zł za litr. Obecny premier przekonywał, że wie, jak to zrobić, że to jedna prosta decyzja – wystarczy obniżyć podatek VAT. Dziś jednak tych prostych decyzji nie może podjąć, a zamiast tego zasłania się ustawą” – stwierdził Nawrocki.
Prezydencka ustawa
Jego zdaniem, rząd prowadzi obecnie polityczny spektakl polegający na przerzucaniu odpowiedzialności za ceny paliw na prezydenta.
„Pierwszą rządową ustawę dotyczącą nowego podatku paliwowego skierowałem do kontroli konstytucyjnej. (...) W kolejnym kroku widząc, że rządzący nie chcą wdrożyć obniżki cen paliw zaproponowałem rozwiązanie, które byłoby dobre dla budżetu i skuteczne w obniżaniu cen. Przedstawiłem ustawę obniżającą marżę, czyli zyski koncernów paliwowych” – mówił Nawrocki. Dodał, że ten projekt znajduje się w sejmowej zamrażarce.
Zamiast obniżania cen, rząd woli zarabiać na podatkach od paliw, bo olej napędowy po 9 złotych to więcej pieniędzy w budżecie z VAT–u i większy zysk dla Orlenu, który potem wypłaci ministrowi finansów solidną dywidendę - Prezydent RP @NawrockiKn. pic.twitter.com/qGDR8fNVY2
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 1 października 2026
Odpowiedzialność rządu
Według prezydenta, rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.
Rząd w ciągu 4 lat zwiększa nasze zadłużenie o ponad bilion złotych. To ponad 26 tysięcy złotych długu na każdego Polaka - Prezydent RP @NawrockiKn. pic.twitter.com/PAfU16ItKi
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 1 października 2026
„Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw” – oświadczył prezydent.
Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”.
„Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw” – powiedział Karol Nawrocki.
Dodał, że rząd zwiększył zadłużenie Polski o średnio 26 tys. zł na osobę.
Działa wstecz
Jednocześnie prezydent zapowiedział, że skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej. Podkreślił, że nie wycofuje swoich zarzutów co do konstytucyjności ustawy.
Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa. Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował - Prezydent RP @NawrockiKn. pic.twitter.com/seLhDQ8oMb
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 1 października 2026
Według formułowanych wcześniej przez prezydenta zarzutów ustawa jest niekonstytucyjna, a jej przepisy łamią zasadę „lex retro non agit”, czyli niedziałania prawa wstecz, ponieważ opodatkowują zyski firm uzyskane przed wprowadzeniem przepisów. Rząd wskazuje, że regulacja stanowi reakcję na nieprzewidywalne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i mieści się w dopuszczalnych granicach wyjątku od zasady retroaktywności.
W czwartkowym orędziu Nawrocki podkreślił też, że środki z zysków wynikających z wejścia w życie ustawy powinny trafić m.in. do polskich rolników.
„Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji” – powiedział prezydent.
„Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. Zamiast nieudanej protezy musi powstać system gwarantujący niższe ceny na stacjach” – podkreślił Nawrocki.
Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw -… pic.twitter.com/7AX8v4a9Q0
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 1 października 2026
Wojna o wszystko
Prezydent zapewnił też, że „nie chce Polski nieustannej wojny politycznej”.
„Nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury. Nie interesują mnie polityczne szachy. Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo” – powiedział Nawrocki.
Jak dodał, jest przekonany, że Polska może wyjść z obecnych trudności jeszcze silniejsza.
„Będzie to możliwe szybko, jeśli rząd przestanie zajmować się polityczną wojną, a ponownie zajmie się tym, do czego został powołany. Jutro musi być lepsze” – podkreślił.
Prezydencki projekt ustawy zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej. Ma to pozwolić na obniżenie – w ramach kolejnej odsłony rządowego programu „Ceny Paliw Niżej” – cen paliw na stacjach benzynowych, które m.in. w obliczu trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu osiągają obecnie rekordowe poziomy.
Źródło: 